Gry planszowe i nie tylko 24 kwietnia 2022

Księga cudów – kooperacja i niezapomniana przygoda w jednym!

Księga cudów to kooperacyjna gra przygodowa, od której nie sposób odejść. Jest pod każdym względem wyjątkowa, a otwierana księga i elementy 3D zaskakują i zachwycają niektórych, przywracając wspomnienia z dzieciństwa.

Oniria to kraina starożytnych smoków, niegdyś obfitująca w bujną roślinność, smocze arcydzieła, istny raj. Niestety po wielu latach Oniria znajduje się na skraju kryzysu, wyniszczona przez walkę Podziemia z Nadziemiem. Do tej krainy można dostać się tylko za pomocą Księgi cudów. Czy ruszycie jej na ratunek?

Byczek, Silna, Laser i Słodka odpowiadają na wezwanie i ruszają do tajemniczej krainy. Każdy z nich ma swój styl walki, inną wytrzymałoś i umiejętność. W trakcie rozgrywki będziecie mogli odblokowywać kolejne poziomy ich umiejętności.  W grę można grać solo do czterech osób. Zgodnie z informacją na pudełku gra przeznaczona jest dla osób powyżej dziesiątego roku życia, a pojedyncza rozgrywka może trwać nawet dziewięćdziesiąt minut. 

W pudełku znajdziemy:

  • rozkładaną książkę
  • 4 figurki bohaterów
  • 8 figurek zębaczy
  • 248 kart (6 talii rozdziałów)
  • 6 kart zębaczy
  • 16 kart skrawków
  • 5 kości
  • 17 znaczników iskier magii
  • 40 żetonów serc
  • 10 żetonów przeznaczenia
  • 8 żetonów oszołomienia
  • żeton mrocznej aury
  • 4 pierścienie do podstawek
  • kopertę skrzyni
  • instrukcję (pobierz).

Przygotowanie rozgrywki

Przede wszystkim nie otwierajcie księgi! Wiem, że kusi, ale można ją łatwo uszkodzić. Jeśli już koniecznie musicie zerknąć do środka, polecam przewrócić książkę na drugą stronę i dopiero wtedy ją otworzyć. W ten sposób magiczne drzewo otworzy się przed nami, bez uszczerbku na jego zdrowiu. Nie prostujcie też drzewa, ono specjalnie jest takie wykrzywione, a dlaczego poznacie w kolejnych rozdziałach. Tutaj każde zagięcie ma znaczenie. 

 

Do każdej rozgrywki przygotuje Was gra, postępujcie zgodnie z instrukcją zawartą na kartach danego rozdziału. Scenariusze należy rozgrywać w kolejności od pierwszego do szóstego, inaczej powstanie spore zamieszanie. Przed pierwszą rozgrywką warto zapoznać się z instrukcją. 

Poniżej na zdjęciu przygotowanie do pierwszej rozgrywki. Każdy z graczy wybiera figurkę swojego bohatera i jego kartę umiejętności. 

Fot. Księga cudów

Fot. Księga cudów

 

Zanim przejdziemy do rozgrywki, warto powiedzieć kilka słów o rodzajach kart, jakie pojawią się w taliach. Znajdziemy karty historii, które wprowadzą nas w tajemnice krainy Onirii i opowiedzą o wydarzeniach. Karty przedmiotów reprezentują przedmioty, na które możemy natrafić w trakcie rozgrywki, przyznam, że są bardzo pomocne. Ponadto w taliach znajdują się karty zasad specjalnych, karty oddziaływania oraz karty celów, które przydzielają zadania dla graczy. 

Księga cudów – jak grać?

Przede wszystkim dajcie się poprowadzić talii kart danego rozdziału. Nie podglądajcie ich oraz wspólnie podejmujcie wszystkie decyzję. Do rozgrywki będziecie potrzebować jeszcze ołówek lub długopis, by notować pewne hasła, które pojawią się w grze. Konsekwencje waszych wyborów w trakcie rozgrywki będą oddziaływać przez całą grę. 

Gra Księga cudów składa się z dwóch faz, gdzie pierwsza należy do graczy, a druga do zębaczy. 

