Strefa gier i zabaw 7 listopada 2016

Jakimi zabawkami bawią się dzieci?

Niby rodzice najlepiej znają swoje dzieci, ich zainteresowania i zachcianki.  A jednak kupując dla nich prezenty pod choinkę, czy urodziny mijamy się bardzo z ich oczekiwaniami, wręczając im kolejne pudełko z puzzlami, czy książeczki.

Wg najnowszych badań firmy Mattel  przeprowadzonych przez grupę badawczą IPSOS dziewczynki najchętniej wybierają do zabawy lalki, pluszaki, a chłopcy auta i klocki. Oczywiście po puzzle i różnego rodzaju książki także sięgają, ale już zdecydowanie mniej.

jakimi_zabawkami_bawia_sie_dzieci

A najmłodsze dzieci?  „Dla najmłodszych wszystko może być ciekawą zabawką – patyk, kamyk, liść czy papierek po cukierku. W zależności od sposobu ich wykorzystania, dostarczają rozmaitych wrażeń – od dźwięku, przez dotyk, zapach, odczucia wzrokowe aż po smak. Dlatego właściwie dobrana zabawka, uwzględniająca zmieniające się potrzeby, pozwala dziecku rozwijać te zdolności, które na danym etapie jego życia są najważniejsze” – potwierdza Marta Żysko-Pałuba, psycholog i psychoterapeuta, która na co dzień pracuje z dziećmi.

Odnoszę czasem wrażenie, że my, rodzice szukając nowej zabawki dla dziecka, pragniemy zapewnić mu nie tylko jak najlepszą jakościowo zabawkę, ale przemycić wraz z nią element edukacyjny. Uspokaja to nieco nasze sumienie, że zbyt mało czasu poświęcamy naszym maluchom. Ale czy zabawka może nas zastąpić? Odpowiedź pozostawiam już każdemu z was. 

mattel1-600x426
Z drugiej strony aranżujemy dzieciom zabawę, ich czas wolny, zapominając o tym, jak ważna jest dla nich samodzielna zabawa. Dziecko w wieku 3-9 lat potrafi poświęcić dziennie na samodzielną zabawę już ponad 2 godziny. Moim zdaniem nawet nuda i setne pytanie dziecka „pobawisz się ze mną” może przyczynić się do bardzo kreatywnej zabawy, pozwólmy im tylko na to.

Nie ograniczajmy dzieciom swobodnej zabawy, pokażmy, że my dorośli pamiętamy, co to znaczy zabawa i szczęśliwe dzieciństwo.

P.S. Zobaczcie co firma Mattel przygotowała dla was na najbliższy sezon 🙂

Ikonografiki i zdjęcie od Mattel – materiały prasowe

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Emocje 31 października 2016

Czy wiesz dlaczego palisz znicze na grobie bliskich osób?

Dziś w wielu miejscach w Polsce obchodzi się Halloween, a dla ewangelików to ważne Święto Reformacji. Jutro wypada 1 listopada – Wszystkich Świętych, a 2 listopada to Dzień Zaduszny. Czy wiesz skąd się wzięły niektóre zwyczaje, np. dlaczego palimy znicze?

Korzenie święta Halloween sięgają około dwóch tysięcy lat wstecz. Możemy dostrzec w nim wpływy z różnych obyczajów, począwszy od celtyckiego dnia ducha pustkowia i złych mocy – Samhaina, poprzez rzymskie święta bogini urodzaju Pomony, aż do chrześcijańskiego dnia Wszystkich Świętych i katolickich Zaduszek.

W Polsce do początku XX w. w szczególności na terenach wiejskich istniał zwyczaj przygotowywania różnych potraw w dniu 31 października. Między innymi pieczono chleby, gotowano bób i kaszę, a na wschodzie kraju kutię z miodem. Potem wraz z wódką pozostawiano je na noc dla dusz zmarłych (prawosławni na grobach, katolicy na domowych stołach). Ponadto wieczorem zostawiano uchylone drzwi do domu, aby dusze zmarłych mogły odwiedzić dawne mieszkania.

