Kulinaria 28 lipca 2022

Przetwory z cukinii. Jak wykorzystać letni urodzaj tego warzywa?

Cukinia jest warzywem, które możemy kupić właściwie przez cały rok. Jednak to właśnie latem jest najtańsze i najsmaczniejsze. Urodzaj cukinii z kolei warto wykorzystać nie tylko używając jej do zapiekanek, sałatek czy na grilla. Koniecznie zrób z niej także przepyszne przetwory, które przetrwają do zimy i jeszcze dłużej.

Przetwory z cukinii – dlaczego warto?

Przetwory z cukinii na zimę do słoików, to nie tylko sposób na przywołanie lata w grudniu, czy też posiadanie zapasowej surówki, w razie gdyby nie udało Ci się przygotować nic dodatkowego na obiad. Proste przetwory z cukinii to przede wszystkim doskonała metoda na to, by zajadać ze smakiem warzywo, które jest nie tylko smaczne, ale przede wszystkim zdrowe. W miąższu cukinii znaleźć można witaminy z grupy B, a także witaminę A, C i K. Dodatkowo obfituje w magnez i potas, które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Potas dodatkowo wpływa na obniżenie ciśnienia. Cukinia jest warzywem ekologicznym, gdyż nie zbiera w sobie żadnych metali ciężkich czy azotanów, niezależnie od sposobu uprawy. Dlatego spokojnie możesz podać ją swoim najmłodszym pociechom. Co zrobić z cukinii? Przetwory z tego warzywa są naprawdę różnorodne i z pewnością znajdziesz wśród przepisów coś dla siebie i najbliższych. Najpierw jednak koniecznie zaopatrz się w niezbędne akcesoria, których potrzebujesz do robienia przetworów.

Przetwory z cukinii do słoików – czego potrzebujesz?

Przepis na przetwory z cukinii to nie wszystko. Aby zrobić doskonałe weki, musisz mieć też odpowiednie akcesoria. Co będzie niezbędne?

  • Garnek z grubym dnem – zwykle właśnie w takim garnku przygotowuje się zalewy na przetwory. Możesz w nim także zrobić dżem z cukinii z galaretką pomarańczową, o której będziemy mówić później.
  • Ostry nóż – do krojenia cukinii na kawałeczki, by zmieścić je wszystkie do słoików.
  • Obieraczka – nie jest konieczna, jednak dobrze mieć ją pod ręką. Zwłaszcza gdy robi się przetwory z dużej cukinii, która ma grubszą skórę. Wtedy warto ją obrać, korzystając z obieraczki, by nie marnować zbyt wiele dobrego miąższu.
  • Słoiki – mogą to być słoiki typu wek lub też innego rodzaju. Wybór należy do Ciebie. Warto jednak pamiętać, że zarówno słoiki na przetwory prosto ze sklepu, jak i te wcześniej już używane, które mamy w domu, zawsze należy sparzyć przed użyciem. Dzięki temu możesz mieć pewność, że nie ma w nich żadnych zabrudzeń. To z kolei zwiększa szansę na udane przetwory. Jeśli potrzebujesz zaopatrzyć się w nowe słoiki, polecamy Ci słoiki na przetwory ze sklepu florina.pl.

Akcesoriów do przetworów wcale nie jest tak dużo, jak mogłoby się wydawać. Prawdopodobnie większość z nich masz w swoim domu. Jeśli już masz je pod ręką, zabierzmy się za robienie przetworów!

Sok z cukinii – właściwości, które warto mieć na uwadze

Od soku z cukinii zacznijmy. To przepis, który możesz wykorzystać latem i zimą, gdy tylko masz pod ręką dobre warzywa. Sok możesz przelać do słoików i poddać pasteryzacji, by cieszyć się nim, już gotowym, od razu po otwarciu słoika. Czego potrzebujesz? Wystarczy pół kilograma cukinii, dwa jabłka, cytryna i pietruszka. Wszystkie składniki musisz tylko pokroić i włożyć do wyciskarki, a następnie przelać do słoika, zamknąć go i rozpocząć pasteryzację, by sok był dobry za kilka miesięcy. Najlepiej jednak smakuje na świeżo. Warto też wspomnieć, że właściwości surowej cukinii są naprawdę warte uwagi. Pamiętaj, że wszystkie witaminy i minerały, o których wspominaliśmy, są dostępne także w gotowanej cukinii. Jednak to właśnie ta surowa ma ich więcej.

Jakie przetwory z cukinii zrobić? Prosta marynowana cukinia

Jakie przetwory można zrobić z cukinii? Jest ich sporo, jednak warto zacząć od tego najprostszego, czyli zwykłej cukinii marynowanej. Będzie pyszna, lekko kwaskowata od octu, a także pełna smaku dzięki czosnkowi. Czego do niej potrzebujesz?

