W przedszkolu 26 lutego 2021

Jak ubrać dziecko na wiosenny spacer

Zima, wbrew zapowiedziom meteorologów, chyba sobie na dobre poszła. Dni coraz częściej pachną wiosną, a razem z zapachem pojawia się pytanie: jak ubrać dziecko na wiosenny spacer? Złote rady prababek zawsze w cenie! 

 

Jak ubrać dziecko na wiosenny spacer? Ciepło! 

Wiedziały to już nasze praprababki i w genach przekazały tę wiedzę kolejnym pokoleniom. Dziecko na spacerze nie ma prawa zmarznąć, bo jak zmarznie, to się przeziębi, a jak się przeziębi, to zaraz będzie chore i pozaraża wszystkich w domu. 

Dlatego przy wybieraniu ubrań na spacer trzeba kierować się kalendarzem. Jest luty? No to zimowa kurtka i basta, nawet jak za oknem jest +15°C. No kto to widział, żeby w lutym w bluzie biegać po podwórku? No i koniecznie trzeba pamiętać o śniegowcach albo traperach. To luty. Nawet jeśli śnieg właśnie stopniał, nie ma gwarancji, że za chwilę nie zacznie padać znowu. 

Czapka, szalik i rękawiczki to oczywistość. Jak dziecko narzeka, że mu gorąco, to zawsze można je zgasić sakramentalnym: „Nie narzekaj, bo pójdziesz do domu”. 

 

Kiedy można zdjąć dziecku czapkę?

W domu oczywiście! Na spacerze w żadnym wypadku! Można ostatecznie zamienić zimową na wiosenną, ale to tylko wtedy, gdy nie ma wiatru, a temperatura przekroczy 20°C. Wiosenne powietrze jest zdradliwe, pełne wirusów i bakterii, które tylko czyhają na ofiary, tzn, dzieci niefrasobliwych rodziców pozwalających swoim pociechom biegać (biegać, żeby się spociły!) w t-shirtach. 

Można zrezygnować z czapki, gdy za oknem pojawi się kwiecień, ale nie wcześniej. Dorośli oczywiście czapek nie muszą nosić, bo są dorośli. Jeśli dziecko narzeka, wystarczy mu przypomnieć, kiedy ostatni raz było chore. Na pewno niedawno, więc powinno siedzieć cicho. 

 

Kurtka zimowa czy wiosenna?

Oczywiście, że zimowa! Tylko zimowa jest odpowiednio długa i ciepła, a przedwiośnie, jak już wyżej pisałam, bywa bardzo zdradliwe. Ciepło jest może przez dwie – trzy godziny w południe, rano i wieczorem (a wieczór to już o 16.00 się zaczyna i nieważne, że jest jeszcze widno!) jest lodowato! Nie ma co planować, że za dwie godziny wrócimy do domu i dać dziecku wiosenną kurtkę. A jak nie wrócimy, to co? No i żadnych odpinanych podpinek z zimowej kurtki. Zaraz dzieciak zacznie marudzić, że chce odpiąć, bo mu gorąco. A przecież, żeby odpiąć, to trzeba kurtkę zdjąć. Jak można zdjąć kurtkę na spacerze chociaż na chwilę? Przecież takie dwie minuty chłodnego powietrza gwarantują co najmniej anginę

 

Czy zakładać dziecku rajstopy pod spodnie?

No pewnie, że tak! Przecież jedna warstwa to zdecydowanie za mało, żeby ogrzać kilkuletnie ciałko. Skoro na tułów zakładamy trzy lub cztery warstwy, to dlaczego na nogach ma być tylko jedna? Optymalne byłyby trzy: rajstopy, leginsy i ocieplane spodnie. Jeśli dziecko będzie narzekać, że mu gorąco, albo niewygodnie, zawsze można zaproponować powrót do domu, ewentualnie siedzenie na ławce i obserwowanie gołębi. Można nawet kupić im jakąś karmę (byle nie pieczywo) i zabawić dziecko sypaniem. Sąsiedzi będą niezadowoleni? No chyba tylko te bezdzietne lambadziary, reszta zrozumie, a może nawet się przyłączy. 

 

Czy pozwolić dziecku biegać na wiosennym spacerze?

W żadnym razie, bo może się spocić, a od spocenia do przeziębienia tylko jeden krok. Bieganie jest dobre wtedy, kiedy pogoda się ustabilizuje, czyli tak od czerwca do września. W pozostałych miesiącach lepiej zachować czujność i pilnować co pociecha robi na spacerze. Najlepszą opcją jest powolne dreptanie przy rodzicu, ewentualnie korzystanie z tych elementów wyposażenia placu zabaw, które nie wymagają wysiłku – dobre są huśtawki i karuzela. Drabinki też muszą poczekać na lepsze czasy. 

 

A co z chodzeniem po kałużach?

Jakich kałużach, kałuże to zło! Są bardzo zdradliwe, bo nie da się ocenić ich głębokości. I nawet kalosze mogą okazać się za krótkie, poza tym dzieciaki mają tendencje do chlapania się w tych kałużach, zaraz się pobrudzą, a błoto jest naprawdę trudno uprać. A przy okazji tego chlapania na pewno się przeziębią – na pewno! Przecież mokra górna część spodni to gwarancja infekcji. 

Czy ja się stosuję do rad prababek? 

