Zdrowie i uroda 17 lipca 2021

10 powodów, dla których warto jeść owoce jagodowe

Konsumenci na całym świecie coraz częściej świadomie poszukują tzw. superżywności (superfood), czyli naturalnych produktów o wyjątkowych walorach odżywczych i zdrowotnych. I tak np. Azjaci sięgają po imbir, kurkumę i goji, a Latynosi po nasiona chia, komosę ryżową i acai. Polacy jednak również mają w swoim zasięgu lokalną superżywność – choć często nie zdają sobie z tego sprawy. Dobrym tego przykładem są owoce jagodowe, w przypadku których na lipiec i sierpień przypada szczyt sezonu. Korzystajmy z niego pełnymi garściami!

W praktyce już od kwietnia, wraz z pojawieniem się pierwszych truskawek, aż do końca października, gdy zbierane są jeszcze jesienne odmiany malin i aronia, trwa w Polsce sezon na świeże, rodzime owoce jagodowe. Warto wiedzieć, że do tej grupy, poza wspomnianymi wyżej gatunkami owoców, należą także m.in.: borówki, jagody kamczackie, agrest, czarne i czerwone porzeczki, jeżyny, a także minikiwi.

W związku z wyjątkowo dużą zawartością wielu cennych składników odżywczych oraz substancji bioaktywnych o udowodnionym, korzystnym wpływie na zdrowie, dietetycy i lekarze zgodnie zaliczają owoce jagodowe do kategorii superfood i zalecają wszystkim ich regularną konsumpcję – najlepiej filiżankę dziennie!

Dlaczego warto jeść superowoce: długa lista korzyści

Na temat konkretnych walorów odżywczych i zdrowotnych różnych owoców jagodowych powstało już w Polsce i na świecie bardzo wiele opracowań naukowych. Dodatkowo, walory te docenia i promuje wiele renomowanych instytucji działających w obszarze zdrowia publicznego – na czele z najsłynniejszą uczelnią świata, czyli Harvard University.

„Truskawki i borówki są bogate w prozdrowotne związki roślinne zwane antocyjanami, które nadają owocom jagodowym żywe, czerwone, niebieskie i fioletowe odcienie. Wiele badań wskazało, że stosowanie diet z żywnością bogatą w antocyjany wiąże się z lepszym zdrowiem serca. Naukowcy wykazali np., że kobiety, które jadły więcej niż trzy porcje borówek lub truskawek tygodniowo, miały o 34 proc. mniejsze ryzyko zawału serca w porównaniu z tymi, które jadły ich bardzo mało. Wiele wskazuje, że antocyjany uelastyczniają naczynia krwionośne i pomagają obniżyć ciśnienie krwi” – czytamy w zachęcającym do spożywania owoców jagodowych artykule na stronie renomowanej Harvard Medical School.

Z kolei eksperci Amerykańskiego Instytutu Badań nad Rakiem (American Institute for Cancer Research – AICR) potwierdzają, że regularne jedzenie owoców jagodowych pomaga zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka, a także wiele innych chorób przewlekłych – dzięki dużej zawartości witamin, składników mineralnych, różnych antyoksydantów oraz błonnika.

„Ważne jest, abyśmy jedli różnorodne owoce jagodowe, aby móc czerpać korzyści z różnych witamin i składników mineralnych, które te owoce mają do zaoferowania” – podkreślają eksperci AICR.

Lista potencjalnych korzyści dla zdrowia, jakie niesie ze sobą regularna konsumpcja owoców jagodowych, jest naprawdę imponująca i bardzo długa. Poniżej przedstawiamy 10 najważniejszych – w telegraficznym skrócie:

Ochrona przed wolnymi rodnikami: Owoce jagodowe zawierają wiele związków o działaniu przeciwutleniającym (tzw. antyoksydantów), które pomagają naszemu organizmowi neutralizować zagrażające jego komórkom i narządom wolne rodniki (czyli zwalczać tzw. stres oksydacyjny).
Działanie przeciwcukrzycowe: Regularne spożywanie owoców jagodowych poprawia gospodarkę węglowodanową organizmu, korzystnie wpływając na glikemię, a także przeciwdziała tzw. insulinooporności, która jest zaburzeniem metabolicznym prowadzącym do rozwoju cukrzycy typu 2.
Wysoka zawartość błonnika: Owoce jagodowe są bogatym źródłem błonnika pokarmowego, zarówno tego nierozpuszczalnego, jak i rozpuszczalnego. Składnik ten na wiele różnych sposobów korzystnie wpływa na zdrowie człowieka, m.in.: pobudza perystaltykę jelit i ułatwia wypróżnianie, korzystnie wpływa na stan mikroflory jelitowej (tzw. mikrobioty), zmniejsza ryzyko rozwoju raka jelita grubego, a nawet pomaga obniżać stężenie glukozy we krwi.
Wysoka wartość odżywcza: W praktyce oznacza to, że owoce jagodowe charakteryzuje z jednej strony niska wartość energetyczna (kaloryczność), a z drugiej strony wysoka „gęstość” odżywcza, czyli duża zawartość witamin, mikroelementów i substancji aktywnych biologicznie o korzystnym działaniu dla zdrowia.
Działanie przeciwzapalne: Duża część naszej populacji ze względu m.in. na „niezdrowy styl życia” cierpi na chroniczny, przewlekły stan zapalny, który jest istotnym czynnikiem ryzyka rozwoju wielu chorób cywilizacyjnych, w tym m.in. chorób układu krążenia, cukrzycy czy nowotworów. Tymczasem owoce jagodowe, głównie za sprawą dużej zawartości przeciwutleniaczy, wykazują silne właściwości przeciwzapalne.
Działanie antycholesterolowe: Owoce jagodowe zaleca się m.in. w diecie osób zagrożonych chorobami serca i naczyń krwionośnych – ze względu na udowodnioną zdolność obniżania poziomu cholesterolu we krwi (tzw. złego cholesterolu LDL). Ponadto, jedzenie tych owoców pomaga chronić cholesterol znajdujący się w naszym organizmie przed utlenianiem, co jest kolejnym istotnym czynnikiem chroniącym, który zmniejsza tzw. ryzyko sercowo-naczyniowe.
Poprawa wyglądu skóry: Niewłaściwa dieta, nadmierna ekspozycja na promieniowanie UV, a także starzenie się organizmu pogarszają m.in. wygląd i kondycję skóry. Tymczasem regularnie spożywane owoce jagodowe, dzięki dużej zawartości antyoksydantów, w tym m.in. antocyjanów, karotenoidów i witaminy C, pomagają opóźnić proces starzenia się skóry i poprawiają jej wygląd (z jednej strony wspierając walkę organizmu z wolnymi rodnikami, a z drugiej pobudzając np. syntezę kolagenu).
Działanie przeciwnowotworowe: Liczne witaminy, mikroelementy i substancje bioaktywne, które są obecne w dużych ilościach w owocach jagodowych, wspierają organizm w walce z kancerogenami (czynnikami rakotwórczymi). Konkretnie, wykazano np., że takie składniki owoców jagodowych, jak kwas elagowy czy resweratrol, pomagają zmniejszać ryzyko rozwoju niektórych nowotworów. Ale uwaga! Choć owoce te mogą pełnić istotną rolę w profilaktyce nowotworów, to jednak nie zastąpią one leczenia onkologicznego u osób, które już zachorowały.
Działanie przeciwmiażdżycowe: Poza wspomnianym już wcześniej działaniem antycholesterolowym, owoce jagodowe zmniejszają ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych również dzięki innemu mechanizmowi. W licznych badaniach wykazano, że  zawarte w nich składniki aktywne poprawiają funkcjonowanie śródbłonka naczyń krwionośnych. To bardzo ważne, gdyż tzw. dysfunkcja śródbłonka jest zaliczana przez kardiologów do głównych czynników ryzyka rozwoju chorób sercowo-naczyniowych.
Poprawa funkcji poznawczych: Naukowcy stwierdzili też korzystny wpływ regularnego spożywania owoców jagodowych na działanie mózgu, jak i całego układu nerwowego. Okazało się np., że składniki zawarte w tych owocach stymulują neurogenezę (proces powstawania nowych komórek nerwowych – neuronów), a także poprawiają komunikację pomiędzy różnymi obszarami mózgu. W praktyce jedzenie owoców jagodowych może więc korzystnie wpłynąć na nasze zdolności poznawcze, pamięć, a nawet i nastrój.
Czas na polskie superowoce: nie tylko na słodko!

Do jedzenia sezonowych, lokalnych owoców, w tym także owoców jagodowych, gorąco namawiają m.in. eksperci z The European Food Information Council (EUFIC). Aby zachęcić Europejczyków do ich jedzenia stworzyli nawet specjalną, interaktywną mapę online, na której mieszkaniec każdego kraju Europy może sprawdzić, jakie świeże, sezonowe owoce są akurat dostępne w jego kraju w danym momencie. Można ją znaleźć tutaj.

W praktyce, w naszym kraju, najlepszym momentem na delektowanie się świeżymi i dojrzałymi owocami jagodowymi są dwa najcieplejsze miesiące – czyli lipiec i sierpień, kiedy to dostępnych jest większość gatunków zaliczanych do tej kategorii. Konkretnie, w lipcu dostępne są: truskawki, maliny, jagody kamczackie, agrest, borówki i porzeczki (czarne oraz czerwone). W sierpniu zaś, na owocowej scenie nie ma już jagód kamczackich i agrestu, lecz pojawiają się na niej jeżyny i aronia. Dlatego naprawdę warto trzymać rękę na pulsie, aby nie przegapić okazji do skorzystania z tych „efemerycznych” dobrodziejstw natury, które w świeżym stanie są po prostu najbardziej wartościowe i smaczne.

Z powodu tej obfitości superowoców, jak też i jednoczesnej, dużej dostępności świeżych warzyw, lato wydaje się być świetnym momentem do zmiany nawyków żywieniowych

Warto w tym miejscu przypomnieć, że zgodnie z aktualnymi zaleceniami Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej NIZP-PZH (NCEŻ), owoce i warzywa powinny stanowić połowę tego co jemy każdego dnia.

„Badania wykazują, że duże spożycie warzyw i owoców znacząco zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwory złośliwe i choroby sercowo-naczyniowe (nadciśnienie tętnicze, udary mózgu, zawały serca), a także wiele innych przewlekłych chorób m.in. cukrzycę i otyłość. Minimum to 400g warzyw i owoców dziennie, ale im więcej tym lepiej, z zachowaniem proporcji więcej warzyw niż owoców” – czytamy w najnowszej wersji zaleceń dotyczących zasad zdrowego żywienia, opracowanej w 2020 r. przez ekspertów NCEŻ.

Oczywiście, poza walorami zdrowotnymi, owoce jagodowe mają także wiele innych zalet. Nie tylko cieszą one nasze oko swoimi pięknymi barwami, lecz także mogą dostarczyć nam dużo przyjemności – ze względu na niepowtarzalny smak i aromat.

„Jagody same w sobie są pyszną przekąską, ale świetnie sprawdzają się również w sałatkach owocowych, koktajlach, jogurtach, płatkach zbożowych, a nawet zielonych sałatkach. Spróbuj pokrojonych truskawek z młodym szpinakiem, kruszonym kozim serem i prażonymi migdałami z malinowym winegretem” – w taki oto sposób zachęcają do jedzenia owoców jagodowych eksperci z Harvard Medical School.

Na szczęście również w Polsce coraz więcej się dzieje w tym temacie. Na przykład w warszawskim centrum handlowo-rozrywkowym Koneser hucznie obchodzono 1 lipca Dzień Polskiej Borówki, a przez całe lato (w wybrane weekendy) organizowany jest tam specjalny targ owocowy (pod hasłem „Owocowe lato w Koneserze”), na którym szeroko promowane są owoce jagodowe – z udziałem plantatorów, przetwórców i szefów kuchni. Więcej informacji o tym projekcie można znaleźć tutaj.

Źródło informacji: Serwis Zdrowie

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Kulinaria 15 lipca 2021

Ogórki małosolne — przepis mojej babci

Ogórki małosolne to takie trochę na wpół zrobione kiszone ogóreczki. Takie ogórki „wpół do” ukiszenia, mają wiele zalet, za które tak mocno chwali się kiszone warzywa i owoce. Wszędzie tam, gdzie prym wiodą bakterie kwasu mlekowego, musi być zdrowie.

Ogórki małosolne to źródło witaminy z grupy B, witaminy C i A. Nie brakuje w nich składników mineralnych, jak np.: fosforu, potasu, wapnia, sodu, żelaza, magnezu, cynku oraz miedzi. Dostarczają błonnik, ważny dla prawidłowego procesu trawienia. 

Ogórki małosolne zawierają także bezcenne probiotyki, czyli szczepy dobrych bakterii kwasu mlekowego, które zasiedlają jelita. Są one niezwykle istotne dla budowania odporności organizmu,  ponieważ wzmacniają naturalną barierę w jelitach dla szkodliwych drobnoustrojów. Co więcej, wspierają one neutralizowanie i usuwanie toksyn oraz szkodliwych produktów ubocznych przemiany materii. Poza tym bakterie kwasu mlekowego są ważnym czynnikiem chroniącym przed rozwojem alergii pokarmowej. Wspierają również pracę jelit, zapobiegając zaparciom.

Ogórki małosolne — zalewa, przepis

Fot. Ż. Kańczucka/Ogórki małosolne — zalewa, przepis

Ogórki małosolne, podobnie jak kiszone, są niskokaloryczne (tylko 11 kcal/100g), więc można się nimi zajadać na zdrowie. Ponieważ nie brakuje w nich cennych dla organizmu substancji, korzystajcie z sezonu ogórkowego i sami zróbcie małosolne ogóreczki. To wyjątkowo proste zadanie.

Ogórki małosolne — zalewa, przepis

Na ponad 2-litrowe naczynie kamionkowe potrzebujesz:

  • pół główki czosnku —  dokładna ilość zależy od indywidualnego uznania,  
  • ok. 10 cm kawałek korzenia chrzanu,
  • 3-4 łodygi kopru z baldachami, 
  • ogórki — tyle, ile wejdzie do naczynia z kamionki lub słoja,
  • solanka – na litr wody łyżka soli z niewielkim czubkiem. Do mojego naczynia weszły bez problemu 2 litry solanki.