W swojej turze każdy gracz może wykonać trzy akcje, a do wyboru ma:

  • ruch, czyli przesunięcie pionka o jeden obszar
  • zebrania iskry znajdującej się na tym samym polu co bohater
  • użycie swojej umiejętności, by np. przekazać innemu graczu iskrę, lub zaatakowanie większej liczby zębaczy
  • zaatakowanie zębaczy
  • oddziaływanie na zakrytą kartę
  • wzięcie lub przekazanie przedmiotu
  • wykonanie akcji specjalnej 
Fot. Księga cudów

Fot. Księga cudów

Warto tutaj zaznaczyć, że akcje mogą być wykonane w dowolnej kolejności, a jedną akcję, np. ruch można wykonać nawet trzy razy z rzędu. Zdarzają się momenty w grze, że bohaterzy otrzymują dodatkowy ruch, który nie wlicza się do puli trzech akcji. Ponadto nie ma z góry ustalonej kolejności, co gwarantuje większą współpracę całej grupy, by skupić się na celu i rozwiązać go, zanim dopadną nas zębacze.

Kiedy wszyscy gracze wykonali swoje ruchy, czas na turę mrocznych potworów, zwanych zębaczami. Najczęściej będziecie musieli odsłonić wierzchnią kartę z talii zębaczy i zastosować się do poleceń na niej opisanych, takich jak:

  • pojawienie się zębaczy na planszy
  • aktywacja zębaczy, czyli odzyskanie sił, jeśli jest oszołomiony po walce z danym graczem, przesunięcie się o jedno pole w kierunku najbliższego gracza. Jeśli jest na tym samym obszarze co bohater, atakuje go, zadając mu jeden cios. 

Pamiętajcie to gra kooperacyjna. Wygrać możecie wyłącznie razem albo wszyscy przegracie. 

Jeśli uda się Wam wspólnie dotrzeć do końca rozdziału, możecie cieszyć się z wygranej. Jednak przez całą grę musicie monitorować, czy wszystkie żetony przeznaczenia (klepsydry) są zakryte, jeśli tak przegraliście. Przed Wami czas na ponowne rozegranie gry. 

Księga cudów – nasze wrażenia

Po rozegraniu pierwszego rozdziału odnieśliśmy wrażenie, że Księga cudów to w dobrym znaczeniu pomieszanie trzech gier, Zombie Teenz, Karaka i Przygód Robin Hooda. Odnajdziemy w niej elementy, a także mechanikę znaną nam z tych gier.  

Autorzy jednak poszli o krok dalej, tworząc niesztampową historię ubraną w piękną grafikę. Nie wszystko, co na pierwszy rzut oka wydaje się prostym rozwiązaniem, nim jest. Można wpaść w niezłe tarapaty. Nie do końca chodzi o to, aby wszystko odkryć. 

Fot. Księga cudów

Fot. Księga cudów

Na słowa uznania, achy i ochy zasługuje plansza, która powstanie poprzez otwarcie księgi. Każdy fragment jest wykorzystany, a ilość rozkładających się elementów zaskakuje. Księga cudów skrywa w sobie wiele tajemniczych miejsc, które poznajemy w trakcie rozgrywki. Gdzieś trzeba pociągnąć, coś wysunąć, rozłożyć. Wow. Do końca gra trzyma w napięciu i nigdy nie wiadomo, co odkryjemy w następnej części. To prawdziwa przygoda. 

Jeśli chodzi o wiek, to dziesięć lat jest jak najbardziej odpowiedni. Młodsi gracze mogą nie wytrzymać długości rozgrywki, choć chętnie będą bawić się elementami gry. 

Figurki bohaterów i zębaczy są wykonane z największą precyzją, dodając grze klimatu. Korci mnie, by je pomalować, ale na razie dzieci się nie zgadzają. Każdy element gry ma swoje miejsce w przygotowanej wydmuszce, co jest dużym plusem. Nie lubię, jak wszystko się wala po pudełku. Do tego rozkładane elementy 3D sprawiają, że gra jest wyjątkowa i warta swojej ceny. 

