Lifestyle 28 czerwca 2020

#Każdy plakat pomaga

W ramach charytatywnego projektu „#Każdy plakat pomaga” na stronie  www.empik.com/kazdy-plakat-pomaga rozpoczęła się sprzedaż limitowanych plakatów zaprojektowanych przez Jana Kallwejta, cenionego polskiego ilustratora. Dochód ze sprzedaży zostanie przekazany na rzecz Omenaa Foundation, która wykorzysta pieniądze na zakup komputerów do polskich domów dziecka. Akcja powstała z inicjatywy E.Wedel we współpracy z Fundacją Omeny Mensah oraz marką Empik.

 Razem możemy więcej

„#Każdy plakat pomaga” to projekt, który ma na celu wsparcie uczniów z domów dziecka w Polsce. Szczególnie w czasach epidemii dostęp do edukacji stał się wyzwaniem dla wielu placówek. Z myślą o zapewnieniu lepszego jutra dzieciom, E.Wedel, Omenaa Foundation oraz Empik zorganizowali wyjątkową akcję. Empik przygotował dedykowaną platformę sprzedażową, E.Wedel we współpracy z Janem Kallwejtem stworzył wyjątkowe projekty plakatów, a Omenaa Mensach w ramach swojej fundacji skoordynuje zakup laptopów – niezbędnych w lekcjach online.

Jesteśmy pewni, że wykształcenie jest trampoliną do szczęścia i dobrego życia. Dlatego wspólnie z Omenaa Foundation oraz marką Empik dążymy do tego, aby każde dziecko miało możliwość edukacji zdalnej. Już dziś chcemy jak najlepiej przygotować wychowanków domów dziecka na powrót do nauki we wrześniu. Zachęcamy do wzięcia udziału w akcji, dzięki której możemy przyczynić się do lepszego jutra młodego pokolenia – mówi Dominika Igielińska, Junior Branded Content Manager.

W ramach akcji powstała limitowana kolekcja sześciu plakatów. Projekty przedstawiają różne ciekawe historie, związane zarówno z marką E.Wedel, produkcją czekolady, jak i działalnością Omenaa Foundation. Tytuły plakatów to:

  • „Moc edukacji”
  • „Chłopiec na zebrze”
  • „Jak powstaje słodka przyjemność?”
  • „Sekret ziarna z Ghany”
  • „Czekoladowa Warszawa – w blasku słońca”
  • „Czekoladowa Warszawa – w blasku księżyca”

Od wielu lat misją Empiku jest wspieranie edukacji najmłodszych. Szczególnie teraz, gdy szkoła funkcjonuje na nowych zasadach a uczniowie muszą sprostać dodatkowym wyzwaniom, chcielibyśmy pomóc podopiecznym ośrodków opiekuńczo-wychowawczych odnaleźć się w tej nowej sytuacji. Dlatego łączymy siły z marką E.Wedel i Omenaa Foundation, by dać dzieciom z domów dziecka swobodny dostęp do narzędzi, które pozwolą im dalej rozwijać pasje i zdobywać wiedzę – również w trybie zdalnym – podkreśla Monika Marianowicz, Menadżer Działu PR w Empiku.

Aby dopasować się do różnych preferencji i wnętrz, projekty są dostępne trzech formatach –  A4 w cenie 43,99 zł, A3 w cenie 55,99 zł i B2 w cenie 69,99 zł. Liczba sztuk w sprzedaży jest ograniczona. Kupując plakat na stronie www.empik.com/kazdy-plakat-pomaga można przyczynić się do poprawy jakości edukacji polskich uczniów.

Omenaa Foundation i E.Wedel

Omena Mensah wraz z marką E.Wedel regularnie realizują projekty, które wspierają zarówno dzieci z Ghany, jak i z Polski. Od 2018 roku E.Wedel wspiera jeden z celów fundacji, czyli budowę szkoły w Ghanie. W ramach współpracy zostało zrealizowanych wiele projektów m.in. „Każda koszula pomaga” przy wsparciu Macieja Zienia czy charytatywna sprzedaż Czekotubek w Rossmanie.

Dotychczas nasze działania skupiały się przede wszystkim na projekcie budowy szkoły dla dzieci ulicy w Ghanie. Ale wybuch pandemii sprawił, iż wiele polskich dzieci z powodu braku komputerów, miało utrudniony dostęp do edukacji. Dlatego komputery, które wcześniej mieliśmy wysłać do Ghany, zdecydowaliśmy się przeznaczyć dla dzieci z domów dziecka, których sytuacja okazała się najtrudniejsza. Otrzymywaliśmy sygnały, że w niektórych miejscach na kilkoro dzieci, placówka dysponowała jednym komputerem. W takich warunkach zdalna nauka jest niemalże niemożliwa – mówi Omenaa Mensah założycielka fundacji Omenaa Foundation i dodaje – Od połowy marca moja fundacja wsparła kilkadziesiąt domów dziecka oraz rodzin zastępczych dostarczając im blisko 300 komputerów i laptopów. Choć rok szkolny się skończył prośby o pomoc otrzymujemy nadal, stąd pomysł na akcję „#Każdy plakat pomaga”. Mam nadzieję, że plakaty z charytatywnym przesłaniem spodobają się i będziemy mogli pomóc kolejnym, potrzebującym dzieciom.

