Zabawa 16 sierpnia 2016

Dzieci są najcudowniejsze, gdy choć przez chwile są cicho. O sztuce słuchania

Drażni Cię, gdy osoba, do której mówisz, na Ciebie nie patrzy? A mogłaby, gdyby chciała. Uniemożliwia jej to telefon, komputer, albo inne niezbędne w tym momencie urządzenie lub zajęcie. A mnie jeszcze bardziej denerwuje, gdy obserwuję niektórych rodziców małych dzieci.

Zastanawiałam się, czy znów poruszać ten temat, bo wiele razy wspominałam o tym między wierszami. No bo ile razy można odkrywać Amerykę? Przecież to oczywiste, że dzieci potrzebują uwagi rodzica! Ile bym dała, żeby wszyscy o tym wiedzieli, nigdy nie zapominali i zawsze stosowali. Bez wyjątku, łącznie ze mną.
Każde dziecko, bez względu na to, w jakim jest wieku, należy traktować z szacunkiem. Podstawową oznaką szacunku jest uwaga, jaką obdarza się inną osobę.

Tymczasem… Podekscytowany głosik woła „Mamo, zobacz!”, a w odpowiedzi słyszy mruknięcie „Ta, mhm”. Cieniutki głos się nie poddaje „Ale popatrz…!!!”, a słowa te odpijają się echem po placu zabaw. Mama burknie „Już…, zaraz…, momencik…”. I nie wiadomo, czy nie zdążyła, czy zapomniała, czy głosik się poddał.

Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem. Nie zdarzyło Ci się słuchać swojego dziecka jednym uchem? Zamiast teraz oceniać, czas na refleksję i przypomnienie, które każdemu z nas się przyda:

Wystarczy oderwać wzrok, pochylić się w kierunku dziecka, kiwnąć delikatnie głową. Ono będzie czuło, że to, co mówi, dla rodzica też jest ważne, gdy zareagujemy odpowiednim tonem głosu i spojrzeniem. Będzie wiedziało, że jest słuchane.

Zawsze reagujmy. Obojętność tu i teraz może pozostawić po sobie ślad, którego w tym momencie nie dostrzeżemy. Natomiast ani się nie obejrzymy, a dziecko nie będzie chciało nam już nic opowiedzieć i niczym się z nami nie podzieli. Żeby nie było tak, że naprawdę je zauważymy dopiero wtedy, kiedy zacznie sprawiać problemy. Maluchy, które czują, że rodzice wysłuchują je z pełną uwagą, wyrosną na dzieci, które będą chętnie rozmawiały o swoich sprawach z rodzicami w przyszłości. Czego sobie i Wam życzę :)

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Znad kołyski 15 sierpnia 2016

Matko karmiąca! Pilnuj diety, bo inaczej…

Zapewne słyszałaś to nieraz: Jeśli karmisz piersią, pilnuj diety: kurczak, ryż i marchewka, i nic poza tym, bo inaczej… No właśnie, co inaczej? Ano nic!

Taka sytuacja, proszony obiad u znajomych, starsza „ciocia dobra rada” zagaduje:
– Karmisz?
– Tak oczywiście (przecież nie głodzę dziecka, na litość!)
– Nie boisz się?
– Czego? (przecież mnie dziecko nie zje?!?)
– No, surówkę z kapusty jeść!
– Zawsze jadam surówkę do obiadu…
– No ale karmisz, no i kolki i ból brzuszka!
– Tydzień temu jadłam fasolkę po bretońsku i kolek nie było, to i kapustę jakoś “strawi” :)
– :O !!!

Karmię piersią trzeciego malucha, w żadnym przypadku nie trzymałam diety. Moje dzieci żyją, mają się świetnie i nie miały kolek z powodu mojej diety. Ewentualne bóle brzuszka minęły jak ręką odjął, gdy zaczęłam nosić w chuście.

Spieszę zatem z ważną informacją!

DIETA MAMY KARMIĄCEJ TO MIT!

Tak moi drodzy, dobrze czytacie. Nie istnieje coś takiego jak dieta mamy karmiącej. Owszem zdarzają się maluchy, które na pewne produkty źle reagują chociażby z powodu alergii. Jeśli zauważymy taki produkt, to lepiej go unikać, a po jakimś czasie znowu spróbować i zobaczyć czy maluch nadal źle na niego reaguje.

Niemniej jednak ograniczanie się do ryżu z kurczakiem i marchewką to katastrofa dla organizmu matki i dziecka. W okresie laktacji, organizm kobiety ma znacznie większe zapotrzebowanie na składniki odżywcze, jeśli więc ograniczymy się do tych kilku produktów, skąd ma on czerpać to wszystko, co jest konieczne maluchowi?

Ja, przestrzegałam jedynie kilku zasad:

  • jadłam zdrowo, co około 3 godziny
  • spożywałam dużo warzyw i owoców
  • piłam dużo wody, bo mój organizm sam się tego domagał
  • unikałam żywności mocno przetworzonej.

Czyli w zasadzie jadłam tak samo jak na co dzień z tym małym wyjątkiem, że jadłam nieco więcej niż zwykle, nie piłam też alkoholu, tak samo jak w ciąży. Tutaj dowiesz się więcej.

Powiem Wam coś jeszcze. W Irlandii (mieszkaliśmy tam cztery lata), w życiu nie słyszeli o czymś takim jak dieta karmiącej. No, może niektórzy usłyszeli od polskich znajomych ;) W szpitalu w Dublinie, kilka godzin po urodzeniu córki, dostałam zupę grzybową a na drugie do wyboru, pieczonego kurczaka lub burrito :)

Bóle brzuszka u małego dziecka to zwyczajnie niedojrzałość układu trawiennego. No, bo pomyśl. Przez dziewięć miesięcy dziecko jest połączone z Tobą pępowiną i tą drogą razem z krwią otrzymuje od Ciebie niezbędne składniki odżywcze. Pod koniec ciąży połyka sobie dodatkowo wody płodowe, które następnie wydala, nie ma w nich jednak zbyt wiele do trawienia. Po urodzeniu zaczyna pić mleko matki, które o każdej porze dnia i nocy, ma inny skład i inny smak. Jego brzuszek zaczyna się uczyć jak to wszystko strawić, pozostawiając dla siebie to co najlepsze i potrzebne. Pozwólmy mu na to!

Jeśli masz wątpliwości to skonsultuj je ze swoim pediatrą. To jemu pozostaw decyzję o eliminowaniu na stałe z diety konkretnych składników. Samodzielne nie warto tego robić, bo możemy zarówno maluchowi jak i sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anna Stefanek
4 lat temu

Nie ma czegoś takiego, jak dieta matki karmiącej… odpusciłabym tylko alkohol i mak…

Sylwia Kotewicz
4 lat temu
Reply to  Anna Stefanek

i o tym jest artykuł

Karolina Brzykcy
4 lat temu

A dlaczego niby aklohol i mak? Skoro zadne picie i jedzenie nie ma nic wspolnego z mlekiem matki to smialo mozna PIC ALKOHOL i wszystko jesc:-). Ja karmie 10miesiecy i do 4miesiaca jak cos zjadlam czy wypilam gazowane, ostre, kwasne itd to mala ryczala ze cala wioska ja wlyszala, tak bylo za kazdym razem, jak sie pilbowalam to oki:-) a jak cos zjadlam to straszny ryk , sprawdzalam to wiele razy przez 4miesiace i NIE WIEZE W KARMIENIE BEZ DIETY!!!! I juz nikt w mojej rodzinie!!!

W roli mamy - wrolimamy.pl

Gazowane napoje dla nikogo zdrowe nie są, lepiej pić wodę mineralną. Co do kwaśnego czy ostrego. Nawet dorośli czasem źle na to reagują. Nie oznacza to jednak, że trzeba trzymać specjalną restrykcyjna dietę. Tak jak napisałam, trzeba się odżywiać zdrowo i obserwować maluszka.

Anna Wiktorowska Bogdan Wiktorowski

wszystko zależy od dziecka znajoma jadła wszystko i małemu nic nie było ja muszę trzymać dietę bo synek jest bardzo wrażliwy na to co jem. jeśli dziecko toleruje to można jeść normalnie :)

W roli mamy - wrolimamy.pl

O to właśnie chodzi, obserwować malucha i jego reakcje a nie rezygnować z wszystkiego dla zasady :)

Olga Kloda
4 lat temu

Super zgadzam sie mieszkam w Uk i w szpitalu po porodzie dostałam kalafior i brokuły, na kolacje tosty z serem a na drugi dzien fasolkę karmie drugie dziecko i jem normalnie wszystko, nie wiem co to kolki oczywiście podobnie jak w poscie pije dużo wody i zero alkoholu.

Ciąża 14 sierpnia 2016

Sprawdź, jakie zaszły zmiany w Kodeksie pracy dla kobiet w ciąży i w czasie karmienia piersią, oraz czy ciebie też dotyczą

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację Kodeksu pracy zawierającą zmianę w przepisach dotycząca zakresu prac, które mogą wykonywać kobiety w ciąży i w okresie karmienia piersią. Zgodnie z nowym zapisem kobiety karmiące piersią lub będące w ciąży nie będą mogły podjąć pracy uciążliwej, niebezpiecznej lub szkodliwej dla zdrowia.

Zmiana przepisów (art. 176 Kodeksu pracy) podyktowana była zastrzeżeniami zgłoszonymi przez Komisję Europejską, której zdaniem dotychczasowe zapisy były dyskryminujące i naruszały zasadę równości szans oraz równego traktowania kobiet i mężczyzn w zatrudnieniu i pracy. Nie wynikało z nich jasno, jakoby miały odnosić się jedynie do kobiet w ciąży lub w okresie karmienia piersią, a nie do ogółu kobiet. Zapis kodeksowy – zdaniem Komisji Europejskiej – ograniczał przez to prawa kobiet w dostępie do zatrudnienia. W związku z powyższym Komisja Europejska zobowiązała Radę Ministrów do wydania rozporządzenia określającego wykaz, jakich prac nie będą mogły wykonywać kobiety ciężarne i karmiące piersią.

Co ważne, zmienione przepisy będą zobowiązywały pracodawcę do przeniesienia ciężarnej lub karmiącej do innej pracy, jeśli obecnie zatrudniona jest w warunkach uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia, które mogłyby niekorzystnie wpływać na jej zdrowie, przebieg ciąży lub karmienie piersią. Jeżeli nie będzie to możliwe, pracodawca powinien zwolnić kobietę na czas niezbędny z obowiązku świadczenia pracy.

Znowelizowane przepisy mają obowiązywać po 14 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close