Na zakupach 4 grudnia 2013

Czytam sobie

Gdy jakiś czas temu usłyszałam o Akcji „Czytam sobie”, od razu sprawdziłam w jednej z internetowych księgarni, jakie tytuły wchodzą w skład serii i w jakiej są cenie. Jako mama czteroipółlatka, który uwielbia, gdy mu się czyta i zaczyna przygodę z samodzielnym czytaniem, byłam szczególnie zainteresowana książeczkami o pierwszym poziomie trudności „Składam słowa”.

Jaka była moja radość, gdy w zeszłym tygodniu otrzymałam przesyłkę – niespodziankę od McDonalds’a, a w niej 7 książek z serii „Czytam sobie”. Ktoś czytał w moich myślach?

ksiazeczki-czytam-sobie-7

Miesiąc temu restauracja McDonalds – jako jeden z partnerów akcji  – zainaugurowała dystrybucję książek dla dzieci w ramach projektu „Czytam sobie”. Książkę z tej serii można bezpłatnie otrzymać kupując zestaw dziecięcy Happy Meal z McZestawem. Jest to jeden z elementów akcji społecznej zachęcający dzieci do czytania, a przez to do odkrywania swoich pasji i zainteresowań.  Z badań Biblioteki Narodowej wynika, że czytanie jest dziedziczne – że dzieci czytają tam, gdzie czyta rodzic.

Do tej pory w serii ukazało się 15 książek podzielonych na trzy poziomy trudności.

Poziom pierwszy – Składam słowa – dla dzieci, które dopiero uczą się czytać. Tekst jest w formie krótkich zdań i zawiera 23 podstawowe głoski, a także ćwiczenie głoskowania. Książeczki z tego poziomu cechują się tekstem na dole strony, by ułatwić dzieciom śledzenie kolejnych literek palcem.

ksiazeczki-czytam-sobie-1

Poziom drugi – Składam zdania – to książki z dłuższymi opisami i dialogami. Tekst zawierają wypowiedzi (800–900 wyrazów) składające się także ze zdań złożonych, przy wykorzystaniu 23 podstawowych głosek oraz „h”, wraz z ćwiczeniem sylabizowania.

ksiazeczki-czytam-sobie-2

Poziom trzeci – Połykam strony – dla dzieci, które radzą już sobie ze złożonymi tekstami. Opisy składają się z 2500–2800 wyrazów i użyto wszystkich głosek, zdania są dłuższe i bardziej złożone, dodatkowo stworzono też alfabetyczny słownik trudnych wyrazów. Od poziomu pierwszego do trzeciego zmniejsza się liczba obrazków, by w łagodny sposób przechodzić z kolorowych książeczek dla dzieci do książek dorosłych.

ksiazeczki-czytam-sobie-3

Książeczki zostały wydane przez Wydawnictwo Egmont, napisane przez znanych polskich autorów i zilustrowane przez najlepszych rysowników dla dzieci. Na naszym blogu możecie przeczytać recenzje książek z pierwszej edycji akcji.

Trzymam kciuki za powodzenie akcji  – za rodziców i za najmłodszych, aby przekonały się, że czytanie jest dobrą zabawą i by u wielu dzieci udało wyrobić się nawyk czytania.
 

Chcesz włączyć się do akcji?

  • Polub profil Akcji na Facebooku
  • Udostępnij informacje i spot Akcji „Czytam sobie” (www.youtube.com/watch?v=WkjjINuHMPg&feature=youtu.be) na swojej stronie internetowej lub/i  profilu FB
  • Wejdź na www.czytamsobie.pl
  • Ciesz się z dzieckiem z każdego przeczytanego przez niego słowa, strony, czy książki, buduj poczucie sukcesu z czytania książek.
  • Czytaj przy dziecku! – ono  zrozumie, że czytanie to przyjemność
  •  

    Zdjęcia: Basia Heppa – Chudy

    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    Powiadom o
    Boże Narodzenie 1 grudnia 2013

    Zrób to sam, czyli bombka ze wstążki

    Początek grudnia to dobry czas na rozpoczęcie domowej produkcji ozdób choinkowych. Dziś pokażę Ci jak zrobić bombkę ze wstążki lub innego materiału, która jest chyba jedną z najbardziej efektownych, ale i pracochłonnych. Mimo że wydaje się być to dość skomplikowane, wcale takie nie jest. Za to bardzo relaksuje (przynajmniej mnie!).

