Decoupage 14 marca 2015

Wielkanocne jajka decoupage

Połowa marca już za pasem, a ty myślisz sobie, że do Świąt Wielkanocnych jest jeszcze daleko. Na pewno zdążysz z wszystkimi bibelotami. Nic bardziej mylnego – masz mniej czasu niż myślisz. Dlatego w tym roku przygotowałam dla ciebie szybkie i efektowne sposoby na wielkanocne jajka, które z powodzeniem zrobisz z dziećmi.

Dzisiaj zapraszam do złapania farb i pędzli, bo nauczę Cię, jak zrobić wielkanocne jajko metodą decoupage. Takie jajko jest wstanie wykonać z pomocą dorosłego 5 latek.

Przygotuj:

  • jajka styropianowe,
  • farbę akrylową w jasnym odcieniu (biel, beż, krem),
  • serwetki,
  • klej do decoupage,
  • nożyczki,
  • pędzle lub małe gąbki,
  • patyczki do szaszłyków.

Wielkanocne jajka decoupage 1

Krok 1

Jajko nabijam na patyczek i za pomocą pędzla lub gąbki maluję farbą akrylową, tak aby pokryć całe jajko. Po wyschnięciu maluję ponownie.

wielkanocne jajka decoupage 2

Krok 2

Kiedy nasze jajko schnie przygotowuję wzór z serwetki, wycinając go nożyczkami. Pamiętajcie by na końcu oddzielić trzy warstwy serwetki od siebie.

wielkanocne jajka decoupage 3

Krok 3

Na wyschnięte jajko nanoszę niewielką ilość kleju i delikatnie przykładam wycięty wzór z serwetki. Następnie lekko tapuje gąbką z niewielką ilością kleju. Pozostawiam do wyschnięcia.

wielkanocne jajka decoupage 5

Krok 4

Wykończenie jajka jest już sprawą indywidualną. Ja zdecydowałam się na cekiny, a także na zwykłą srebrną nitkę.

wielkanocne jajka decoupage 7

Zdjęcia: Rachela

8
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Agnieszka WójcikJulitaW roli mamy - wrolimamy.plMala KiciaMatka Antka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Matka Antka
Gość
Matka Antka

Śliczne!
A gdzie można kupić taką farbę akrylową?

Julita
Gość
Julita

Farbę dostaniesz w każdym papierniczym – a teraz także i w dyskontach można znaleźć ciekawe zestawy

Mala Kicia
Gość

bierzemy

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

dzięki ale gafa, pokrywam się wstydem ;) /Paulina/

Mala Kicia
Gość

:D napisalam bez złosliwości :D

Agnieszka Wójcik
Gość
Agnieszka Wójcik

Hej super jest zrobić jajka samemu albo z dziećmi. Ja używam gotowych zestawów które zawsze polecam, nie trzeba kupować lakierów, pędzli, farb, serwetek. Zapraszam do mnie na bloga gdzie dzieci robią pisanki decoupage :) http://www.polakreatywnie.pl/Blog/blog/zestaw-decoupage-do-pisanek/

Emocje 13 marca 2015

Karta Dużej Rodziny – ukłon w stronę wielodzietnych.

Rodziny z trojgiem lub większą liczbą dzieci, mogą ubiegać się o wydanie Karty Dużej Rodziny. Wraz z nią, nabędą uprawnienia do zniżek z oferty kulturalnej, rekreacyjnej czy transportowej na terenie całego kraju. Warto skorzystać z tej możliwości.

 

Nie od dziś wiadomo, że rodziny wielodzietne, wcale nie mają na co dzień tak różowo. Nie da się ukryć, że wychowanie i wykształcenie większej gromadki dzieci, zawsze generuje koszty. I to nie małe! Duże rodziny radzą sobie jedne lepiej, inne gorzej, ale bez względu na dochód, każda z nich może skorzystać z tzw. Kart Dużej Rodziny, które funkcjonują od stycznia 2015 r. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że wpłynęło już ponad milion wniosków o ich wydanie.

Aby otrzymać dokument, wniosek należy złożyć w odpowiedniej placówce Ośrodka Pomocy Społecznej, jakie znajdują się w niezliczonej ilości miast w kraju. Karta jest wydawana bezpłatnie każdemu członkowi rodziny. Rodzice mogą korzystać z karty dożywotnio, dzieci – do 18 roku życia lub do ukończenia nauki, maksymalnie do osiągnięcia 25 lat. Osoby niepełnosprawne otrzymają kartę na czas trwania orzeczenia o niepełnosprawności.

