W przedszkolu 12 marca 2019

Plan dnia, czyli gdy na początku jest chaos

Prośby, groźby, obiecanki, krzyki, jęki, nerwy – o której byśmy nie wstali i tak zawsze jesteśmy spóźnieni! Nie mam pomysłu, sił i czasu, by o poranku wszystko nie stawało na głowie i działo się bez popędzania. Marzę, by na spokojnie zaczynać nowy dzień. Co więc robić, by poranne czynności mnie nie nokautowały? Czy jest na to uniwersalna rada? – zapyta niejedna mama.

Plan działania

My dorośli mamy swój plan, prawda? Chodzimy na określoną godzinę do pracy, pewne czynności wykonujemy od wielu lat, ich kolejność jest dla nas logiczna, dawno temu wypracowana. Podobnie więc od dzieci oczekujemy, że będą funkcjonować zgodnie z zasadami, które dla nas są po prostu sensowne. Tymczasem dla nich upływ czasu jest czystą abstrakcją i nie czują, że to, czego od nich wymagamy w danym momencie, jest po prostu racjonalne.

Jak ułożyć plan dnia?

Warto poświęcić trochę czasu, by pomóc dzieciom zrozumieć, czego i kiedy od nich oczekujemy. Na spokojnie, razem z dzieckiem, ustalić jakie czynności, trzeba zrobić rano po wstaniu, żeby zdążyć do żłobka, przedszkola, szkoły. Czyli pomagamy uporządkować poranek i tworzymy PLAN DZIAŁANIA.

W zależności od tego, ile nasze dziecko ma lat, wybieramy sposób przygotowania planu. Maluszkowi przygotujmy gotowe obrazki (ja, gdy Aleks miał trzy lata, powycinałam je z kolorowych gazet), starszak może już sam narysować, a uczeń – zapisać.

Ważne, by plan dnia przygotować wspólnie. Dlaczego? Wtedy dziecko ma poczucie sprawczości, chętniej wykonuje dane czynności, jest więc większa szansa, że będzie trzymać się ustalonego planu.

Przygotowany plakat, na którym znajdują się wszystkie punkty, zawieszamy w widocznym miejscu.

Czy plan dnia powinien zawierać dokładne godziny na wykonanie danego zadania?

Niekoniecznie, najważniejsza jest kolejność. Młodsze dzieci nie znają się na zegarku, ale z drugiej strony ustalenie konkretnego czasu może przydać się nam dorosłym. Wybór należy do Was. Jak również to, jak bardzo szczegółowy chcemy mieć plan. W przypadku małego dziecka uwzględniamy np. skorzystanie z nocnika, a starszego – nie tylko zjedzenie śniadania, ale i wstawienie talerza i kubka do zlewu.

Czy następnego dnia wszystko będzie od razu świetnie działało?

Może tak, a może wcale nie. Niektóre dzieci od samego początku chętnie się angażują, inne potrzebują więcej czasu. I wtedy należy cierpliwie z nimi ćwiczyć albo dodatkowo dopracować plan, a z każdym dniem będzie trochę lepiej.

Co nam daje plan działania?

Rodzic nie musi już ciągle gderać i bez przerwy powtarzać te same polecenia. Wystarczy odnieść się do wspólnie opracowanego planu i zadać pytanie: ,,Co jest następnym punktem w Twoim planie?” albo „Umyłeś zęby, więc sprawdź na planie, co teraz będziesz robił?”. Plan ma zadanie przypominać, by każdy punkt poranka został wykonany, a systematyczne działanie według niego pomoże stworzyć nawyki. Ułatwi odnalezienie się w chaosie, dziecko nie będzie czuło się już zagubione i będzie miało poczucie, że samo kontroluje sytuację. Rozkład dnia  uczy też planowania – i to nie tylko obowiązków, ale i znalezienia czasu na przyjemności.

