Dom 27 września 2016

TOP 6 tematów wojennych dla „mamusiek”

Zauważyłyście, że fejsbukowe grupy wsparcia(dołowania) to niezły kabaret?

Siadasz sobie do komputera lub z telefonem w ręce, przygotowujesz chipsy, colę, paluszki, orzeszki. Następnie wymyślasz pytanie i… “leci kabarecik”.
Pytanie ląduje na grupie a Ty czekasz na odpowiedzi tzw. “mamusiek”, które jakby mogły, to by sobie oczy przez klawiaturę wydrapały. Czasem nawet nie musisz nic wymyślać, wystarczy poczekać aż ktoś inny zrobi to za Ciebie ;)

Jakbyś jednak musiała coś wymyślić, oto moja lista TOP tematów:

Szczepienia

Każda szanująca się “mamuśka” ma swoje wyrobione zdanie na temat szczepień, bo jej koleżanki koleżanka ma koleżankę, której koleżanka ma syna i ten syn ma kolegę którego ciocia ma córkę która bardzo odchorowała szczepienie, więc ona nie szczepi. Ewentualnie nikt w jej rodzinie, znajomych nie chorował nigdy po żadnych szczepieniach, lub też jej ciocia, babcia, kuzyn, stryjek jest szanowanym lekarzem i poleca szczepić.

Karmienie

Nieważne, że jako matka zawsze dbasz o to by dziecko nie było głodne. Pamiętaj! Pytanie czy karmisz dotyczy tylko piersi, jeśli nie karmisz piersią to dajesz butlę. Koniec. Kropka.
Tak czy inaczej „mamuśki” będą Ci tłumaczyły, że skoro one mogły karmić tylko piersią przez 18 lat to i Ty możesz (czyt. musisz). Obóz drugi będzie Ci tłumaczył, że panuje terror laktacyjny i że one są szykanowane, a poza tym to obrzydliwe wywalać cycek na stół w restauracji i stosowniej jest podać butelkę ;)

Jedzenie

Pytanie o to kiedy rozszerzać dietę, co podajecie, od kiedy podajecie, jak podajecie…
Wiesz, w razie gdybyś nie wiedziała, to w zależności od obozu:
dietę wolno rozszerzać dopiero po szóstym miesiącu
możesz rozszerzać kiedy chcesz i jak chcesz.
Pamiętaj, że danonki to samo zło! Widziałaś te patyczki które z nich wystają jak zamrozisz?
To ukryte diabelskie rogi, uważaj…
Nie zapominaj o parówkach. Samo to słowo jest już grzechem, nie wspominając o podawaniu dziecku, jak się do tego przyznasz jesteś ugotowana.
Jedyną godną uwagi drogą jest gotowanie samemu z warzyw ekologicznych takich z dobrego źródła, podawanie kaszek bezcukrowych, ewentualnie gotowe posiłki ale tylko te oznaczone jako produkty EKO.
Kurczaka nie podawaj bo jest sztucznie karmiony. Tylko królik/jagnięcina.
Na początek tylko kurczak/indyk, bo delikatny.
Nie dawaj jajek.
Podaj jajka.
Tylko BLW.
Tylko papki.
Nie dawaj słodyczy, są niezdrowe.
Czekolada jest zdrowa (czyt. wszystkie słodycze są zdrowe).

W którym szpitalu rodzić?

W szpitalu A bo super lekarze i położne.
Tylko nie szpital A bo beznadziejni lekarze i położne.
W szpitalu B chcieli mnie zabić.
Szpital B ocalił moje dziecko.

Diagnoza lekarska

Tutaj mamy już do czynienia z “mamuśkami szamankami” otóż każda, która choć raz miała do czynienia z katarem u swojego dziecka, czuje się w obowiązku powiedzieć Ci, co powinnaś zrobić gdy Twoje dziecko:

  • źle się poczuje – idź do lekarza, nie idź, obserwuj, nie obserwuj, podaj lek X i Y, podaj lek Z, nie podawaj leków
  • ma wysypkę – alergia, nie alergia, AZS, ŁZS, egzema, potówki, od hormonów, trzydniówka, bostonka, odra, ospa, różyczka
  • zakaszlało – gruźlica, koklusz, grypa, zapalenie krtani, gardła, oskrzeli, płuc, podaj syrop taki, sraki, owaki…
  • ma katar – odciągaj, nie odciągaj, fridą, katarkiem, “gruszką”, podaj maść, kropelki, spray, syrop, inhaluj, wentyluj

No i pojawia się fundamentalne pytanie, puszczać do żłobka/przedszkola/szkoły czy nie? Spytaj mamuśki, ona wie :)
Puszczać bo …(wstawić odpowiednie) to nie choroba. Puszczać, bo co masz zrobić, przecież musisz pracować, daj tylko leki w szatni to wytrzymie cały dzień…
Nie puszczać, bo zaraża innych. Nie puszczać, bo się dziecko męczy. Nie puszczać, bo z… (wstawić odpowienie) nie wolno.

