Emocje 17 lipca 2014

Kilka powodów dla których urlop lepiej spędzić bez dziecka

Wraz z dzieckiem otrzymałaś w pakiecie ofertę wakacyjnego wypoczynku – jakże innego od tego z czasów „przed byciem mamą”. I obojętnie czy są to wczasy w kraju czy za granicą, nad morzem czy w górach, first lub last minute – są to wakacje na które wyjeżdżasz DLA DZIECI i dopasowujesz się DO DZIECI i możesz swoje potrzeby, zainteresowania i zachcianki głęboko zakopać w piasku.

A może tak zrobić sobie urlop od dziecka?

Teraz każda idealna matka (uśmiechająca się 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu, posiadająca nieskazitelnie czyste mieszkanie i spiżarkę wypełnioną po sufit własnoręcznie przyrządzonymi konfiturami i kompotami) przeklina w duchu mój niedorzeczny pomysł.

Ale wracając do tematu – propozycja ta ma przecież sens! Bo możesz jechać tam gdzie TY chcesz, robić to, na co TY masz ochotę, kłaść się spać, gdy TY jesteś zmęczona (lub w ogóle się nie kłaść, bo tego właśnie SAMA chcesz) i robić te wszystkie rzeczy, których z dziećmi robić nie można (np. iść sobie spokojnie do muzeum i nikt nie ma na ten pomysł odruchu wymiotnego).

Możesz się wyłączyć – nie musisz być cały czas:

– skupiona (obserwując poruszający się mały obiekt w niewielkim promieniu plażowego koca),
– wszystkowiedząca (odpowiadając na pytania zadawane z częstotliwością kilkudziesięciu wystrzałów na minutę),
– kreatywna (szczególnie podczas ciągnących się w nieskończoność deszczowych dni i mieszkając na kilku metrach kwadratowych pensjonatu),
– przewidująca (wychodząc na spacer wrzucać do torby tonę rzeczy na wypadek deszczu, słońca, głodu,  kupy, uciaprania się czekoladowym lodem, komarów i jeszcze atakiem kosmitów).

Jeśli chcesz możesz też pomilczeć i nie musisz mieć oczu dookoła głowy. Amen.

Samo planowanie wyjazdu bez dzieci jest już przyjemniejsze – nie interesuje Cię kwestia odległości Waszego noclegu do najbliższego placu zabaw, masz w nosie zaopatrzenie pobliskich sklepów w słoiczki i pampersy oraz cennik wstępu do dino/ ocean/ linowych i innych parków rozrywki.

Możesz się spakować do swojej własnej jednej walizki. I na pewno Ci się to uda, bo nie będziesz zabierała: pieluch, kaszek, butelek, przewijaka, nocnika, dmuchanego rekina, kilku kocyków, wózka, namiotu na plażę, rowerka, rolek, hulajnogi i wielu, wielu innych rzeczy niezbędnych podczas wakacji z dziećmi.

Zaoszczędzisz też kasę – albo lepiej – wydasz ją na siebie! To, że należą Ci się lody i gofry to oczywiste, ale jadąc bez dzieci możesz popijać sobie piwo z procentami… i z sokiem oraz sączyć drinki z parasolką. A po wieczornym wypiciu ich kilku, możesz spać do 11.00, albo jeszcze dłużej.

I jeszcze jeden niekwestionowany argument, że lepsze są wakacje bez dzieci – możesz spędzić cudowne chwile  na romantycznych dłuuugich spacerach (po plaży lub po średniowiecznych ruinach) ze swoim ukochanym. Możecie przesiedzieć pół nocy w urokliwej knajpce, rozpalić ognisko na plaży, podziwiać gwiazdy, poszaleć do świtu na dyskotece, albo po prostu nie wychodzić z łóżka. Ach!

Tak podobno wygląda letni odpoczynek bez wymagających, absorbujących i (momentami) męczących dzieci. Podobno. Tak słyszałam. Pewnie taki wypoczynek doskonale by zrobił: mi, nam i małemu też! Ale chyba byłoby mi też smutno, że jestem w tak wyjątkowym miejscu i spędzam wakacyjne cudowne chwile bez mojego synka…

A może wcale nie?