Jest to jedna z tych gier, która pobudza  skrajne emocje, buduje napięcie i kusi, by jej nie odkładać na półkę. Gracze szybko wcielają się w swoich bohaterów i nawet po rozgrywkach dalej grają swoje role. Niestety nie dane było mi zagrać wszystkimi bohaterami, bo dzieci tak łatwo nie oddały swoich figurek.

W Księdze cudów historia podzielona jest na sześć rozdziałów. Po ich rozegraniu jest pewien niedosyt. Czy to już koniec, nie ma już nic więcej? 

Brakowało mi wyraźnej informacji po rozpakowaniu pudełka, by nie otwierać książki, czy rozpakowywać kolejnych talii rozdziałów z folii. – ciekawość kluczem do zguby i pomieszania niechcący kart.

Dla kogo Księga cudów? Dla wszystkich żądnych przygód, gotowych na niespodziewane zwroty akcji, chętnych do rozwijania umiejętności swoich graczy z rozdziału na rozdział. Nie bojących się podejmować trudnych decyzji i walczyć do ostatniego tchu, by uratować Onirię. Gwarantuję, że nie tylko dzieciaki będą się dobrze bawić przy tej grze. 

Fot. Księga cudów

Fot. Księga cudów

Uwaga spojler: na koniec kilka słów od młodszego recenzenta, Marcina:

Gra ma bardzo fajną książkę, która otwiera się od środka, kryjąc wiele miejsc do odkrycia. Książka przedstawia trzy krainy: magiczne drzewo, Onirię i podziemie. Podobają mi się figurki i ulepszenia bohaterów. Najbardziej spodobały mi się miejsca ukrycia smoków i sposób ich rozkładania niczym origami. Księga cudów ma sześć rozdziałów z bardzo ciekawymi misjami. Gra bardzo mi się podoba. 

Tytuł: Księga cudów
Autor: Martino Chiacchiera, Michele Piccolini
Ilustracje: Dario Cestaro, Miguel Coimbra
Wiek: od 10 lat
Liczba graczy: 1-4
Czas gry: ok. 90 min.
Wydawca: Rebel
Recenzja powstała w ramach współpracy z Wydawnictwem Rebel

Fot. Księga cudów

Fot. Księga cudów

 

 

Więcej informacji o grze znajdziesz na stronie GramywPlanszowki.pl | GwP https://gramywplanszowki.pl/gra/2335/ksiega-cudow

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Lifestyle 23 kwietnia 2022

Światowy Dzień Książki to nie jedyna okazja do celebrowania literatury. Sprawdź, kiedy jeszcze świętować!

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich to wielkie święto czytelnictwa, znane na całym świecie. Data obchodów – 23 kwietnia – związana jest z rocznicą urodzin lub śmierci kilku wielkich pisarzy: Szekspira, Cervantesa, Druona i Nabokova. Jednak nie jest to jedyny dzień w roku, kiedy bardziej doceniamy literaturę. W kalendarzu widnieją także bardziej nietypowe okazje, takie jak Dzień Czytania Tolkiena czy Tydzień Zakazanych Książek. Dowiedz się, kiedy przypadają i w jaki sposób je celebrować.

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich został ustanowiony przez UNESCO w 1995 roku w celu promowania czytelnictwa i ochrony własności intelektualnej za pomocą praw autorskich. Miłośnicy literatury jednak wiedzą, że nie jest to jedyne książkowe święto! Przedstawiamy ciekawostki związane z czytaniem i celebrowaniem literatury.

Od Dnia Książki wywodzi się przyznawany przez UNESCO tytuł Światowej Stolicy Książki. Otrzymuje go miasto, które przedstawi najlepszy program promujący czytelnictwo. Co ciekawe, kilka lat temu uhonorowany tym wyróżnieniem został Wrocław jako jedyna polska miejscowość w historii tej nagrody – mówi Agata Kaczanowska z księgarni internetowej TaniaKsiazka.pl. – Takie dni zachęcające do czytania mają interesującą historię i wiąże się z nimi wiele ciekawostek, na przykład w Hiszpanii Światowy Dzień Książki jest związany z… zabiciem smoka! – dodaje ekspertka.

