DIY 31 marca 2021

Jak naturalnie zafarbować jajka? Sposoby na eko pisanki

Jeśli zastanawiasz się nad tym, jak naturalnie zafarbować jajka, mam dla Ciebie kilka pomysłów wartych sprawdzenia. Trudno sobie wyobrazić Wielkanoc bez kolorowych pisanek, więc wypróbuj naturalne sposoby na nadanie pisankom pięknych kolorów.

Jeśli dotychczas z marszu sięgałaś po gotowe barwniki do jaj, tym razem zrób to inaczej. Naturalne sposoby barwienia faktycznie działają. Dzięki nim można uzyskać piękny kolor pisanek, w dodatku w zgodzie z naturą, bo przy wykorzystaniu naturalnych produktów. To doskonała alternatywa dla gotowych farbek.

Jak naturalnie zafarbować jajka?

Dzięki zastosowaniu różnych produktów spożywczych można uzyskać kilka kolorów jaj. Warto przy tym pamiętać, że efekt finalny będzie zależał od ilości wykorzystanego produktu oraz naturalnego zabarwienia skorupki. Jeśli zależy Ci na mocno widocznym efekcie, do farbowania wybieraj jajka o jasnych skorupkach. Naturalne barwniki są delikatniejsze, niż syntetyczne, ale jajka nimi potraktowane nabierają wyjątkowego wyglądu. 

jak naturalnie zafarbować jajka

Jak naturalnie zafarbować jajka?

Do dyspozycji masz następujące produkty:

żółty – kurkuma, herbata z rumianku lub z nagietka

zielony pokrzywa, szpinak, pietruszka, zielona herbata

pomarańczowy – marchewka

czerwony – buraki, żurawina

brązowy – czarna herbata, łupiny cebuli zwyczajnej 

niebieski – borówki, jagody, herbata z hibiskusa, czerwona kapusta

fioletowy – sok z czarnego bzu, sok z aronii, łupiny czerwonej cebuli

Na ½ litra wody musisz przeznaczyć:

  • 500 g warzyw
  • 3 łyżki stołowe przypraw lub herbaty
  • ½ litra soku owocowego
  • 2 garście łupinek od cebuli

Jak naturalnie zafarbować jajka krok po kroku? To proste

Najpierw ugotuj jajka na twardo. Trzymaj je we wrzątku co najmniej przez 10 minut. Następnie przetrzyj skorupki ściereczką nasączoną octem, dzięki czemu barwnik będzie się lepiej jej trzymał.

W kolejnym kroku przygotuj płyn do zabarwienia jajek:

  1. Do garnuszka włóż produkt (warzywa, przyprawy lub łupiny cebuli) zalej wodą. Składniki gotuj przez mniej więcej pół godziny, po czym przelej wywar przez sito, lub odłów produkty. Gdy barwiący wywar będzie już przestudzony, jajka (wcześniej przetarte octem) włóż do garnuszka i zostaw na mniej więcej 10 minut. Im bardziej intensywny ma być kolor, tym dłużej jajka powinny zostać w wywarze (nawet i do kilku godzin). Gdy uznasz, że jajka osiągnęły oczekiwaną barwę, ułóż je do wyschnięcia na ręcznik papierowy.
  2. Herbaty po prostu zaparz – kilka saszetek lub sam susz zalej wrzątkiem i poczekaj, aż mocno naciągnie. 

Weź pod uwagę to, że niektóre barwniki mogą być bardzo trudne do usunięcia z garnków, dlatego najlepiej wykorzystaj taki, którego nie będzie Ci szkoda ewentualnie wyrzucić.

Czym i jak naturalnie zafarbować jajka?

Jeśli szukasz ciekawych inspiracji na to, jak zafarbować jajka, koniecznie obejrzyj poniższy filmik instruktażowy. Zobaczysz, jak jeszcze nieco inaczej można nadać im kolor oraz także odbić na nich wzory liści. To świetne pomysły na oryginalne pisanki, które warto wypróbować. 

 


źródło: www.c-and-a.com

 

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
DIY 30 marca 2021

Kurki wielkanocne z materiału – krok po kroku

Kurki wielkanocne z materiału powstały w ramach wiosennych porządków w szufladach, do których skrzętnie odkładamy wszelkie „przydasie”, no bo szkoda wyrzucić, zapewne się kiedyś przyda. Z tym bywa jednak różnie, a szuflada wypełnia się w szwach. Znacie to?

Kurki wielkanocne z materiału stworzyłam na życzenie dzieci. Wspólnie opróżniliśmy szuflady “przydasiów” (tak, mam ich więcej) i ruszyliśmy do pracy.