E.Wedel mecenasem sztuki

Współpraca z grafikami oraz obecność w świecie sztuki silnie wiąże się historią E.Wedel. Marka już w XX wieku działała z wieloma cenionymi artystami m.in. Leonetto Capiello, Mają Berezowską, Zofią Stryjeńską czy Karolem Śliwką. W zeszłym roku natomiast polscy młodzi ilustratorzy stworzyli nowe opakowania pianek Ptasie Mleczko®. Jedna z nich – Martyna Wójcik-Śmierska, zaprojektowała mural, który widnieje na ścianie Fabryki E.Wedel. Przy projekcie #Każdy plakat pomaga marka E.Wedel nawiązała współpracę z Janem Kallwejtem, który dzięki swoim charakterystycznym ilustracjom zasłynął zarówno w Polsce, jak i zagranicą.

Sprzedaż charytatywnych plakatów odbywa się wyłącznie na dedykowanej platformie zaprojektowanej przez Empik: www.empik.com/kazdy-plakat-pomaga

 

 

 

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Emocje 27 czerwca 2020

Smutny koniec roku szkolnego…

Koniec roku szkolnego 2020 niewątpliwie przejdzie do historii. Kiedyś, za parę(naście) lat będziemy go gorzko wspominać. W moim odczuciu był wyjątkowo smutny, a nie taki powinien być, prawda?

Sięgając pamięcią wstecz do czasów, kiedy sama chodziłam do szkoły, przypominam sobie, że czerwiec to był ulubiony miesiąc większości uczniów. Oczywiście, jeśli miało się jasną sytuację pod względem ocen – ci, którzy mieli co nieco do poprawy i zaliczenia, do końca drugiego semestru zmierzali nieco nerwowo. Niemniej, czy oceny były już wystawione, czy nie, z reguły to był super okres, najlepszy w ciągu całych dziesięciu miesięcy edukacji. 

Na lekcjach robiliśmy coraz mniej, częściej wychodziliśmy na szkolne podwórko i atmosfera była zdecydowanie luźniejsza. Każdy odliczał dni do zakończenia roku szkolnego i początku wakacji. Ten ostatni dzień, w którym przychodziliśmy odebrać swoje świadectwa, był pełen pozytywnych emocji i dawał poczucie ulgi, że to już koniec, dość nauki, dość zadań domowych i licznych obowiązków. 

Pamiętam, jak żegnaliśmy się z nauczycielami i uczniami, z którymi mieliśmy nie widzieć się przez wakacje lub pewną ich część. Z jednej strony chcieliśmy jak najszybciej opuścić mury szkoły i poczuć wolność, z drugiej strony towarzyszył nam żal, że nie będziemy się spotykać. Pamiętam długie rozmowy, żarty i śmiech, a w starszych klasach wspólne wypady do knajpy, czy do tzw. ogródków piwnych rozstawionych na rynku naszego miasta.

W tym roku – poraz pierwszy w historii, chyba? – naszym dzieciakom tych emocji zabrakło. Nie było niecierpliwego wyczekiwania i odliczania dni do końca. Nie dało się wyczuć tej euforii, jaka zwykle wypełniała czerwiec. W ostatnim dniu szkoły, dzieciaki nie krzątały się radośnie wokół budynku, nie było uroczystego zakończenia, akademii, wspólnego wręczania świadectw i dyplomów, zabrakło rodziców i pamiątkowych zdjęć.

Zamiast tego poszczególne klasy miały wyznaczone różne godziny odbioru swoich dokumentów – tak by spotkało się jak najmniej osób, z góry założono, że potrwa to około trzydziestu minut. Rodzicom zabroniono wchodzić do szkoły, a dzieci miały pojawić się w maseczkach, w niektórych szkołach nawet w rękawiczkach.

Nie było więc mowy o wspólnym, wesołym celebrowaniu zakończenia roku szkolnego i rozpoczęcia wakacji. Dzieciaki mimo, że stęsknione za sobą, wszak w wielu przypadkach nie widziały się od połowy marca(!), nie mogły spędzić razem zbyt wiele czasu. Nie było uścisków i czułych pożegnań. Mój syn, który skończył dopiero drugą klasę, a więc nie zna jeszcze tych emocji, które ja do dziś wspominam, po powrocie stwierdził, że było dziwnie ☹ To smutne, nie tak powinien wyglądać ostatni dzień w szkole.  

Jako mama czuję więc wielki niedosyt i rozczarowanie, założę się, że wielu rodziców i ich dzieci przeżywają podobne emocje. Jestem zła na tego koronawirusa, choć zdaję sobie sprawę, że brzmi to dość absurdalnie, ale nie da się ukryć, że to on okropnie namieszał w naszym życiu w ostatnich miesiącach. To on wywrócił świat do góry nogami. To przez niego zamknięto szkoły, uczniów w swoich domach i odizolowano od rówieśników, a rodzice musieli przyjąć drugi etat – nauczyciela, do którego wcześniej nie byli przygotowani.

