Sport 18 czerwca 2021

Jutro mecz o wszystko. Przeczytaj koniecznie, jeśli jesteś żoną kibica

Mecz otwarcia za nami, jutro mecz o wszystko. Jak zwykle. Jeśli chodzi o polską piłkę nożną, to niestety jest przewidywalna do bólu. Macie w domu kibiców? Powiem Wam, jak sobie z nimi poradzić. Bo łatwo nie będzie…

 

Wykreujcie się na ekspertki – to na pewno ułagodzi niejednego mężczyznę

Moje drogie, ponieważ w Waszych domach mogą dziać się rzeczy różne, a instrukcja jak przetrwać mundial może nie do końca zadziałać, mam dla Was tylko jedną dobrą radę – weźcie byka za rogi i nie przejmujcie się za bardzo. Euro minie. Cokolwiek by się nie działo, wzruszajcie ramionami, mówcie, że to było do przewidzenia, z miną ekspertek twierdźcie, że i tak nie mieliśmy szans, a jeśli ktoś uważał inaczej, to jest zwyczajnie głupi, co mecz ze Słowacją dobitnie udowodnił. Aha, podbijecie Wasze notowania, jeśli zauważycie, że w owym meczu nie było żadnego spalonego. Sam fakt, iż wiecie, co to jest spalony, sprawi, że urośniecie w oczach partnerów.

No bo jak ten mecz się prezentował, no jak? Brak wykończenia akcji wręcz kłuł w oczy, od początku nasi kopacze grali tak, jakby im brakowało jednego zawodnika po drugiej stronie pola, podania były niecelne, albo robione na pamięć, niestety ta pamięć szwankowała, bo w miejscu, w którym zawodnik teoretycznie miał być, było powietrze. Wyraźnie widać było brak ogrania i wzajemnego zrozumienia. Nie wiem, czy można tych naszych piłkarzy nazwać drużyną. Jakoś mało drużynowo się zachowywali.

Nie zapomnijcie wypowiedzieć się o bramkarzu, w końcu to on dwa razy wyjmował piłkę z siatki. Ja akurat za Szczęsnym nie przepadam, chociaż ogólnie jest ceniony. Osobiście wolę Fabiańskiego, na moje oko broni lepiej, niestety moje zdanie nie ma znaczenia. Widzę tu powtórkę z rozrywki, niegdyś też Dudek był numerem jeden a Majdan rezerwowym. Ja wolałam Majdana.

No ale o Szczęsnym można odważnie mówić, że jest Nie-Szczęsny. Nic Wam nie grozi.

 

Nie dajcie sobie wmówić, że wszystko byłoby inaczej, gdyby nie czerwona kartka

Nie byłoby, bo ten mecz i tak był słaby od samego początku. Za to Krychowiak zwyczajnie przeszarżował, bo widać było, że sędzia się nie patyczkuje, a kolorowe kartoniki wyciąga nader chętnie. Nie wiem, czemu trener go nie zdjął, jak był jeszcze na to czas.

No ale jak znam naszych panów, to będą się tego argumentu trzymać niczym pijany płotu, więc przypomnijcie im uprzejmie (tu możecie naprawdę błysnąć wiedzą), jak to było w 1991 roku we włoskiej Genui, kiedy to Legia grała z tamtejszą Sampdorią. Niewtajemniczonym zdradzę, że sędzia naprawdę robił, co mógł, żeby Legia ten mecz przegrała. W tamtej sytuacji nawet remis oznaczał zwycięstwo i awans do dalszych rozgrywek w Pucharze Zdobywców Pucharów. Dla Sampdorii, obrońcy tytułu, był to niewyobrażalny cios. Sęk w tym, że Legia była naprawdę drużyną, a nie zlepkiem gwiazd. Dowiozła remis, chociaż czerwoną kartkę dostał sam bramkarz, ni mniej, ni więcej tylko Maciej Szczęsny, ojciec pierwszego bramkarza naszej reprezentacji. Obrońca w bramce? Toż to niby jak przepustka do strzelania gola za golem prawda? Nic z tego. Tamten mecz przeszedł do historii, mówiło się o nim jeszcze długo i wspomina do tej pory. Więc nie dajcie sobie wmówić, że czerwona kartka coś zmienia. Jak drużyna trzyma poziom, to nic nie zmienia.

 

Na Lewandowskiego za bardzo nie plujcie, bo to świętość narodowa

Też do końca nie rozumiem dlaczego, bo w meczu się jakoś specjalnie nie popisał, no ale niech będzie. Możecie poprzestać na stwierdzeniu, że sam całego meczu wygrać nie mógł, nie miał okazji, pomocnicy się nie spisali, a brak Piątka i Milika był wyraźnie widoczny. Z czym ja osobiście się nie zgadzam, ale czasem trzeba zdobyć się na jakąś dyplomację.