Do wykonania jednej kurki będą potrzebne:

  1. prostokątny kawałek materiału (np. 10 cm x 23 cm)
  2. fragment czerwonego filcu
  3. sznurek, tasiemka
  4. koraliki, szpilki z czarną główką
  5. nitka i igła lub maszyna (będzie szybciej)
  6. kulka silikonowa do wypełnienia (może być także wata)

Od razu pragnę zaznaczyć, że na poniższych zdjęciach zobaczycie żółtą kurkę w serduszka, którą wykonywała nasza najmłodsza latorośl, więc proszę, wybaczcie jej nierówne brzegi, krzywy ścieg. Naprawdę wkładała w to całe serce. 

Kurki wielkanocne z materiału – instrukcja krok po kroku

Krok 1

Prostokątny kawałek materiału prasuję i składam na połowę, prawą stroną do środka. Po prasowaniu znów rozkładam.

Krok 2

Z czerwonego filcu wycinam grzebień kury oraz jej dziób. Następnie układam je na pierwszej połowie materiału, która leży na stole. Ważne, aby grzebień i dziób były skierowane do środka. 

Krok 3

Następnie ponownie składam prostokąt (według przeprasowej linii), a w dalszej kolejności przeszywam boki z grzebieniem i dziobem. Zszywać kurkę wielkanocną możecie ręcznie lub za pomocą maszyny.

Krok 4

Teraz kolej na przygotowanie nóżek kurki. W tym celu wykorzystuję sznurek i koraliki. Na jeden sznurek nawlekam jeden koralik i robię pętelkę. Czynność tę powtarzam jeszcze raz.

Krok 5

Robi się coraz trudniej, bo został nam jeden niezszyty bok. Rozkładam go tak, jak na poniższym zdjęciu, a pr

zygotowane wcześniej nóżki wkładam do środka. Następnie zszywam boki, tak by przyszyć nogi kurki wielkanocnej. Pamiętajcie, by nie zaszywać całego boku!

kurki wielkanocne

kurki wielkanocne

Krok 6

Przez niewielki otwór, który mi pozostał, wywlekam kurkę na prawą stronę, a następnie wypełniam ją kulką silikonową. 

Krok 7

Ściegiem krytym ręcznym zszywam kurkę i wpinam szpilki z czarnymi główkami jako oczy. Można wykorzystać w tym celu koraliki, które wystarczy tylko przyszyć. 

Kurka wielkanocna gotowa! Gwarantuję Wam, że na jednej się nie skończy. 

kurki wielkanocne

kurki wielkanocne

 

Cenne wskazówki:

  1. Polecam wykorzystać sztywny materiał np. z poliestru, bo bawełna uciekała mi spod maszyny i musiałam ręcznie doszywać fragmenty. 
  2. Kombinujcie z rozmiarami prostokątów, by kurki były różnych rozmiarów. Moja największa kurka ma rozmiary 14 cm x 27 cm.
  3. Nogi kurczaka możecie wykonać z tasiemek, czy własnoręcznie na szydełku, jeśli macie takie umiejętności.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Sport 26 marca 2021

Kiedy dziecko może zacząć jeździć konno?

Kiedy dziecko może zacząć jeździć konno? Wiosna nieśmiało puka do okien, robi się coraz cieplej, warto pomyśleć, jak urozmaicić dziecku popołudnia. Rower, rolki, spacery? A może właśnie konie? 

Kiedy dziecko może zacząć jeździć konno? 

W przypadku wielu sportów odpowiedź brzmiałaby: im wcześniej, tym lepiej. Już trzylatek może jeździć na rowerze, chodzić, biegać, pływać czy tańczyć. Jednak na naukę jazdy konnej trzeba poczekać nieco dłużej. Za minimalny wiek, może nie tyle na naukę jazdy konno, co kontakt z koniem, uznaje się cztery lata. Spieszę od razu uspokoić rodziców. Absolutnie nie oznacza to, że Wasze dziecko zostanie posadzone na koniu i „pójdzie w pole”. Początki to nie koniecznie samodzielna jazda, czy choćby próby jej podjęcia, raczej oprowadzanie znane z festynów. Czyli dziecko jest sadzane na koniu (w zasadzie kucyku), który jest prowadzony przez opiekuna. Jeśli jest taka potrzeba, rodzic może towarzyszyć dziecku, oczywiście idąc obok, nie jadąc razem z nim. To nie tyle jazda,ile oswajanie się z koniem, uczenie wyczuwania go, trzymania prawidłowej postawy, co nie znaczy, że dzieciom nie zdarza się położyć na koniu. 