    Aby wykonać bombkę ze wstążki przygotuj:

    styropianową kulkę
    pudełeczko krótkich szpilek
    rolkę wstążki w wybranym kolorze/kolorach
    opcjonalnie kilka ozdobnych szpilek lub koralików z niewielkim otworem (by zatrzymywały się na główce od szpilek, które będziemy używać)

    CIMG1407[1]

    Krok 1

    Jeśli używasz wstążki o szerokości 1,5cm potnij ją na kawałki o długości ok 4,5-5cm (w przypadku szerszej potnijcie odpowiednio dłuższe). Każdy kawałek przed użyciem należy złożyć jak na zdjęciu poniżej. Niektórzy nie zostawiają zapasu w postaci wystających kawałków wstążki poza powstały trójkąt, jednak ja jestem zwolenniczką, by taki był. Sama użyłam wigofilu zamiast wstążki. W zasadzie można użyć każdego innego materiału, jednak wtedy pozostaje nam wycięcie prostokątów zamiast szybkiego pocięcia wstążki.

    CIMG1411[1]

    Krok 2

    Na czubku kulki przymocuj kwadrat ze wstążki, nie musisz wbijać szpilek do końca, ponieważ mają jedynie go przytrzymać. Następnie przytwierdź złożone kawałki tasiemki w równych odstępach i wyjmij użyte wcześniej szpilki. Ja wolę przypinać trójkąciki na czubku i przytrzymać dwoma szpilkami pozostałe rogi, które później wyjmiemy. Przede wszystkim uważam, że główki od szpilek są dekoracyjne (można również nawlec kolorowe koraliki dla lepszego efektu), po drugie jest to ich oszczędność, ponieważ zużywa się ich bardzo dużo, a po trzecie – przy niedużych kulkach (np. ok 5 cm) pod koniec ciężko znaleźć miejsce do wbijania kolejnych.

    CIMG1417[1]

    Krok 3

    Kolejne trójkąciki wbijaj zawsze nieco poniżej, zasłaniając styropian (jak na kolejnych zdjęciach). Każdy kolejny rząd możesz wykonać ze wstążki innego koloru. Przy jednokolorowych nie widać nierówności, które nie tylko początkującemu mogą się przytrafić, więc może warto od nich spróbować.

    100CASIO2

    Krok 4

    Kiedy dojdziesz do połowy bombki powtórz pierwsze 3 kroki z drugiej strony, następnie zasłoń złączenie kawałkiem wstążki. Ja użyłam koronkowej tasiemki. Żeby tasiemka się nie przesuwała wbij szpilki w dwóch miejscach, naprzeciw siebie.

    100CASIO3[1]100CASIO3[1]

    Krok 5

    W miejscu gdzie łączy się nasza wstążka możesz przymocować kokardę oraz zawieszkę do bombek lub po przeciwnej stronie przytwierdzić oczko do wieszania. Aby je wykonać należy użyć ok 10 cm cienkiej tasiemki i związać ją na końcu. Supełek wcisnąć do ozdobnego koralika, a następnie przekładając przez niego szpilkę przymocować do naszej bombki.

    100CASIO5[1]

    Gotowe!

    CIMG1510[1]

    Zobacz także:
    Bombki ze wstążki z cekinami,
    Bombki techniką serwetkową,
    Bombki sakiewkowe,
    Bombki z plastikowych kul,

    Bombki z materiału

    Zdjęcia: (nie)Magda(lena)

    22
    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    najnowszy najstarszy oceniany
    Powiadom o
    Milena Kamińska
    Gość
    Milena Kamińska

    cudeńka , pięknie też wyglądają takie bombki (z użyciem kleju na goraco) z kawą w ziarenkach, bombki ze sznurka (obklejonego na balonie a później balona sie przebija) , bombki aniołki z makaronu, styropianowe bombki dekupaż,- robie z synkiem tym roku chcemy aby nasza choinka była ozdobiona własnoręcznie wykonanymi ozdobami

    (nie)Magda(lena)
    Gość
    (nie)Magda(lena)

    Ja do dziecięcego pokoju robiłam w zeszłym roku z filcu, np te:

    Jolanta Koper
    Gość
    Jolanta Koper

    wyglądają o wiele lepiej niż te plastikowe ze sklepu, świetny pomysł a efekt naprawdę rewelacyjny, może się skuszę:)

    (nie)Magda(lena)
    Gość
    (nie)Magda(lena)

    Polecam. Ja jak się wciągnę to nie mogę przestać :D Nie dość, że mamy satysfakcję, ze zostały zrobione przez nas, to jeszcze pięknie wyglądają i nie nigdy nie pobiją :D

    Rachela
    Gość
    Rachela

    ja się skuszę napewno :)
    Jak dużą kulkę styropianową wykorzystujesz przy 1,5 cm wstążce?