A dlaczego warto jest złożyć wniosek o ten dokument? Dzięki Karcie osoby z rodzin wielodzietnych otrzymują m.in. ustawowe zniżki na przejazdy kolejowe – rodzice lub małżonkowie rodziców 37 proc. na bilety jednorazowe oraz 49 proc. na miesięczne; zniżki w opłatach paszportowych – 75 proc. w przypadku dzieci i 50 proc. dla rodziców i małżonków rodziców oraz darmowe wstępy do parków narodowych. Na zniżki można liczyć również podczas zakupów książek, jedzenia, kosmetyków, zabawek czy paliwa. W dodatku niższy może być rachunek za prąd, telefon czy prowadzenie konta w banku.

Karta Dużej Rodziny honorowana jest przez ponad 500 firm i instytucji w całym kraju. Zniżki mogą oferować nie tylko instytucje publiczne, ale i przedsiębiorcy prywatni. W wielu  takich miejscach jest umieszczona w widocznym miejscu informacja, że honorują tam uprawnienia do zniżek z Karty. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że pewne zniżki bogatym nie czynią, ale z drugiej strony…  “grosz do grosza i będzie kokosza”. Zważywszy na to, że polityka prorodzinna w Polsce dopiero raczkuje, dobrze jest korzystać z każdej możliwości zaoszczędzenia pewnych sum, które z łatwością uciekają z portfeli rodzin wielodzietnych.

Więcej informacji dotyczącej uprawnień, oraz instytucji honorujących Kartę Dużej Rodziny, a także wnioski do pobrania można znaleźć na stronie ministerialnej https://rodzina.gov.pl/duza-rodzina/karta-duzej-rodziny

11
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maria Ciahotna
Gość

Brawo że coś wreszcie się udało w polityce prorodzinnej :) pewnie nikt nie zdecyduje się na większą ilość dzieci tylko po to, by zdobyć kartę, jednak dla rodzin wielodzietnych może to być bardzo mile widziana forma wspracia :)

Agnieszka Goch
Gość

Korzystamy ;-)

Ewa Gołębiewska
Gość

Jesienią już będziemy mogli zacząć korzystać :)

Edyta Przywara
Gość

Mam i kompletnie nic mi ta karta nie daje, nigdy nie użyłam bo nie mam gdzie.

Krystyna Potępa
Gość

Chyba nie skorzystam, dwójka mi wystarczy, 6 letni syn i 7 miesięczna córka, szkoda, że tego wcześniej nie wymyślili

Adrianna Ada
Gość

w dzisiejszych czasach przy takich zarobkach jakie są w naszym kraju,obojgu pracującym rodzicom jest ciężko utrzymać 4osobową rodzinę,a co dopiero jednemu 5osobową…nie wiem czy rzeczywiście są z tego jakieś korzyści,wiem jedno,wolałabym mieć jedno czy dwójkę dzieci i na wszystko sama zasuwać niż trójkę i całe zycie liczyć na pomoc ze strony naszego chorego państwa…W dzisiejszych realiach nie porwałabym się na 3 dziecko,no chyba że zarabiałabym co najmniej 5000 ;)

Katarzyna Maryjosz
Gość

W Żorach jest tego sporo – tańsze zakupy w niektórych sklepach, kino i basen. Niestety, ja mam o jedno dziecko za mało :)

Emocje 11 marca 2015

Mama na 1/4 etatu

Budze się rano i znów przeżywam to samo – zamyka się pętla czasu. Wstaję, robię śniadanie, szykujemy się do pracy i przedszkola. Wracamy, robimy szybkie zakupy, jemy, nastawiam zmywarkę i w razie potrzeby pralkę, doprowadzam mieszkanie do ogólnego ładu, szykuję obiad na kolejny dzień, etc.  W zależności od dnia do listy dodaję nowe pozycje. Kto tego nie zna z autopsji, chyba wszyscy zapracowani rodzice?

Codziennie jak w kołowrotku.  Kiedy krzątam się tak po domu, chcę to zrobić jak najszybciej by mieć chwilę wolnego dla rodziny. Do czasu położenia Kuby spać mam trzy godziny a nie wszystko mogę zrobić, gdy on zaśnie. Co da się przekładam na późniejszy wieczór. Chciałabym by doba była z gumy i można było ją dowolnie dla swoich potrzeb rozciągać. Nie raz Kuba prosi: „Mamo pobaw się ze mną” a ja go zbywam „zaraz kochanie”,  „za chwilę”…. Próbuję w formie zabawy wciągać go do czynności, którą w danej chwili wykonuję: wyjęcie naczyń ze zmywarki, pomoc we włożeniu/ wyjęciu prania, ale to nie jest zabawa, o której marzy mój syn. W tygodniu, tak najnormalniej w świecie mało się z nim bawię- brakuje mi czasu. Niekiedy nie mam na to siły i nie daję siebie w 100%. Jestem jakby mama na 1/4 etatu. Układam klocki, rysuję, gram w planszówki czy piłkę jednak wiem, że nie wkładam pełni serca w te zabawy. Staram się, ale nie raz zmęczenie bierze górę. Nadrabiam to w weekend –  są to dni tylko dla nas. Wówczas mam czas i siły na harce i swawole z Kubą. Ale przez zabieganie w ciągu tygodnia mam wyrzuty sumienia. Liczę, że wraz z wiosną znów wstąpi we mnie energia.

