Emocje 18 sierpnia 2016

Najmądrzejsza w całej wsi

Piękna pogoda skłoniła mnie do dalszego spaceru z dziećmi do centrum miasta. Wyjątkowo zgodziłam się, by w ramach “dnia dobroci” wybrali sobie w sklepie po paczce chipsów. Tak, tych niezdrowych, ociekających tłuszczem chipsów. Szczerze mówiąc wolę, by raz na jakiś czas dostali to cudo ode mnie i bym wiedziała, ile tego zjedli, niż ciekawi zakazanego mieliby podjadać nie wiadomo co, częstowani cichaczem przez kolegów czy kuzynostwo.

Tak czy inaczej, zachowywali się dobrze, więc po załatwionych sprawunkach wybrali sobie po obiecanej paczce chipsów o smaku papryki i pizzy. Usiedliśmy na ławeczce w centrum, żeby nie jedli w biegu i prawie natychmiast rozbrzmiał nad moim uchem komentarz – “ja moim dzieciom nie pozwalam jeść takich świństw”. Podniosłam wzrok, przywitałam się grzecznie i zgodnie z prawdą wyjaśniłam, że ja zazwyczaj również nie, poza “wyjątkowymi dniami”.

To powinno zakończyć wszelkie dyskusje i pouczania dotyczące wychowywania / karmienia / pojenia dzieci. Tak się jednak nie stało. Ośmielona pani trzymając własne dziecko za rękę – nota bene, dzieciak łapczywie patrzył na chipsy moich dzieci – z naciskiem podkreśliła raz jeszcze, że ona nie truje swoich dzieci, jej mąż również im na to nie pozwala. I dalej mieliła ten sam temat, jakby nie zrozumiała mojego wcześniejszego komunikatu. Następnie odezwała się do mojego starszego syna – “ a colę też pijesz w domu?” No tego to jeszcze nie było! Bartek zaprzeczył, po czym dodał, że w domu nie ma coli. Na co troskliwa pani dodała – “a tatuś nie pozwala”? No szlag by to! Tatuś też nie pozwala! I na pewno nie szmugluje jej po pracy, w rękawie, do sekretnej lodówki schowanej w najciemniejszym kącie domu!

Najzwyczajniej w świecie miałam ochotę wepchnąć jej twarz w którąś z paczek tych chipsów! Od kiedy to osoby nieproszone, nieupoważnione mają prawo udzielać komukolwiek “dobrych” rad?! Ja sobie tego nie życzę, podobnie jak nie wnikam, czy rodzina którą mijam na spacerze jest wege, czy mięsożerna. Każdy odpowiada z osobna za zdrowie i dobro swoich najbliższych i na tym radziłabym się wszystkim nadgorliwym skupić.

Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Agnieszka Adam Kwiatkowscy

Napewno nie mowie zrob sobie potem pogadamy bo nie wiadomo dlaczego taka osoba nie posiada dzieci …ale jezeli wiem ze ktos juz posiada to mowie zobaczymy jakie twoje dziecko bedzie jak bedzie w wieku moich..

Agnieszka Adam Kwiatkowscy

Mnie wkurzaja zlote rady w momencie gdy widze ze dziecko tej osoby zachowuje sie jeszcze gorzej niz moje

Anitka Guza-Bielarz
5 lat temu

Mnie takie coś bardzo wkurza i zawsze mówię co myślę o wtrącaniu się w wychowanie … A że moje roczne dziecko czapki nigdy nie nosi to co chwilę słyszę dobre rady :D

W roli mamy - wrolimamy.pl

ja chyba jestem „zbyt grzeczna” bo nie mam ochoty na przepychanki, ale czasem cierpliwości brak…

Sylwia Wojstroj
5 lat temu

Ja tam dobre rady przyjmuję do wiadomości ale czy się do nich stosuje? To jest już inna kwestia.

Aneta Błąd
5 lat temu

„A colę też pijesz”? Ha ha ale mnie ten artykuł rozbawił A propo wtrynania się w cudze życie… przypomniała mi się sytuacja jak kiedyś mojemu synowi marzył się „kojbajn”. W czasie gdy mój jedynak przeżywał swoje pierwsze dni w przedszkolu poszliśmy z mężem do miasta w poszukiwaniu „kojbajnika”. Rozmawiamy głośno w rossmanie na dziale z zabawkami, w pewnym momencie wtrąca się kobieta (obca baba) i życzliwie doradza gdzie można znaleźć owy kombajn. Podziękowali, już wychodzą… ale NIE!!! Musiała dodać na odchodne „no ja nie wiem…. ja tak swoich dzieci nie rozpieszczałam. Niedobrze jest tak zaspokajać wszystkie zachcianki dzieci. Później rozpieszczone… Czytaj więcej »

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Aneta Błąd

o rany…. i tak ni z gruchy, ni z pietruchy….

