Dziecięca wyobraźnia – czyli geometria dla najmłodszych


Lubię matematykę. Byłam nawet z niej bardzo dobra. Na maturze (tej starej) miałam pisać matmę, ale w ostatniej chwili zrezygnowałam i zmieniłam na język angielski. Wszystko przez te prostopadłościany, ostrosłupy, objętości brył. Już w szkole podstawowej moja dziecięca wyobraźnia nie ogarniała tego tematu. 

Dziecięca wyobraźnia rozwija się w tym kierunku, w którym jest dokarmiana. Jak większość rodziców mamy zakodowane by czytać dziecku minimum dwadzieścia minut codziennie. Wspiera to rozwój nie tylko wyobraźni ale i słownictwa, skupienia uwagi. Niestety często zapominamy o tym, by rozwijać je także w kierunku matematycznym. Przedszkolne dzieci przejawiają bardzo duże zdolności matematyczne, ale nagle później w szkole podstawowej większość z nich nie jest w stanie podążać za nauczycielem. Oczywiście można zwalić całą  winę na nauczyciela, system nauczania. Jednak rodzic także odgrywa tu ważną rolę.

Uczenie się poprzez zabawę jest jednym z  najlepszych sposobów w jaki my – rodzice możemy wspierać rozwój dziecka, a w szczególności  rozwój dziecięcej wyobraźni.  Wspólna zabawa z dzieckiem, poświęcenie mu 10 minut, ma niebagatelny wpływ na jego rozwój zarówno emocjonalny,  społeczny jak i intelektualny. Dlaczego tego nie wykorzystać i spędzić z dzieckiem wspólnego czasu przy grach rozwijających jego wyobraźnię geometryczną i myślenie logicznie? Wystarczy tak niewiele z naszej strony.

Gra Kubik to nowość w ofercie wydawniczej Epideixis i w porównaniu do poprzednich gier w tej serii (LABIrynt, Mistrz Getriko) po prostu wymiata i zabiera nas i naszą wyobraźnię do trzeciego wymiaru. Proste zasady gry, zrozumiałe dla dziecka i dorosłego, sprawiają, że z pozoru nietrudna gra wymaga od nas nieustannej koncentracji, poszerza naszą wyobraźnię oraz wspiera rozwój intuicji geometrycznych. Przed graczami ustawionych zostaje pięć sześcianów, a celem jest ułożenie wzoru z kartki, którą trzymacie w ręce. Niestety inni gracze także chcą ułożyć swój wzór, a wy w swojej kolejce możecie przestawić tylko jeden Kubik. Proste, prawda? Jednak już przy pierwszej rozgrywce odkryjecie, że wasza wyobraźnia jest naciągnięta do granic możliwości. W grę można już grać  z 4-5 latkami.  Więcej o niej przeczytacie w naszej informacji prasowej.

gra-kubik

Z trójwymiaru przechodzimy do gry Mistrz Getriko, także wydawnictwa Epideixis. Tym razem zamiast sześcianów mamy figury geometryczne jakimi są trójkąty. Pewnym paradoksem jest fakt, że najpierw uczymy dzieci płaskich figur, a dopiero potem trójwymiarowych. Powinno być odwrotnie, gdyż  wyobraźni dziecka bliższe są bryły, sześciany, prostopadłościany, z którymi obcuje na co dzień bawiąc się drewnianymi klockami, czy budując z klocków lego. Gra Mistrz Getriko jak dla mnie jest trudniejsza dla dziecka i dorosłego. Z każdą rozgrywką jest łatwiej dostrzegać swój wzór w ułożonych na stole płaskich trójkątów. Wiem jedno, gwarantuje świetna zabawę, dużo  śmiechu, zdrową rywalizację itp. Więcej o grze przeczytacie na stronie wydawnictwa.

gra-mistrz-getriko

Warto inwestować i wspierać rozwój dziecięcej wyobraźni bo nawet sam Albert Einstein stwierdził, że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona…

Autorem wspomnianych gier jest dr Jan Amos Jelinek, Adiunkt w Katedrze Wspomagania Rozwoju Małego Dziecka na Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Ponadto od sześciu lat prowadzi otwarty portal dla rodziców i nauczycieli, w którym odkrywa świat przyrody, fizyki i chemii przed dziećmi i dorosłymi poprzez ciekawe doświadczenia i eksperymenty. Zresztą zobaczcie sami na www.dzieciecafizyka.pl

Zdjęcia: Redakcja

Wpis jest elementem współpracy z Wydawnictwem Epideixis

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Przyznać się kto lubi geometrie i te wszystkie figury przestrzenne?