Subskrybuj
Powiadom o
guest

45 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Edyta Wilk
12 lata temu

No właśnie 😉 Po pierwsze i tak nie ma z kim dzieci zostawić a po drugie – zdecydowanie za cicho, czysto i bez przygód by z nimi było 😉

Barbara Heppa-Chudy
Barbara Heppa-Chudy
12 lata temu
Odpowiedź do  Edyta Wilk

Nie ma z kim dzieci zostawić – to jest argument.
Ale nie wierzę Edyta, że przeszkadzałaby Ci ta cisza, czystość i brak przygód 😉

lara
lara
12 lata temu

A gdzie by tam Matka Polka pojechała na wakacje bez dzieci, wstyd nawet pomyśleć

Barbara Heppa-Chudy
Barbara Heppa-Chudy
12 lata temu
Odpowiedź do  lara

Zawsze można być incognito 😉

Barbara
Barbara
12 lata temu

Ja o tym marzę,żeby spędzić wakacje tylko z mężem i odpocząć trochę od dzieci.Myślę,że każdej z nas to się należy i nie ma w tym nic złego.Jednak na razie jest to niemożliwe,bo nie mam z kim zostawić mojej trójki nawet na weekend,nie mówiąc o dłuższym czasie.

Nina Bielecka Cłapka
Nina Bielecka Cłapka
11 lata temu

Może za kilka lat… kiedy Wiktorek będzie na tyle duży żeby pojechał na kolonie, obóz… może wtedy pojedziemy gdzieś sami, teraz nie wyobrażam sobie wakacji bez synka… jakoś tak… w zeszłym roku miałam okazję sprawdzić jak to jest być samej nad morzem… pojechałam na 2 tygodnie szkolenia do nowej pracy, nad morze do Władysławowa, plaża dosłownie 300m od ośrdka szkoleniowego, piękna pogoda (koniec sierpnia) fakt, że szkolenie od rana do popołudnia, ale ja która KOCHAM Bałtyk, nie czułam tego czegoś, tej radości ekscytacji widokiem ukochanego morza… nie było radości bo nie było moich chłopaków, a teskniłam tak bardzoooooo

Maria Ciahotna
Maria Ciahotna
11 lata temu

A ja, mama trójki dzieci, byłam teraz na 5 dni w Paryżu – mąż mnie porwał, dwójka starszych (4,5 i 2,5) została w domu z babciami (obie pilnowały na zmianę), najmłodsza pojechała z nami tylko dlatego, że nadal ją karmię. I do odstatniej chwili (czyli na pół godziny przed odjazdem na lotnisko) nie wiedziałam o niczym, to była niespodzianka urodzinowa… I było cudownie! Owszem, tęskniłam i trochę głupio się czułam, że dzieciaki zostały, ale świetnie wypoczęłam, miałam okazję porozmawiać z mężem swoim własnym, pospać rano (córeczka spała z nami w łóżku ale była kochana…). Na lato planujemy Bałtyk rodzinny, czyli… Dowiedz się więcej »

Ewelina Mąkosa-Salamon

Znam rodziców ,którzy faktycznie urlop spędzają bez dzieci ale ja sobie nie wyobrażam tego,ze mogę plażować zostawiając dzieci.Wakacje dla dzieci to fajna sprawa.Bylabym egoistką nie zabierając maluchów na urlop.Albo jedziemy wszyscy albo nie jedzie nikt

Ag Rodzanica Ur
11 lata temu

urlop nie , jestem zbyt zapracowana aby spedzić cały urlop bez córki , ale np noc czy weekend to owszem , dzisiaj córka spi u babci ja mam wychodne z kolezankami mąż z kolegami pewnie i tak się spotkamy, ja dla siebie i tylko wyłącznie dla siebie rezerwuje festiwal Castle Party Festival. Myślę ,że każda mama potrzebuje wytchnienia a poza tym nie zapominajmy , że mama to również żona , partnerka a przede wszystkim kobieta

W roli mamy - wrolimamy.pl
Odpowiedź do  Ag Rodzanica Ur

Właśnie, właśnie. Ja mam wrażenie, że zmieniłam się tylko w mamę i o sobie nie pamiętam.