Pisząc dzisiejszy tekst, skupiłam się na planie poranka, ale oczywiście plany mogą dotyczyć przeróżnych sytuacji – całego dnia, tygodnia, wieczornych rytuałów, wakacyjnych zajęć.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Ciąża i dziecko 12 marca 2019

„Fajny czas Mamy” – bezpłatne warsztaty dla rodziców

Już w przyszłym tygodniu w Warszawie rusza społeczny projekt „Fajny czas Mamy” z inicjatywy spółki MARYWILSKA 44. Poruszane będą na tematy związane z opieką nad dzieckiem, jego pielęgnacją i rozwojem. Udział w warsztatach jest bezpłatny.

Pojawienie się dziecka to z jednej strony wielkie szczęście, radość i duma, z drugiej zaś olbrzymia zmiana zarówno dla kobiety, jak i całej rodziny. To także nowe wyzwania, obowiązki oraz szereg pytań i wątpliwości dotyczących między innymi pielęgnacji, opieki, zaspokajania potrzeb i wsparcia w prawidłowym rozwoju dziecka. Wiele kobiet, które w najbliższym czasie planują macierzyństwo lub są na początku drogi w roli matki, poszukuje tego typu porad i informacji.

Projekt „Fajny czas Mamy”, w ramach którego odbędzie się cykl bezpłatnych warsztatów edukacyjnych ma być formą wsparcia kobiet, które mierzą się z nowymi aktywnościami i zadaniami związanymi właśnie z rolą mamy. Tematyka zajęć warsztatowych będzie dotyczyła między innymi opieki nad dzieckiem, jego pielęgnacji i rozwoju, prawidłowego odżywiania, a także zabawy, wychowania i komunikacji. Podczas warsztatów poruszane będą również kwestie związane z psychicznym samopoczuciem kobiet oraz odnajdywaniem się w sytuacjach stresowych wynikających z wychowania dziecka.

Poszczególne spotkania warsztatowe poprowadzą specjaliści w danej dziedzinie m.in. dietetyk i psychodietetyk, specjalista ds. żywienia niemowląt i dzieci, psycholog dziecięcy. Kobiety będą mogły uczestniczyć w warsztatach razem ze swoimi pociechami. Warsztaty mają stwarzać możliwość spotkania się kobiet znajdujących się w podobnej sytuacji związanej z narodzinami dziecka i jego wychowaniem. Będą też okazją do bezpośredniej rozmowy ze specjalistami oraz sposobem na miłe spędzenie czasu. – Bardzo ważnym aspektem naszej działalności jest zaangażowanie społeczne. Odpowiednio analizujemy i selekcjonujemy płaszczyzny, w których możemy wprowadzić zmiany na lepsze. Działamy aktywnie na płaszczyźnie lokalnej, która jest nam szczególnie bliska, dlatego zdecydowaliśmy się na organizacje warsztatów dla kobiet – w głównej mierze mieszkanek Białołęki, które są lub w najbliższym czasie będą mamami. Warsztaty będą odbywać się w Centrum Zabaw FIGLARIUM, które mieści się na terenie Centrum Handlowego MARYWILSKA 44 na warszawskiej Białołęce. Tym samym chcemy pokazać, że nasze Centrum to przyjazne miejsce, które daje coś wartościowego od siebie – mówi Małgorzata Konarska, prezes MARYWILKSA 44 sp. z o.o.

Honorowy patronat objął Burmistrz Dzielnicy Białołęka m.st. Warszawy. Partnerami są: Komitet Ochrony Praw Dziecka, Fundacja NUTRICIA oraz Białołęka jest kobietą.

Udział w projekcie jest bezpłatny, wymagana jest jednak wcześniejsza rejestracja mailowa pod adresem: fajnyczasmamy@marywilska44.com.

Pierwszy warsztat pt. „Zdrowy maluch. O prawidłowym odżywianiu małego dziecka” odbędzie się w czwartek, 28 marca w godz. 10:30-12:30 w Centrum Zabaw FIGLARIUM w Centrum Handlowym MARYWILKA 44. W trakcie trwania spotkań dzieci będą miały możliwość bezpłatnego korzystania z sali zabaw.