  2. Osobiście bardzo lubiłam w liceum

    1. To tak jak ja :) tylko te figury przestrzenne tak mieszały mi w głowie, że ledwo sprawdziany zdawałam :p

    2. Im trzeba poświęcić więcej czasu i dużo skupienia

  3. Geometrię lubiłam trochę mniej dział figur przestrzennych ale maturę z matmy zdawałam

  4. Dziękujemy za świetną prezentację naszych gier :-). I zachęcamy wszystkich do zabawy :-)

  5. O Kubiku gdzieś można poczytać dobra recenzję? Poleccie coś

  6. Wyobraźnię dziecka trzeba wspierać i to nie ulega wątpliwości, a ja o tej matematycznej trochę chyba zapomniałam! Geometria zawsze wywoływała u mnie konieczność “wyobrażania” sobie figury przestrzennej, żeby móc ją narysować, zaznaczyć kąty itd. Mam nadzieję, że moja córka nigdy nie będzie miała problemów z matematyką a wyobraźnię obiecujemy ćwiczyć !

  7. czytamy książki, układamy puzzle, klocki, oglądamy bajki i śpiewamy piosenki. Trzeba jakoś dzieciom zająć czas by się nie nudziły :)

  8. Kasia Dobrowolska

    Ja lubię geometrię i wszystko, co związane z matematyką. Tym samym gra dołącza do listy rzeczy do kupienia dla dziecka :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Rodzinne wycinanki z pieluszkami DADA – konkurs fotograficzny


Przebieranki, wygłupy i wspólna, rodzinna zabawa to jest to, co dzieci lubią najbardziej. Żadne zabawki, łakocie, ani inne materialne gadżety nie są w stanie temu dorównać. I do tego, wcale nie trzeba wiele, wystarczy odrobina wolnego czasu, chęci, dobrego humoru oraz trochę przestrzeni – podłogi, kanapy czy trawnika!

Przydadzą się również Wasze ręce do przytulania lub łaskotania oraz wszystko to, co ukryte jest we wnętrzach Waszych szaf – czapki, szaliki, ubrania, okulary, korale i wiele innych gadżetów. Możecie aranżować pokazy mody, udawać znane postaci lub zwierzęta, wymyślać bajki, co tylko podpowie Wam głowa. Gwarantuję Wam kupę śmiechu i radości!

W podobny sposób możecie też pobawić się razem z pieluchami firmy Dada, biorąc przy okazji udział w konkursie. Różnica jest tylko taka, że do konkursowej zabawy należy wykorzystać atrybuty dołączone do pieluszek, a nie zawartość Waszej garderoby.

Na czym polega konkurs?

Zadanie jest banalne! Wystarczy kupić paczkę pieluch Dada i wyciąć zamieszczone na niej rysunki, przedstawiające różnego rodzaju gadżety typu – czapeczki, okulary, wąsy, zwierzęce pyszczki itp. Następnie należy uwiecznić zabawę z owymi wycinankami na rodzinnym zdjęciu i wziąć udział w konkursie.

dada1

Zasady konkursu:

  1. Organizatorem jest Biuro Podróży Reklamy z pieluszkami Dada.
  2. Aby wziąć udział w konkursie należy wykonać zadanie konkursowe i przesłać swoją pracę na stronę www.fotobudka.dada.pl oraz wypełnić formularz zgłoszeniowy.

Czas trwania konkursu:

Konkurs trwa 15 dni, rozpoczyna się 16.05.2016 i kończy 30.05.2016.

Nagrody:

Do rozdania jest ponad 200 nagród rzeczowych!

  1. Nagroda główna: profesjonalna, rodzinna sesja zdjęciowa.
  2. Ramka cyfrowa marki Sencor SDF 740 x 100 szt.
  3. Projektor tęcza (Light Projektor Tęcza w Moim Domu) marki Dumel x 100 szt.

Regulamin oraz wszelkie szczegóły znajdziecie na stronie http://fotobudka.dada.pl/ .

Jak widać zadanie jest niezwykle proste i zabawne, nie wymaga od nas niczego nadzwyczajnego i trudnego – wystarczy jedynie paczka pieluch oraz wspólna zabawa z dzieckiem/ćmi.