Patrzę na moje dzieci i jest mi ich żal. Mam nadzieję, że od września zaczną normalną edukację – w szkole i przedszkolu, wszystko wróci do normy i będą mogły każdy dzień spędzać w towarzystwie swoich kolegów i koleżanek. Nie wyobrażam sobie, żeby ten cyrk z Covid-19 trwał dalej… Mam nadzieję, że tak się nie stanie!

A jak Wasze wrażenia z wczorajszego zakończenia roku szkolnego? No i Waszych pociech?

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Zdrowie 26 czerwca 2020

Pochwica – przyczyny, objawy, leczenie

Pochwica według szacunków może dotyczyć nawet 7% kobiet. Dokładny odsetek trudno ustalić, bo kobiety cierpiące na pochwicę nie zgłaszają się do lekarza. Jeśli odczuwasz ból uniemożliwiający podjęcie kontaktów seksualnych, sprawdź, czy pochwica nie dotyczy także Ciebie.

Pochwica – co to jest

Pochwica nie jest chorobą. Określa się ją jako dysfunkcję seksualną. Polega ona na mimowolnym, aczkolwiek mocnym skurczu mięśni pochwy, który uniemożliwia podjęcie współżycia. Zdarza się też tak, że skurcz pojawi się już po rozpoczęciu współżycia. Wówczas występuje problem z wycofaniem członka z pochwy. Czasem niezbędne jest podanie leków zwiotczających.

Wyróżnia się dwa rodzaje pochwicy – pierwotną i wtórną. Pochwica pierwotna występuje u kobiet, którym nigdy nie udało się podjąć współżycia lub było ono bardzo bolesne. Pochwica wtórna dotyczy tych kobiet, które do pewnego momentu prowadziły normalną aktywność seksualną, po czym zaczęły mieć objawy pochwicowe.

Nie każdy ból podczas stosunku musi oznaczać pochwicę. Przyczyny mogą być różne, od niedostatecznego nawilżenia pochwy, aż po infekcje grzybicze i bakteryjne.

 

Przyczyny pochwicy 

Przyczyny pochwicy są bardzo złożone, dlatego postawienie właściwej diagnozy może napotykać problemy. Ogólnie przyczyny pochwicy można podzielić na fizyczne i psychiczne.

 

Pochwica – przyczyny fizyczne:

– infekcje grzybicze i bakteryjne,

– nieprawidłowa budowa błony dziewiczej,

– endometrioza,

– wady anatomiczne w obrębie macicy,

– wady anatomiczne w obrębie pochwy.

 

Pochwica – przyczyny psychiczne:

– lęk przed niechcianą ciążą,

– permanentny stres,

– konserwatywne wychowanie,

– strach przed podjęciem współżycia,

– zaburzone relacje z partnerem,

– pochodne przestępstwa seksualnego (gwałtu),

– niedojrzałość (dotyczy zwłaszcza młodych kobiet),

– wstyd,

– kompleksy dotyczące własnego wyglądu,

– zły stosunek do mężczyzn,

– problemy z identyfikacją seksualną,

– złe relacje z rodzicami, zwłaszcza z ojcem.

Powyższa lista nie wyczerpuje tematu. Przyczyny pochwicy mogą występować osobno lub razem i z pewnością jest ich więcej. Właśnie ze względu na ich różnorakie pochodzenie jednoznaczne zdiagnozowanie pochwicy nie jest sprawą prostą.

Pochwica – objawy

Do najbardziej klasycznych objawów pochwicy zalicza się ból podczas stosunku lub silny skurcz mięśni uniemożliwiający wprowadzenie członka do pochwy. W niektórych przypadkach kobiety doświadczają napadu pochwicy na samą myśl o stosunku.

Przy bardzo silnych atakach pochwicy nie jest możliwe przeprowadzenie standardowego badania ginekologicznego. W takim przypadku pacjentki poddawane są krótkotrwałemu znieczuleniu ogólnemu.

 

Pochwica – jak leczyć

Leczenie pochwicy uzależnione jest od jej przyczyn. Samo ich ustalenie wymaga przede wszystkim kontaktu z lekarzem ginekologiem. Ten, po wykluczeniu przyczyny fizycznych, skieruje pacjentkę do seksuologa lub psychologa.

Leczenie pochwicy trwa od kilku do kilkunastu miesięcy i jest połączeniem terapii, treningu mięśni pochwy i środków farmakologicznych. Coraz częściej włączane są ćwiczenia relaksacyjne i oddechowe. Niekiedy bywa potrzebna edukacja seksualna zaniedbana w okresie dojrzewania. Część lekarzy proponuje fizyczne przyzwyczajanie pochwy do obecności ciała obcego i wkładanie do niej różnych, coraz szerszych przedmiotów. Fachowcy polecają dilator pochwy, inaczej mówiąc: rozszerzacz pochwy. 

W rzadkich przypadkach może pojawić się konieczność interwencji chirurgicznej.

 

Zdjęcie: Pixabay 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close