To świadczyło o naszej gościnności, pamięci i życzliwości. Wierzono bowiem, że dusze mogą być głodne i czuć pragnienie, jak również mogą potrzebować wypoczynku i bliskości krewnych. Do naszych obowiązków należało zaspokojenie tych pragnień, gdyż rozgniewane, czy obrażone dusze mogły straszyć, wyrządzić szkody, sprowadzić nieszczęście, czy spowodować przedwczesną śmierć.

Przez kolejne dwa dni: 1 i 2 listopada, zabronione było między innymi klepanie masła, deptanie kapusty, maglowanie, przędzenie i tkanie, cięcie sieczki, wylewanie pomyj i spluwanie, ponieważ wierzono, że poprzez te czynności można by rozgnieść, skaleczyć lub znieważyć duszę, która odwiedziła swój dom. Wierzono także, że zmarła przed laty osoba mogła przybrać postać żebraka, czy przykościelnych dziadów, dlatego obficie ich goszczono, a oni w zamian za jadło zobowiązani byli do modlitwy za dusze zmarłych.

Skąd tradycja palenia zniczy

Ogniska rozpalane w noc zaduszną, aż do świtu, na cmentarzach, rozstajach i w obejściach, wskazywały drogę błąkającym się duszom. Popularne było również palenie ognisk na mogiłach samobójców i ludzi zmarłych tragicznie, którzy zwykle byli grzebani za murem cmentarnym. Ogień miał dla nich moc oczyszczającą, ale również miał dać ochronę żywym przed złymi mocami, które mogły być obecne w takich miejscach.

Dzisiaj zwyczaje te zastąpione zostały nabożeństwami w kościołach, modlitwami, odwiedzaniem cmentarzy, kwiatami składanymi na grobach i płonącymi zniczami.

Nauka Kościoła katolickiego nałożyła się na te wierzenia, nakazywano modlić się za zmarłych, bo modły i ofiary składane kapłanom w ich intencji miały skracać cierpienie dusz przebywających w czyśćcu i zapewniać im wieczny spokój. Zgodnie z tym nauczaniem, zmarli po odbyciu oczyszczającej pokuty mogą orędować za żywymi w ich ziemskim życiu i w godzinie śmierci.

Na grobach moich bliskich będzie zapalony jeden symboliczny znicz, świeczka na znak pamięci. A ty ile zapalisz zniczy?

Subscribe
Powiadom o
guest

11 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Paulina Garbień
8 lat temu

Ja zawsze zapalam jeden symboliczny znicz, nie robię tego na pokaz dla innych, nie podoba mi się zastawiony grób, kiedy nawet tabliczkę ciężko dojrzeć… Niestety dzisiaj ludzie znoszą na groby wielkie donice kwiatów, wiązanek, kilka, czasem kilkanaście zniczy, „takie typowe zastaw się a postaw się”, przykre to, bo widać, że ważne jest co inni ludzie powiedzą a nie pamięć…

W roli mamy - wrolimamy.pl

Ja już tym bardziej nie rozumiem kupowania zniczy z melodyjką. Istny koszmar

Monika Binkowska
8 lat temu

Serio takie sa?

Agnieszka Jelinek
8 lat temu

Monika Binkowska to było chyba rok, dwa lata temu – niestety podobne widziałam i w tym roku

Monika Binkowska
8 lat temu

Masakra.. wierzyc sie nie chce :/

Monika Binkowska
8 lat temu

Mnie jeszcze denerwuje jak pod cmentarzami jest niemal odpust. Rozumie gorace napoje ale balony, wata cukrowa itp to juz troche przesada.

W roli mamy - wrolimamy.pl

naprawdę – wata cukrowa pod cmentarzem? Może jeszcze jak w średniowieczu będą sprzedawane odpsuty

Piesek
Piesek
4 lat temu

A może sobie pomyślcie, że ludzie chcą dla bliskich zmarłych jak najlepiej, dlatego kupują jak największe znicze, dużo kwiatów, a nie marudzicie. Kiedyś wszystkiego było mało i było drogo, to ludzie stawiali jeden znicz i stąd taka tradycja pewnie.

Malgo
Malgo
3 lat temu
Reply to  Piesek

Ja kupuje duzo bo tesknie bardzo i to jakos zaglusza ta tesknote. Nic poza zniczami i modlitwa nie moge juz zrobic… a nie rozumiem natomiast jak mozna innych za to krytykowac? Nie wasza sprawa

Dorota Mroz
Dorota Mroz
3 lat temu

Czasem jest duza rodzina I jak kazdy przyniesie znicz to niesty ale robi sie pelny grob zniczy. We wszystkich swiwtych to normalne. Mnie dziwi jak jest malo bo to znaczy ze bardzo stary grob lub juz nie ma rodziny.

Monika or
Monika or
6 lat temu

Witam mnie to obojetnie czy swieto jest czy go nie ma i jeszcze te odpusty szkoda gadac

Dom 26 października 2016

Ring bokserski, ostra muzyka i chory chłopiec – widziałeś ten spot?

Jak często czytasz historie chorych dzieci, których rodzice zbierają fundusze na niezwykle kosztowne leczenie? Jak często oglądasz reklamy fundacji, które gromadzą środki dla swoich ciężko chorych podopiecznych? Jak często otrzymujesz wiadomość z prośbą o pomoc?

Ja niestety bardzo często, zbyt często…
Podczas oglądania każdego filmu, czytania każdej wiadomości czy historii, z moich oczu lecą łzy, założę się, że z Twoich też.

Te wszystkie historie są okrutnie niesprawiedliwe, często tragiczne, a przede wszystkim okropnie smutne i powodują we mnie złość, na to wszystko na ten cały popaprany świat, na niesprawiedliwość losu…

W tej lawinie pokazywania smutku i łez znalazłam jedną reklamę inną niż wszystkie:

Tylko z pozoru jest ona podobna do innych, a tak naprawdę zupełnie inna. Fundacja Szpitala w Toronto, bo to ich pomysł, wreszcie pokazała całą istotę tego wszystkiego, trafiła w sendo. To przecież nie są tylko biedne, ciężko chore dzieci, to przede wszystkim “fighterzy”, wojownicy którzy wbrew swej woli musieli podjąć nierówną walkę z niezwykle silnym przeciwnikiem.
Codziennie toczą kolejne boje, wiedzą, że nie mają innego wyjścia, jak tylko zwyciężyć.

Rodziny, lekarze, pielęgniarki, wszyscy wokół są w ich drużynie i pomagają w tej walce, ale to oni sami muszą podejmować nadludzki wysiłek, by móc cieszyć się kolejnym słonecznym dniem, kolejną przeczytaną książką, kolejnym spacerem lub choćby wspólnym obiadem.

Te zwykłe dla nas rzeczy, dla nich są niejednokrotnie ogromnym wyzwaniem.
Dlatego bardzo się cieszę, że wreszcie ktoś spojrzał na to inaczej. Przestał pokazywać biedne, umęczone dzieciaki, których widok oczywiście chwyta za serce, ale powoduje też smutek, a tutaj nie o to chodzi. Najważniejsze jest to, że oni wszyscy potrzebują mnóstwa sił i wsparcia a nie tylko łez.

Reklama chwyta za serce, owszem, ale inaczej. Nie powoduje już smutku tylko ogromny podziw i szacunek. Pokazuje małych żołnierzy w walce o tę najważniejszą nagrodę jaką jest życie, normalne, zwyczajne życie…

Subscribe
Powiadom o
guest

2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Barbara Heppa-Chudy
8 lat temu

Niesamowita kampania, totalnie inna.

Sylwia Kolat
8 lat temu

PORUSZA !

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close