Nagrody są bardzo atrakcyjne – szczególnie ta główna!, warto więc spróbować swych sił i wziąć udział w konkursie, do czego gorąco Was namawiamy!

Uwaga!
Szukajcie w sklepach pieluszek w kartonowych opakowaniach, to właśnie na nich znajdują się wycinanki, niezbędne do udziału w konkursie!

dada2

dada3

dada4

dada5

dada6

Zdjęcia: Fizinka

Powyższe zdjęcia nie biorą udziału w konkursie.


Wpis powstał we współpracy z marką Dada

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. ZDJĘCIA BOMBA KONKURS TEŻ REWELAYJNY

    1. HMMM TYLKO MOJE DZIECIACZKI JUŻ W PAMPERSACH NIE CHODZĄ :-)

    2. Milena Kamińska a może kogoś z rodziny?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Odrywany chlebek ziołowy idealny na grilla


Razem z nadejściem ciepłych wieczorów zasiadamy w ogródkach i na tarasach by grillować.  Zaraz po weekendzie – na gorąco! –  dzielę się więc z Wami moim nowym odkryciem kulinarnym w sam raz na grilla (ale nie tylko). Obojętnie co skwierczy na ruszcie, na stole na pewno furorę zrobi ziołowy chlebek. Przygotowanie jest bardzo proste i niewspółmierne do efektu – na pewno zasmakuje Wam i Waszym gościom.

Składniki na ciasto:

300 g ciepłej wody
600 g mąki pszennej
40 g drożdży
1\2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
40 g oleju

Składniki na masło ziołowe (w zasadzie to tylko propozycja, śmiało można eksperymentować z dodatkami):

5 gałązek pietruszki
2 ząbki czosnku
zioła suszone np. bazylia
pół cebuli (ok 80 g)
120 g masła
1 łyżeczki soli

Przygotowanie chleba:

  1. Ze wszystkich składników zagniatam elastyczne ciasto – ja akurat ciasto wygniatam w maszynie, ale śmiało można zrobić to ręcznie.
  2. Rozwałkowuję ciasto na prostokąt grubości ok 1\2 cm.
  3. Przygotowuję masło ziołowe – kroję pietruszkę, cebulę, czosnek przepuszczam przez praskę i wszystkie składniki łączę z miękkim masłem dodając sól.
  4. Prostokąt obficie smaruję masłem ziołowym i tnę nożem w paski szerokie na ok 4 – 5 cm.
  5. Paski składam w harmonijkę i układam luźno w tortownicy wysmarowanej wcześniej tłuszczem. Pozostawiam do wyrośnięcia – wystarczy pół godziny, po tym czasie ciasto powinno wypełnić okrągłą formę.
  6. Wstawiam do nagrzanego piekarnika (180 stopni Celsjusza) i piekę przez ok. 30 min – pieczywo powinno być zarumienione.

Podczas pieczenia nieziemski zapach unosi się w całym domu. Aromatyczny i czosnkowy chleb smakuje zarówno ciepły jak i zimny. Pulchny, miękki, łatwo się dzieli – więc najciekawiej jest podać go w całości i częstować się odrywając po kawałku. Polecam!

chlebek-ziolowy-1

chlebek-ziolowy-2Zdjęcia: Basia

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Czy ciasto powinno najpierw wyrosnac?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Sprawdź nasz kolejny artykuł

500+ dla jedynaka


Z głośnym hukiem i wsparciem mediów (wszak sukcesy trzeba nagłaśniać) ruszyły wypłaty pieniędzy z programu 500+. Zasady chyba wszyscy już znają, kasa należy się bez łaski na drugie i kolejne niepełnoletnie dziecko w rodzinie. 500+ dla jedynaka oraz pierworodnego należy się pod pewnymi warunkami. No i się zaczęło.

– Jakbyś miała dwoje to byś dostała nawet 1000 złotych, to się chyba opłaca nie?

Opłacalność rzecz względna. Wiadomo – lepiej mieć niż nie mieć, ale czy faktycznie utrzymanie dziecka kosztuje zaledwie 500 zł miesięcznie? I czy naprawdę w moim wieku powinnam urodzić drugie dziecko tylko po to, by się załapać na rządową kasę? Przecież docinkom, krzywym spojrzeniom i złośliwym komentarzom końca by nie było. Nie jest tajemnicą, że teraz nikt nie pragnie dziecka z potrzeby serca a jedynie, by napełnić portfel.