Karolina Kałuska
11 lata temu

my urlop zaplanowalismy i opłaciliśmy w listopadzie( zreszta rok wczesniej też tak zrobiliśmy), urlop bez dzieci owszem zdażył sie nam raz 7 dni w egipcie – teskniłam strasznie, ale i odpoczełam zregenerowąłam sie na maxa…. i nie uwazam sie za złą matke.. dzieci były pod opieką babci i dziadka :), wracająco do sppkojnego wieczora – moi jeszcze szaleja… o której padną nie mam pojecia…

Milena Kamińska
11 lata temu

My jesteśmy w trakcie szykowania się do spania. I zaraz mali giganci i odpoczynek. Tak szybko rano obrobilam się z posprzataniem chałupki że zrobiłam sobie sporo pracy sernik gotowany z waszego przepisu trzy farsze do pierogów jeden z sera drugi z kapusty i grzybów i trzeci boczek i kurki. No i na dodatek pizza na kolacje. A jutro zagniatam pierogi.

W roli mamy - wrolimamy.pl
Odpowiedź do  Milena Kamińska

Ale jesteś ekspresowa:) Jak dziś pierożki?

Milena Kamińska
11 lata temu

A jeśli chodzi o urlop to jakieś większe wyjazdy odpadają bo inwestujemy trochę w dom pozatym wesela. Ale na pewno tradycyjnie pojedziemy pod namioty nad rzekę

W roli mamy - wrolimamy.pl
Odpowiedź do  Milena Kamińska

Oooo pod namiot to frajda nie tylko dla dzieci:)

Anna Pasikowska
11 lata temu

Urlop zaplanowany, domek opłacony, dni odliczamy 😀 Weekend bez dzieci – marzenie, póki Syn nie podrośnie, to bez szans.
P.S. – Moje Dzieciory zawsze o 20 już w łóżkach 😀

Aneta Siemieniuch
11 lata temu

Urlop zaplanowany wypas mnie czeka bo jedziemy w 6 dorosłych osób i dziecko nasze kochane. Najważniejsze że będą najważniejsze osoby dla mojej córki – babcia,dziadek ciocia i wujek. Dziś śpi u dziadków to mam wolne w samotności bo mąż w pracy ale czasami i taki spokój jest potrzebny,bo po przyjeździe z pracy to takiego Powera dostałam że placek drozdzowy upieczony,dom sprzątnięty obiad na jutro gotowy (bo niestety pracuje) i po kąpieli padłam ale szczęśliwa że tyle roboty zrobione

Veronika Kate
11 lata temu

Weekend bez dzieci owszem chodzi mi po głowie

Milena Kamińska
11 lata temu

Pierożki właśnie skończyłam. Pakuje dla rodzinki i do zamrażarki. Wyszły przepyszne

W roli mamy - wrolimamy.pl
Odpowiedź do  Milena Kamińska

A dasz przepis na ciasto? Prosi Madzia

Milena Kamińska
11 lata temu

Nie biorę pod uwagę takiej opcji plany są juz z dziećmi

Klaudia Stańco
11 lata temu

krótko i na temat …nie ma opcji …wakacje z córką …tak samo jak i każda wolna chwila

Monika Iwanecka
11 lata temu

Weekend tak, ale wakacje tylko razem!!!♡♥

Anna Rogóż
11 lata temu

Powód za sporo,przeciw jeszcze więcej 😉 my na wakacje wyjeżdżamy tylko ze względu na dziecko, by ono czerpało radość z nowości, odpoczynku od blokowiska 🙂 a na nas przyjdzie czas za może 10lat gdy to córka już nie będzie chciała jeździć z rodzicami 😉 Natomiast przyznam Szczerze że wyjazd bez dziecka jest fajny przez pierwsze kilka godzin 😉 potem jest „ale by się tu Madzi podobało”, „gdyby Madzia z nami była to byśmy poszaleli…” bo mieliśmy jeden samotny wyjazd rocznicowy 😛 za to córka na weekendy letnie wyjeżdża z babciami i też pierw jest „huuurrraaa zrobię to i tamto” kilka… Dowiedz się więcej »