Z perspektywy czasu coraz bardziej doceniam okres, gdy miałam więcej czasu dla nas.  Czasami mam wrażenie, że czas ucieka mi przez palce, dni mijają jak z bicza strzelił a ja w pełni nie uczestniczę w życiu swojego dziecka mimo, że kocham je najbardziej na świecie.

Jestem tylko człowiekiem, rodzicem, który próbuje godzić obowiązki domowe, pracę zawodową z wychowaniem dziecka. Wiem, że nie jestem jedyna. Nie jestem idealna i nigdy nie będę, tacy rodzice nie istnieją. Mam tylko nadzieję, że od swojego synka, tak jak teraz, nie raz mimo zabiegania nadal co wieczór usłyszę „Mamo jesteś cudowna, nie zamienię Cię nigdy”.

12
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dagmara J.
Gość
Dagmara J.

Nie jesteś wyrodną matką. Sama mam podobnie z tą różnicą że kiedy wychodzę do pracy to wszyscy jeszcze śpią. Obawiam się że nie jesteśmy same w takiej sytuacji.

Karolina Kałuska
Gość

Ja siedze w domu juz praiwe 5 lat, od 3 lat prowadze mała nasza firemkę sprzedaż przez internet – niby nic – ale papierków i obowiazkó jest masę, do tego trza ogarnąć dom i dzieci i wszystkier inne rzeczy o których FACET nie ma pojecia. Teraz być może trafi mi sie pełen etat w nowej pracy – jestem przerażona – bo z jednej strony chce isc do pracy oderwać sie od codzienności a z drugiej – jak damy sobie rade?teraz jestem na miejsciu mam czas na wszystko cały dzień dziele między porzadki w domu, firme, dzieci itp.., a jak podejmę… Czytaj więcej »

Kasia Koch
Gość

Ja podjelam pracę w styczniu tego roku, 5lat siedzialam w domu z dziecmi. Cieszę się z pracy, bo siedząc tylko w domu wpadlam w rutyne, wszystko mnie denerwowalo. Teraz jestem dużo spokojniejsza i mam więcej cierpliwości dla dzieci i męża ;), chociaż wczoraj zabolalo jak moj 2.5l synek nie chcial wracać do domu, tylko wolal zostać u niani. Do domu wracam o 17.Wiec z dziećmi jestem tylko do pory spania o 20.Z mezem widujemy się tylko w weekendy, bo pracuje na 2zmiane,jak wraca ja juz spie, dobrze ze weekendy są wolne i moge ten czas poświęcić rodzinie, ale z drugiej… Czytaj więcej »

Anna Stachura
Gość

Mam to samo :-( a najbardziej mnie chce szlak wziąć jak inni mówią. „…a co ty robisz, przecież siedzisz w domu…”

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

taaaa, pewnie leżysz i pachniesz :D

Anna Stachura
Gość

No, ba. Od tego leżenia aż się spociłam :-D

Anna Pasieka
Gość

do tej pory siedziałam ponad 3 lata w domu, ale teraz zaczęłam prace i też dołączyłam do tego kołowrotka codzienności. No ale jest jeszcze mąż, który mnie wspiera i pomaga. On odbiera Jasia z przedszkola i robi zakupy. Jak wracam z pracy to bawię się z dzieckiem, a mąż gotuje w tym czasie obiad. Sprzątanie domu zostawiam sobie na sobotę. Bierzemy się za nie wszyscy.W trójkę idzie dużo szybciej. Na co dzień ogarniam tylko na tyle, żeby się nie zabić o rzeczy na podłodze. Wolę pobawić się z dzieckiem na brudnym dywanie niż włączyć mu bajkę i odkurzać.

Ewelina Mąkosa-Salamon
Gość

Tak jakbym czytała własne słowa :( :(

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

nie ma łatwych wyborów dla rodzica …

Martyna Bednarczyk
Gość

ja jestem mamą chyba na 1/8 etatu :(

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

najważniejsze by ten czas z dziećmi jak najlepiej spędzić.

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close