 

– Na jedynaków też dają, dowiadywałaś się czy dostaniesz?

Dowiadywałam się, znaczy zapytałam wujka Google. Dla świętego spokoju, żeby nie słuchać, jak to ja nie dbam o interesy rodziny. 500+ dla jedynaka należy się tylko, jeśli dochód w rodzinie nie przekracza 800 zł na osobę. Czyli łącznie nie może przekroczyć 2400 zł. Nasz przekracza. Wyjątkiem jest sytuacja gdy dziecko jest niepełnosprawne, wtedy próg dochodowy wynosi 1200 na osobę. Na szczęście Duśka jest zdrowa i sprawna.

 

– O, to wy bogaci jesteście, jak nie dostaniesz tej kasy.

Bogaci?! Bogactwo rzecz względna, ja tam nie uważam się za osobę bogatą. Kasa jak kasa, raz jest większa raz mniejsza, trzeba się było nauczyć rozsądnie nią gospodarować i tyle. Nie muszę pożyczać, by wystarczyło do pierwszego, ale też nie spełniam wszystkich extra zachcianek dziecka. I to nie dlatego, że uważam to za niepedagogiczne (chociaż z drugiej strony nie uważam, żeby odmawianie było jakoś szczególnie wychowawcze), tylko zwyczajnie na wszystkie marzenia dziecka mnie nie stać. Niektóre są naprawdę kosztowne ;-) Swoich wszystkich zachcianek też nie spełniam, ale to już inna historia.

 

– Widziałaś, jak się tamta ustawiła? Na troje dostanie. Nie zazdrościsz jej?

Nie, nie zazdroszczę. Ta kasa i tak nie pokryje nawet połowy wydatków na dzieci, chociaż niewątpliwie się przyda. I bardzo dobrze, że te pieniądze trafiają do rodzin wielodzietnych, a nie na kolejne tablety dla naszych posłów, tudzież nowe krzesełka w sejmie. Chociaż jak przyjdzie co do czego to na wymianę jednych i drugich też się pewnie kasa znajdzie. Ale nie w tym rzecz.

 

500+ bez kryterium dochodowego na drugie i kolejne dziecko sprawiło, że poczułam powiew niesprawiedliwości. Bo czy moje dziecko jest gorsze tylko dlatego, że jest jedynakiem? Do tej pory jedynacy niejako automatycznie dostawali łatkę egoisty, teraz przyjdzie im jeszcze do kompletu miano dzieci, którym się nic od państwa nie należy. A nie, przepraszam, ciągle mogę się starać o zasiłek rodzinny. O ile mnie pamięć nie myli, wynosi coś koło 100 zł i żeby go dostać trzeba żyć na granicy biedy z nędzą.

Nie żałuję tych pieniędzy nikomu, naprawdę. Ale wiem, że są takie rodziny, gdzie dochód na osobę przekracza nasz miesięczny. I oni dostaną 500+, które spokojnie mogą oddać dziecku jako kieszonkowe, bo tak naprawdę ta kasa nie jest im do niczego potrzebna, nie poczują jej. Tymczasem jest cała masa rodzin z jednym dzieckiem, które co prawda kryterium finansowego nie spełniają, ale kokosów też nie mają i te bądź co bądź skromne 500 zł byłoby znaczącym zastrzykiem finansowym.

I owszem boli mnie, że pieniądze przyznawane są za ilość dzieci w rodzinie (nieletnich dzieci dodajmy, rodzice trójki studentów muszą sami udźwignąć ciężar wykształcenia latorośli), a nie za jakość i standard życia. Ponoć wszystkie dzieci mają takie same żołądki, potrzebują ubrań, butów, zabawek, dodatkowych zajęć wspierających ich rozwój itepe itede. Tylko dlaczego rodzicom jedynaków wysyła się wyraźny sygnał: nie dla psa (wyborcza) kiełbasa?

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Ja mam czworo dzieci, na pierwsze nie dostaniemy bo 18 na drugie nie dostaniemy bo stało się pierwsze (?) Więc dostaniemy na dwoje najmłodszych. Poczułam niesmak. Wychowujemy czworo dzieci, ubieramy, kształcimy i narasta we mnie poczucie niesprawiedliwości. Nie lubię nie równych układów, ani podziałów na równych i rowniejszych. Samotna matka nie dostanie bo ma tylko jedno. Jedno to gorsze czy jak? Nie bardzo mi się ten system podoba..