  • oczywiście cukinii – 2 kilogramy wystarczą na około 6 słoików,
  • 1250 mililitrów wody,
  • 200 mililitrów octu,
  • pół szklanki cukru,
  • łyżkę soli, kilka ząbków czosnku (im więcej, tym mocniejszy będzie smak),
  • ziarna gorczycy.

Zacznij od pokrojenia cukinii na talarki. Powinny mieć około centymetr grubości. Przygotuj czyste słoiki i ułóż w nich cukinię, ciasno. Do słoiczków włóż także czosnek oraz po pół łyżeczki ziaren gorczycy. Teraz czas na zalewę. Zagotuj w garnku wodę i dodaj do niej cukier i sól. Mieszaj dokładnie, aż sól i cukier się rozpuszczą. Woda powinna się zagotować. Następnie dolej ocet i znów doprowadź zalewę do wrzenia. Możesz już zalać nią cukinię bądź odczekać chwilę, aż ostygnie. Po tym zamknij słoiki i poddaj je pasteryzacji. Po 5 dniach możesz otworzyć swoją cukinię, gdyż już będzie gotowa. Jednak najlepiej poczekać do zimy, by wtedy cieszyć się jej pysznym smakiem. Pamiętaj, że przepisy na przetwory z cukinii na zimę możesz dowolnie zmieniać. To tylko baza. Do zalewy możesz na przykład dodać ostrą paprykę lub curry, by nadać warzywu inny smak.

Dżem z cukinii z galaretką pomarańczową

Przetwory z cukinii na słodko nie są tak popularne, jak te wytrawne. Wielka szkoda! Cukinia, ze względu na delikatny smak, może być naprawdę idealną podstawą zdrowych dżemów dla najmłodszych. Jak przygotować jeden z nich? Potrzebujesz cukinii – zacznij od dwóch kilogramów – kandyzowanej skórki pomarańczowej, soku z połowy cytryny, cukru i gotowej galaretki pomarańczowej. Obierz cukinię i przekrój ją na pół, a następnie pozbądź się nasion. Pokrój pozostały miąższ w drobną kostkę lub zetrzyj na tarce o grubych oczkach – w zależności od tego, co jest dla Ciebie wygodniejsze. Zacznij smażyć cukinię w garnku z grubym dnem. Warzywo szybko wypuści wodę, mimo wszystko jednak uważaj, by cukinii nie przypalić. Na koniec cukinia powinna mieć konsystencję dżemu – gęstą, klejącą się, jednolitą. Teraz przyszedł czas na kolejne składniki. Dodaj do dżemu szklankę cukru (bądź mniej, według własnych preferencji), sok z cytryny, 50 gramów kandyzowanej skórki i jedną galaretkę pomarańczową. Wymieszaj całość z masą z cukinii i smaż jeszcze przez chwilę. Cukier musi się rozpuścić, a całość nabrać pięknego, pomarańczowego koloru. Dzięki galaretce dżem będzie naprawdę gęsty. Przełóż go do słoika i zamknij. Najlepiej zjeść ten przysmak od razu, jednak możesz go również zapasteryzować na zimę.

Przetwory z cukinii i ogórków na zimę

Nie warto się ograniczać, jeśli chodzi o przetwory z cukinii. Przepisy powinny uwzględniać nie tylko cukinię, ale również inne warzywa, dzięki którym smak takiej mieszanki jest naprawdę doskonały. Sałatka z cukinii i ogórków na zimę to idealna surówka do obiadów czy też warzywna przekąska. Czego do niej potrzebujesz? Ogórków, cukinii, marchwi, papryki i cebuli – to tyle z warzyw. A zalewa powinna składać się z 1250 mililitrów wody, 200 mililitrów octu, łyżki soli i 200 gramów cukru. Możesz do każdego słoika wrzucić także ząbek czosnku i ziele angielskie. W przepisie przeważają ogórki i cukinia – powinno ich być razem około 3 kilogramów. Reszta warzyw jest już zależna od Ciebie i Twoich preferencji smakowych. Pokrój wszystkie składniki w talarki i paprykę w paseczki. Następnie przygotuj zalewę tak samo, jak w pierwszym przepisie. Warzywa włóż do słoików i zalej je przygotowaną zalewą. Zakręć słoiki i rozpocznij pasteryzację. To by było na tyle!

Przetwory z cukinii to łatwizna! Możesz zrobić je bez większego problemu. A jakie są pyszne! Warto, zwłaszcza latem, gdy mnóstwo tych warzyw znajdziesz na ryneczkach.