Mariola Maja Pawłowska-Włodarczyk

Zdecydowanie nie 😉 Nie wyobrażam sobie wyjechać na wakacje bez dzieci. Każdą wolną chwilę spędzamy z nimi, trzeba korzystać bo szybko dorastają i wtedy nie będą chciały aż tyle czasu spędzać z rodzicami 😉 Poza tym z maluchami jest weselej a odpocząć też mozna

Alicja Malinowska
11 lata temu

Tak, biorę. Ale jest to nierealne, bo urlopu niewiele i warto go poświęcić dla dziecka. Za to, gdy dziecko wyjeżdża na wakacje z drugim rodzicem (jestem samotną mamą), to mam „lato w mieście” – wypoczywam 🙂

Anna Maria Rutkowska
10 lata temu

Jak najbardziej. Przynajmniej 3 dni w roku spedzam z mężem sam na sam gdzies poza domem 🙂

Olga Kloda
10 lata temu

Ja jestem przeciw. Nie odpoczelabym bo myslami z dziecmi bym zostala

Anitka Guza-Bielarz
10 lata temu

W tym roku tak planujemy dziewczynki do dziadków a my nad morze na kilka dni 🙂

Milena Kamińska
10 lata temu

NIE WYOBRAŻAM SOBIE ZAWSZE ZABIERAM DZIECI

Zofia Jaworska
10 lata temu

serce by mnie bolało że dzieci w domu z dziadkami a my się „bawimy ” ….
odpoczywam jak idą spać ,więcej odpoczynku mi nie trzeba

Anna Nowak-laszczkowska

Mam jedno dziecko….nie wyobrazam sobie spedzic wakacji bez niego 😉 on ma nas my mamy jego …. Moze jak bedzie mial 7 lat to wtedy pomyslimy nad wakacjami bez dziecka 😉

Aneta Błąd
10 lata temu

Jak myślę o urlopie to pierwsza rzecz z której się cieszę to czas spędzony z synem na zabawie bez patrzenia na zegarek aczkolwiek rozumiem tych którzy potrzebują parę dni tylko dla siebie, może gdybym miała więcej dzieci też bym tak robiła.

Agnieszka Dąbrowska
10 lata temu

Oczywiście że jestem za. Z każdego wyjazdu z synem wracamy wykonczeni. Jeśli mamy wyjechać i wypocząć to tylko sami.

Maria Ciahotna
10 lata temu

Wróciliśmy wczoraj z dwutygodniowego urlopu z dziećmi (trójka), przez prawie tydzień była w tym samym miejscu też babcia dzieci z bratem, potem tylko my – było wspaniale 🙂 ale jak się uda, to chętnie wyskoczymy we dwoje na 3-4 dni, bo sami sobą też kiedyś musimy się nacieszyć, tym bardziej że za kilka miesięcy pojawi się czwarta pociecha 🙂

Sylwia Similska
10 lata temu

Uważam że każdemu należy się chwilka odpoczynku od dziecka a i dziecku nie zaszkodzi jak raz w roku pojedzie kilka dni z dala od rodziców.

Sylwia Wnuk
10 lata temu

Nie wyobrażam sobie wakacji bez dzieci

Weronika Zachowska
10 lata temu

Ja ciągle czekam aż będziemy mogli się sami wyrwać choćby na weekend, może za rok 😉

Magdalena Woźny
10 lata temu

Najlepsze wakacje to z dziecmi 😉 nigdy bez nich

Aneta Klimek
10 lata temu
Odpowiedź do  Magdalena Woźny

Zobaczymy za 15 lat?

Magdalena Woźny
10 lata temu
Odpowiedź do  Magdalena Woźny

Za 15lat to ONI z nami nie będą chcieli jechać bo to siara ?

