Dom 17 godzin temu

Co wysiać w lutym? Kalendarz wysiewu warzyw i kwiatów na rozsadę

Wcale nie trzeba mieć ogromnego ogrodu – naprawdę wystarczy balkon, by latem cieszyć się własnymi plonami i kolorowymi kwiatami. Luty to dla ogrodnika „wysoki start”. Poniżej znajdziecie najważniejsze informacje o tym, co warto wysiać właśnie teraz, by rośliny zdążyły wyrosnąć, zakwitnąć i zaowocować w pełni sezonu.

Domowy rozsadnik – zrób to sam

Nie martwcie się, jeśli nie macie profesjonalnych wielodoniczek. Możecie śmiało wykorzystać to, co macie pod ręką: kubeczki po jogurtach, serkach, ucięte butelki PET, a nawet wytłoczki po jajkach.

W sklepach ogrodniczych i marketach bez problemu kupicie specjalną ziemię do wysiewu i rozsady – jest ona lżejsza i ułatwia młodym korzeniom start.

Krótka instrukcja jak wysiewać nasiona:

  1. Siew: wysiane nasiona należy lekko przykryć ziemią (chyba że instrukcja na opakowaniu mówi inaczej).
  2. Wilgotność: dla utrzymania wilgoci pojemniki warto przykryć folią spożywczą lub szkłem. Gdy tylko zobaczycie pierwsze zielone „oczka” – zdejmijcie osłonę.
  3. Podlewanie: początkowo najlepiej używać spryskiwacza. Strumień wody z konewki mógłby wypłukać drobne nasiona.
  4. Pikowanie: gdy roślinki wypuszczą co najmniej dwa listki właściwe (te po pierwszych liścieniach), czas na pikowanie, czyli przesadzenie ich do osobnych, większych pojemników.
  5. Hartowanie: to kluczowy etap! Zanim przesadzicie rośliny na stałe do ogrodu lub docelowej donicy na balkonie, przez kilka dni wystawiajcie je na zewnątrz na parę godzin, a tuż przed wysadzeniem zostawcie je również na noc (o ile nie ma przymrozków).

Jakie warzywa wysiać w lutym:

  • Papryka i bakłażan: potrzebują dużo czasu i ciepła. Muszą stać na najbardziej nasłonecznionym parapecie.
  • Pomidory: choć wielu ogrodników czeka do marca, końcówka lutego to dobry czas na odmiany do uprawy w szklarniach lub tunelach.
  • Seler (naciowy i korzeniowy): rośnie bardzo powoli, więc luty to dla niego ostatni dzwonek.
  • Kapusta pekińska, brokuły i kalafiory: na wczesny zbiór.
  • Sałata rzymska lub masłowa: szybko wzejdzie i da Wam pierwsze „zielone” do kanapek.
  • Zioła: to idealny moment na estragon, tymianek, majeranek, bazylię, cząber oraz oregano.

Jakie kwiaty wysiać w lutym, by latem ogród lub balkon tonął w kolorach?

  • Petunia i surfinia: uwaga – ich nasiona są drobne i potrzebują światła do kiełkowania, więc nie przysypujcie ich grubą warstwą ziemi.
  • Lobelia i werbena: idealne do wiszących donic.
  • Lwia paszcza oraz szałwia błyszcząca.
  • Lewkonia i niecierpek.
  • Pelargonie: jeśli nie zrobiliście sadzonek w styczniu, luty to ostatni moment na siew z nasion.

Dlaczego warto zacząć wysiewać nasiona w lutym?

Choć większość tych roślin (szczególnie kwiatów jednorocznych) można wysiać później prosto do gruntu, to rozsada przygotowana na parapecie daje Wam ogromną przewagę. Rośliny będą silniejsze, zakwitną nawet o miesiąc wcześniej i będą bardziej odporne na szkodniki.

Ważna uwaga: Pamiętacie, że większość tych roślin (zwłaszcza pomidory, papryka i kwiaty balkonowe) jest wrażliwa na mróz. Do ogrodu lub skrzynek zewnętrznych wysadzamy je zazwyczaj dopiero po 15 maja (po tzw. Zimnych Ogrodnikach).

Pochwalcie się, co już wysialiście!