Światowy Dzień Książki jak walentynki

Historycznie, idea święta książki ma swój początek w Katalonii i sięga roku 1930. W Hiszpanii Dzień Książki jest obchodzony oficjalnie od roku 1930, a od 1964 – we wszystkich krajach hiszpańskojęzycznych. Co ciekawe, w Katalonii 23 kwietnia to hucznie celebrowane święto jej patrona – Świętego Jerzego. Od wielu lat znana jest tam piękna tradycja mogąca konkurować z walentynkami: podczas Sant Jordi mężczyźni obdarowują ukochane kobiety czerwonymi różami, a panie odwdzięczają się książkami. Tradycja wywodzi się od legendy mówiącej o Świętym Jerzym, który pokonał smoka terroryzującego jedno z katalońskich miasteczek. Śmiałek zabił zwierzę, a w miejscu, gdzie rozlała się smocza krew wyrósł krzew różany. Z okazji Sant Jordi wiele miast, w tym Barcelona tonie w kwiatach, a na ulicach rozstawione są stoiska z książkami, gdzie można zakupić nowości, a nawet spotkać się z ulubionymi pisarzami. Carlos Ruiz Zafón, twórca słynnego na całym świecie „Cienia Wiatru”, nie tyko zobowiązał się wydawać swoje książki właśnie w Sant Jordi, ale także pisał o tym dniu w swoich utworach[1].

Dzień Książki dla Dzieci, czyli urodziny Andersena

Specjalne miejsce w kalendarzu ma święto literatury dla najmłodszych. Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci obchodzony jest 2 kwietnia, czyli w rocznicę urodzin baśniopisarza Hansa Christiana Andersena.

Co roku gospodarzem tego święta jest inne państwo. W Czechach, które były organizatorem w 2007 roku, narodziła się inicjatywa o nazwie „Noc z Andersenem”. Dzieci zostają wtedy na całą noc w bibliotekach czytając i słuchając bajek. W Polsce z okazji Dnia Książki dla Dzieci powstała kampania „Cała Polska Czyta Dzieciom”, która zachęca do czytania najmłodszym codziennie przez przynajmniej 20 minut – mówi Agata Kaczanowska z księgarni internetowej TaniaKsiazka.pl.

Wyjątkowe święto dla fanów Tolkiena

Miłośnicy “Władcy Pierścieni” i “Hobbita” z pewnością wiedzą, że 25 marca przypada Dzień Czytania Tolkiena, świętowany w wielu krajach. Organizowane są wtedy spotkania literackie i wydarzenia kulturalne związane z fantastyką. Niewątpliwie John Ronald Reuel Tolkien zasługuje na “swój dzień” w kalendarzu z racji wkładu w literaturę i naukę. Opublikował ponad 100 prac z dziedziny filologii i literatury, a także współpracował przy tworzeniu największego słownika języka angielskiego, wydawanego zaraz po I wojnie światowej, Oxford English Dictionary. W jego życiorysie znajdziemy wiele ciekawostek: był Anglikiem, jednak urodził się w Afryce, a niektórzy twierdzą, że nazwisko Tolkien pochodzi od mazurskiej wsi Tołkiny! Jako dziecko został ukąszony przez tarantulę – nie zamienił się po tym w superbohatera, jednak w jego twórczości pająki pojawiają się jako uosobienie zła i mroku. Był poliglotą i posługiwał się ponad 30 językami, co z pewnością było pomocne, gdy na potrzeby swojej twórczości wymyślał własne języki.

Lektury z czarnej listy, czyli Tydzień Zakazanych Książek

Tydzień Zakazanych Książek to nietypowa akcja organizowana od 1982 roku przez Stowarzyszenie Bibliotek Amerykańskich. Jest to odpowiedź na cenzurę i zakazywanie wielu książek w szkołach i bibliotekach z racji na ich “niewłaściwe” treści[2].