Natalia Wasiela-Dudek
10 lata temu

Rodzina i harmonia w rodzinie to nie tylko dzieci. To dwoje ludzi, zwane małżeństwa, które powinno trochę pobyć razem. Dlatego wakacje z dziećmi a potem na 3 dni z mężem sami 😀

Katarzyna Kuboszek
10 lata temu

W co roku z dziećmi tym razem całe 2 tyg razem poza tym wypady ale i sami też byśmy chcieli jechać cis na 2-3 dni odetchnąć od tego.wszystkiego ale to może za rok dwa

Martyna Gajowska
10 lata temu

Decydując się na dzieci, nigdy nie brałam opcji wakacji bez nich… Rozumiem weekend ale wakacje ?? Dla mnie to straszne…

Vbb
Vbb
7 lata temu

Możesz popływać, poopalasz się, pójść na masaż, spa, pobiegać, poszaleć w aqua parku

Zabawa 16 lipca 2014

Prąd – prawdziwe zagrożenie dla naszych dzieci

Od poczęcia chronimy nasze dzieci przed niezliczonymi niebezpieczeństwami, dbamy o nie, uczymy świata, prowadzimy za rękę. Zawsze czujni, gotowi stanąć między dzieckiem a niebezpieczeństwem. Dlaczego więc tak często zapominamy o zagrożeniu, które będzie towarzyszyło dziecku co krok? Zagrożeniu płynącemu z niewłaściwego obchodzenia się z prądem.

Ten temat, bardzo niesłusznie, jest pomijany i bagatelizowany przez rodziców, nauczycieli i szeroko pojęte media. Co rusz słyszymy o zapinaniu pasów, fotelikach samochodowych, niebezpiecznych skokach do wody… a czy ktoś uczy nasze dzieci, co może się wydarzyć, gdy rozleją napój na komputer lub mokrymi rękami będą używać urządzeń elektrycznych? Niestety nie!

Dbanie o bezpieczeństwo dziecka w kontakcie z energią elektryczną, to nie tylko zatyczki do kontaktów i pogadanka o piorunach, to przede wszystkim nauka jak w bezpieczny i rozsądny sposób korzystać z przeróżnych urządzeń elektrycznych. Ziarenko, które zasiejemy dzisiaj – jutro wykiełkuje w postaci właściwej i jakże naturalnej postawy dziecka wobec potencjalnego niebezpieczeństwa.

„Nie wolno” i „nie dotykaj” to tylko krótkoterminowy i doraźny oręż w rękach rodziców, bo w pewnym wieku owoc zakazany smakuje najlepiej.  Sami przyznajcie, że prąd – ten niewidzialny i nienamacalny „cud techniki” jest dla malucha tak samo abstrakcyjny jak różniczkowanie! Ile razy słyszeliśmy od swoich rodziców lub sami mówiliśmy „bo Cię kopnie!” – kopnie, nie kopnie, Asia Kasię kopnęła w piaskownicy i nic się stało! (prawdopodobnie to pomyśli sobie większość kilkulatków)– Kopnie i tyle…?! Czy już nie pamiętacie historii Jasia Meli? Tak, Jasia! Chłopca, który stracił przedramię oraz nogę na skutek nieszczęśliwego wypadku z elektrycznością. A ile historii skończyło się dużo gorzej? Zbyt wiele! Dziecko powinno posiadać podstawową wiedzę na temat elektryczności, to na Was spoczywa obowiązek i zaszczyt, nauczenia go jak poradzić sobie w życiu.

Nie zwlekajcie z edukacją, skorzystajcie z pomocy specjalistów – zapraszam Was do obejrzenia razem z dzieckiem krótkiego i przyjemnego filmu . Poznajcie elektryczność i porozmawiajcie w domu o tym, co obejrzeliście. To właśnie rozmowa i odpowiedzi na pytania dziecka pozwolą Wam na najlepszą inwestycję w bezpieczeństwo – Wasz kapitał początkowy to zaledwie kilkanaście minut, przyznajcie, że to niewielki koszt za życie i zdrowie najcenniejszego skarbu – Waszego dziecka.

Polecam wszystkim rodzicom film edukacyjny przygotowany przez PGE – dla dzieci klas I-III, ale i młodszych. Ja obejrzałam go z moja prawie 4 letnią córką i był dla niej tak oczywisty, że nasza rozmowa szybko sprowadziła się do udzielania mamie reprymendy za stawianie kubka obok laptopa 🙂

„Pan Piorunek” bardzo przypadł do gustu Klarze, a ponieważ program jest z udziałem dzieci, był naprawdę łatwy w odbiorze i interpretacji – nawet dla takiego malucha.