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Zdrowie 4 dni temu

Jak złagodzić objawy klimakterium domowymi sposobami? Kompleksowy poradnik dla kobiet

Klimakterium, nazywane również menopauzą, to naturalny etap w życiu kobiety, związany ze stopniowym spadkiem poziomu estrogenów. Choć nie jest chorobą, często wiąże się z wieloma uciążliwymi dolegliwościami, które potrafią realnie obniżyć komfort codziennego życia. Dobra wiadomość jest taka, że objawy klimakterium można łagodzić domowymi sposobami, bez presji, bez rewolucji i często bez leków.

Czym jest klimakterium i kiedy się zaczyna?

Klimakterium to okres przejściowy poprzedzający menopauzę i trwający także po niej. U większości kobiet zaczyna się między 45. a 55. rokiem życia, choć pierwsze objawy mogą pojawić się znacznie wcześniej. Organizm stopniowo przestawia się na nowe warunki hormonalne, co dla wielu kobiet bywa sporym wyzwaniem – fizycznym i emocjonalnym.

Najczęstsze objawy klimakterium

Do objawów, które kobiety zgłaszają najczęściej, należą:

  • uderzenia gorąca i nocne poty,
  • problemy ze snem i bezsenność,
  • wahania nastroju, drażliwość, obniżony nastrój,
  • zmęczenie i brak energii,
  • problemy z koncentracją i pamięcią,
  • kołatanie serca,
  • suchość skóry i błon śluzowych.

Nasilenie objawów jest bardzo indywidualne – u jednej kobiety będą ledwie zauważalne, u innej mogą znacząco utrudniać codzienne funkcjonowanie.

Domowe sposoby na klimakterium – czy naprawdę działają?

Wiele kobiet szuka naturalnych metod, zanim zdecyduje się na leczenie farmakologiczne. Domowe sposoby na objawy klimakterium nie cofają zmian hormonalnych, ale mogą skutecznie złagodzić ich skutki i poprawić samopoczucie. Kluczem jest regularność i łączenie kilku elementów stylu życia.

Dieta w klimakterium – co jeść, a czego unikać?

Dieta ma ogromny wpływ na nasilenie objawów menopauzy. Szczególnie istotne są fitoestrogeny, czyli roślinne związki, które w łagodny sposób naśladują działanie estrogenów.

Warto włączyć do jadłospisu:

  • siemię lniane (najlepiej świeżo mielone),
  • soję i rośliny strączkowe (ciecierzyca, soczewica),
  • produkty pełnoziarniste,
  • warzywa i owoce bogate w antyoksydanty,
  • zdrowe tłuszcze – oliwę z oliwek, orzechy, tłuste ryby morskie.

Ograniczenie zaleca się w przypadku:

  • alkoholu,
  • mocnej kawy,
  • ostrych przypraw,
  • cukru i żywności wysokoprzetworzonej.

Te produkty mogą nasilać uderzenia gorąca oraz nocne poty.

Zioła na klimakterium – naturalne wsparcie organizmu

Zioła na objawy menopauzy od lat są stosowane jako naturalne wsparcie hormonalne. Choć działają łagodnie, wiele kobiet zauważa poprawę przy regularnym stosowaniu.

Najczęściej wybierane zioła to:

  • szałwia lekarska – pomocna przy nadmiernym poceniu i uderzeniach gorąca,
  • melisa – wspiera wyciszenie i sen,
  • rumianek – działa uspokajająco,
  • czerwona koniczyna – źródło fitoestrogenów,
  • niepokalanek – bywa pomocny przy wahaniach hormonalnych.

Zioła najlepiej stosować systematycznie i obserwować reakcję organizmu.

Aktywność fizyczna w klimakterium – ruch zamiast presji

Regularny, umiarkowany ruch to jeden z najskuteczniejszych domowych sposobów łagodzenia objawów klimakterium. Aktywność fizyczna poprawia nastrój, wspiera sen i pomaga utrzymać prawidłową masę ciała.

Najlepsze formy ruchu to:

  • spacery,
  • joga i pilates,
  • ćwiczenia rozciągające,
  • pływanie.

Nie chodzi o intensywność, ale o regularność i dopasowanie do własnych możliwości.

Jak poprawić sen w klimakterium domowymi sposobami?