    1. A moża byłoby się cieszyć,że do budżetu domowego miesięcznie dojdzie tysiąc zł…

    2. Nie chodzi o pieniądze. Raczej o pewien fakt, trochę to nie takie jak być powinno.

    3. imię nazwisko

      Jeśli otrzymuje się 500 zł.na drugie i następne dziecko nie patrząc na dochody, to tak samo należałoby postąpić wypłacając 500 zł. na pierwsze dziecko nie patrząc na dochody.To jest wielka niesprawiedliwość w otrzymywaniu 500 zł.

  2. A bo właśnie, jak słusznie na końcu dodałaś to była kiełbasa wyborcza. Niestety większość obietnic naszego obecnego rządu to czeki bez pokrycia. Z pieniędzmi państwowymi jest jak z naszymi wypłatami – trzeba gospodarować racjonalnie i mierzyć siły na zamiary. Jeśli weźmiesz za dużo kredytów – nie będzie Cię stać na ich spłatę i się pogrążysz.. To tak samo działa gdy rządzi się budżetem państwa. Partia rządząca wydała pieniądze, których nie ma.. A żeby je mieć trzeba je zabrać z innej puli. Niestety to jest takie błędne koło..
    Uważam, że o wiele bardziej sprawiedliwe byłoby podwyższenie ulgi podatkowej na dzieci (która ma zostać zlikwidowana w związku z 500+), dofinansowanie na podręczniki szkolne, przywrócenie niższego VAT-u na artykuły dziecięce lub utworzenie większej ilości publicznych oddziałów przedszkolnych czy dofinansowanie miejsc pracy dla Mam wracających do pracy (gdyż pracodawcy nie są dla nich łaskawi).
    Jest wiele sposobów by zachęcić ludzi do zakładania rodzin, ale muszą to być zmiany długofalowe, takie, które dadzą ludziom wędkę a nie rybę.. Niestety obecny stan rzeczy jest raczej pożywką dla różnych patologii (oczywiście nie generalizuję) i sposobem na łatwe pieniądze, a to nie tędy droga.. Temat – rzeka ;)

    1. Jak to zlikwidowanie ulgi, to nie dość, że nie dostaję 500+ to jeszcze mi ulgę zabiorą?!

    2. No na tą chwilę to jest projekt.. Toczą się dyskusje.. Opozycja stara się by było tak, że jeśli nie należy Ci się 500+ to ulga ma zostać, ale ostatnio w sieci same sprzeczne materiały – nie wiadomo w co wierzyć.. wiesz, media rzucają strzępkami informacji, a ja nie zawsze mam czas żeby obejrzeć wystąpienia..

    3. Szkoda tylko, że DOPRACOWUJĄ ustawę, która już weszła w życie.. Mały poślizg czasowy.. cyrk na kółkach..

    4. Dobrze piszesz, dla nas rodziców, darmowe podręczniki czy ulga podatkowa byłaby sesnowniejsza. Sam niższy VAT dawałaby się wyraźnie odczuć q domowym budżecie. A tak są ludzie którzy skorzystają, niekoniecznie ich dzieci.

    5. Oczywiście, no i wtedy jest to dodatkową motywacją do tego żeby szukać LEGALNEGO zatrudnienia, bo żeby odpisać od podatku – trzeba go płacić, żeby kupić z niższym VAT-em – musisz zarobić. A w obecnym układzie promuje się nieróbstwo i kombinatorstwo.. Nie mówiąc już o fali “nawróconych” rodziców porzuconych lub odebranych dzieci. Boli mnie to strasznie.

    6. dokładnie,a prowadząc działalność gospodarcza i płacąc spore podatki nawet tej ulgi rodzinnej nie ma.to jest dopiero chore.zapieprza się po 20 godzin,bo to na swoim i zus trzeba zapłacić,a ulga na dzieci nie przysługuje .

    7. Pani Agnieszko przybijmy piątkę – też jestem na swoim i wiem czym to pachnie.. Dlatego to dla mnie żadna polityka prorodzinna.

