Pielęgnacja 28 kwietnia 2015

19 sposobów na kolkę niemowlęcą

Kolka niemowlęca – źródło nieprzespanych nocy i rozdzierającego krzyku dziecka. Najczęściej pojawia się wieczorem i trwa kilka godzin, dotyczy dzieci w pierwszym półroczu życia.

Zdania co do źródła kolki są podzielone i wahają się między poglądem, że kolka to skutek nagromadzenia się gazów w niedojrzałym układzie pokarmowym, a teorią, że wieczorny płacz to nic innego jak odreagowanie nadmiaru bodźców przez rozwijający się układ nerwowy naszego maluszka. Co by to nie było trzeba sobie z tym poradzić, dlatego zebrałam dla Was garść sprawdzonych sposobów na kolkę.

  1. Masaż brzuszka dziecka zgodnie z ruchem wskazówek zegara.
  2. Układanie dziecka jak najczęściej w pozycji „na brzuchu”. Dzieci nie bardzo to lubią, no chyba, że położymy je na sobie (np. na swoich kolanach, na których oprze się brzuszek malucha) i będziemy delikatnie masować plecki.
  3. Herbatka koperkowa lub rumiankowa.
  4. Umiejętne przystawianie do piersi – ważne, gdyż źle przystawiony maluch połyka powietrze.
  5. W przypadku dzieci karmionych butelką – dobór odpowiedniej butelki lub smoczka, najlepiej z odpowietrzaczem.
  6. Ciepły okład na brzuszek – może to być świeżo uprasowana pieluszka, termoforek lub… Mr B!
  7. Jazda samochodem! – ma zbawienny wpływ na cierpiące niemowlę.
  8. Jak najwięcej przytulania, kołysania, głaskania – pomocna może być chusta do noszenia dziecka.
  9. Lekkostrawna oraz pozbawiona ostrych i kwaśnych potraw dieta matki karmiącej piersią.
  10. Po konsultacji z lekarzem podanie dziecku medykamentów zwalczających kolkę – zazwyczaj można je podawać niemowlętom, które ukończyły pierwszy miesiąc życia.
  11. Kanka doodbytnicza – brzmi strasznie ale nie ma się czego bać, pomaga usunąć nadmiar gazów z brzuszka.
  12. Ogrzewanie brzuszka dziecka suszarką do włosów – dodatkowym atutem jest szum suszarki, który ma magiczną moc uspokajania dzieci.
  13. Ciepła kąpiel.Pamiętajmy, że dzieci kąpiemy w wodzie o temperaturze 37 stopni. Jeśli nie mamy termometru wodę można sprawdzić łokciem, jeżeli nie odczuwamy ani chłodu ani wyraźnego ciepła to woda jest ok.
  14. Jeżeli piersi mamy produkują dużo mleka może być tak, że w pierwszym momencie karmienia wytryskuje ono z dużą siłą, a maluch nie nadążając połykać połyka również powietrze. W takiej sytuacji należy przed karmieniem odciągnąć nieco mleka z piersi.
  15. Tradycyjne “odbijanie” czyli noszenie dziecka aż sobie ładnie beknie ;) Położna radzi by nosić dziecko pięć minut poklepując pupkę, następnie na pięć minut odłożyć i tak przez czterdzieści minut.
  16. Zapewnienie dziecku minimum godzinę przed snem warunków do wyciszenia się – zaciemniony pokój, łagodne światło lampki, cisza lub delikatna muzyka w tle. Taka atmosfera pozwoli na spokojne odreagowanie wrażeń całego dnia bez niepotrzebnego krzyku.
  17. Niezbyt “poprawna politycznie” ale czasem skuteczna metoda to podanie dziecku smoczka do ssania.

I na koniec dwa sposoby, które niejako sama wypróbowałam:

  1. Ograniczenie wołowiny – nie wiem ile w tym prawdy, ale nie jadłam.
  2. Siemię lniane – pewna moja znajoma, obecnie babcia niezliczonej ilości wnuków opowiadała mi, że jak jej dzieci i wnuki płakały to gotowała „lekkie siemię lniane” i podawała do picia. Przyznam się, że ja nie miałabym odwagi czegoś takiego zrobić, ale siemię sama piłam ze względu na moje problemy gastryczne, i chyba to wystarczyło, bo Duśka kolek nie miała ;)

12
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
kiciaAnia MariaAntoninasoniaEla Kwiatkowska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kamila Chrzanowska
Gość

Mamy kolki straszliwe. Od 16 do 20 zawsze! Przez skaze i refluks moja pediatra twierdzi, po podaniu leków na refluks trochę się młoda uspokoila, Ale kolki nadal są :( wcześniej całe dnie krzyczała, po diagnozie i lekach krzyczy ” tylko ” od 16 do 20, całe szczęście noce mamy spokojne z pobudka na mleczko o 3 I 6