Zdjęcie: Alla Rudenko

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ciąża i dziecko 28 lipca 2022

Na czym polega poród vacuum (przy pomocy próżnociągu)?

Poród zawsze jest dla kobiety bardzo emocjonującym, a często i stresującym wydarzeniem. Wydanie dziecka na świat siłami natury wiąże się z ogromnym wysiłkiem rodzącej. Czasem ten wysiłek jest niewystarczający, by maluch się urodził. Gdy tak się dzieje, a jest już za późno na wykonanie cesarskiego cięcia, lekarz może posłużyć się próżnociągiem, aby wydostać dziecko. Na czym polega poród vacuum?

Jak działa vacuum?

Vacuum, czyli próżnociąg położniczy, to narzędzie służące do szybkiego wyciągania dziecka z kanału rodnego, gdy główka znajduje się w nim jeszcze stosunkowo wysoko. Urządzenie zbudowane jest z przyssawki (peloty) i uchwytu, do tego konieczne są  przewody połączone z pompą próżniową. 

Przed jego zastosowaniem znieczula się rodzącą, następnie nacina się jej krocze. Lekarz między skurczami przykłada pelotę do główki dziecka i w sposób kontrolowany wytwarza ciśnienie. Gdy główka jest przyssana do peloty, lekarz ostrożnie ciągnie dziecko w momencie skurczu. Po urodzeniu dziecka zdejmuje pelotę, a reszta porodu przebiega naturalnie.

Kiedy odbywa się poród z użyciem vacuum?

Vacuum stosuje się wyłącznie wtedy, gdy zachodzi taka konieczność. Dzieje się tak, gdy skurcze są nieefektywnie, drugi okres porodu znacznie się przedłuża, a dziecko nie może się urodzić i jest już zbyt nisko, by wykonać cesarskie cięcie. Użycie vacuum zalecane jest w przypadku istnienia ryzyka niedotlenienia dziecka. 

Wskazaniem do użycia vacuum może być również istnienie u matki wady serca, nadciśnienia tętniczego lub zagrożenia odklejenia siatkówki. W takich przypadkach ważne jest, by oszczędzić rodzącej zbyt obciążającego wysiłku.

Z kolei do przeciwwskazań można zaliczyć:

  • niedostateczne rozwarcie,
  • położenie miednicowe lub poprzeczne dziecka.
  • przewidywaną dużą masę urodzeniową dziecka,
  • brak skurczów macicy.

Konsekwencje porodu vacuum

Prawidłowe użycie próżnociągu uważane jest za bezpieczną metodę wsparcia porodu. Jednak nie można zapominać o tym, że poród vacuum to poród zabiegowy, który niesie pewne ryzyko dla rodzącej jak i dziecka. W przypadku matki, po użyciu próżnociągu, najczęściej dochodzi do urazów szyjki macicy i pochwy, pęknięcia krocza.  

Bardziej obciążone ryzykiem powikłań jest dziecko. U maluchów, które przychodzą na świat przy pomocy vacuum, mogą wystąpić:

  • krwiaki,
  • otarcia naskórka,
  • krwawienia wewnątrzczaszkowe,
  • wybroczyny krwotoczne na skórze.

Z racji większych urazów krocza i pochwy po porodzie z wykorzystaniem vacuum, świeżo upieczona mama może potrzebować więcej czasu na dojście do formy po porodzie.   

 

Źródło zdjęcia:  www.pexels.com 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Spór o Bór – taktyczna gra karciana dla dwóch osób

Spór o Bór” trafił do mnie w złym, a jednocześnie w dobrym momencie. Źle, bo gra doszła do nas dzień przed tym, kiedy Staś paskudnie złamał nogę i tydzień spędziłam z nim w szpitalu. Siłą rzeczy przeleżała dobre dwa tygodnie na półce, przez nikogo nieruszana. Jednak jak już się trochę ogarnęłam w nowej sytuacji, okazała się dla nas niemalże wybawieniem od nudy. Bo wiecie, złamać nogę na początku wakacji i skazać nie tylko siebie, ale i całą rodzinę na siedzenie w domu przez dwa miesiące, to totalna klapa!

Tak więc zabawy, podczas których można leżeć plackiem, są teraz przez nas bardzo pożądane. Zaliczają się do nich oczywiście wszelkie planszówki i karcianki. I właśnie „Spór o Bór” stał się ostatnio naszym hitem. Jestem mile zaskoczona tą grą, bo choć sugerowany wiek graczy to 8+, bez problemu wciągnęłam w nią moje młodsze dzieci, które szybko załapały, o co chodzi i bardzo ją polubiły.