    8. Ale przecież darmowe podręczniki już są w części roczników. I w przyszłym roku kolejne dwa roczniki dołączą.

    9. Darmowe podręczniki są na tą chwilę tylko do pierwszej klasy. Co do kontynuacji tego programu – nic nie zostało potwierdzone chyba że przegapiłam.

    10. Weronika Kunicka darmowe podręczniki sa w klasie 1, 2 i 4 szkoły podstawowej i 1 gimnazjum. W przyszłym roku kolejne trzy roczniki wchodzą do programu, a w roku szkolnym 2017/2018 juz wszystkie klasy od 1 SP do 3 Gimnazjum beda miały darmowe podręczniki.
      Uczę w szkole, więc znam szczegóły.

    11. To super, bardzo dziękuję za informację! Czyli coś jednak przespałam :)
      Uważam to za faktyczną, konkretną pomoc w stronę rodziców. Szczególnie w rodzinach wielodzietnych.
      Mój Mąż kończył szkoły w Niemczech i tam jest też tak, że książki są wypożyczane uczniom przez szkołę i ewentualne koszty ponosi się tylko gdy się je zagubi lub znacząco zniszczy – to też dobre rozwiązanie :)

    12. darmowe podręczniki (oraz ćwiczenia) są, w tym roku szkolnym: do 1 klasy oraz 2 i 4 SP oraz 1 gimnazjum. o ile wiem to Ustawa o systemie oświaty oraz Ustawa o systemie informacji oświatowej do tej pory się nie zmieniła. nic nie trzeba potwierdzać.

    13. zresztą MEN wydał R O Z PO R Z ĄD Z E N IE
      M I NI S T R A E D UKA C J I N A R ODO WE J
      z dnia 2.03.2016 r.
      w sprawie udzielania dotacji celowej na wyposażenie szkół w podręczniki, materiały edukacyjne i materiały ćwiczeniowe więc o co właściwie chodzi?

    14. Absolutnie o nic. Uzupełniam braki w wiedzy :)

  3. zgadzam się w 100%.Pis podzielił nie tylko naród ale i dzieci.rodzice jedynaka tez chcieli by mu podnieść jakość życia.posłać go na wakacje,albo kurs językowy na przykład

    1. Tylko jeśli wszyscy mielibyśmy jedno dziecko to kto później zarobi na nasze emerytury?mało się może znam,ale program ten miał właśnie ratować sytuację demograficzna w Polsce?

    2. Aleksandra a kto wie dziś co będzie za ileś lat.większość już pracuje na zlecenia i emerytor z tego nie będzie.nie jest powiedziane ze tam gdzie i 10 dzieci,będą one pracować i odprowadzać składki na ZUS.nie wiadomo czy ZUS w ogóle będzie.no i emaryture każdy sam wypracowuje sobie.my teraz płacimy na obecnych emerytów.

  4. No wlasnie-w naszym przypadku kwalifikujemy sie juz od pierwszego Dziecka jednak nie zmienia to postaci rzeczy ze obietnice byly inne a mianowicie ze 500+ bedzie na kazde Dziecko.No i wlasnie tak powinno byc azeby nie bylo takiej niesprawiedliwosci.Kazde Dziecko czy jedno czy wiecej ma takie same potrzeby a Rodzice zblizone koszta godnego wychowania wiec na prawde powinno byc to rozszerzone.A co powiecie na to ze biologiczne matki zaczely soe zglaszac po swpje Dzieci do domow dziecka? To juz jest tragedia jak dla mnie… No wlasnie.W Polsce zeby korzystac z zaplecza socjalnego trzeba zyc w ubostwie a np.w Norwegi?-tam jeszcze przed porodem kobieta idzie do urzedu z zaswiadczeniem od ginekologa o planowanym terminie porodu i wyplacaja jej zasilek z tytulu urodzenia Dziecka(jednorazowy) w wysokosci uwaga: 17tys zl(w przeliczeniu), tak ze Polska niestety jeszcze ato lat za murzynami jest i nic sie nie zanosi zeby bylo duzo lepiej w najblizszych latach…

  5. Ja mam jedno u dostalam ale mam maly dochod

  6. Ale fakt niesprswiedliwe jest to ze niektore rodziny z dwijka dzieci lub z kulkoma jyz niedostanie

  7. BlogOjciec świetnie wyjaśnił kiedyś w poście dlaczego niekoniecznie należy to traktować jako niesprawiedliwosc. 500 + wprowadzono po to by rodzilo się więcej dzieci. Projekt wiec zakłada ze pierwsze dzieci się rodzą niezależnie od 500+ a do posiadania kolejnych program ma zachęcić. Czy zachęca to już inna sprawa ;). Bezposrednim i glownym celem projektu wcale nie było “by rodzicom było lżej”.