Nie pozostaje mi już nic innego, jak życzyć Wam udanego seansu!

http://www.youtube.com/watch?v=5vpsLTfwBh4

Wpis powstał we współpracy z PGE Polska Grupa Energetyczna.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Iza
Iza
12 lata temu

Z hasłem „kopnie cię” święta racja! Nigdy o tym nie pomyślałam!

Magdalena Marczuk Romanowska
Magdalena Marczuk Romanowska
11 lata temu
Odpowiedź do  Iza

Tak, tp może dotrzeć do małego dziecka.

Barbara Heppa-Chudy
Barbara Heppa-Chudy
12 lata temu

A ja w dzieciństwie znałam chłopaka – celowo czas przeszły 🙁 – który zginął w wieku 10 lat porażony prądem… Chciał ratować swojego kuzyna i udało mu się, ale sam przypłacił to życiem.
Teraz, gdy w szkole prowadzę zajęcia dla dzieci z pierwszej pomocy, zawsze dużo rozmawiamy o bezpieczeństwie i zagrożeniach związanych z możliwością porażenia prądem.

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 lata temu

Niestety też znam taką historię- dziecko bawiło się przy niezabezpieczonych kontaktach długopisem, po tym jak jego wkład wepchnął w kontakt, został porażony prądem. „Na szczęście” chłopczyk stracił „tylko” 3 paluszki u dłoni :/

Magdalena Marczuk Romanowska
Magdalena Marczuk Romanowska
11 lata temu

Oj, naszło mnie na wspomnienia. Chłopak rok młodszy ode mnie. Razem w jednej szkole, potem w następnej. Kilka wspólnych imprez, wspólni znajomi. I co … pewnego dnia informacja że zginął. A jak… wszedł na słup wysokiego napięcia… walczył o życie, ale niestety się nie udało;( Ja tez miałam bliskie spotkanie z prądem, ale nic mi się nie stało i dawna historia. Moja córka, wówczas 1,5 roczna kręciła się przy kontakcie, z którego tylko na chwilkę wyciągnęłam zabezpieczenie, ponieważ odkurzałam. I co… włożyła końcówkę od słuchawek, takiego czincza i wyleciały korki w całym domu. Na szczęście nic się nie stało. A… Dowiedz się więcej »

Mirella
Mirella
11 lata temu

Właśnie dlatego zatyczki do kontaktów były wysoko na liście zakupów przed narodzeniem dziecka. A teraz jak Duśka jest starsza dużo o tym rozmawiamy i przede wszystkim uczulamy, żeby nie włączała światła lub telewizora mokrymi rękami!

Magdalena Marczuk Romanowska
Magdalena Marczuk Romanowska
11 lata temu
Odpowiedź do  Mirella

Ja staram się przypominać, by dzieci nie grzebały prze wtyczkach, przedłużaczach itp. Syn jest fanatykiem i nawet włączniki właśnie w przedłużaczach musiałam zawinąć taśmą;)

Kulinaria 13 lipca 2014

Ogórek, ogórek, ogórek…….

Lato w pełni – w szklarni powoli dojrzewają pomidory, a zdecydowanie szybciej mogę się cieszyć z ogórków, które lubię wcinać nie tylko latem. Tak dziś tematem mojej kulinarnych podbojów będzie tradycyjny ogórek, zielony, świeży ogórek. 

To najlepszy czas (lato), by spróbować zachować ile i co się da w słoiku, a jak mamy w dodatku sprawdzony przepis to dlaczego nie spróbować?

Dziś chętnie podzielę się z wami przepisem na ogórki – korniszony – z nutą papryki i cebuli.

Składniki:

5 kg ogórków
½ kg cebuli
2 szt. papryki (1 czerwona i 1 żółta)
1 mały seler

1.  Ogórki myję i kroję  na ćwiartki, a  cebule i papryki kroję w plasterki. Seler najlepiej zetrzeć na tarce.

2. Wszystkie składniki mieszam razem, najlepiej w dużym garnku, lub misce (dla ułatwienia podpowiem: żeby nie robił się bałagan, cebulę, papryki i seler zawijam w gazę).