Bezsenność i częste wybudzanie się w nocy to jedne z najczęstszych problemów w menopauzie. Aby poprawić jakość snu, warto:

  • chodzić spać o stałych porach,
  • unikać ekranów minimum godzinę przed snem,
  • zadbać o chłodną, przewietrzoną sypialnię,
  • pić wieczorem napary z melisy lub rumianku,
  • unikać ciężkich kolacji.

Dobry sen znacząco zmniejsza zmęczenie i drażliwość.

Domowe sposoby na uderzenia gorąca

Choć nie da się ich całkowicie wyeliminować, uderzenia gorąca można skutecznie złagodzić: nosząc ubrania z naturalnych tkanin, ubierając się „na cebulkę”, pijąc chłodne napoje małymi łykami, unikając przegrzanych pomieszczeń, redukując stres.

 

Stres a objawy klimakterium

Przewlekły stres może znacznie nasilać objawy menopauzy. Dlatego tak ważne są techniki relaksacyjne:

  • ćwiczenia oddechowe,
  • medytacja,
  • ciepłe kąpiele,
  • świadome chwile odpoczynku.

To nie luksus – to realna potrzeba organizmu.

Kiedy domowe sposoby na klimakterium nie wystarczają?

Jeśli objawy są bardzo nasilone, długotrwałe lub znacząco obniżają jakość życia, warto skonsultować się z lekarzem. Domowe metody są świetnym wsparciem, ale nie zawsze muszą być jedynym rozwiązaniem.


FAQ – najczęściej zadawane pytania o klimakterium

Jakie są najlepsze domowe sposoby na klimakterium?
Najskuteczniejsze domowe sposoby to odpowiednia dieta, regularna aktywność fizyczna, zioła, redukcja stresu i dbanie o sen.

Czy dieta może zmniejszyć uderzenia gorąca?
Tak. Ograniczenie alkoholu, kawy i ostrych potraw oraz włączenie fitoestrogenów może zmniejszyć częstotliwość uderzeń gorąca.

Jakie zioła są najlepsze na objawy menopauzy?
Najczęściej polecane są szałwia, melisa, rumianek, czerwona koniczyna i niepokalanek.

Czy klimakterium można przejść bez leków?
Wiele kobiet łagodzi objawy klimakterium domowymi sposobami. W przypadku silnych dolegliwości warto jednak skonsultować się z lekarzem.

Jak długo trwają objawy klimakterium?
Objawy mogą trwać od kilku miesięcy do kilku lat – to bardzo indywidualna kwestia.


Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Kultura 5 dni temu

Co jest prawdą, a co fikcją w serialu „Ołowiane dzieci”? Głos zabrała autorka książki o dr. Wadowskiej-Król

Na platformie Netflix możemy już oglądać serial „Ołowiane dzieci” ze znakomitą Joanną Kulig w roli głównej. Produkcja zbiera zasłużone pozytywne recenzje i jest wspaniale zagrany oraz wyprodukowany, jednak…

Warto jednak mieć świadomość, że jest to serial fabularny, a nie dokumentalny i nie oddaje on wiernie prawdziwej historii. Co w serialowych „Ołowianych dzieciach” nie jest zgodne z prawdą? Warto mieć tego świadomość przed seansem lub po nim. Na różnice zwróciła uwagę pisarka Magdalena Majcher, autorka książki „Doktórka od familoków”.

We wpisie w mediach społecznościowych Magdalena Majcher zwróciła uwagę na 7 kluczowych różnic między prawdziwą historią, a fabułą serialu.

Wysłuchałam historii o wydarzeniach z Szopienic z 1974 roku od samej głównej zainteresowanej. Jolanta Wadowska-Król przeczytała i autoryzowała moją książkę, potwierdzając, że „tak właśnie było”, dlatego na podstawie jej opowieści i mojej publikacji przygotowałam dla Was tekst, w którym pomogę Wam odróżnić prawdę od fikcji. Bo „Ołowiane dzieci” to nie jest dokument. To bardzo luźno inspirowany faktami serial opowiadający o tym, jak ta historia mogła wyglądać, a nie o tym, jak wyglądała w rzeczywistości – czytamy w poście Magdaleny Majcher, którego główną treść przytaczamy także poniżej.