Żeby nie było, ogólnie Roberta Lewandowskiego lubię. Wiem, że dla drużyny zrobił dużo i że gdyby go nie było, to byśmy w ogóle do Euro 2020 nie awansowali. No ale teraz wyraźnie ma gorszy okres. Albo naprawdę ten Piątek z Milikiem są potrzebni. Niestety na ich pojawienie się nie ma szans.

 

Czy jest sens oglądać mecz z Hiszpanią?

Powiem szczerze, że zbyt wielu przystojniaków nie dostrzegłam, więc jeśli liczycie na walory estetyczne, to może być słabo (chyba że Hiszpanie nadrobią), natomiast sam mecz ze Słowacją dostarczył mi sporo emocji. No ale ja naprawdę lubię piłkę nożną, nie próbuję się podlizywać mojemu mężowi i potrafię wyciągać z zakamarków pamięci różne ciekawe fakty niczym magik królika z kapelusza. Uważam na przykład, że każdy mecz da się wygrać, nawet ten skazany na klęskę. Skoro Lewandowski potrafi strzelić pięć goli w dziewięć minut, to niby czemu nie na Euro? Wystarczy, że się postara, prawda? Kocopały? To sobie przypomnijcie finał Ligi Mistrzów z 2005 roku. No, znajdą się panowie, którzy powiedzą, co się wtedy wydarzyło? A może Wy pamiętacie?

Jak będzie jutro? A skąd ja to mogę wiedzieć? Zapas chipsów mam, jeśli mąż zadba o piwo, to na pewno będzie miło. Czy wygramy? Pewnie nie, bo Hiszpania to trudny przeciwnik. Ale co tam, mecz otwarcia już był, jutro mecz o wszystko, w środę mecz o honor i można wracać do domu. Przynajmniej nie będzie takiej sytuacji, że nie da się na urlop normalnie jechać, bo Polacy grają o puchar i trzeba siedzieć przed telewizorem zamiast na plaży. To nam nie grozi 😛

 

Zobacz inne wpisy o tej tematyce:
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Podróże 18 czerwca 2021

Rodzinny pociąg do wakacyjnych podróży

Rodziny z dziećmi szybko wracają do podróżowania koleją – pokazują dane PKP Intercity. Przewoźnik przewiduje, że m.in. dzięki licznym ofertom i zniżkom dla tej grupy podróżnych w tegoroczne wakacje rodzinne podróże będą cieszyć się dużą popularnością.

Rodziny wybierają pociągi

Ostatnie tygodnie pokazują, że rodziny bardzo szybko wracają do podróżowania pociągami. Wraz ze znoszeniem obostrzeń dynamicznie rośnie zainteresowanie podróżnych biletami rodzinnymi. Przełomem był tydzień 31 maja – 6 czerwca, kiedy na podstawie biletu rodzinnego bądź zniżek na Kartę Dużej Rodziny podróżowało ponad dwa razy więcej osób niż w tygodniu 3-9 maja i niemal 4 razy więcej niż w połowie kwietnia. Z każdym tygodniem rośnie również liczba biletów wydawanych dzieciom poniżej 4. roku życia i biletów sprzedawanych starszym dzieciom i uczniom. W stosunku do okresu 10-16 maja tydzień 31 maja – 6 czerwca przyniósł wzrost o 99%.

„Bardzo nas cieszy to, jak szybko rodziny z dziećmi wracają do pociągów. Osoby podróżujące z najmłodszymi dostrzegają i doceniają zalety kolei, dzięki którym podróż jest okazją do miłego spędzenia czasu w gronie najbliższych. Dodatkowo mamy przygotowane różnorodne oferty i zniżki, które sprawiają, że rodzinne podróże koleją są korzystne cenowo. Na wakacje uruchamiamy wiele sezonowych połączeń, dzięki którym łatwo będzie dotrzeć do turystycznych miejscowości. Prognozujemy, że tegoroczne lato będzie stało pod znakiem rodzinnych wyjazdów” – mówi Tomasz Gontarz, członek zarządu PKP Intercity.

Rodzinne podróże są tańsze

Dzięki zniżkom i ulgom obowiązującym w pociągach PKP Intercity, rodzinne podróże koleją po prostu się opłacają. Podróżującym w grupie od 2 do 5 osób, w której jest dziecko poniżej 16. roku życia przewoźnik oferuje bilet rodzinny. Dzięki niemu każdy z członków grupy otrzyma 30% zniżkę na bilet. Osoby posiadające ulgi ustawowe korzystają ze swoich indywidualnych uprawnień.

Z atrakcyjnych ulg skorzystają również posiadacze Karty Dużej Rodziny. Oprócz ustawowej ulgi 37% otrzymają również 30% upustu na zakupione bilety – wystarczy, że przynajmniej dwie uprawnione osoby będą podróżowały wspólnie.

