Ciąża i dziecko 6 maja 2021

Jak oduczyć dziecko smoczka? Jest na to kilka sprawdzonych sposobów

Jak oduczyć dziecko smoczka to pytanie, które każdego dnia zadaje sobie wielu rodziców. Oczywiście najlepiej byłoby dziecka do smoczka nie przyzwyczajać wcale, ale jak wiadomo, są dzieci, które wyjątkowo potrzebują takiego uspokajacza.

Pediatrzy podkreślają, że o ile podawanie dziecku smoczka z uzasadnionej potrzeby jest zrozumiałe, o tyle noszenie przez starszego maluszka smoczka w buzi przez cały dzień jest dla niego szkodliwe. Ssanie smoczka przez długi czas może powodować problemy ze ssaniem piersi, a także wady zgryzu poprzez deformacje ząbków. Wiadomo także, że często  dzieci, które zbyt długo ssały smoczek, mają więcej problemów z nauką mowy i mówią mniej wyraźnie od tych, które smoczka nie miały, lub odstawiły go wcześnie. 

Kiedy oduczyć dziecko ssania smoczka?

Przez kilka pierwszych miesięcy życia odruch ssania u niemowlęcia jest naprawdę silny, ale wraz z upływem czasu słabnie. Dobry moment nadchodzi już w okolicach 6 miesiąca życia, kiedy odruch ssania nie jest już tak silny jak na początku, a maluszek rozwija się wtedy bardzo szybko. Interesuje go teraz więcej rzeczy i jest duża szansa na to, że łatwiej będzie mu zapomnieć o smoczku, gdy wokół tyle ciekawych rzeczy się dzieje. Zdecydowanie niedobrze jest, gdy dwulatek jeszcze biega z uspokajaczem w buzi. Im starsze dziecko, tym może być trudniej o zmianę ugruntowanego nawyku.

Jak oduczyć dziecko ssania smoczka?

Jeśli już podejmiecie decyzję o tym, że nadeszła pora rozstania malucha ze smoczkiem, to trzeba konsekwentnie zabrać się do pracy. 

Na początku zastosujcie metodę małych kroków. Chowajcie smoczek wtedy, gdy dziecko jest zajęte czymś ciekawym, na przykład w trakcie zabawy, czytania książeczki, spaceru, czy też wizyty babci. Dziecko nie musi i nie powinno mieć cały czas w buzi uspokajacza. Smoczek można podać wtedy, kiedy jest to konieczne, na przykład przed snem, jeżeli maluch mocno marudzi, bo czuje się ze smoczkiem pewniej. Złotą zasadą jest podawanie smoczka wyłącznie w chwilach kryzysu, kiedy już naprawdę nic innego nie podziała.

Koniecznie znajdźcie dla dziecka inny pocieszacz, jakąś fajną alternatywę – maskotkę, kocyk, szumiąca przytulankę, która zwróci uwagę dziecka i która pozwoli na przytulenie, ukojenie.

Wielu rodziców proponuje także dziurawienie smoczków, lub odcinanie silikonowego czubka, by dziecko miało problem z jego zasysaniem. Jest duża szansa na to, że dziecko samo taki smoczek odrzuci, a jeżeli pod ręką nie będzie kolejnego, to problem może się sam rozwiązać.

Starszym dzieciom można zaproponować ciekawe książeczki o “odsmoczkowaniu”, które  przedstawiają bohaterów przechodzących ten ważny etap. Starszak, który już zaczyna coraz więcej rozumieć, zapewne z ciekawością przyjrzy się postępowaniu bohatera i podobnie jak on, może nie chcieć już ssać smoczka.

Niektórzy stosują też restrykcyjną metodę, czyli po prostu pewnego dnia wyrzucają wszystkie smoczki i konsekwentnie nie kupują nowych. Ten sposób jest skuteczny, ale trzeba wziąć pod uwagę, że bunt dziecka będzie bardziej niż pewny. Maluch może nie zrozumieć, co się stało z jego “przyjacielem”, który nagle zniknął. 