Edyta Skrzydło
Gość

Oj niestety ze starszym straszne kolki, pomógł lek robiony papaweryna + belladonna,( chyba tak to się pisze :-)) a z młodszym Debridat poradził sobie :-)

Milena Kamińska
Gość

Nie było żadnych kolek ale uwazałam co jem kladłam na brzuszku, po jedzeniu zawsze musiało się odbić

Edyta Skrzydło
Gość

Przy młodszym pomógł bardzo syropek Debridat plus Termoforek…

marta nowik
Gość
marta nowik

warto znaleźć przyczyne kolki, bo nie zawsze jest ta sama, u mojej córki np za kolka stała nietolerancja laktozy, pomogly krople kolaktaza

Gosiaczek
Gość
Gosiaczek

My probowalismy termoforu, suszarki, masazu, kropelek na kolke jelitowa, ale okazalo sie, ze jest to kolka spowodowana nietolerancja laktozy, po podaniu kolaktazy wkonu kolki minely.

Kinga Malczewska
Gość
Kinga Malczewska

Mojej córci też pomogły te kropelki. Kolki były bardzo męczące, pojawiały się prawie codziennie. Kolaktaza jest świetnym sposobem na kolki spowodowane nietolerancją laktozy :)

Ela Kwiatkowska
Gość
Ela Kwiatkowska

Ale to pediatra Wam je zalecił, robiłyscie dzieciom jakies badania?

sonia
Gość
sonia

Ja za radą naszej pani pediatry daję synkowi kropelki acidolac baby, bo to reguluje florę bakteryjną i wpływa kojąco na kolki. I rzeczywiście teraz kolki już mu tak nie dokuczają

Antonina
Gość
Antonina

U mojej dwójki sproawdzily sie Viburcol i probiotyki (chyba bioagia). Trzeba dawac codziennie, to wtedy nie bedzie kolek.

Ania Maria
Gość
Ania Maria

Ja ze wszystkich specyfików dostępnych na rynku zdecydowanie najbardziej polecam niemiecki Lefax Pump-Liquid produkowany przez Bayer. Niebo a ziemia między tym a naszymi polskimi preparatami.

kicia
Gość
kicia

u nas też kolki to była totalna masakra. Ale od paru dni jest poprawa, bo zaczęliśmy młodej podawać kropelki acidolac z bakteriami kwasu mlekowego,żeby florę jelitową ustabilizować i najwyraźniej to działa, bo kolki są o wiele słabsze

Dom 25 kwietnia 2015

Dziecko zawsze ryczy, gdy je zostawiam … w aucie

Sezon letni czas zacząć od pozostawienia dziecka w szczelnie zamkniętym aucie. Przecież tak niewiele potrzeba, zaledwie kilkanaście minut by dziecku w rozgrzanym samochodzie wysiadły nerki i mózg. Kiedy jego temperatura ciała wzrośnie do 41,6 stopnia  nic już nie da się zrobić. A jednak kolejny raz nieodpowiedzialny rodzic zostawił swoje dziecko w aucie na parkingu w słoneczny dzień.

Tym razem tvn24.pl donosi o historii, która wydarzyła się Słupcy (woj. wielkopolskie). Ojciec pozostawił półtoraroczne dziecko w szczelnie zamkniętym samochodzie. Nie muszę dodawać, że przez ostatnie dni termometry pokazywały na słońcu nawet 30 stopni. Nie chcę nawet myśleć, co mogłoby się stać, gdyby nie Pani Maria, która wraz z mężem postanowiła nie pozostawić tej sytuacji bez echa, a zwłaszcza tego małego przestraszonego dziecka.

Gdyby nie czujność Pani Marii i jej postawa, dziecko mogłoby nie przeżyć. Ci Państwo są dla mnie Bohaterami, którzy zostawili swoje sprawy na boku i nie zastanawiali się nad tym co zrobić – tylko działali. Zdecydowanie potrzebujemy więcej takich ludzi.

Natomiast ojciec, nie zasługuje na to by nim być. W dodatku jego tłumaczenie, że dziecko zawsze płacze, czy krzyczy, kiedy je zostawia wcale go nie tłumaczy, tylko jeszcze bardziej pogrąża. Wyobraźcie sobie, że “za dopuszczenie do przebywania dziecka w okolicznościach niebezpiecznych dla jego zdrowia, mężczyźnie grozi grzywna lub nagana”. Moim zdaniem to za mało, przecież on nawet nie zainteresował się, jak jego dziecko się czuje, tylko był poirytowany, że z tej sytuacji robi się wielkie halo.