Spanie

Dziecko musi gdzieś spać, to jasne. Ale gdzie?
Z rodzicami, bo więzy, bliskość, bezpieczeństwo.
W łóżeczku, bo bezpieczeństwo, wypoczynek, spokój.
W pokoju rodziców, bo jest na oku, widzę/słyszę co się dzieje.
W osobnym pokoju, niech się gówniarz uczy od początku gdzie jego miejsce ;)

Pamiętaj mamuśki zawsze wiedzą i zawsze mają rację, jak nie mają racji to i tak ją mają, jak nie wiedzą to i tak wiedzą…

Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kamila Kuśmierz-Chudy

Rozbawił mnie ten tekst do łez

Barbara Heppa-Chudy
4 lat temu

Super!

Mama Space
Mama Space
4 lat temu

Ha ha ha! Uśmiałam się :) fajny tekst, a jaki prawdziwy! Matka po prostu ma zawsze rację, a jeśli jej nie ma patrz punkt pierwszy :)

lavinka
lavinka
4 lat temu

Zapomniałaś o największej wojnie chusty kontra nosidła. :)

Ewa Kowalczyk
Ewa Kowalczyk
3 lat temu

Nom teraz szczepienia, karmienie piersią i poród naturalny lub siłami natury to teraz na topie na forach :-D.

Julka Dydak
3 lat temu

Jasne że fajny artykuł, jeżeli miał posłużyć dla poprawienia humoru, to mi poprawiliście

Kulinaria 26 września 2016

Powidła węgierkowe mojej Babci

Świeża bułka ślimak z masłem, domowe powidła i kakao – to smak i zapach mojego dzieciństwa.

Moja Babcia szła codziennie rano do kościoła a wracając kupowała mi w piekarni świeżą bułeczkę, opalała nad palnikiem i taką cieplutką smarowała masłem i domowymi powidłami węgierkowymi. Do tego robiła mi kakao, ale nie takie rozpuszczalne tylko prawdziwe gotowane na mleku… Pycha!

Moje dzieci też lubią takie domowe powidła dlatego smażę je pieczołowicie i pakuję do słoiczków, żeby potem i oni mieli co wspominać swoim dzieciom ;)

Przepis jest prosty choć,przygotowanie trochę czasu zajmuje. Na szczęście powidła w zasadzie robią się same, wiec można się nimi zajmować “przy okazji” robienia czegoś innego.
Pyszne, słodkie i 100% naturalne!!!

Przygotuj:
śliwki węgierki – miękkie, dojrzałe, najlepiej te lekko marszczące się, będą słodkie więc dadzą dużo słodyczy powidłom

Wykonanie:

1. Śliwki myję i pozbawiam pestek i ogonków.
2. Wrzucam śliwki do garnka/rondla z grubszym dnem. Ja używam woka z powłoką ceramiczną, bo w nim najwygodniej mi się smaży, miesza i co najważniejsze nie przypalają się.
3. Na początek smażę na bardzo gorącym palniku około 30-40 minut od czasu do czasu mieszając.
4. Zmniejszam ogień i smażę nadal, mieszając co 8-10 minut, najlepiej łyżką z płaską końcówką, żeby dobrze zbierać wszystko z dna.
5. Po około 4-5 godzinach uzyskuję gęstą mocno zredukowaną masę, niezwykle aromatyczną. W tym momencie jeśli w powidłach są duże kawałki a Tobie lub dzieciom to przeszkadza, możesz “potraktować” całość blenderem, żeby uzyskać gładszą masę.
6. Taką gorącą masę wkładam do wypieczonych w piekarniku, gorących słoików i zamykam. Tym sposobem nie muszę już dodatkowo pasteryzować, odwracać do góry dnem itp. Po prostu odkładam w chłodne miejsce i czekają na swoją kolej :)

Zaglądnij jeszcze tutaj => KLIK <= żeby poznać inne wariacje na temat powideł śliwkowych :)

powidla3

powidla

powidla1

Zdjęcia Paulina Garbień

Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Agnieszka Jelinek
4 lat temu

Pysznie wygląda

Karolina Bylina
4 lat temu

bulka z maslem, takich bulek juz nie ma i kompot z renglod

Młoda Mama
Młoda Mama
4 lat temu

Uwielbiam powidła węgierkowe, wole je bardziej od różnego rodzaju dżemów.
Pozdrawiam

Emocje 23 września 2016

Bridget Jones 3 – jak smakuje odgrzewany kotlet?