Odstawienie dziecka od smoczka jest dla niego rzeczą naprawdę dużą i może być przykrym doświadczeniem. Dlatego warto uzbroić się w cierpliwość pamiętać o tym, że dziecko ma prawo do gorszych dni, i z wyrozumiałością podejść do całego procesu. Najważniejsze jest zachowanie spokoju i konsekwencja w działaniu, a wtedy “odsmoczkowanie” zakończy się powodzeniem. A jak już maluch ostatecznie rozstanie się ze smoczkiem, wspólnie to uczcijcie – zarówno dzieciom, jak i rodzicom, należy się nagroda :)

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Rozwój 5 maja 2021

S jak samodzielność, czyli zadania i „obowiązki” domowe dzieci

Samodzielność i zaradność to właściwie podstawowe cechy, jakie powinniśmy wpoić swoim dzieciom, by potrafiły sprostać różnorodnym zadaniom i trudom dnia codziennego. Jednak czasem zdarza nam się o tym zapominać, albo ulegamy pośpiechowi i zamiast pozwalać dzieciom na  swobodę w działaniu, na popełnianie błędów, dzięki którym się uczą, często wyręczamy je, bo tak jest szybciej.

Szybciej, ale też zdecydowanie spokojniej i czyściej, prawda?! 😊

Nie ma się więc co dziwić, że wiele dzieciaków nie potrafi poradzić sobie z prostymi czynnościami i nie pomaga w licznych domowych obowiązkach. To z kolei często bywa powodem naszych frustracji i kłótni, zarówno z dziećmi, jak i współmałżonkiem, bo przecież nasze emocje „musimy” na kimś wyładować… 😉

Trzeba więc jasno sobie powiedzieć, że pośpiech jest naszym przeciwnikiem, zaś cierpliwość, sprzymierzeńcem i to na wagę złota. Koniecznie musimy przeorganizować plan dnia, tak by uwzględnić w nim czynny udział dzieciaków, uzbroić się w stoicyzm, przygotować zapas melisy i może przyodziać okulary, które przesłonią nieco niedoskonałości, jakie pozostawiają po sobie młodociani… 😉

Na początek dobrze byłoby ustalić wraz z dziećmi, co powinny robić samodzielnie np. ubierać się i sprzątać po sobie, chociażby zabawki oraz jakie dodatkowe zadania chcą i mogą wykonywać np. ścierać kurz czy opróżniać zmywarkę. Pamiętajcie przy tym, by nie wyręczać dzieci i nie krytykować, jeśli coś nie będzie im wychodzić.

Miejcie też na uwadze fakt, że dzieci najchętniej i najłatwiej uczą się poprzez zabawę oraz naśladownictwo, dlatego dawajcie im dobry przykład, zachęcajcie do działania i nie nadużywajcie słowa – obowiązek 😉

Jeśli zastanawiacie się, od czego zacząć, przygotowałam małą ściągę, w której znajdziecie podpowiedzi, jakie zadania można podsuwać dzieciom, czego od nich oczekiwać, mając na względzie ich wiek.

Zadania dla dzieci w wieku 2-3 lata

– ubieranie i rozbieranie się,

– mycie rąk i zębów, mycie podczas wieczornej kąpieli całego ciała,

– szczotkowanie włosów,

– nauka korzystania z toalety,

– odkładanie zabawek na miejsce, układanie książek na półkach – oczywiście tam, gdzie dziecko swobodnie dosięgnie, nie mówię tu o wspinaniu się na wysoki regał,

– sprzątanie po sobie po posiłku – wynoszenie swoich naczyń do kuchni, zbieranie jedzenia, które spadło na stół czy podłogę.

 Zadania dla dzieci w wieku 4-5 lat

Wszystkie wymienione wcześniej czynności plus:

– ścielenie łóżka,

– parowanie i składanie skarpetek,

– nakrywanie do stołu,,

– przygotowywanie prostych posiłków np. nasypywanie płatków i dodawanie do nich mleka, czy jogurtu, albo smarowanie pieczywa masłem i układanie na nim sera/wędlinę/pokrojone warzywa itp.,  

– ścieranie kurzu z mebli,

– zamiatanie śmieci na szufelkę,

– karmienie zwierząt domowych,

– rozpakowywanie zakupów.