Przygotowanie ogórków małosolnych:

  1. Na ogień wstawiam wodę. Gdy się zagotuje, wyłączam płomień i wsypuję sól, mieszam, by się rozpuściła. Odstawiam, aż przestygnie i będzie już tylko mocno ciepła, ale nie gorąca. 
  2. Gdy woda stygnie, myję ogórki i odcinam ich końce, by szybciej poddały się fermentacji. Wkładam do umytej i wyparzonej kamionki. Dokładam obrane z łupiny ząbki czosnku, oczyszczony korzeń chrzanu, koper.
  3. Wlewam solankę do naczynia z ogórkami i dociskam talerzykiem, by wszystko znalazło się pod powierzchnią solanki (inaczej może się psuć). Nie wlewajcie solanki po brzegi, ponieważ fermentacja sprawi, że zalewa będzie “kipieć” z naczynia i zrobi się bałagan. Ja dodatkowo podkładam ściereczkę pod kamionkę, by w razie draki woda po ogórkach nie spływała za szafkę ;) 
  4. Po ok.2-3 dniach można już jeść małosolne ogórki :) Jeśli potrzymacie je dłużej w cieple, to po ok. tygodniu będziecie mieli kiszone ogóreczki. By przerwać proces fermentacji, wstawcie naczynie z ogórkami do lodówki. 
Ogórki małosolne — zalewa, przepis

Fot. Ż. Kańczucka/Ogórki małosolne — zalewa, przepis

To wszystko :)

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Emocje 15 lipca 2021

Surowy styl rodzicielstwa może zmniejszyć mózg dziecka?

To FAKT! Surowe rodzicielstwo, wyrażające się wybuchami złości rodzica, częstym karceniem, klapsami czy potrząsaniem dziecka niesie poważne negatywne konsekwencje dla rozwoju takiego małego człowieka. Kanadyjscy naukowcy zauważyli, że badane przez nich dzieci, które tak były traktowane między 2. a 9. rokiem życia, miały zmniejszone części mózgu odpowiadające za emocje.

To, że maltretowanie czy wykorzystanie seksualne w dzieciństwie skutkuje wieloma negatywnymi konsekwencjami w wieku dojrzewania i w dorosłości, wiadomo nie od dziś. Nowe badania sugerują, że negatywne skutki niesie też łagodniejsze, choć wciąż przemocowe traktowanie dzieci.

To pierwszy raz, kiedy surowe rodzicielskie praktyki niespełniające kryteriów poważnego nadużycia powiązano ze zmniejszeniem objętości struktur mózgu, podobnym do obserwowanego u ofiar wyraźnego maltretowania” – podkreśla dr Sabrina Suffren z Uniwersytetu w Montrealu, którego naukowcy, wspólnie z kolegami ze Stanford University, śledzili losy dzieci przez kilka lat i mierzyli w wielu aspektach to, jak przebiega ich rozwój.

Podobnie jak w przypadku dzieci maltretowanych, porzucanych i wykorzystywanych seksualnie, u dzieci, które były wychowywane za pomocą (powtarzalnych) surowych metod wychowawczych, ale bez bardzo poważnych nadużyć, naukowcy zaobserwowali problemy w rozwoju emocjonalnym oraz zmniejszenie masy kory przedczołowej i ciała migdałowatego. To struktury mózgu istotne dla regulowania emocji. Mają też duże znaczenie dla tego, czy dana osoba jest podatna na zaburzenia lękowe i depresję. Wcześniej badacze stwierdzili, że u dzieci, których rodzice stosowali surowe metody wychowawcze, prezentowały większe natężenie lęku niż rówieśnicy z rodzin, które miały łagodny styl rodzicielstwa.

Badanie było prowadzone przez wiele lat. Dzieci i rodzice w nim uczestniczące były monitorowane od urodzenia. Sprawdzano m.in. natężenie lęku dzieci, a w wieku 12 i 16 lat mierzono ich mózgi. Jednocześnie badacze przydzielili maluchy do różnych grup pod względem narażenia na surowe rodzicielstwo.

„Trzeba pamiętać, że dzieci te były ciągle wystawione na działanie przykrych praktyk rodzicielskich w wieku od 2 do 9 lat. To oznacza, że różnice w budowie ich mózgów wiążą się z powtarzającym się wystawieniem na działanie surowych zachowań ze strony rodziców w dzieciństwie” – mówi dr Suffren.

jw., zdrowie.pap.pl

Źródło: Informacja o rezultatach badania

Źródło informacji: Serwis Zdrowie

Źródło informacji: Serwis Zdrowie

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close