    (nie)Magda(lena)
    Gość
    (nie)Magda(lena)

    8-9 cm i takich używam najczęściej do wszystkich bombek :)

    tomek q (jakchcemy.pl)
    Gość

    całkiem fajnie wyglądają te bombki
    u nas na topie lampion adwentowy na roraty
    a ozdoby choinkowe zaplanowane niedługo – w tym roku chyba pieczenie i piernikowe wieszadełka będą

    Kasia Grochowiec
    Gość

    teraz większość wpisów jest o imigrantach

    Ewa Kowalczyk
    Gość

    Jej ale czas leci szybko tragedia dopiero byl sylwester, wielkanoc a teraz znow gwiazdka…powiem wam życie pędzi!!!!

    Karolina Kozdrowiecka
    Gość

    Ale fajne bombki! Aż mi się świąt zachciało

    W roli mamy - wrolimamy.pl
    Gość

    Banalnie proste a jakie cuda wychodzą :)

    Julka Dydak
    Gość

    Oj tak, tak. Czas biegnie jak okamgnienie, a zegar biologiczny wciąż tyka i tyka, a sekunda za sekundą umyka śpieszcie się dziewczyny

    Małgorzata Ciążkowska
    Gość

    Justyna Białek i moje last christmas w pracy nie jest już niczym dziwnym
    Dzisiaj w tv moje dzieciaki oglądały jakiś film o świętach , słyszałam tylko jednym uchem z kuchni ;)
    Zaraz ze sklepów znikną zeszyty , pojawią się znicze , a one zaraz ustąpią miejsca choinkom ..

    Julka Dydak
    Gość

    Jak dla mnie, to zupełny bezsens… Myślenie o świętach Bożego Narodzenia we wrześniu, to chore zjawisko.

    Ewa Kowalczyk
    Gość
    Ewa Kowalczyk

    Ja robiłam kokardki i łańcuchy. Stroiki na stół również to chyba wychodzi mi najlepiej. Wiecie co podobaja mi sie takie choinki :-)..ja jestem jak ta sroka lubie jak wszystko się swieci więc gdy cos robie to musi miec dużo brokatu :-p..ps. Te bombki tez robilam a w tym roku zobaczymy czy wenę będę mieć na jakies fantazje dotyczące świąt.

    Agnieszka Kołodziejczyk
    Gość

    Dziś był w tv kevin sam w nowym yorku..

    Patrycja Arent
    Gość

    ja bombki robilam w tamtym roku. w tym robie renifery na mikołajki :)

    Na zakupach 29 listopada 2013

    Szaleństwo zakupów – Dzień Darmowej Dostawy

    Chyba niewiele jest kobiet, które trzeba przekonywać do zakupów. Większości z nas kupowanie daje wiele radości, a gdy jeszcze trafimy na coś, czego szukałyśmy i to w dobrej cenie, wtedy satysfakcja gwarantowana. Okazuje się jednak, że preferujemy zakupy tradycyjne i rzadziej od mężczyzn decydujemy się na wydawanie pieniędzy przez internet. Prawda? Dla mnie zakupy w sieci to chleb powszedni, a dla Was?

    Zastanówmy się, czy warto odrzucać tę formę robienia zakupów. Ma on przecież tak wiele plusów. Tym bardziej, że wielkimi krokami zbliża się Dzień Darmowej Dostawy – w którym za dostarczenie zakupów on-line nie wydamy ani złotówki i niech to będzie wstępny argument rozpoczynający listę pochwalną internetowych zakupów.

    Po pierwsze internetowe „półki” są po brzegi zapełnione niezliczoną wręcz ilością produktów. W żadnym stacjonarnym sklepie nie znajdziemy tak dużo towaru.

    Po drugie gdy coś nas zainteresuje możemy od razu znaleźć opinie i rekomendacje innych osób (także kobiet takich jak my) na temat produktu oraz odnaleźć wirtualny sklep, w którym wydamy najmniej pieniędzy (nieocenione porównywarki cenowe) – i w tym momencie zgrabnie przechodzimy do punktu kolejnego…

    Bo po trzecie  – oszczędzamy pieniądze. To wręcz niesamowite, jakie mogą być różnice w cenie tej samej rzeczy.