 

Kiedy pora na pierwszą samodzielną jazdę?

Uważa się, że na naukę podstaw jazdy konnej gotowy jest sześciolatek. Może nie każdy, więc nie należy tego wieku traktować jako granicznego. Są dzieci, które chętnie obcują z końmi, są i takie, które w wieku sześciu lat zwyczajnie się ich boją. Jeśli jednak dziecko wyraża ochotę, wręcz prosi o zabranie do stajni, warto tej prośbie ulec. Kiedy sześciolatek na pewno jest gotowy? Powinien umieć się skupić, skoncentrować, mieć rozwinięty zmysł równowagi i koordynację. 

Dzieci sześcioletnie i starsze są przeważnie już na tyle zdyscyplinowane, że wykonują polecenia trenera, są w stanie opanować chęć samodzielnych działań, jeździć w grupie. Potrafią narzucić koniowi swoją wolę, przejechać prosty labirynt lub slalom, uczą się podstaw kłusa i stępa. Mogą też trzymać w dłoni np. małą piłkę i w odpowiednim momencie przerzucić ją przez obręcz lub wrzucić do wiadra. 

O poważnej nauce jazdy można myśleć, gdy dziecko ukończy dziesięć lat. Natomiast pierwszy obóz konny można zaplanować, gdy dziecko ma trzynaście lat. 

 

Dlaczego warto zapisać dziecko na jazdę konną?

Jazda konno, zwłaszcza rekreacyjna, kojarzy się po prostu z siedzeniem na dużym zwierzu. Czy to może przynieść korzyści? Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że jazda konna aktywizuje niemal wszystkie mięśnie, nie tylko dolnych, ale też górnych partii ciała. Kształtuje prawidłową postawę, trzymanie się prosto, co pozwala skorygować wady postawy. Przy tym jazda konna pomaga rozluźnić i wzmocnić mięśnie, co na pewno pozytywnie wpłynie na rozwój małego człowieka. 

Na koniu nie jeździ się po stajni, a i na hali raczej rzadko. To sport, który uprawia się przeważnie na świeżym powietrzu. Biorąc pod uwagę, jak ciężko jest oderwać dzieci od telewizorów i smartfonów, jazda konna jest wręcz wybawieniem, sposobem na spędzanie przez dziecko więcej czasu na dworze. Jeśli Twoja pociecha wyraża chęć jazdy konno, to tylko się cieszyć. 

Koń jest stworzeniem żywym i żeby współpracował, trzeba go dobrze traktować. Dziecko uczy się wrażliwości, empatii, otwartości na potrzeby innych (w pewnym wieku potrzeby zwierząt i ludzi stawia się na równi). Nauka jazdy konnej obejmuje nie tylko poruszanie się na koniu, ale też opiekę nad nim: czyszczenie, czesanie, karmienie, siodłanie oraz np. pilnowanie, by koń nie skubał świeżej trawy. To ostatnie to całkiem poważna lekcja odpowiedzialności. Tę empatię i wrażliwość wytrenowaną w stajni dzieci przenoszą później na inne osoby. 

Jazda konna jest też doskonałym lekiem na nieśmiałość i brak pewności siebie. Poleca się ją dzieciom mającym problemy z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami, ale też tym nadpobudliwym, które wymagają wyciszenia. 

 

Czy dziecko może spaść z konia? 

Popularne powiedzenie głosi, że „jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz”. Ponoć każdy choć raz powinien z konia spaść. Na wyobraźnię rodziców często mocno działa fakt, iż dzieci w czasie jazdy mają kaski na głowach. 

Do początków nauki jazdy konnej wykorzystuje się spokojne, opanowane i bardzo posłuszne konie. Instruktorzy robią wszystko, by zabezpieczyć dziecko przed upadkiem. Oczywiście ważne jest nauczenie dziecka jak się zachowywać w pobliżu konia, co może go zdenerwować, jak uspokoić zdenerwowane zwierzę. Tym wszystkim zajmują się instruktorzy i jest to elementem nauki jazdy. 

Czy to znaczy, że dziecko nigdy nie spadnie z konia? Tego nikt nie może zagwarantować, jednak bardziej prawdopodobne, że przydarzy się to dziesięciolatkowi, niż jemu o połowę młodszemu koledze. 

 

Zobacz inne wpisy o tej tematyce:
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Monika
Monika
1 miesiąc temu

Konie są ekstra chociarz ja już umiem jeździć konno moje dziecko nie do konca;)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close