 Zadania dla dzieci w wieku 5-6 lat

Wszystkie wymienione wcześniej czynności plus:

– nauka wiązania butów,

– wybieranie ubrań odpowiednich do pogody,

– nalewanie napoju do kubka,

– sprzątanie po posiłku (wynoszenie naczyń do kuchni, wyrzucanie resztek do śmieci itp.)

– segregowanie śmieci,

– zamiatanie podłogi,

– wkładanie i wyciąganie naczyń ze zmywarki,

– wyciąganie prania z pralki,

– ściąganie prania z suszarki,

– segregowanie ciuchów na brudne i czyste, wynoszenie ich do prania,

– pomaganie rodzicom w gotowaniu i pieczeniu np. odmierzanie składników, wsypywanie, wlewanie, mieszanie itp. a na koniec oczywiście oblizywanie słodkich łyżek i misek 😉

 Zadania dla dzieci w wieku 7-9 lat

Wszystkie wymienione wcześniej czynności plus:

– wiązanie butów,

– obieranie warzyw i owoców,

– przygotowanie prostych posiłków na ciepło np. ugotowanie jajka, podgrzanie parówki,

– podlewanie roślin doniczkowych i/lub w ogrodzie,

– układanie czystych ubrań w szafie,

– sortowanie prania według kolorów,

– pomoc w sprzątaniu samochodu np. odkurzanie resztek jedzenia,

 Zadania dla dzieci w wieku 10+

Wszystkie wymienione wcześniej czynności plus:

– mycie podłóg,

– pomaganie w sprzątaniu łazienki i kuchni,

– pomoc w przygotowywaniu obiadu dla całej rodziny,

– grabienie liści lub skoszonej trawy,

– pomoc w koszeniu trawy,

– pomoc w myciu samochodu,

– wyrzucanie śmieci,

– robienie drobnych zakupów,

– mycie luster,

– pomoc w opiece przy młodszym rodzeństwie,

– proste prasowanie – nie mam tutaj na myśli tego, aby dzieci prasowały ciuchy dla całej rodziny, ale np. żeby wyprasowały czasem swój t-shirt, po to, by uczyły się obsługi żelazka i były świadome tego, że to nie jest zadanie tylko dla mamy, czy ogółem dla kobiet, 

– nastawianie prania – j.w. dzieci, powinny uczyć się obsługi domowego sprzętu. Szczególnie chłopcy, by nie dorastali w przeświadczeniu, że to zadania dla dziewczynek/kobiet. 

– pomoc w drobnych naprawach, wymiana przepalonej żarówki, obserwowanie i pomaganie tacie przy zmianie opon w samochodzie, czy czynnościach konserwujących rower/auto itp.  

Nie zapominajcie, aby w tej drodze do samodzielności wspierać dzieci, tzn.:  pomagać im, podpowiadać, jeśli nie wiedzą, jak coś należy zrobić, cierpliwie czekać, aż się nauczą i nabiorą wprawy, a także chwalić i dziękować za pomoc. 😊

Pamiętajcie też o tym, że każde dziecko jest inne. Przedstawione powyżej zadania to tylko propozycja, którą możecie dowolnie modyfikować. Najważniejsze jest to, aby zachęcać dzieci do działania.

 

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
marie
marie
6 miesięcy temu

W kuchni wisi duża tablica, na której rozpisujemy plan tygodnia. Dzieciaki dostają obowiązki adekwatne do wieku jak sprzątanie po kocie, karmienie go, opróżnianie roomby, podlewanie kwiatów i oczywiście pilnowanie porządku w swoim pokoju. Dyscyplina daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa.

Lama Express – czyli popularny chińczyk w nowym wydaniu

Lama Express to klasyk, jeśli chodzi o planszówki, do złudzenia przypomina bowiem popularnego chińczyka, tyle że w nowym wydaniu. I tutaj śmiało mogę powiedzieć, że ta wersja jest według mnie ciekawsza i atrakcyjniejsza (dla oka).