3. W dalszej kolejności posypuję szklanką soli, dodaję 8 szklanek wody. Całość należy dobrze wymieszać i odstawić na ok.3 godz.

4. Po 3 godzinach odlewam całą wodę  i ciasno układam ogórki w przygotowanych wcześniej słoikach.

5. Pozostało jeszcze  przygotowanie zalewy.

Składniki na zalewę:

3 szklanki wody
2,5 szklanki octu
2 łyżeczki gorczycy
1 łyżeczka ziela angielskiego
1 łyżeczka kolendry
70 dkg cukru

6. Te wszystkie składniki zagotowuję razem i zalewam nimi ogórki. Tak gotowe słoiki z ogórkami i zalewą pasteryzuję ok 4 min. (w piekarniku lub specjalnym garnku).

Pasteryzacja jest najlepszym sposobem na utrwalenie domowych przetworów. Polega na podgrzaniu w naszym przypadku zamkniętego słoika z ogórkami do temperatury ok 85-95 stopni Celsjusza. Dzięki niej giną wszelkie drobnoustroje, które mogłyby zepsuć naszą pracę, a tak nasze przetwory spokojnie doczekają przyszłego lata.

Podzielcie się swoimi przepisami  na ujarzmienie ogórków!

ogórki 7

ogórki 6

ogórki 1

ogrórki 2

ogórki 3

ogórki 4

ogórki 5

Zdjęcia: Rachela

 

Subskrybuj
Powiadom o
guest

15 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
12 lata temu

Ogórki uwielbiam od każdą postacią- korniszone, kiszone, małosolne czy z papryczką chili 🙂 I nieskromnie napiszę, że dobrze spod mojej ręki wychodzą, bo zawsze gdy mam gości, proszą mnie abym zapakowała im na drogę słoiki z ogórkowymi pysznościami.

Magdalena Marczuk Romanowska
Magdalena Marczuk Romanowska
12 lata temu

Oj, uwielbiam ogóreczki. Sezon się rozpoczął i u mnie przybywa słoiczków;)

Netka
Netka
11 lata temu

Ogórki małosolne z Beskidów
kamionkowy słój lub zwykły z jasnego szkła
koper ogrodowy

czosnek

chrzan
po ok 6 sztuk: liście dębu, liście czarnej porzeczki i liście wiśni
na litr wody- duża łyżka soli
Na spód koper, pomiędzy nim czosnek i chrzan pokrojony w słupki

Potem ogórki ciasno ułożyć a na górę liście. Zagotować wodę, wsypać sól, odstawić na 10min i ciepłą wodą, ale już nie wrzątkiem zalać ogórki.

koniec:)

Anitka Guza-Bielarz
8 lata temu

Ja zawsze nawet jak robię kiszone odcinam końce

Elzbieta Jankowska-Koszela
Odpowiedź do  Anitka Guza-Bielarz

ja tez?

Marta Stępień
8 lata temu

Jak liscie od ogorkow sa zdeptane to beda gorzkie albo obierane z ciemniejszej strony tez goszkie beda

Milena Kamińska
8 lata temu

Zależy od której strony jest obierany

Edyta Bruś
8 lata temu
Odpowiedź do  Milena Kamińska

A jak nie jest obierany?

Domi Bee
8 lata temu

Podobno obiera się od ciemnej strony do jasnej

Suutorr Joanna
8 lata temu
Odpowiedź do  Domi Bee

Odwrotnie.

Domi Bee
8 lata temu
Odpowiedź do  Domi Bee

A to dobrze wiedziec? właśnie nie byłam pewna

Grażyna Lachowicz
8 lata temu
Odpowiedź do  Domi Bee

Od kwiatka do ogonka 🙂

Anna Artsishevska
8 lata temu

Jak jest im za dużo słońca, to wtedy będą gorzkie. No i jeszcze trzeba podlewać, żeby nie było za sucho.;) Tak mówi moja mama).

Alicja Pluskota
8 lata temu

Ciemna strona ogórka jest gorzka a jasna nie, jeśli ogórek jest obierany od ciemnej czyli od ogonka w stronę jasną od kwiatka to będzie gorzki. Na odwrót nie powinien być gorzki

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close