W Polsce Tydzień Zakazanych książek znany jest od kilku lat, a w czasie jego trwania organizowane są spotkania literackie i dyskusje na temat książek, które były lub nadal są na czarnej liście. Najwybitniejsze dzieła światowej literatury były cenzurowane na przestrzeni lat z racji na wulgarny język, rasizm, przedstawianie pewnych postaw i zachowań, czy krytyczne podejście do władzy. Przykładem jest tu „Archipelag GUŁag”, za którego napisanie Aleksandr Sołżenicyn (późniejszy laureat literackiej Nagrody Nobla) został aresztowany, pozbawiony radzieckiego obywatelstwa i skazany na wygnanie. W USA w wielu szkołach i bibliotekach były zakazane takie pozycje jak „Buszujący w zbożu”, „Kolor purpury”, „Paragraf 22” czy „Zabić Drozda” – mówi Agata Kaczanowska z księgarni internetowej TaniaKsiazka.pl.

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich przypadający na 23 kwietnia, a także wszelkie inne święta związane z literaturą są doskonałą okazją do ponownego sięgnięcia po ulubioną lekturę lub powiększenia swojej biblioteczki o nowości. Nawyk czytania powinno się wyrabiać u dzieci i pielęgnować go w dorosłym życiu, dlatego warto znać i celebrować również takie święta jak Dzień Miłośników Książek (9 sierpnia) czy Światowy Dzień Głośnego Czytania i Ogólnopolski Dzień Głośnego Czytania (29 września).

TaniaKsiazka.pl to istniejąca od 2006 roku, prężnie rozwijająca się księgarnia online z siedzibą w Białymstoku. TaniaKsiazka.pl to marka należąca do spółki Glosel. Jej misją jest wyjście naprzeciw oczekiwaniom konsumentów i poszerzanie grona polskich czytelników. W asortymencie sklepu znajduje się ponad 400 tys. produktów, wśród których dostępne są m.in. książki, gry i zabawki. TaniaKsiazka.pl stale powiększa sieć punktów odbioru zamówień online. Obecnie w całej Polsce jest ich 20, w tym 9 księgarni stacjonarnych i 11 partnerskich lokalizacji, w których można bezpłatnie odebrać przesyłki. Do końca roku firma planuje kilka kolejnych otwarć. Od 2020 roku marka organizuje TargiKsiążki.Online. Ostatnia edycja przyjęła formę festiwalu literackiego WyCzytOn, w którym wzięło udział ponad 3 miliony czytelników.

[1] https://www.barcelonacheckin.com/pl/r/barcelona_przewodnik/inne_wydarzenia/sant-jordi-barcelona.php

[2] https://www.ala.org/advocacy/bbooks/banned-books-qa

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Dom 22 kwietnia 2022

Jak uprać kurtkę zimową w domu? Tak zrobisz to bezpiecznie

Jak uprać kurtkę zimową w domu to dylemat, przed którym staje teraz wiele osób. Zima najwyraźniej zamierza nas na stałe opuścić, kurtki zimowe powędrują na dno szaf i kufrów, by czekać tam na kolejny sezon. Lepiej jednak, by czekały czyste. Nie ma nic gorszego, niż przekonanie się na jesieni, że kurtka jest brudna i nie nadaje się do noszenia.

 

Jak uprać kurtkę zimową? Producent prawdę Ci powie

Pierwsza rzecz, jaką koniecznie trzeba zrobić przed upraniem kurtki zimowej, to dokładne zapoznanie się z metką lub nadrukiem na wewnętrznej stronie. Zazwyczaj takie informacje umieszczane są w górnej części pleców. Jest tam dokładnie oznaczone, w jakiej temperaturze uprać kurtkę, czy można ją wirować i suszyć w suszarce bębnowej, czy można wybielać itp.

Jeśli metka jest niewyraźna albo wcale jej nie ma, pozostaje posiłkowanie się ogólnymi wskazówkami. Raczej nie zrobimy w ten sposób krzywdy kurtce. W razie wątpliwości pozostaje pralnia.

 

Jak uprać zimową kurtkę puchową?

Kurtki puchowe są lekkie i ciepłe. Pewnie dlatego po okresie zachłyśnięcia poliestrem wróciły do łask. Niemniej każdy, kto ma taką kurtkę, wie, że jej upranie, a przede wszystkim zmoczenie puchu, przyprawia o dreszcze. Jeśli jednak dobrze to rozegramy, to upranie tego typu kurtki w domu nie zrobi jej krzywdy.