1. Profesor Krystyna Berger, a raczej profesor Bożena Hager-Małecka i jej rola w diagnozowaniu oraz leczeniu dzieci

Postać profesor Krystyny Berger jest postacią fikcyjną, ale trudno nie dostrzec oczywistych nawiązań do profesor Bożeny Hager-Małeckiej, która kierowała zabrzańską kliniką pediatrii. W serialu pominięto jej udział w zdiagnozowaniu tak zwanego „pacjenta zero”. To właśnie profesor Hager-Małecka jako pierwsza rozpoznała ołowicę u pacjenta doktor Wadowskiej-Król. W rzeczywistości sukces możliwy był dzięki pracy zespołowej Jolanty Wadowskiej-Król, pielęgniarki Wiesławy Wilczek (świetnie przedstawionej w serialu), Bożeny Hager-Małeckiej oraz Zofii Kajzerowej, której w ogóle w serialu nie ma.

2. Reakcja rodziców na nową Doktórkę, która… wcale nowa nie była

W serialu mieszkańcy Szopienic rzucają kamieniami, popychają i wyzywają Doktórkę, kiedy ta próbuje badać dzieci. Okazują jej otwartą niechęć. Doktor Jolanta Wadowska-Król w rozmowach z pisarką Magdaleną Majcher wspominała, że wszyscy rodzice, którzy zgłosili się z dziećmi na badania, traktowali ją z ogromnym szacunkiem i zaufaniem. Wierzyli w to, że skoro Doktórka mówi, że należy badać i leczyć dzieci, to tak po prostu jest. Stosowali się do jej zaleceń, stawiali się w wyznaczonych terminach na badania i wizyty, stali za nią murem.

A Doktórka nie była „nowa”, spoza Śląska. Kiedy zaczęła swoje badania, pracowała już od lat w tej przychodni. Mało tego, została w niej do emerytury. Wadowska-Król była dla ludzi z Szopienic bardzo ważna, była po prostu ich Doktórką, a nie intelektualistką z zewnątrz.

3. Wątki związane z SB, milicją, aresztowaniem Doktórki, spaleniem samochodu, wybiciem okien, manifestacją przed hutą z udziałem ZOMO

Nic z powyższych nie miało miejsca. Wiadomo to nie tylko od Jolanty Wadowskiej-Król, ale też z Instytutu Pamięci Narodowej, który Magdalena Majcher odwiedziła, zbierając materiały do swojej książki. Doktórka obawiała się, że może zostać aresztowana, ale nic takiego się nie wydarzyło, głównie dzięki znajomości Bożeny Hager-Małeckiej z Jerzym Ziętkiem. Ówczesny wojewoda (a prywatnie przyjaciel ojca Hager-Małeckiej) doradził jej, co zrobić, aby dokończyć badania i nie narazić się władzom. Dzięki wstawiennictwu Hager-Małeckiej u Ziętka udało się uniknąć represji, choć Doktórka i tak została ukarana: uniemożliwiono jej zrobienie kariery naukowej, zabrano badania i zamknięto drogę do doktoratu.

Magdalena Majcher dodaje:

Co do obserwacji przez SB pojawia się wątpliwość. W IPN-ie nie ma teczki doktor Wadowskiej-Król, jest tylko podanie o pozwolenie na zagraniczny wyjazd, rozpatrzone pozytywnie, a historyk, z którym rozmawiałam, stwierdził, że jeśli oni nie mają żadnych informacji o obserwacji, inwigilacji nie było. Rodzina Doktórki potwierdziła jednak obserwację, powołując się na rodzinne archiwum, więc wątek zawieszam. Na pewno jednak Wadowska-Król nie szukała pomocy u esbeka i nie weszła z nim w żadną relację, jak jest to przedstawione w serialu.

4. Przedstawienie samej choroby

W serialu ołowica przedstawiona jest bardzo obrazowo: mocno anemiczne dzieci, plucie krwią, zamglony wzrok. Tymczasem ołowica powoduje szereg problemów zdrowotnych, między innymi bóle głowy, brzucha, zaparcia, biegunki, niedokrwistość, uszkodzenie struktur kostnych i narządów wewnętrznych, „bociani chód”, a także obniżenie IQ oraz upośledzenia intelektualne.