    1. dokladnie o to chodzi brawo ???? szkoda ze nie wszyscy rozumieja przeslanie i cel projektu. zreszta dlatego pluja jadem ?

    2. w takim razie 500+ powinny dostawać tylko dzieci które sie urodzą po wprowadzeniu projektu.jak ktos ma 3 dzieci to niekoniecznie będzie miał kolejne

    3. Agnieszka no teoretycznie tak, ale wiadomym jest ze taki projekt by w życiu nie przeszedl i byłaby w związku z nim niemała afera. Słusznie zresztą. Państwo postanowilo “nagrodzic” także tych którzy już wcześniej przyczynili się do tego by po dwójce ludzi na świecie została przynajmniej kolejna dwójka :). Obowiązek wobec świata spełniony ;).

    4. Właśnie tak o to chodzi ale nie wszyscy to potrafią zrozumieć

  8. A podobno wszystkie dzieci nasze są.

  9. A mnie już nudzą Wasze gderania nt. “mam jedno dziecko, PiS co Ono jest gorsze bo jest jedynakiem?” Sama mam jedynaka, pieniędzy nie dostaniemy ale na litość Boską nie gdybię i nie jęczę gdzie popadnie jak to PiS podzielił dzieci na lepsze i gorsze bo przecież nie dostanę na nie kasy!! Jak tak strasznie zazdrościcie tych 500zł innym to róbcie kolejne dziecko i po sprawie… Moje zdanie jest takie- to rodzice powinni mieć pieniądze na utrzymanie dziecka i to Oni powinni je wychowywać a nie żebrać po MOPS-ach czy czekać na mannę z nieba. Nie mam kasy, nie decyduję się na kolejne dziecko. Dla mnie to proste i logiczne. A nie potem słychać zaborcze jojczenie o 500zł bo sąsiadka dostała, koleżanka dostała, siostra dostała a ja nie… Weźcie się w końcu w garść zamiast żalić się z powodu 500zł na dziecko!!!

    1. Tu nie chodzi o takie bezsensowne jojczenie, bo czy się ma jedynaka czy piątkę dzieci – podatki płacić trzeba.. A skoro to 500+ pochodzi z podatków (a to akurat oczywiste) to np. dlaczego rodzice jedynaka, którzy ciężko pracują nie mogą dostać tych 500zł swojego podatku z powrotem, a taka alkoholiczka, która w życiu nie skalała się pracą, za to po pijaku spłodziła 3 czy 4 dzieci zgarnia całą pulę i bawi się za to cały miesiąc..? Moim zdaniem to jest główny problem, a nie zazdrość o rosnący budżet sąsiadki. (Ja tam swojej życzę jak najlepiej ;) )

    2. Ale czemu sądzi Pani wszystkich jedną miarą?? Czy od razu ktoś kto ma 3,4 dzieci musi być patologią??!! Jak tak można oceniać do cholery?! Idąc tym tokiem rozumowania można też rzec odwrotnie :”czy dzieci alkoholików są gorsze od dzieci normalnych rodziców”? To taki sam podział jak napisaliście, że podzielono tym sposobem dzieci na jedynaki i te, które mają rodzeństwo!! A skoro o podatkach mowa i o ich wydawaniu no to niech się Pani przyglądnie na masę innych rzeczy na które idą Pani podatki. Choćby na przerabianie po raz enty chodnika czy parkingu w mieście bo na tamtym krawężnik położono krzywo, albo na wywlekanie ich za granicę bo przecież wielkie zagraniczne molochy w ogóle podatków nie płacą a co za tym idzie żerują na Naszych, albo na opłacanie alimentów z funduszu gdy to tatusiek nie raczy łożyć na swoje dziecko… Można tak wymieniać i wymieniać w nieskończoność tylko po co? Tym sposobem doszlibyśmy do punktu wyjścia i niczego byśmy nie osiągnęli! Nie można wszystkich wrzucać do jednego worka!!!