Należę do tej niemałej grupy osób, których Bridget Jones jest „starą dobrą znajomą”, więc szłam do kina z dużymi oczekiwaniami. Jednocześnie nie miałam wątpliwości, że będę się doskonale bawiła i … nie rozczarowałam się!

Z czystym sumieniem mogę podzielić się z Wami przepisem na udany wieczór – idźcie za moim przykładem i wybierzcie się z przyjaciółkami do kina na babskie spotkanie, albo równie dobrze możecie zabrać tam też swoich facetów. Wczoraj sala kinowa była pełna, przekrój wieku bardzo szeroki, choć można było jednak zauważyć przewagę płci pięknej. Wręcz chóralnie ryczano ze śmiechu i pewnie nie byłam sama, której zdarzyło się chlipnąć ze wzruszenia.

Renee Zellweger sprostała roli 43-letniej Bridget – zdecydowanie starsza, ale też szczuplejsza, wciąż z nieciekawą fryzurą, rumieńcami, ze swoją towarzyską nieporadnością, za to względnie ustabilizowanym życiem zawodowym wkracza na naszych oczach ;) w zupełnie nowy etap swojego życia. Zachodzi w nieplanowaną i niespodziewaną ciążę stając się „geriatryczną pierworódką”, która na dodatek nie wie, kto jest ojcem jej dziecka. Jednym zdaniem: „Czas przestać popełniać stare błędy i zacząć popełniać nowe!”.

Wielbicielki Marka Darcy’iego uosobienia brytyjskich cnót  – nie będą rozczarowane, bo Colin Firth znów pojawia się na ekranie. Refleksyjny może okazać się jedynie fakt, że i dla niego czas nie zatrzymał się w miejscu i facet najzwyczajniej w świecie się postarzał. Drugim mężczyzną w życiu bohaterki jest tym razem Jack Qwant – bogaty zabawny Amerykanin, którego gra Patrick Dempsey, znany z serialu „Chirurdzy”. No i który z nich jest biologicznym ojcem i za kogo trzymać kciuki w konkursie na tę – przesądzoną od momentu poczęcia – rolę?

Muszę też wspomnieć o kapitalnej pani ginekolog granej przez Emmę Thompson, która scenami z jej udziałem dostarczyła widzom sporo śmiechu.

Uważam, że nie powinnam się w ogóle rozpisywać, by nie zdradzić za wiele fabuły. Gwiazdorska obsada, błyskotliwe dialogi, poczucie humoru w najlepszym stylu i porywająca muzyka – prawdziwa uczta dla fanów Bridget, która nie ma nic wspólnego z odgrzewanym kotletem. Jest zabawnie i smacznie! Jeśli jednak należycie do młodszego pokolenia i dotąd nie poznałyście najsłynniejszej filmowej singielki, nadróbcie zaległości z historii albo zacznijcie od tyłu – jestem pewna, że też będziecie się doskonale bawić.

Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marta Marecka
4 lat temu

Właściwie przed zobaczeniem trzeciej części musiałabym sobie przypomnieć pierwszą i drugą…

Barbara Heppa-Chudy
4 lat temu
Reply to  Marta Marecka

No właśnie zobaczyłam sobie jedynkę, a dziś planuję dwójkę.
No i wzięłam się za książkę cz.3 – a wiecie, że nie ma nic wspólnego z filmem? ;)

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Marta Marecka

Teraz już wiemy ;)

Żaklina Kańczucka
4 lat temu

Oglądałam lata świetlne temu, było super, sentyment został… Oby po „reanimacji” filmu nie zostało rozczarowanie.

Paulina Garbień
4 lat temu

Mam plan na weekend ;)

Sylwia Filewicz-Nowak

Katarzyna Filewicz-Saciuk Uwielbiam – poprzednie części nie tylko obejrzałam, ale i przeczytałam. Trzecia część jest na mojej liście „must watch” tej jesieni i na pewno jako dwie świeżo upieczone mamuśki zrobię to z siostrą

Justyna Latosińska
4 lat temu

Widziałam pierwszą część i druga i planuje zobaczyć trzecia ! :)
Wszystko pamiętam ale dla odświeżenia obejrzalabym sobie wcześniejsze części jeszcze raz ;)

Paulina Majcherek
4 lat temu

Kurde nigdy nie zrozumiałam fenomenu tego film….

W roli mamy - wrolimamy.pl

Może za mało razy obejrzałaś?

Paulina Majcherek
4 lat temu

2 Mi w zupełności wystarczyły….

spodziewajka
spodziewajka
4 lat temu

No wcale nie odgrzewany kotlet! Jeszcze w życiu nie byłam na filmie, na którym w kinie śmieje się do rozpuku cała sala! :)
Dla mnie nawte lepszy niż dwie poprzednie wersje! :)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close