Aneta Błąd
5 lat temu
Reply to  Aneta Błąd

Dokładnie. Dlatego byliśmy tak zszokowani ☺ Tak mnie zatkało że nic nie powiedziałam a baba odeszła. Później mój mąż pomyślał że dobrze taką zagiąć i powiedzieć np. „wie pani… moje dziecko leży na onkologii, proszę iść do niego i przekazac mu że się rozmysliłam i nie kupię mu kombajnika o którym tak marzy” Trochę brutal ale myślę że drugi raz by się babsko nie wpierniczało w czyjeś zakupy.

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Aneta Błąd

Aneta brutal, jak nic, baba by chyba kalpy szybko nie podniosła z podłogi. Choć lepiej takiego hard argumentu nie podnosić.

Karolina Bylina
5 lat temu

Bezczelna baba. Moge nie dawac ale jak ktos daje to jego sprawa. Moge sobie pomyslec ale bez przesady.

Karolina Bylina
5 lat temu

Szczerze to juz dawno przestalam sie przejmowac glupimi radami. Duzo bardziej mnie wq jak mowie do dziecka ze np nie pojdzie na plac zabaw bo np jest za mokro a ktos mowi jak zrobisz cos tam to cie wezme na plac zabaw. I to przy mnie

Zabawa 16 sierpnia 2016

Dzieci są najcudowniejsze, gdy choć przez chwile są cicho. O sztuce słuchania

Drażni Cię, gdy osoba, do której mówisz, na Ciebie nie patrzy? A mogłaby, gdyby chciała. Uniemożliwia jej to telefon, komputer, albo inne niezbędne w tym momencie urządzenie lub zajęcie. A mnie jeszcze bardziej denerwuje, gdy obserwuję niektórych rodziców małych dzieci.

Zastanawiałam się, czy znów poruszać ten temat, bo wiele razy wspominałam o tym między wierszami. No bo ile razy można odkrywać Amerykę? Przecież to oczywiste, że dzieci potrzebują uwagi rodzica! Ile bym dała, żeby wszyscy o tym wiedzieli, nigdy nie zapominali i zawsze stosowali. Bez wyjątku, łącznie ze mną.
Każde dziecko, bez względu na to, w jakim jest wieku, należy traktować z szacunkiem. Podstawową oznaką szacunku jest uwaga, jaką obdarza się inną osobę.

Tymczasem… Podekscytowany głosik woła „Mamo, zobacz!”, a w odpowiedzi słyszy mruknięcie „Ta, mhm”. Cieniutki głos się nie poddaje „Ale popatrz…!!!”, a słowa te odpijają się echem po placu zabaw. Mama burknie „Już…, zaraz…, momencik…”. I nie wiadomo, czy nie zdążyła, czy zapomniała, czy głosik się poddał.

Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem. Nie zdarzyło Ci się słuchać swojego dziecka jednym uchem? Zamiast teraz oceniać, czas na refleksję i przypomnienie, które każdemu z nas się przyda:

Wystarczy oderwać wzrok, pochylić się w kierunku dziecka, kiwnąć delikatnie głową. Ono będzie czuło, że to, co mówi, dla rodzica też jest ważne, gdy zareagujemy odpowiednim tonem głosu i spojrzeniem. Będzie wiedziało, że jest słuchane.

Zawsze reagujmy. Obojętność tu i teraz może pozostawić po sobie ślad, którego w tym momencie nie dostrzeżemy. Natomiast ani się nie obejrzymy, a dziecko nie będzie chciało nam już nic opowiedzieć i niczym się z nami nie podzieli. Żeby nie było tak, że naprawdę je zauważymy dopiero wtedy, kiedy zacznie sprawiać problemy. Maluchy, które czują, że rodzice wysłuchują je z pełną uwagą, wyrosną na dzieci, które będą chętnie rozmawiały o swoich sprawach z rodzicami w przyszłości. Czego sobie i Wam życzę :)

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Znad kołyski 15 sierpnia 2016

Matko karmiąca! Pilnuj diety, bo inaczej…

Zapewne słyszałaś to nieraz: Jeśli karmisz piersią, pilnuj diety: kurczak, ryż i marchewka, i nic poza tym, bo inaczej… No właśnie, co inaczej? Ano nic!

Taka sytuacja, proszony obiad u znajomych, starsza „ciocia dobra rada” zagaduje:
– Karmisz?
– Tak oczywiście (przecież nie głodzę dziecka, na litość!)
– Nie boisz się?
– Czego? (przecież mnie dziecko nie zje?!?)
– No, surówkę z kapusty jeść!
– Zawsze jadam surówkę do obiadu…
– No ale karmisz, no i kolki i ból brzuszka!
– Tydzień temu jadłam fasolkę po bretońsku i kolek nie było, to i kapustę jakoś “strawi” :)
– :O !!!

Karmię piersią trzeciego malucha, w żadnym przypadku nie trzymałam diety. Moje dzieci żyją, mają się świetnie i nie miały kolek z powodu mojej diety. Ewentualne bóle brzuszka minęły jak ręką odjął, gdy zaczęłam nosić w chuście.

Spieszę zatem z ważną informacją!

DIETA MAMY KARMIĄCEJ TO MIT!