    3. Nie, nie – źle mnie Pani zrozumiała. Nie uważam rodzin wielodzietnych za patologiczne! To był tylko przykład, chciałam zobrazować LUKI w tym projekcie, a nie ubliżyć rodzicom którzy decydują się na większą ilość pociech. Moim zdaniem wnioski powinno się poddawać szczegółowej i indywidualnej ocenie. W przypadku Dzieciaków z rodzin patologicznych pieniądze pójdą na używki. Te Dzieci NIC z tego nie będą miały! NIC! Proszę mi wierzyć, że wiem co mówię (niestety). I właśnie po to by takie Dzieci chronić ta ustawa powinna zapewniać szereg zabiegów które uniemożliwią alkoholikom i narkomanom wydawanie tych pieniędzy na imprezy i hulanki. (Mówię tu o ścisłym nadzorze kuratorskim lub rzetelnym rozliczeniu tego typu biorców)
      Jeśli chodzi o pieniądze z podatków – jasna sprawa, wydawane są również na pierdoły. Wiem o tym, jestem świadoma i uważam, że wydanie ich na rodziny jest strzałem w dziesiątkę, tylko na ciut innych zasadach: jasnych i sprecyzowanych, takich, które będą dbały o interesy obywateli, którzy pracują na to by skarb państwa miał czym obracać, by nie zachęcały one do dorobku na ilości dzieci, bo co jeśli następny rząd zlikwiduje świadczenie (a to wysoce prawdopodobne)? Ileś tysięcy dzieci nie zniknie wraz z pieniędzmi. O to mi chodziło.
      Sama mam dwójkę Dzieci i nie wykluczam trzeciego w przyszłości, więc z pewnością nie miałam zamiaru nikogo obrażać.

    4. Głos rozsądku, pani Aneto. Pozdrawiam

    5. Pano Aneto… pani chyba nie bardzo rozumie ten artykul :)

  10. Nigdy nie słyszałam, żeby pisiory obiecywali 500 na każde dziecko, a że ich nie lubie, to śledziłam co obiecuje. Było mowa o drugim i kolejnym dziecku i mam wrażenie, że niektórzy mają bardzo wybiórczy słuch i wzrok, bo zobaczyli/usłyszeli “500 zł” i reszty już nie dosłuchali.
    Myśląc racjonalnie, w 3 osobowej rodzinie, gdy na osobę przypada więcej niż 800 zł, to nie jest aż tak mało. Wiadomo, wszystko zależy gdzie się mieszka, ale nie oszukujmy się, nie każdy mieszka w Warszawie. Chciałabym mieć takie dochody własne, żeby nie martwić się tym jak długo będę dostawała te pieniądze.

    1. Obiecywali na każde. Od razu jak weszła ustawa to tv pokazywała migawki jakie były obietnice i co jest.

    2. http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/co-dokladnie-obiecala-beata-szydlo-w-zw-z-programem-500,616445.html

      Być może tym się ludzie sugerują.. Na debacie również wymsknęło się Beatce że KAŻDE dziecko.. Niedomówienie – niby niewinne a narobiło bałaganu.

  11. Nie wiem ja mam dwoje dzieci a dosteje na 1 i nie czuję ze on jest pokrzywdzony.

  12. Już wkrótce problem demograficzny w Polsce i Europie Wschodniej przestanie istnieć… rodowici (rdzenni) uchodźcy z Francji, Niemiec, Szwecji i innych przyszlych muzułmańskich krajów będą szukać spokoju w naszej biednej wyludnionej Polsce…

  13. Mimo, że jako matka jedynaczki, łapię się na próg dochodowy – łączę się w bólu z rodzicami, którzy nie dostaną pomocy od państwa…. dla mnie to totalny bezsens…. czy fakt, że rodzina (z przyczyn różnych) nie chce lub nie może pozwolić sobie na kolejne dzieci – stawia ich w gorszym świetle? Czy owo dziecko nie ma prawa do pomocy państwa? Totalnie tego nie rozumiem!

  14. A jak poczuje się jedno z bliźniąt np, gdy to, które urodziło się jako pierwsze nie dostanie 500+ .

  15. Jestem za 500zł na pierwsze dziecko bez względu na dochody rodziców,to są środki dla dziecka,nie dla rodziców.Czy pierwsze dziecko jest z gorszej gliny ulepione?Walczmy o 500 na pierwsze dziecko!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku