Emocje 15 stycznia 2016

Gra o śmierci dziecka. Dziękuję, nie zagram!

That Dragon, Cancer to gra komputerowa o rodzicach, kilkuletnim dziecku i nowotworze, z którym toczą wojnę. Syn twórcy gry – Ryana Green – zmarł w wieku pięciu lat po czterech latach zmagania się z rakiem. Niewątpliwie jest to zupełnie nowy, oryginalny, ale i kontrowersyjny sposób przedstawiający nie tylko walkę i życie z chorobą, ale i śmierć, która jest jej wynikiem.

W grę nie grałam, a wszelką wiedzę na jej temat posiadam z internetu. Z tego co wyczytałam, jest to rodzaj gry przygodowej, składającej się ze scen, które pozwalają wczuć się w traumatyczne przeżycia rodziców w czasie, gdy dziecko ciężko choruje. Gra rozpoczyna się zabawą, której towarzyszą dźwięki śmiechu chłopczyka z archiwalnych domowych nagrań autora gry. Nagle – jak w życiu – pojawia się wyrok – diagnoza – nowotwór. I dalej snuje się interaktywny film o nadziei w najbardziej ciężkich okolicznościach i godzeniu się z nieszczęściami zadawanymi przez los. 

That-Dragon-Cancer 2

Czytając opis gry i wgłębiając się w historię chorego chłopca miałam ciarki. Bo to chyba normalne, że serce się ściska, gdy słyszy się o raku, szczególnie, gdy dotyka dziecko. A zaraz potem pojawiło się w głowie pytanie, czy normalne jest to, że chce się wirtualnie przeżyć taką tragedię? Czy można dobrowolnie chcieć wczuwać się w fizyczny i psychiczny ból bohaterów gry? Na własne życzenie przeżywać takie emocje? Nie!!! Chyba nie… Nie wiem…

Powstało już tyle książek i filmów o dokładnie takim samym cierpieniu. Ba, sama takie czytałam i oglądałam… i ryczałam strasznie. I nikt mnie nie zmuszał by sięgnąć po taką tematykę. Od zawsze literatura, teatr, kino – szeroko pojęta sztuka dotyka kwestii bólu i przemijania. Może to jest tak, że czasem chcemy zostać poruszeni, wstrząśnięci i potrzebujemy aż tak wzruszających przeżyć? Czyli może taka nowatorska forma przekazu, jaką jest komputerowa gra też ma prawo by się obronić? Może nie trzeba być masochistą, żeby dobrowolnie wczuwać się w coś, czego nikt nie chce doświadczać?

That-Dragon-Cancer-1

Stawiam pytania, na które nie znam odpowiedzi. W filmach i książkach przywykliśmy do różnych wstrząsających obrazów, wzruszających historii o miłości, cierpieniu i nadziei, a świat gier mi osobiście kojarzy się jednak przede wszystkim z rozrywką. Z drugiej strony rośnie nam pokolenie, które w dużej mierze wychowuje się na grach wideo i dla nich taki sposób poruszenia problemu choroby i śmierci będzie bardziej wartościowy niż inny przekaz. Zdziwiła mnie natomiast bardzo informacja na jednej ze stron, że gra nie ma ograniczeń wiekowych. Biorąc pod uwagę jest tematykę nie wyobrażam sobie by mogło w nią grać dziecko. Wprawdzie dzieci dorastają obecnie szybciej, nie oznacza to, że są już gotowe, by udźwignąć w taki sposób pewnie problemy. Ciężkie sprawy tego świata mogą poczekać. Wiem też jedno, ja sama – na ten moment nie jestem gotowa by sięgnąć po taką grę. A Ty?

Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Joanna Jaszczyk
5 lat temu

To nie typowa gra a animacja upamiętniająca konkretne dziecko zmarle z powodu nowotworu. Jeśli rodzice chcieli w ten sposób upamiętnienić synka, to dlaczego ktoś nie miałby tego oglądać

Magda Pawlak
5 lat temu

Wszędzie figuruje jako gra, czyli wymaga od użytkownika jakichś działań/rozwiązań. Sama animacja tego nie wymusza :)

W roli mamy - wrolimamy.pl

Magda Pawlak ja myślę, że to jakaś nowatorska forma przekazu, niby gra a bardziej interaktywny film, bo na nic nie masz wpływu tak naprawdę, niby kręcisz kołem, ale i tak za każdym razem wylosujesz raka, tak to widzę.

Justyna Latosińska
5 lat temu

Nie zagralabym w to nigdy

Żaklina Kańczucka
5 lat temu

Ja nie dźwigam, takich tematów, ledwie przetrzymuję w emocjach filmy, bo to jest straszne. A grać lub w podobny sposób się angażować? Mnie to niepotrzebne, i bez tego doceniam życie moich dzieci.

Basia Kłodnicka
5 lat temu

Nie!

Aneta Jóźwiak
Aneta Jóźwiak
5 lat temu

Nie gram w gry na komputerze. Temat też trudny. Jeśli to była dla nich terapia to ok.

Barbara Heppa-Chudy
5 lat temu

Anna Szpak Marcinkiewicz napisała coś, co rzuca jeszcze inne światło na kwestię – zagrać – nie zagrać” „Jeśli nie cieszy nas śmiech naszego dziecka,jeśli wolimy kupić mu kolejną super zabawkę, niż spędzić z nim popołudnie, jeśli drażnią nas porozrzucane zabawki, i kiedy klniemy bo trzeba uszyć dziecku strój na bal karnawałowy….. Kiedy budząc się i zasypiając i budząc się, nie myślimy o naszym synu lub córce, jak o największym darze – WTEDY POWINNIŚMY ZAGRAĆ. Poznamy wtedy inny wymiar, i to, jak wygląda życie kiedy ktoś najważniejszy odchodzi. Ja bym zagrała, bo mogę mówić jedynie o sobie, wtedy gdy dzieci zaczęłyby… Czytaj więcej »

ja
ja
5 lat temu

A ja poszłam do psychologa. To lepsze rozwiązanie niż narażanie siebie na traumatyczne przeżycia, bo one przecież problemu nie rozwiążą.

Magda
Magda
4 lat temu

Faktycznie – zmienia to postać rzeczy całkowicie!

Milena Kamińska
5 lat temu

Nie dla mnie

Hanna Szajda
Hanna Szajda
5 lat temu

Chciałabym zagrać…

Hanna Szajda
Hanna Szajda
5 lat temu

Czy polska wersja jest dostępna?

Emocje 14 stycznia 2016

Spraw by Twój prezent dla noworodka nie wylądował w kącie!

Prezent dla noworodka to nie lada wyzwanie, szczególnie jeśli sam/a nie masz jeszcze dziecka i nie możesz pokierować się własnym doświadczeniem w wyborze tego co może być niezbędne lub po prostu przydatne dla maluszka i jego rodziców. Najprościej oczywiście jest spytać wprost – czego Wam brakuje? Jednak nie wszyscy są na tyle asertywni by śmiało powiedzieć – nie mamy jeszcze pościeli, albo – przydałaby nam się niania elektroniczna. Dlatego czasem musisz trochę pogłówkować, tym bardziej jeśli lubisz być oryginalny/a i nie chcesz by Twój podarunek wylądował w kącie, tuż obok innych, powielanych lub niepraktycznych gadżetów. 

Ponieważ jestem już mamą jednego dzieciątka, a niebawem powitam na świecie drugie ( w związku z czym jestem w trakcie kompletowania wyprawki i tworzenia listy życzeń, tzn. tego o czym marzę, a niekoniecznie sama sobie sprawię), bazując na własnym doświadczeniu, chętnie podzielę się z Tobą moimi pomysłami.

Moja propozycja prezentów wygląda tak:

Sesja zdjęciowa – dla samego noworodka lub całej jego rodziny. Niewątpliwie wyjątkowy prezent, będący wspaniałą pamiątką na całe życie, gwarantujący mile spędzony czas, dobrą zabawę, nowe doświadczenia – w końcu, który zwykły szary człowieczek, na co dzień uczestniczy w profesjonalnej sesji zdjęciowej?!
Masz też pewność, że tego typu prezent nie zostanie powielony!

Fotoalbum – a raczej bon na jego utworzenie. W dzisiejszych czasach, zdecydowana większość społeczeństwa zdjęcia trzyma w komputerze, ewentualnie na płytach. Album, który możesz wziąć do ręki i przeglądać jak dawniej, za czasów wywoływania kliszy, to dziś rzadkość. Szkoda, bo moim zdaniem zdjęcia „zapakowane” w tradycyjny album przegląda się przyjemniej, a przede wszystkim, zawsze i wszędzie można je ze sobą zabrać, nie potrzebując przy tym elektryczności.

Bon na zakupy – obdarowywanie rodziców ubrankami dla maluszka to dość popularny prezent. I przyznać trzeba, że całkiem praktyczny ponieważ ciuszki dla dziecka, które trzeba przebierać czasem kilka razy dziennie, przydają się w każdych ilościach. Jednak z drugiej strony zdarza się, że wybrana odzież jest w nieodpowiednim rozmiarze, kolorze, fasonie, albo nielubianym materiale – osobiście nie przepadam za ubrankami welurowymi, a takie zdarzało mi się dostawać. Myślę więc, że nie ma co na siłę uszczęśliwiać innych i wygodniej jest podarować rodzicom bon na zakupy w konkretnym sklepie, gdzie sami wybiorą to czego naprawdę im trzeba i co im się podoba.

Zapas pieluszek – ich zużycie w pierwszych miesiącach życia maluszka jest ogromne dlatego podobnie do ubranek, pożądane są niemal w każdych ilościach i chyba żaden rodzic nimi nie pogardzi – jakie by nie były (lepsze czy gorsze), zawsze się przydadzą. Na dodatek możesz je podarować w oryginalny sposób tworząc z nich tzw. tort pieluszkowy – jego wykonanie jest proste, a instrukcję znajdziesz tutaj.

Pamiętnik maluszka – czyli album, w którym rodzice oprócz zdjęć, mogą również zapisywać ważne daty i wydarzenia z życia maluszka, np. kiedy pojawiło się na świecie, ile ważyło i mierzyło, kiedy wypadł mu pierwszy ząbek, a kiedy postawił swój pierwszy kroczek… Można w nim zbierać różnego rodzaju pamiątki, jak choćby opaskę ze szpitala, czy pierwszy pukiel ściętych włosków ;-)
Wybór takich albumów jest ogromny, a szczególnie piękne i wyjątkowe są te tworzone ręcznie, na indywidualne zamówienia.

Ramka na zdjęcia z glinką do odciskania dłoni i/lub stopy dziecka – mam taką po pierworodnym synu, spoglądanie na nią i porównywanie jego odcisków z aktualnym rozmiarem zawsze wywołuje u nas dużo śmiechu i wzruszeń. Myślę też, że dużą frajdę będzie stanowić za kilkanaście lat, wtedy gdy sam zostanie ojcem i będzie mógł przymierzyć odcisk swojej stópki i rączki, do jego potomków =)

Kocyk – z doświadczenia wiem, że warto jest mieć ich kilka, na różne okazje (w domu, do wózka, do auta, na piknik,…) i w różnych rozmiarach, wszak dziecko rośnie.
Obecnie na rynku jest ogromny wybór, w pięknych kolorach, z różnymi motywami, z niezwykle mięciutkich i przyjemnych w dotyku materiałów… Można więc zwariować próbując zdecydować się na jeden – wiem bo sama mam dylemat! ;-)

Niania elektroniczna – o ile spokojnie można się bez niej obyć w niewielkim mieszkaniu, o tyle przydatna jest tym, którzy mieszkają w dużym, piętrowym domu, z ogródkiem do którego mogą wystawić śpiące w wózku dziecko lub często podróżują – niania, jako urządzenie mobilne przydaje się gdy np. nocujesz w wynajętym domku.
Tak jak w przypadku innych gadżetów wybór jest duży, przedział cenowy dość obszerny – na porządną nianię z dobrym zasięgiem trzeba wydać przynajmniej 200 zł, więc sporo, ale właśnie dlatego można odciążyć nieco rodziców, którzy i tak mają już dużo wydatków związanych z szykowaniem wyprawki. Dobrym rozwiązaniem w tym przypadku jest zrobienie zrzutki w rodzinie, do której zawsze zachęcam swoich bliskich. Bo po co kupować dziesięć mniejszych prezentów, niekoniecznie trafionych, jak można postawić na jeden, ale większy i dobry.

Torba (do wózka) – porządna, pojemna, z licznymi przegrodami, pozwalająca na dobrą organizację i utrzymanie porządku, wygodna, praktyczna i ciesząca oko – to gadżet niezwykle pożądany bo stanowi niezbędny element każdego wyjścia z domu. Torba mająca spełnić powyższe wymagania na pewno będzie odstraszać swoją ceną (+/- 200zł), ale myślę, że spokojnie można tutaj zastosować ten sam chwyt co w przypadku niani elektronicznej, czyli zrobić w rodzinie lub wśród przyjaciół tzw. zrzutkę.

Pozostałe akcesoria ułatwiające życie poza domem (na spacerze, w podróży, w gościach,…) – mogą to być między innymi:
– turystyczna mata do przewijania,
– turystyczne łóżeczko,
– turystyczna wanienka,
pojemniki na mleko/pokarm,
termos lub termoopakowanie na butelkę,
(samochodowy) podgrzewacz do butelek.

No i na koniec klasyka, czyli miś lecz w ulepszonej wersji, tj. szumiący miś – imitujący środowisko z wnętrza brzuszka mamy, w którym rosło maleństwo. Podobno stanowi doskonały sposób na uspokojenie płaczącego dziecka i jego „ukołysanie” do snu.  

Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Milena kaminska
Milena kaminska
5 lat temu

Dodałabym termometr bezdotykowy, inhalator, projektor, mata edukacyjna,

Małgorzata Chamczyńska

Teraz modne jest minky. Szyję, więc wiem, że mamy lubią kołderki i płaskie podusie do łóżeczka, wózka, ewentualnie ochraniacze na łóżeczko właśnie z minky Zimowo nawet śpiwory. Zapraszam do zapoznania się z ofertą na fb utulankowo- manufaktura minky

W roli mamy - wrolimamy.pl

Też lubię minky :)

Tomek Chołast
4 lat temu

Fizinka wspomniałaś wielokrotnie o zrzutce, a czy miałaś kiedyś okazję organizaować takową online na zrzutka.pl?

Mk
Mk
3 lat temu

Te torty pieluszkowe to tylko ladnie wygladaja. Po wyjeciu z opakowania pieluszka traci swoje wartosci ,takze jesli zalezy nam na tym zeby dobrze spelnialy swoje funkcje najlepiej podarowac je w oryginalnym opakowaniu.Warto o tym pamietac. Co do reszty : jesli kupimy prezenty w dobrych sklepach to na pewno nie trafia do kosza. Jesli ciuszki beda z tsc,ppc lub kk (celowo nie podaje pelnych nazw sklepow) to sa to jednorazowki , po kilku praniach tylko sie nadaja do mycia podlog.

Emocje 13 stycznia 2016

Chcieliście to macie, oto efekty polityki multi kulti 

Gromkim echem odbiła się w telewizji i internecie wiadomość o sylwestrowych poczynaniach uchodźców w Niemczech, gdzie doszło do licznych przypadków molestowania seksualnego oraz gwałtów. Nie powiem, że mnie to nie obeszło. Nie wyobrażam sobie tego w naszym kraju i nie godzę się na to.

Nie da się przejść wobec tego obojętnie, nie można udawać że nie ma problemu, przyszedł czas na wyrażenie sprzeciwu. Wcześniej uważałam, że należy pomagać imigrantom oferując azyl, a teraz obserwując rozwój sytuacji zmieniłam zdanie.

Postępowanie tej rozwydrzonej tysięcznej hołoty molestującej i napadającej w Niemczech na kobiety, rzutuje negatywnie na obraz ogółu uchodźców. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie chciałby doświadczyć takiego zachowania na własnej skórze. Gdy zjawiają się na zaproszenie cywilizowanego kraju, będącego w tym przypadku azylem, to niech zachowują się jak ludzie, a nie bydło. Niech szanują gospodarza, dziękują, że dał im schronienie, gdy inni się wypięli. Dla nas to oczywista oczywistość, a dla części z nich nie.

Krew mnie zalewa jak czytam wypowiedzi niemieckich przedstawicieli władz. Wszyscy chcą być tacy modnie poprawni politycznie. To ich blokuje i tłamsi zdrowy rozsądek. Władze zamiast wziąć stronę pokrzywdzonych, (między innymi burmistrz Kolonii, bądź, co bądź kobieta!) bronią oprawców i winą obarczają kobiety (nieodpowiedni strój czy prowokacyjne zachowanie). Jaki w ten sposób dają znak rozbestwionym, kpiącym z europejskiego prawa uchodźcom? Ano taki, ze mogą czuć się bezkarni i robić, co im się żywnie podoba. Bo kto im zabroni, policja, która się ich boi i nie kiwnie palcem, bo co zwierzchnicy powiedzą? Czy tak powinna wyglądać ochrona obywatela w państwie prawa? Winna jest ofiara a nie sprawca. Zamiast przeciwdziałać wybrykom, patrzą z niedowierzaniem. Przecież ktoś tych młodych, najwyraźniej jurnych mężczyzn zaprosił, ktoś obiecał pomoc. A oni w ten sposób odwdzięczają się. Nie tylko ja uważam, że dobrotliwa poprawność polityczna i brak natychmiastowej reakcji doprowadzi do katastrofy. Dokąd Europo zmierzasz?

W naszej kulturze i tradycji chrześcijańskiej kobiety stoją na równi z mężczyznami. Bycie kobietą nie urąga naszej godności. Nie widzę więc powodu, aby ktokolwiek miał nami pogardzać, krzywdzić. To nie czasy jaskiniowców, kiedy samiec ciągnął samicę za włosy do swojej nory.

Nie neguję całkowicie pomocy uchodźcom. O ile trzeba pomóc bezbronnym dzieciom, osobom w podeszłym wieku czy kobietom, to mężczyźni w sile wieku powinni walczyć o swój kraj a nie czekać. Popatrzcie wstecz i zapytajcie naszych dziadków, czy też tak tłumnie uciekali za granicę czy raczej bronili haseł “Bóg, Honor, Ojczyzna”?

Mam nadzieję, ze takie ekscesy nie będą miały miejsca w naszym kraju a gdyby się przytrafiły, nasze władze i służby porządkowe będą umiały śmiało interweniować. Liczę, że póki co, na przykładzie Niemiec nasi reprezentanci polityczni wyciągnęli już jakieś wnioski zanim pierwsza grupa uchodźców pojawi się w Polsce. Nie chcę bać się żyć we własnym kraju. Ukradkiem przemykać się w obawie o swoje zdrowie i życie tylko, dlatego że jestem kobietą. Chcę się ubierać tak jak mi się podoba! Nie ważne czy będę ubrana skromnie czy będę miała piersi i tyłek prawie na wierzchu, to nie uprawnia żadnego mężczyzny do sięgania po mnie jak po dropsy na sklepowej półce. Chcę bez obawy decydować sama o sobie i żyć pełną życia.

Subscribe
Powiadom o
guest
17 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Gosia Porębska
5 lat temu

Zgadzam się i mam nadzieje ze nasz rząd się opamieta

W roli mamy - wrolimamy.pl

Liczę, że wyciągnęli już jakieś wnioski.

Andrzej Heppa
5 lat temu

W roli mamy – wrolimamy.pl W Polsce oficjalnie Polacy gwałcą rocznie 2000 kobiet,Czyli staysycznie w Sylwestra doszlo do gwałtu 6 razy.W Kolonii do dwóch.O molestowaniu brak danych.Jakies wnioski?

Gosia Porębska
5 lat temu

Tak oni gwalca dzieci na potenge i zabijają kobiety za ich ubiór…

W roli mamy - wrolimamy.pl

Panie Andrzeju przytaczając przykład naszego podwórka podał Pan dane roczne. Z rocznego pobytu imigrantów (licznie wciąż napływających) nie mamy jeszcze danych statystycznych. Przyjmując, że tylko na terenie 1 niemieckiego miasta (o innych brak oficjalnych danych) w jedną noc doszło do 2 gwałtów to prosty rachunek wskazuje, iż na przestrzeni roku w całym kraju mogłoby ich być więcej.

Gosia Porębska
5 lat temu

Nie ma co porównywać…..nie chce się bać o córeczkę która ma 2 latka nie wyobrazam sobie ze oni maja chodzić po naszych ulicach…

Joanna Sięka
5 lat temu

Pani Gosiu, obecny rząd nie ma co się opamiętywać, bo pewne ustalenia i ruchy wykonali poprzednicy, którzy nie potrafili mieć innego zdania, niż to co UE. :/

agata
agata
5 lat temu

co znaczy opamięta? przyjmie mniej niż 400 uchodźców, jak zadeklarował?

Katarzyna Gabiga
5 lat temu

W pełni się z tobą zgadzam

Elżbieta Bień
5 lat temu

Zgadzam się z tobą w 100%, nie wyobrażam sobie czegoś takiego, nie może być tak że będziemy się bać wychodzić z domu.

uMamyiTaty.pl
5 lat temu

Ja kiedyś przeczytałam informację, że w „kobiety Isis” zastrzeliły matkę publicznie karmiącą swoje dziecko, bo była zgorszeniem publicznym…, zdrarzenie miało miejsce nie w Europie, ale… :/ Całkowicie różne kultury, z których jedna nie zamierza być tolerancyjna, ani trochę.

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  uMamyiTaty.pl

Niedawno słyszałam o tym w jakimś serwisie informacyjnym. Kobiety należały do jakiejś żeńskiej bojówki- odpowiednika policji obyczajowej.

uMamyiTaty.pl
5 lat temu
Reply to  uMamyiTaty.pl

W roli mamy – wrolimamy.pl Tak, ale jak to przeczytałam to mnie ciary obleciały, ja karmię wszędzie, jak tylko dziecko zacznie się domagać i ciesze się, że mieszkam w kraju i kulturze, która nie ma nic przeciwko temu….

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  uMamyiTaty.pl

I u nas zdarzy się ktoś komu to będzie przeszkadzało, jednak nie grozi za to śmierć.
Państwo ISIS to specyficzne terytorium.

Zofia Sobczyk
5 lat temu

Nie chce sie bac o to, ze ktos skrzywdzi moje dzieci!

Laura Dominik
5 lat temu

http://www.rmf.fm/inc/outer/fb/news.html?nid=1953897

To bydło jest. Najgorsze, co może być. Poszanowanie życia ludzkiego powinno być wartością uniwersalną, dla mnie to niewyobrażalne, że można z jakiegoś błahego powodu uczynić komuś taką krzywdę lub nawet odebrać życie.

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Laura Dominik

Okropne!

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close