Tyle tytułem wstępu, czas na konkrety…

Cel i przebieg gry Spór o Bór

Zadaniem graczy jest łączenie w grupy zwierzęta, tak by stworzyć najsilniejszą drużynę, zdobyć przewagę i przejąć kontrolę nad polaną, o którą toczy się bitwa. Gracze wcielają się w role przywódców, prowadzących swoich poddanych w wielkim pojedynku. Zwycięzca może być oczywiście tylko jeden.

Przed przystąpieniem do rozgrywki należy rozłożyć na środku (pomiędzy dwoma graczami) dziewięć płytek polan, jedna obok drugiej; potasować karty zwierząt, rozdać każdemu po 6 kart, a z pozostałych stworzyć stos dobierania.  

W swojej turze gracze wykładają jedną kartę zwierzaka przy dowolnie wybranej polanie i dobierają nową ze stosu, tak by cały czas mieć na ręce sześć kart. Przy jednej polanie można ułożyć tylko trzy karty, jeśli po obu jej stronach gracze stworzą grupy składające się z trzech zwierząt, mogą przejść do zdobywania kontroli. W tym celu należy porównać obie drużyny i sprawdzić, która jest silniejsza.

Siły poszczególnych grup plasują się tak:

– najsilniejszy jest Legion, w skład którego wchodzą trzy zwierzęta tego samego koloru, o następujących po sobie wartościach,

– później jest Kompania składająca się z trzech takich samych zwierząt,

– Bractwo, które tworzą trzy różne zwierzęta, ale tego samego koloru karty,

– Banda, czyli trzy dowolne zwierzęta, w dowolnych kolorach, ale o następujących po sobie wartościach kart,

– no i najsłabsza jest Zgraja, będąca zbiórką wszystkiego, nie liczy się tutaj gatunek zwierzaka, kolor, ani wartość karty.

Opis sił grup przedstawiony jest oczywiście w instrukcji, a także na dwóch kartach pomocy, które mają przed sobą gracze. I tu tylko napomknę, że to jest najtrudniejszy do zapamiętania element gry – trzeba rozegrać kilka partii, żeby przyswoić, jakie grupy zwierząt można tworzyć i które są najsilniejsze.

Pojedynek kończy się wtedy, gdy jeden z graczy przejmie kontrolę nad trzema przylegającymi do siebie polanami lub pięcioma dowolnymi. Średnio zajmuje to około dwudziestu minut, a więc szybko. Od razu jednak zaznaczę, że na jednej rozgrywce rywalizacja się nie kończy, bowiem gra bardzo wciąga – przegrany dowódca natychmiast chce się odkuć, a wygrany czuje apetyt na kolejne zwycięstwo 😊

Wrażenia

Dużym atutem gry jest to, że można w nią grać z dziećmi w różnym wieku, zupełnie nie sugerując się tym, co jest napisane na opakowaniu.  Młodsze dzieci, takie jak Staś (4 l.) mogą grać na czuja, dobierając zwierzaki, jak im się żywnie podoba, licząc na szczęście :P Ciut starsze, chociażby takie, jak Pola (6 l.) mają okazję trochę pogłówkować i wykazać się zdolnościami taktycznymi.

Ponadto, jak już opanujemy podstawową wersję rozgrywki, możemy wzbogacić ją o dziesięć dodatkowych kart „Jednostek specjalnych”. Ten wariant urozmaica przebieg gry, a mądre wykorzystanie specjalnych kart pozwala odmienić losy pojedynku, dając jednemu z graczy większą przewagę.

„Spór o Bór” to gra dwuosobowa, która nie pozwala na nudę, wręcz przeciwnie zmusza graczy do ciągłego obserwowania, analizowania i myślenia – jaką strategię najlepiej obrać. Dynamika rozgrywki jest różna i zależy od tego, z kim walczymy – jedni poddają się dłuższym rozmyślaniom, ostrożnie podchodząc do każdego ruchu, inni podejmują decyzje szybko i odważnie.

Gra wykonana jest bardzo solidnie i estetycznie, wszystkie elementy, czyli: karty zwierząt, jednostek specjalnych, polan, a także sama instrukcja, wzbogacone są pięknymi ilustracjami, od których ciężko oderwać wzrok.  

Muszę przyznać, że nam ta karcianka bardzo się spodobała, przypuszczam, że prędko nie trafi na półkę, lecz długo będzie leżeć „pod ręką” 😉 Jeśli więc szukacie gry dla dwóch osób, koniecznie sięgnijcie po „Spór o Bór” wydawnictwa Muduko!

Na koniec jeszcze dodam, że jest to polskie wydanie gry Schotten Totten – podobno jednej z najlepszych dwuosobowych gier.

 

 

Zdjęcia; Fizinka
Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Muduko.

 

Więcej informacji o grze znajdziesz na stronie GramywPlanszowki.pl | GwP

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close