Przede wszystkim plansza nie jest zwykłym kawałkiem tektury, z wyrysowaną kanciastą ścieżką, po której poruszają się proste, niczym niewyróżniające się pionki. Lama Express zabiera nas w podróż dookoła świata, toteż płytka przedstawia (w dużym uproszczeniu) cztery kontynenty: Europę, Azję, Amerykę i Afrykę – dzięki czemu jest bardzo kolorowa.

Poza tym mamy na niej wytyczoną (wyżłobioną) trasę kolejową, po której poruszają się dwa kartonowe pociągi. Zaś klasyczne pionki, zastąpiły kolorowe figurki przedstawiające sympatyczne lamy, które z marszu skradły serca moich dzieci 😊

Cel gry jest w zasadzie taki sam jak w Chińczyku – należy okrążyć wszystkimi pionkami, czyli lamami, planszę i odstawić zwierzaki do domu. Różnica jest jednak taka, że nie musimy ich przestawiać pojedynczo i po kolei – najpierw jeden pionek do domu, później drugi – możemy bowiem, przy odrobinie szczęścia, przewozić pociągami więcej zwierzątek na raz.

Jednak aby lama mogła wsiąść do pociągu lub z niego wysiąść, wagon kolejki musi być ustawiony w specjalnie wyznaczonych (strzałkami i trójkątami) miejscach. Jeśli nie uda nam się zatrzymać wagonika przy danym trójkącie, zwierzę będzie krążyło dookoła tak długo, aż w końcu zatrzymamy ekspres w odpowiednim punkcie.

Do określania miejsca zatrzymania pociągu służy kostka z kolorowymi kropkami, odpowiadającymi barwom na planszy. Jeśli na przykład rzucę kostką i wypadnie kolor pomarańczowy, wówczas jeden z dwóch pociągów (dowolnie przeze mnie wybrany) przesuwam tuż przed pole w kolorze pomarańczowym. 

Pociągi poruszają się tylko do przodu, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Jeśli sytuacja nam na to pozwoli, za jednym zamachem możemy wypuścić do domu więcej niż jedną lamę. Wygrywa ten, kto jako pierwszy przewiezie  dookoła świata i umieści wszystkie swoje zwierzaki w jego budynku.

Gra przeznaczona jest dla dwóch do czterech osób, w wieku (mniej więcej) od pięciu lat wzwyż – choć ciut młodsze z drobną pomocą, też dadzą radę 😊 Sama rozgrywka zajmuje około dwudziestu minut, a więc w sam raz na małą przerwę w innych zabawach, czy obowiązkach. Jednak (w naszym przypadku) na jednej rundzie nigdy się nie kończy, Pola i Stasiu zawsze chcą jeszcze i jeszcze! 😊

A gdy w końcu mówię – basta! – oni wyciągają kolorowe lamy i bawią się nimi w inny sposób 😊 Tak więc pionki z pewnością zasługują na najwyższą ocenę, moje dzieci obdarzyły je dużą sympatią. Choć z drugiej strony muszę je przez to bardzo pilnować, by się nie pogubiły… 😉

Reasumując, gra jest prosta i zrozumiała nawet dla przedszkolaków. Idealnie nadaje się na szybkie rozgrywki. Szkoda tylko, że nie ma bardziej kompaktowego opakowania, które dałoby się zmieścić w niewielkim plecaku, czy torebce i zabierać w różne miejsca, gdzie może powiać nudą.  Zawartość pudełka to tylko malutkie figurki zwierząt, kostka, dwa płaskie tekturowe pociągi i plansza, myślę więc, że można byłoby zamknąć to wszystko w mniejszym kartoniku.

Niemniej gra jest fajna, zdecydowanie ciekawsza niż zwykły chińczyk, więc jeśli szukacie czegoś w tym stylu – z prostymi zasadami – Lama Express będzie dobrym wyborem 😊 

Liczba graczy: 2-4
Wiek: 5+
Czas gry: około 20 minut
Wydawca: Piatnik

 

Dziękuję wydawnictwu Piatnik za przekazanie recenzenckiego egzemplarza gry.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close