    Po czwarte wszystko o czym właśnie piszę „dzieje się” bez schodzenia z wygodnej kanapy – chyba, że chcemy przemyśleć, czy zakup jest dobry pomysłem, i w tym celu kierujemy się do kuchni po filiżankę kawy. Żadnych tłumów, kolejek, żadnego pośpiechu czy stresu.

    Po piąte decyzję podejmujemy same i nie ma na nią wpływu nadskakująca pani sprzedawczyni. Dla osób, które cenią swobodę ważny jest także brak skrępowania przy oglądaniu – możemy patrzeć na ciuch tak długo jak tylko zapragniemy, by w efekcie jednak zrezygnować z zakupu. W rzeczywistości często przeszkadza nam obecność pani/ pań ekspedientek.

    Po szóste właśnie w sieci znajdziemy rzeczy, które nie są powszechnie dostępne – designerskie, nietuzinkowe, stare. Jeśli nie przepadamy za tym, co jest dostępne w sieciówkach, to koniecznie potrenujmy przeszukiwanie zasobów wirtualnych regałów i wieszaków.

    Po siódme internetowe sklepy są otwarte 24 godzin na dobę – możemy więc przebierać w towarze o dowolnej porze dnia czy nocy. Możemy spontanicznie wykorzystać te niespodziewane chwile, kiedy to np. dziecko nagle ucięło sobie drzemkę lub cicho (byle nie za cicho!) bawi się w swoim pokoju.

    Po ósme nie wychodzimy ze sklepu obładowane ciężarami – nadal zalegamy na kanapie – zakupy same (no prawie) dotrą do naszego domu.

    Po dziewiąte oszczędzamy czas na dojeździe do marketu, staniu w korkach, w kolejkach, czasochłonnym powrocie. Nie mówiąc już o sytuacji, gdy mieszkamy w małej miejscowości lub wsi i do sklepu mamy po prostu daleko!

    Po dziesiąte zakupy on-line są idealne dla tych z nas, które nie lubią robić zakupów z dzieckiem (marudzącym lub z rączkami jak magnesami, które przyciągają wszystko co niezdrowe/ słodkie/ kolorowe/ drogie/ niepotrzebne).

    Po jedenaste trudniej zepsuć sobie humor – kojarzycie te sytuacje, gdy po godzinach bezowocnych poszukiwań i przemierzania galerii w centrach handlowych jesteście coraz bardziej wkurzone?

    Korzystajmy więc z dobrodziejstw cywilizacji decydując się na zakupy on-line!

    Wracając do Dnia Darmowej Dostawy – w tym roku przypada 2 grudnia tj. poniedziałek. Jest to idealny moment, by zaopatrzyć się w świąteczne prezenty, ba zdążycie nawet  zakupić upominki dla tych, którzy wysłali listy do św. Mikołaja i będą go oczekiwać 6 grudnia. Jest to  dodatkowa możliwość zaoszczędzenia kilku groszy.

    Pamiętajcie, że w Dniu Darmowej Dostawy zakupy są wysyłane do nas za darmo. Aby skorzystać z darmowej dostawy, należy złożyć zamówienie w sklepie biorącym udział w akcji właśnie tego dnia, dlatego koniecznie zajrzyjcie na stronę akcji, na której znajdziecie pełną listę sklepów uczestniczących w tym wydarzeniu. Czy kogoś jeszcze nie przekonałam?

    3
    Dodaj komentarz

    avatar
      Subscribe  
    najnowszy najstarszy oceniany
    Powiadom o
    Z.
    Gość
    Z.

    w pełni się zgadzam ze wszystkimi zaletami zakupów online. Można to podsumować jednym słowem WYGODA, WYGODA i jeszcze raz KOMFORT.

    Żaklina Kańczucka
    Gość

    ja działam z zakupami w sieci odkąd mam neta, i tylko raz niemile się rozczarowałam, a tak same pozytywy.

    Monia
    Gość
    Monia

    Kupowałam nawet lodówkę przez internet. Jak dotąd same plusy takich zakupów i można zaoszczędzić pieniądze. A z dnia darmowej dostawy korzystam odkąd się pojawił w Polsce. W tym roku też planuję :)

    top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close