Czy nastolatek musi pomagać w domu (i jak go do tego przekonać)?
Każda matka nastolatka prędzej czy później dochodzi do tego samego momentu. Stoisz w kuchni, patrzysz na kubek, który „sam się nie odniósł”, na bluzę rzuconą w losowym miejscu i myślisz: czy ja naprawdę wymagam za dużo? Czy nastolatek powinien pomagać w domu, czy to tylko moje wygórowane oczekiwania?
Odpowiedź jest prostsza, niż mogłoby się wydawać. I wcale nie chodzi tylko o wychowanie, ale też o… prawo.
Czy nastolatek ma obowiązek pomagać w domu?
Wbrew pozorom nie jest to wyłącznie kwestia zasad panujących w Waszym domu. Obowiązek pomocy dziecka w gospodarstwie domowym jest zapisany w przepisach. Zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, a dokładniej art. 91 § 2, dziecko, które mieszka z rodzicami i pozostaje na ich utrzymaniu, powinno pomagać we wspólnym gospodarstwie.
To ważne, bo pokazuje jedną rzecz: pomaganie nie jest „opcją”, którą można włączyć albo wyłączyć w zależności od nastroju. To element funkcjonowania w rodzinie. Oczywiście nie chodzi o to, żeby nastolatek przejął wszystkie obowiązki dorosłych, ale o to, żeby miał swój realny wkład w codzienne życie domu.
Jest i „zła” wiadomość – nikt z zewnątrz tego nie wyegzekwuje. Musicie sobie poradzić sami.
Dlaczego „posprzątaj teraz” nie działa
Tu zaczyna się prawdziwe życie, które niewiele ma wspólnego z przepisami. Każda z nas wie, że komunikat w stylu: „dzisiaj sprzątasz pokój” rzadko kończy się sukcesem. Zazwyczaj pojawia się „zaraz”, które oznacza bliżej nieokreśloną przyszłość, albo klasyczne pytanie: „dlaczego ja?”.
I trudno się temu dziwić. Nastolatek jest w takim momencie życia, w którym bardzo potrzebuje poczucia wpływu i decyzyjności. Każdy narzucony z góry obowiązek odbiera jako ograniczenie swojej wolności, nawet jeśli z naszej perspektywy chodzi o absolutne podstawy. Dlatego próba wprowadzenia zasad siłowo najczęściej kończy się konfliktem albo ciągłym przypominaniem, które wyczerpuje bardziej niż samo sprzątanie. Efekt? Wolisz sprzątać niż prosić setny raz o to samo. Tylko że na dłuższą metę to nie jest rozwiązanie.
Jak przekonać nastolatka do pomagania w domu?
Skoro nie prośbą i groźbą, to czym przekonać nastolatka do regularnego włączania się w prace domowe?
Dużo lepiej niż narzucanie zadań i terminów sprawdza się ustalenie ram i danie wyboru w ich obrębie. Kiedy zamiast polecenia pojawia się pytanie „do kiedy jesteś w stanie to ogarnąć?”, zmienia się bardzo dużo. Nastolatek nadal ma obowiązek, ale jednocześnie ma poczucie, że coś zależy od niego.
Podobnie jest z samym zakresem obowiązków. Ogólne hasło „pomagaj w domu” nie znaczy nic. Zresztą umówmy się – nie o pomoc tu chodzi, tylko o podział domowych obowiązków. Dopiero kiedy pojawiają się konkretne zadania, jak wynoszenie śmieci czy ogarnianie zmywarki, zaczyna być jasne, za co dorastające dziecko odpowiada. A jasne zasady są dla nastolatka dużo łatwiejsze do przyjęcia niż ciągłe, nieprecyzyjne prośby.
Nie da się też pominąć kwestii konsekwencji, choć to chyba najtrudniejszy element. Każdy rodzic zna moment, kiedy łatwiej zrobić coś samemu niż po raz kolejny przypominać. Problem w tym, że wtedy wysyłamy bardzo prosty komunikat: nie musisz, bo i tak ktoś to zrobi za ciebie. A to jest dokładnie odwrotny efekt, niż ten, na którym nam zależy.
Dlaczego to w ogóle jest takie ważne?
Na pierwszy rzut oka chodzi o porządek. O to, żeby dom jakoś funkcjonował i żeby wszystko nie spadało na jedną osobę. I to wydaje się jak najbardziej sprawiedliwe, ale w rzeczywistości chodzi o coś znacznie większego.
Obowiązki domowe uczą odpowiedzialności i pokazują, że bycie częścią rodziny oznacza również wkład we wspólne życie. To jest dokładnie ten moment, w którym dziecko zaczyna rozumieć, że nie wszystko dzieje się samo i że ktoś zawsze stoi za tym „ogarnianiem codzienności”.
To też inwestycja w przyszłość. Bo dorosłość nie zaczyna się nagle w momencie wyprowadzki, tylko buduje się właśnie teraz, przy tych wszystkich drobnych, codziennych obowiązkach.
Czy nastolatek musi pomagać w domu?
Tak, i to z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że wynika to wprost z przepisów, a konkretnie z art. 91 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Po drugie dlatego, że jest to naturalny element wychowania i przygotowania do dorosłego życia, w którym to nasz nastolatek będzie musiał zadbać o swój dom. I nie chodzi tylko o włączenie pralki, zmywarki czy odkurzacza – to ogarnie każdy. Większym problemem jest wyrobienie nawyku pamiętania o tych czynnościach. Włączanie się w domowe obowiązki wyrobi ten nawyk niemal niezauważalnie. Przy okazji też nauczy, że w domu nie ma jednej osoby, która robi wszystko.
Razem mieszkamy, razem bałaganimy, razem sprzątamy. Sprawiedliwe, prawda?
- Bunt nastolatka – czy jest potrzebny i jak go przetrwać
- Czego nie mówić nastolatkom?
- Czy nastolatek może sam jechać na wakacje?
- Czy nastolatki mogą czytać książki dla dorosłych?
- Czy nastolatki mogą pić energetyki? Fakty, zasady i co naprawdę warto wiedzieć
- Czy nastolatki mogą pracować? Jak rozliczyć dochody nieletnich z Instagrama, TikToka i innych źródeł
- Czy płacić dzieciom za pomaganie?
- Czy warto założyć nastolatkowi konto w banku?