Tak moi drodzy, dobrze czytacie. Nie istnieje coś takiego jak dieta mamy karmiącej. Owszem zdarzają się maluchy, które na pewne produkty źle reagują chociażby z powodu alergii. Jeśli zauważymy taki produkt, to lepiej go unikać, a po jakimś czasie znowu spróbować i zobaczyć czy maluch nadal źle na niego reaguje.

Niemniej jednak ograniczanie się do ryżu z kurczakiem i marchewką to katastrofa dla organizmu matki i dziecka. W okresie laktacji, organizm kobiety ma znacznie większe zapotrzebowanie na składniki odżywcze, jeśli więc ograniczymy się do tych kilku produktów, skąd ma on czerpać to wszystko, co jest konieczne maluchowi?

Ja, przestrzegałam jedynie kilku zasad:

  • jadłam zdrowo, co około 3 godziny
  • spożywałam dużo warzyw i owoców
  • piłam dużo wody, bo mój organizm sam się tego domagał
  • unikałam żywności mocno przetworzonej.

Czyli w zasadzie jadłam tak samo jak na co dzień z tym małym wyjątkiem, że jadłam nieco więcej niż zwykle, nie piłam też alkoholu, tak samo jak w ciąży. Tutaj dowiesz się więcej.

Powiem Wam coś jeszcze. W Irlandii (mieszkaliśmy tam cztery lata), w życiu nie słyszeli o czymś takim jak dieta karmiącej. No, może niektórzy usłyszeli od polskich znajomych ;) W szpitalu w Dublinie, kilka godzin po urodzeniu córki, dostałam zupę grzybową a na drugie do wyboru, pieczonego kurczaka lub burrito :)

Bóle brzuszka u małego dziecka to zwyczajnie niedojrzałość układu trawiennego. No, bo pomyśl. Przez dziewięć miesięcy dziecko jest połączone z Tobą pępowiną i tą drogą razem z krwią otrzymuje od Ciebie niezbędne składniki odżywcze. Pod koniec ciąży połyka sobie dodatkowo wody płodowe, które następnie wydala, nie ma w nich jednak zbyt wiele do trawienia. Po urodzeniu zaczyna pić mleko matki, które o każdej porze dnia i nocy, ma inny skład i inny smak. Jego brzuszek zaczyna się uczyć jak to wszystko strawić, pozostawiając dla siebie to co najlepsze i potrzebne. Pozwólmy mu na to!

Jeśli masz wątpliwości to skonsultuj je ze swoim pediatrą. To jemu pozostaw decyzję o eliminowaniu na stałe z diety konkretnych składników. Samodzielne nie warto tego robić, bo możemy zarówno maluchowi jak i sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anna Stefanek
5 lat temu

Nie ma czegoś takiego, jak dieta matki karmiącej… odpusciłabym tylko alkohol i mak…

Sylwia Kotewicz
5 lat temu
Reply to  Anna Stefanek

i o tym jest artykuł

Karolina Brzykcy
5 lat temu

A dlaczego niby aklohol i mak? Skoro zadne picie i jedzenie nie ma nic wspolnego z mlekiem matki to smialo mozna PIC ALKOHOL i wszystko jesc:-). Ja karmie 10miesiecy i do 4miesiaca jak cos zjadlam czy wypilam gazowane, ostre, kwasne itd to mala ryczala ze cala wioska ja wlyszala, tak bylo za kazdym razem, jak sie pilbowalam to oki:-) a jak cos zjadlam to straszny ryk , sprawdzalam to wiele razy przez 4miesiace i NIE WIEZE W KARMIENIE BEZ DIETY!!!! I juz nikt w mojej rodzinie!!!

W roli mamy - wrolimamy.pl

Gazowane napoje dla nikogo zdrowe nie są, lepiej pić wodę mineralną. Co do kwaśnego czy ostrego. Nawet dorośli czasem źle na to reagują. Nie oznacza to jednak, że trzeba trzymać specjalną restrykcyjna dietę. Tak jak napisałam, trzeba się odżywiać zdrowo i obserwować maluszka.

Paulina
Paulina
1 rok temu

Kobiecino, ale alkohol przechodzi do pokarmu jak i inne składniki jak np alegreny, kofeina czy konserwanty ze względu swą wielkość ( lub raczej „małość”), po prostu są w stanie przedostać się do pokarmu. Nikt mnie nie przekona natomiast, że czysta woda gazowana ma wpływ na to, że dziecko ma bóle brzucha..

Anna Wiktorowska Bogdan Wiktorowski

wszystko zależy od dziecka znajoma jadła wszystko i małemu nic nie było ja muszę trzymać dietę bo synek jest bardzo wrażliwy na to co jem. jeśli dziecko toleruje to można jeść normalnie :)

W roli mamy - wrolimamy.pl

O to właśnie chodzi, obserwować malucha i jego reakcje a nie rezygnować z wszystkiego dla zasady :)

Olga Kloda
5 lat temu

Super zgadzam sie mieszkam w Uk i w szpitalu po porodzie dostałam kalafior i brokuły, na kolacje tosty z serem a na drugi dzien fasolkę karmie drugie dziecko i jem normalnie wszystko, nie wiem co to kolki oczywiście podobnie jak w poscie pije dużo wody i zero alkoholu.

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close