Warto pamiętać, że dzieci poniżej 4. roku życia podróżują pociągami PKP Intercity bezpłatnie. Wystarczy jedynie pobrać dla nich bilet jednorazowy z ulgą 100%. Starsze dzieci i młodzież otrzymują zniżkę w wysokości 37%.

Podróże planowane z wyprzedzeniem czy te spontaniczne – ofert nie brakuje

Pasażerom, którzy planują wyjazdy wcześniej i kupują bilety z wyprzedzeniem, PKP Intercity proponuje atrakcyjne promocje cenowe. Warto skorzystać z oferty „Wcześniej”. W ramach tej promocji bilety z 30-procentową zniżką można kupić w okresie od 30 do 21 dni przed odjazdem pociągu, z 20-procentową zniżką w okresie od 20 do 14 dni przed wyjazdem oraz 10-procentową zniżką w okresie od 13 do 7 dni przed odjazdem pociągu.

Odpowiadając na trend spontanicznych podróży i chcąc dodatkowo zachęcić do nich, szczególnie w środku tygodnia, od kilku tygodni PKP Intercity wprowadza do sprzedaży więcej promocyjnych biletów na pociągi ekspresowe. Są one dostępne przez cały czas przedsprzedaży, a dzięki znajdującej się na stronie intercity.pl wyszukiwarce promocji Łowcy Super Promo można wyszukać i kupić bilety w atrakcyjnych cenach nawet na kilka dni przed odjazdem pociągu. Wyszukiwarka obejmuje połączenia na 7 dni w przód. Ceny biletów na najpopularniejszych trasach zaczynają się już od 49 zł. Łowcy Super Promo wyszukuje bilety na pociągi ekspresowe, czyli połączenia Express InterCity Premium (EIP), obsługiwane pociągami Pendolino, oraz Express InterCity (EIC).

Kolej przyjazna rodzinom

W składach PKP Intercity pasażerowie podróżujący z dziećmi znajdą miejsca przeznaczone specjalnie dla nich. W pociągach Express InterCity Premium (Pendolino) są to trzy przedziały, w których znajdują się po cztery wygodne miejsca, stoliki ukryte w podłokietnikach, indywidualne oświetlenie, gniazdka elektryczne i wieszaki na odzież. Osoby, które wybiorą miejsce w przestrzeni bezprzedziałowej, znajdą tam m.in. rozkładane stoliki, przy których maluchy mogą swobodnie kolorować, grać w gry czy oglądać bajki.

Na trasy wyjechały już pierwsze wielofunkcyjne wagony COMBO o podwyższonym standardzie. Są one przystosowane m.in. do potrzeb rodzin z małymi dziećmi. Pojazdy posiadają dwa wydzielone przedziały dla opiekunów z dzieckiem. Są one przyjazne dla najmłodszych – ściany i wykładzinę podłogową zdobi grafika ze zwierzętami. Siedziska foteli łączą się ze sobą, dzięki czemu powstaje jedna płaszczyzna, która może być użyteczna np. podczas drzemki malucha. W przedziałach znajdują się gniazdka elektryczne i gniazdka USB, a toaleta wyposażona jest w przewijak dla dzieci.

Wakacyjne inspiracje wyjazdowe

W najbliższym czasie nie zabraknie okazji do rodzinnych wyjazdów – możemy cieszyć się już letnią pogodą i wchodzimy w okres wakacyjny. Obowiązujący już wakacyjny rozkład jazdy przynosi więcej połączeń – każdego dnia na tory wyjeżdża średnio 426 pociągów. Składy PKP Intercity zapewniają dojazd do najpopularniejszych nadmorskich i górskich kurortów, m.in. na Hel, do Łeby, Ustki, Kołobrzegu, Świnoujścia, Zakopanego, Szklarskiej Poręby czy Krynicy-Zdroju. Nowym atrakcyjnym kierunkiem podróży jest południowe Podlasie – z Warszawy, Białegostoku czy Gdańska można dojechać m.in. do Hajnówki i Siemiatycz.

Bezpieczne podróże koleją

Na pokładach pociągów należy zakrywać usta i nos podczas trwania całej podróży. Kierownicy pociągów i konduktorzy korzystają ze środków ochrony indywidualnej i utrzymania higieny osobistej – maseczek i rękawiczek ochronnych oraz żeli do mycia i dezynfekcji rąk. Kontakt z podróżnymi podczas kontroli biletów odbywa się z zachowaniem bezpiecznego dystansu dzięki wykorzystaniu nowoczesnych terminali zbliżeniowych. Wszystkie pociągi PKP Intercity są dezynfekowane i czyszczone po zakończeniu każdego przejazdu.