Patronami medialnymi projektu „Fajny czas mamy” są portale: Parenting.pl, MiastoDzieci.pl, Rodzice.pl oraz wRoliMamy.pl

Więcej informacji na stronie: www.marywilksa44.com oraz w wydarzeniu na Facebook’u: https://www.facebook.com/events/572413973222813/

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Wełniane swetry – jak je prać, suszyć oraz przechowywać?

Wełniane swetry nie są wcale reliktem przeszłości i symbolem babcinego ubioru. Chyba każdy z nas ma w swojej szafie wełniany sweter, który cudownie grzeje ciało w chłodne dni.

Wełniane swetry najczęściej padają ofiarą prania na zwykłym cyklu w pralce, co powoduje deformację ich fasonu lub kurczenie. Niestety, wełniany sweter, potraktowany w sposób tak obcesowy, będzie nadawał się do noszenia na spacery z psem do lasu. Raczej nie założymy go już z okazji uroczystego obiadu u babci.

Aby zapobiec problemom, należy wiedzieć, jak pielęgnować wełniane swetry i czego należy unikać, by służyły nam długi czas.

Jak prać wełniane swetry w pralce?

Im rzadziej pierzemy wełniane swetry, tym dla nich lepiej. Ale wiadomo, że kiedyś przyjdzie czas na to, by usunąć z nich pot czy brud. Wełniane swetry będą się miały najlepiej, jeśli będą prane w ręku. Wiadomo jednak, że gdy wełna “łapie” wodę, staje się naprawdę ciężka i pranie w ręku może być kłopotliwe. Wełnę można prać w pralce, szczególnie, gdy posiada ona specjalny program do prania wełnianych ubrań. Jeśli nie posiada, można zaryzykować i nastawić program (np. do prania ręcznego) na najniższą temperaturę i minimalną liczbę obrotów podczas wirowania. Można uprać i bez wirowania, jednak trudno jest wyciągnąć z pralki cieknący i ciężki sweter, nie wylewając na zewnątrz bębna wody.

Ręczne pranie wełnianych swetrów

Najbezpieczniej, ale mało komfortowo, pierze się swetry w ręku, w letniej wodzie z dodatkiem płynu do prania wełny. Wielu miłośników wełnianych swetrów pierze je także w delikatnych dziecięcych szamponach, a do płukania dodaje odrobinę odżywki do włosów, by włókna stały się delikatne i nie gryzły. Wełnianych swetrów nie można mocno pocierać czy ściskać. Nie wolno także ich wykręcać! Jeśli dysponujecie specjalną suszarką do wełnianych ubrań, to problem z głowy, bo nadmiar wody ścieknie do wanny. Jeśli nie, zawsze można odcisnąć nadmiar wody ręcznikiem i dopiero rozłożyć sweter do wyschnięcia. Pamiętajcie, że do prania i płukania należy użyć wody o podobnej temperaturze!

Jak suszyć wełniane swetry?

Najlepiej rozłożone – przypięte klamerkami lub przewieszone na pół deformują się pod wpływem własnego ciężaru. Susząc wełniany sweter rozkładamy go na specjalnej suszarce (siatce) do suszenia i po sprawie. Jeśli takowej nie mamy, można na zwykłej stojącej suszarce rozłożyć ręcznik, a na nim położyć sweter, wyrównując go tak, by nigdzie materiał nie był pozaginany. Absolutnie nie wolno kłaść wełnianych ubrań na gorących kaloryferach, bo najpewniej się skurczą. Temperatura pokojowa będzie najwłaściwsza.

Wełniane swetry – przechowywanie

Nie wieszamy wełnianych swetrów na wieszakach, ale składamy w kostkę – lub jeszcze lepiej – rolujemy je. Ten ostatni sposób powoduje, że unikamy powstawania zagnieceń. Nie należy upychać swetra na swetrze, bo to naturalne włókno, któremu służy kontakt z powietrzem. Wełniane swetry lubią wietrzenie, więc przy okazji porządków w szafie, warto je rozłożyć na kilka godzin, by “pooddychały” swobodnie.

źródło:  www.thelaundress.com 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close