Na jakim my świecie żyjemy? Ile dzieci musi zostać narażonych na okoliczności niebezpieczne dla ich zdrowia? Czy tragedia z ubiegłego roku musi znów się powtórzyć?

Dwa lata temu w USA powstała społeczna kampania o dziecku pozostawionym w samochodzie, podczas gdy “matka” robi zakupyMoże podobna kampania w Polsce, zapobiegłaby sytuacji, w których giną dzieci w samochodzie….

 

Kliknij “Lubię to” i poleć ten artykuł swoim znajomym by już nikt więcej nie zostawił samego dziecka w aucie.

Z góry Ci za to dziękuję.

21
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Natalia Magdziarek
Gość

Matko!!! czy zeszłoroczna tragedia naprawdę niczego nie nauczyła??!! nie napiszę nić więcej bo były by to same przekleństwa!! „dorośli” opanujcie się!!!!

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

Ja też nie potrafię tego spokojnie opisać.

Basia P-k
Gość

NIGDY!!! nie tylko latem, nie zostawiam dziecka samego w aucie!!!

Moi Madeleine
Gość

Ja też nie rozumiem, jak można dziecko same zostawić w aucie bez względu na aurę, bez względu na to czy ma 6 miesięcy, czy kilka lat! Nawet jeśli śpi. Małe może się obudzić i w płaczu zakrztusić śliną, zacząć wymiotować – cokolwiek, duże ma różne pomysły… Czasem trudno nam przewidzieć co dziecko zrobi, wymyśli, co się może zdarzyć mając dziecko cały czas „na oku”, więc jak można przewidzieć co się wydarzy, gdy nas przy nim nie ma???!!! NIE ROZUMIEM!!! Ludziom zwyczajnie BRAKUJE WYOBRAŹNI!!!

Go Sia
Użytkownik

Ja miałam już jakies 10 lat , mama zostawiła mnie w aucie dosłownie na 5 minut , tylko po to żeby otworzyć garaż , w tym czasie wpadłam na genialny pomysł przekręcenia kluczyka w stacyjce .. Auto zaczęło szarpać do przodu i nie wiem co by było gdyby mama w ostatniej chwili nie wpadła do auta i nie wyjęła kluczyka .. Także pod pewnymi względami do dzieci , niezależnie od wieku , trzeba mieć ograniczone zaufanie ..

Renata Jurgała
Gość
Renata Jurgała

Ja to sobie w ogóle nie mogę wyobrazić jak można zostawić dziecko w aucie… Bez wyobraźni…. o czym oni myślą, a później tylko płacz i zgrzytanie zębami…!!!!

Alicja Skowrońska
Gość

nie ma się co łudzić, ofiary będą i w tym roku

Kamila Gajowniczek
Gość

Az sie poplakalam :(

Olga Kloda
Gość

Ja nadal nie wiem jak mozna zostawic dziecko w aucie… Ale nic mnie juz nie zdziwi po artykule gdzie rodzice zostawili 3 latka z psem i poszli na impreze….

Mag Zaj
Gość

Kamila Gajowniczek ja też. Kampanie społeczne nic nie dają. Trzeba wpłynąć na ludzka znieczulicę!! Jak ktos widzi zostawuone w aucie dziecko lub zwierzę to wybić szybę i ratować!

Alicja Skowrońska
Gość
W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

:( nie wiem jak dotrzeć do takich rodziców

Alicja Skowrońska
Gość

nie da się, idioci i tak wiedzą lepiej, trzeba tylko apelować do ludzi żeby nie przechodzili obojętnie i nie bali się w ostateczności wybić szyby

Joanna Pełka
Gość

Dobrze że nie mam mikrofali na 4 kółkach..

Joanna Pełka
Gość

luneło jutro bedzie czym oddychać..

Go Sia
Użytkownik

Kilka dni temu na parkingu pod marketem zostawiłam dzieciaki w aucie (tu się muszę usprawiedliwić , ponieważ cały czas była włączona klimatyzacja i w aucie było jakieś 18 stopni) u wysiadłam z niego zeby zapalić .. Podeszła do mnie pani , która najwidoczniej nie zwróciła uwagi że cały czas jest zapalony silnik i wręcz nawrzeszczala na mnie że sama wysiadłam a dzieciaki zostawilam w aucie .. Spokojnie jej wytlumaczylam że jest włączona klimatyzacja i mają tam o wiele lepiej niż gdyby wysiadly ze mną na lejacy się z nieba żar .. Ona przeprosiła że na mnie nawrzeszczala , a ja… Czytaj więcej »

Jagoda Duda
Gość

co roku w głowie mi się nie mieści, że tak wielu rodziców nie ma mózgu….