PKP Intercity to największy polski operator kolejowy, który zapewnia komunikację pomiędzy dużymi miastami oraz popularnymi ośrodkami turystycznymi w kraju, łączy mniejsze ośrodki z aglomeracjami, a także umożliwia wygodne podróżowanie po Europie, zapewniając mieszkańcom coraz większej liczby miast i miejscowości dostępność komunikacyjną. W ramach kontynuacji strategii taborowej „PKP Intercity – Kolej Dużych Inwestycji” do 2030 roku spółka zainwestuje 19 mld zł w nowoczesny tabor, który zapewni komfortowe i bezpieczne warunki podróżowania. Przewoźnik intensywnie rozwija ofertę dla pasażerów, by kolej stała się środkiem transportu pierwszego wyboru. Rozwój kolei jako najbardziej ekologicznego środka transportu zbiorowego wpisuje się w założenia Europejskiego Zielonego Ładu.

Źródło informacji: PKP IC

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Kulinaria 17 czerwca 2021

Przepis na kiszone rzodkiewki. Jest wiele powodów, dla których warto się na nie skusić

Kiszone rzodkiewki to jeden z ciekawszych pomysłów na wykorzystanie potencjału warzyw. Ponieważ świeże rzodkiewki mają dość ostry i specyficzny smak, możliwości ich zastosowania są dość ograniczone. Najczęściej wrzucamy je do sałatek, na kanapki, lub po prostu chrupiemy ot tak sobie, jako zdrową przekąskę.

Kiszone rzodkiewki to bardzo zdrowa alternatywa dla świeżych warzyw, która pozwala uzyskać nie tylko ciekawy smak, ale przede wszystkim zwiększyć zawartość ważnych dla zdrowia substancji. Kiszenie warzyw, owoców lub ziół, powoduje, że stają się one bogatsze w pewne enzymy i witaminy, szczególnie w witaminę C. A dobrego w rzodkiewkach jest jeszcze więcej.

Kiszone rzodkiewki – właściwości

Kiszone rzodkiewki to również bogactwo witaminy E, A, B6 i K, nie brakuje w nich minerałów, takich jak: cynk, fosfor, potas, miedź, magnez, wapń, żelazo i mangan. Znajdziemy tu także błonnik, który wspiera trawienie i pomaga ograniczyć wahania cukru we krwi po posiłku, zapobiegając chęci podjadania. Proces fermentacji zwiększa w rzodkiewkach ilość enzymów, które są równie istotne dla prawidłowego trawienia. 

Rzodkiewki działają ochronnie na wątrobę oraz pęcherzyk żółciowy, regulując wytwarzanie żółci. Są niskokaloryczne – w 100 g rzodkiewek znajdziemy jedynie 9 kcal. Indeks glikemiczny kiszonek jest bardzo niski, więc to dobry pokarm dla osób cierpiących na cukrzycę.

Kiszone rzodkiewki są źródłem probiotyków, które wpływają na wzmocnienie odporności, chronią przed alergiami, wspierają wytwarzanie w jelitach witamin z grupy B. Nie brakuje w nich również flawonoidów oraz antocyjanów, czyli antyoksydantów działających przeciwzapalnie. Antyoksydanty chronią komórki przed uszkodzeniem i przedwczesnym starzeniem się, są ważnymi elementami diety przeciwnowotworowej oraz chronią układ sercowo-naczyniowy.

Kiszone rzodkiewki mają właściwości oczyszczające i dezynfekujące, wspierają pracę nerek dzięki właściwościom moczopędnym. 

Rzodkiewki to nie tylko korzenie, ale także liście, które również są jadalne i bardzo zdrowe.

Kiszone rzodkiewki – przepis

Możesz samodzielnie przygotować ukiszone rzodkiewki, co jest naprawdę proste.

Na półlitrowy słoik potrzebujesz:

  • 4 ząbki czosnku
  • kawałek korzenia chrzanu,
  • łodyżkę kopru (im więcej, tym mocniejszy smak), 
  • do tego oczywiście rzodkiewek – ilość dowolna. Podpowiem, że im mniejsze wybierzesz, tym smaczniejsze i bardziej zwarte będą po kiszeniu;
  • solankę – standardowo na litr wody łyżka soli. Ilość solanki należy zwiększyć, jeśli chcesz wstawić więcej słoików.  W moim przeliczeniu na jeden słoik 0,5 litra wychodzi jakieś dobre pół łyżeczki soli na kubek wody. 

 

kiszone rzodkiewki

kiszone rzodkiewki

Wkładam wszystko do wyparzonego słoika, i zalewam zagotowaną solanką. Smak „przychodzi” po 4 dniach, później ponoć można słoiki zakręcić i znieść do piwnicy na zimę. Tak słyszałam, bo u mnie kiszone rzodkiewki znikają w jednej chwili i nigdy nie doczekały do „później” :).

kiszone rzodkiewki

Fot. Madams.pl

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close