5. Doktor Wadowska-Król nie mieszkała przy hucie, nie była w ciąży i nie chorowała na ołowicę

Doktor Wadowska-Król nie była w ciąży w trakcie badań nad ołowicą. Nie mieszkała też i nie przyjmowała przy samej hucie, przychodnia mieściła się przy ulicy Franciszoka (obecnie Grzegorzka), czyli w obrębie Dąbrówki Małej. Tam był po prostu rejon dla dzieci z Szopienic. Doktor Wadowska-Król badała się pod kątem ołowicy, ale nie chorowała. Miała nieznacznie podwyższony poziom ołowiu.

6. Czas akcji i reakcja władz

W serialu jest scena, która dowodzi, że władze wcześniej wiedziały o problemie i z premedytacją wysyłały dzieci do różnych szpitali, aby nikt się nie zorientował. Nic takiego nie miało miejsca. Z opowieści doktor Wadowskiej-Król jasno wynikało, że zanim wykryła skalę zachorowań na ołowicę wśród dzieci z Szopienic, ołowica była uważana za chorobę wyłącznie zawodową i nikt nie łączył problemów zdrowotnych dzieci z sąsiedztwem huty.

W rzeczywistości Wadowska-Król rozpoczęła badania na początku września 1974 roku. W serialu jest to czerwiec, ponieważ wówczas Górny Śląsk odwiedził Breżniew.

Magdalena Majcher dodaje:

Myślę, że zmiana była celowa, aby podkręcić temat w związku z planowaną wizytą radzieckiego polityka. Wiadomo, przygotowują się do odwiedzin wielkiego towarzysza Breżniewa, a tu jakaś Doktórka zaczyna mieszać.

7. Zamieszanie o autokary, czyli kto organizował pobyty w sanatoriach

Ten wątek wypłynął jeszcze za życia doktor Wadowskiej-Król. Ktoś gdzieś napisał, że sanatoria i autokary organizowała huta. Doktórka bardzo się wówczas zirytowała, nie lubiła, kiedy ktoś przekłamywał tę historię.

„Huta nic nie organizowała, huta była moim największym wrogiem” – powtarzała. A sanatoria i zawożące tam dzieci autokary organizowały doktor Wadowska-Król, profesor Hager-Małecka oraz doktor Zofia Kajzerowa. Ta ostatnia pracowała w Wojewódzkim Ośrodku Matki i Dziecka i zarządzała sanatoriami w ówczesnym województwie katowickim. To właśnie ona, kiedy śląskie i zagłębiowskie oddziały pediatrii zapełniły się dzieciakami z Szopienic, została poproszona przez Wadowską-Król i Hager-Małecką o zorganizowanie miejsc w sanatoriach. Z tego zadania wywiązała się doskonale.

Huta podstawiła autokary jedynie dla rodziców, którzy zdenerwowani przedłużającą się nieobecnością dzieci, chcieli je odwiedzić.

Serialową fikcją jest też to, że spod huty odjeżdżały puste autokary do sanatorium.

Magdalena Majcher dodaje:

W serialu jest znacznie więcej fikcyjnych wątków (np. wyjazd męża Doktórki z dziećmi), myślę jednak, że opisałam najważniejsze różnice między kreacją artystyczną a prawdą – te, które mogą zmienić postrzeganie tej historii, jeśli nie zna się jej z innych źródeł. Ze swojej strony mogę zachęcić do lektury „Doktórki od familoków”, aby poznać szczegółowo prawdziwą historię Doktórki. Tak, jak zapamiętała te wydarzenia główna bohaterka.

„Doktórka od familoków” – Magdalena Majcher

Świetnie napisana i pełna emocji powieść pokazująca siłę sprawczą wyjątkowej kobiety. W tle fabuły inspirowanej prawdziwą historią bohaterskiej lekarki Magdalena Majcher znakomicie oddała realia PRL-u oraz klimat śląskiego osiedla z czasów, kiedy okoliczna huta była dla tysięcy rodzin jednocześnie żywicielką i trucicielką. Recenzję tej książki znajdziecie tutaj: Doktórka od familoków – Magdalena Majcher


 

Tekst: Materiały prasowe Grupa Wydawnicza Foksal
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close