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że kurtka puchowa nie lubi towarzystwa w pralce. Dopuszcza obecność kilku piłek tenisowych, które zapobiegną zbiciu się wypełnienia, i to wszystko. Nie zaleca się też tradycyjnych proszków i płynów do prania. Trzeba kupić taki przeznaczony specjalnie do puchu, który nie zniszczy jego sprężystości.

Problematyczny może być dobór programu prania. Nie każda pralka ma odpowiednią opcję. W takim wypadku trzeba pamiętać o dwóch ważnych zasadach:

– kurtkę puchową pierzemy w temperaturze 30°C,

– kurtka musi być całkowicie zanurzona w wodzie.

 

Niektóre pralki dobierają ilość wody do programu, inne do wagi wsadu. Rzadko kiedy pierzemy kurtkę w nowej pralce, więc jakieś doświadczenie powinniśmy mieć. W mojej pralce jest program do prania ubrań outdoorowych, ale myślę, że wybrałabym ten do prania bawełny, bo przy nim pralka pobiera najwięcej wody.

Wirowanie najlepiej ustawić na osiemset lub tysiąc obrotów na minutę. Ideałem jest wysuszenie kurtki w suszarce, ale jeśli nie mamy takiej możliwości, absolutnie nie możemy jej powiesić. Lepszą opcją będzie rozłożenie na płasko, np. na suszarce przenośnej i częste przekładanie na drugą stronę.

Kurtka puchowa powinna się wietrzyć jeszcze kilka dni po praniu. Tak dla pewności, że cała wilgoć ze środka została odprowadzona na zewnątrz.

 

Jak uprać zimową kurtkę z wypełnieniem z poliestru?

Poliester nie jest tak kłopotliwy, jak puch, ale też umówmy się – nie daje tak dużego komfortu termicznego. Niemniej pranie kurtki zimowej z poliestru jest zdecydowanie łatwiejsze.

Chociaż taka kurtka powinna przeżyć pranie w zwykłym proszku lub płynie, lepiej użyć tego samego detergentu, co do prania odzieży puchowej. Wpłynie to pozytywnie na kondycję kurtki. Także program prania i wirowania trzeba ustawić na podobny. Dopuszczalne jest podniesienie temperatury do 40°C.

Jeśli chodzi o wirowanie, to trzeba się trochę bardziej ograniczyć. Zaleca się wirować kurtki z wypełnieniem syntetycznym z maksymalną prędkością ośmiuset obrotów na minutę.

Suszenie kurtki z wypełnieniem syntetycznym raczej nie spędzi nam snu z powiek. Można ją zwyczajnie powiesić. Na pewno wyschnie szybciej niż kurtka puchowa.

 

Jak prać kurtkę zimową z membraną wodoodporną?

W zasadzie instrukcja prania jest dokładnie taka sama jak podane powyżej. Istotny jest tylko sam środek piorący. W przypadku kurtki z membraną powinien to być specjalny płyn, który ją odpowiednio zabezpieczy i nie zniszczy membrany, jednocześnie usunie wszelakie zabrudzenia.

Kurtki z membraną nie można prać w proszku, ponieważ jego drobinki mogłyby trwale zablokować mikropory odprowadzające wilgoć na zewnątrz.

 

Jak prać kurtkę zimową w domu? Tego nigdy nie rób

Chociaż może to być kuszące, do prania kurtek zimowych nie można używać płynów zmiękczających, płynów zapachowych do płukania, odplamiaczy i wybielaczy.

Nie zostawiaj żadnych, nawet najdrobniejszych przedmiotów w kieszeniach. Nie zostawiaj niezapiętych guzików i suwaków, nawet najmniejszych.

Nie zostawiaj futerkowych dekoracji. Jeśli jest taka możliwość – odepnij je.

Nie daj się zwieść pokusie szybszego i skuteczniejszego prania – nigdy nie nastawiaj zbyt wysokiej temperatury i nie ustawiaj wirowania na więcej niż tysiąc obrotów. To prosta droga do zniszczenia kurtki.

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close