Kinga Sołtys
Gość

Nie wiem co ci ludzie mają w glowie. . Nie wyobrazam sobie nawet na 5 min zostawić samego..

Gosia Król
Gość

Ludzie mają nasrane w głowach! zawsze wyciągam dziecko z samochodu nawet jeśli miałoby mnie nie być 2 minuty

Marlena Szumska
Gość

Nigdy nawet zimą nie zostawiłabym dziecka w aucie samego. Nawet gdy śpi…

kinga jurkieiwcz
Gość
kinga jurkieiwcz

My na początku w ogóle nie dawaliśmy rady. Nosiłam, bujałam masowałam i nic. Kolejne nieprzespane noce nas wykańczały. W domu bałagan, bo jak tylko się dało odsypiałam z małym w dzień. Teściowa przywiozła nam krople esputicon. Wiadomo jak to z teściową :) ale podziałały. Nie dowierzałam jak mały obudził się dopiero po 4 rano sprawdzałam, czy aby na pewno z nim wszystko ok.

Dom 24 kwietnia 2015

Korkiem malowane

Ledwo minęły święta wielkanocne a już zbliża się wiosenna majówka. W tym roku wyjątkowo krótka bo tylko trzydniowa. Jednak na wypadek gdyby pogoda spłatała takiego samego brzydkiego figla jak w niedzielę wielkanocną, podpowiem Wam jak się bawić.

Plany wielkanocne mieliśmy takie jak co roku. Przyjadą goście, podamy obiad (wiem, że powinno być śniadanie, ale zazwyczaj przyjeżdżają w porze obiadowej) i pójdziemy na spacer szukać wiosny w lesie. Nie było żadnego planu B bo i po co, przecież co roku tak robimy. No dobra, dwa lata temu lepiliśmy bałwana zamiast szukać wiosny, ale wtedy również dało się wyjść z domu.

Niestety w tym roku pogoda była wyjątkowo złośliwa. Żeby się chociaż jakoś ustabilizowała, ale nie – na zmianę słońce, gwałtowny wiatr, śnieg, deszcz, grad i tak w kółko. Nikomu nie uśmiechała się wędrówka przez las przy takiej aurze. Siedzieliśmy więc przy stole i było delikatnie rzecz ujmując niemrawo. Bo ile można gadać i gadać? W pewnym momencie podeszła do mnie Duśka i cichutko zapytała:

– Mamusiu, a jak mam zdjąć korek?

– Jaki korek kotku?

W odpowiedzi wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do kuchni. No tak, podaliśmy wino, na korkociągu został korek. Wykręciłam i podałam dziecku, nie pytając po co jej, przecież za chwilę zobaczę.

No i zobaczyłam! Stół był zajęty, więc moje dziecko rozłożyło się na podłodze, najpierw stare gazety, potem kartki z drukarki (nie wiem czemu woli te z drukarki zamiast tych z bloku) farby plakatowe i zaczęła malować… korkiem!

– Mamusiu mamy jeszcze inne korki?

Czasem nie wyrzucamy korków, lądują w szufladzie jako te szczególnie pamiątkowe, z rocznicy ślubu, imienin, Walentynek… Potem i tak nie pamiętamy, który z kiedy ;) Znalazłam jeszcze kilka i dałam dziecku, nie przeczuwając, że właśnie rozpętałam szaleństwo.

Nie wiem kto pierwszy przyłączył się do Duśki, chyba jej siedemnastoletnia imienniczka. Zaraz potem do zabawy włączyli się dorośli. Korków jak łatwo zgadnąć szybko zabrakło, w ruch poszły palce. Wyobrażacie sobie zgraję dorosłych ludzi siedzących na podłodze i malujących palcami? Tak właśnie wyglądała moja Wielkanoc, śmiechom nie było końca! Szybko okazało się, że malowanie na papierze jest nudne, o wiele ciekawsze jest malowanie twarzy palcami i korkami! Ale może lepiej nie próbujcie tego w domu, zmycie plakatówki z twarzy jest dosyć bolesne.

Jeśli zabraknie Wam korków spróbujcie malować folią bąbelkową, też daje ciekawe efekty. Albo czymkolwiek, co uda Wam się znaleźć w domu, co na pierwszy rzut oka kompletnie nie nadaje się do malowania. Efekty będą niespodziewane, a zabawa przednia, gwarantuję!

Mimo wszystko mam nadzieję, że na majówkę ten pomysł Wam się nie przyda, no ale gdyby… to już wiecie co robić ;)

3
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magda
Gość
Magda

Fajny pomysł, a te proste są najlepsze :)

Milena Kamińska
Gość

U nas rozpoczyna się gotowanie i pieczenie :) dom już posprzątany, jeszcze końcowe zakupy i odpoczynek

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close