A skąd! Moje dziecko było najlżej ubranym noworodkiem na porodówce (jako jedyne „paradowało” w dzień bez czapeczki, z gołymi rączkami i nóżkami) i jako pierwsze wiosną zdejmuje kurtkę na placu zabaw, a bywa, że zostaje w samej podkoszulce, jeśli uzna, że jest gorąco. Biega, ile wlezie. Rękawiczki nosi, jak pamięta, żeby zabrać z domu. No ale ja jestem matka-wariatka, kompletnie nieodpowiedzialna ekscentryczka. Wy się dobrze zastanówcie, czy to bezpieczne. 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Kultura 25 lutego 2021

Mamaville Winter Sale

Mamaville nie próżnuje! Koronawirus nie odpuszcza, organizacja targów stacjonarnych jest wstrzymana, więc po raz kolejny przenosi swoją imprezę do sieci. Już niemal za chwilę, 26 lutego, rozpocznie się Mamaville Winter Sale!

Targi Mamaville – jak to było dawniej 

Dawniej życie było piękne, bo można było iść sobie na targi stacjonarne, wszystko dokładnie obejrzeć, a nawet dotknąć! Nasi rodzimi wystawcy prześcigali się w projektowaniu oryginalnych ubranek i akcesoriów dla dzieci i rodziców. Bo na targach Mamaville nie uświadczymy masówki – unikalne projekty tworzone są z wykorzystaniem polskich surowców, a wszystko to z dbałością o szczegóły, pietyzmem, jaki należy się tylko najmłodszym. 

Obok stoisk handlowych były gastronomiczne, bo na targach jeść trzeba, żeby mieć siłę na zakupy. Dodatkowo organizowano warsztaty dla dzieci i rodziców. 

 

Targi Mamaville w czasie pandemii 

Osobiste zakupy niestety nie są możliwe, ale w zamian mamy aż trzydniową wyprzedaż w Mamaville Online Winter Sale. Dobrze znani i nowi wystawcy zaproponują swoje wyroby po bardzo okazyjnych cenach. To nic, że za oknem prawie wiosna, niektóre akcesoria przydają się cały rok. 

Aby móc skorzystać z atrakcyjnych rabatów, warto zapamiętać ten kod: MAMAVILLE. 

 

Niewątpliwą zaletą targów online jest czas ich trwania. Zakupy można robić przez trzy dni bez przerwy, nawet w nocy. 

 

Targi Mamaville na Facebooku i i Instagramie 

To właśnie w tych mediach będą relacjonowane najważniejsze wydarzenia. Poznamy też wystawców od ich prywatnej strony, zobaczymy, jak pracują i skąd czerpią inspirację. Wszystkie szczegóły można znaleźć na stronie wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/432075474886864 lub na profilu @mamavillepl na Instagramie. Organizatorzy gwarantują relacje w obu tych mediach. 

 

Nie tylko zakupy 

Tradycyjne warsztaty towarzyszące Targom Mamaville niestety nie mogą się odbyć. W zamian organizatorzy proponują cykl wykładów. Codziennie o 20.30 na Facebooku lub Instagramie odbędzie się jeden wykład z tematyki ciąży i szeroko pojętego macierzyństwa. 

 

Blog W Roli Mamy tradycyjnie obejmuje Targi Mamaville patronatem medialnym. 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ciąża i dziecko 23 lutego 2021

Żelazo w diecie maluszka a produkty zbożowe – jak komponować posiłki?

Układanie jadłospisu pociechy, która dopiero odkrywa nowe smaki i konsystencje, to ważne zadanie, jakie stoi przed rodzicami.  Jednym z kluczowych składników w menu maluszka jest żelazo. Na co wpływa? Gdzie go szukać? Dlaczego jest tak ważne?

Żelazo jako ważny składnik diety dziecka

Zdrowe niemowlęta, urodzone w terminie mają zapas żelaza przekazany przez mamę w czasie życia płodowego. Pokrywa on ich zapotrzebowanie na ten składnik nawet do końca 6. miesiąca życia. W drugim półroczu dzienna ilość żelaza, jakiej potrzebuje organizm dziecka, znacząco wzrasta, dlatego trzeba je dostarczać maluszkowi wraz z posiłkami. Żelazo ma ogromne znaczenie dla prawidłowego rozwoju funkcji poznawczych u maluszka. Odpowiedni poziom żelaza wspiera również układ odpornościowy niemowlaka. Ważne jest zatem, by uwzględniać w jadłospisie dziecka produkty bogate w żelazo. Co włączyć więc do diety dziecka?

W jakich produktach szukać żelaza?

Kiedy nasz maluszek zaczyna poznawać nowe smaki, rodzice powinni zadbać o to, by jadłospis dziecka był zbilansowany, czyli zawierał wszystkie niezbędne dla niego składniki odżywcze, w tym składniki mineralne i witaminy. Jednym z nich jest właśnie żelazo. Produktami bogatymi w żelazo są:

  • czerwone mięso,
  • jaja,
  • nasiona roślin strączkowych.

Zapotrzebowanie niemowlaka na żelazo w przeliczeniu na kilogram masy ciała jest nawet o 5 razy większe niż u osoby dorosłej. Sprytnym sposobem na to, aby dostarczyć maluszkowi każdego dnia odpowiednią ilość tego składnika jest podawanie mu posiłków wzbogaconych o taki składnik, przeznaczonych dla niemowląt i małych dzieci. Wśród nich wymienić można np. kaszki Nestlé, które doskonale mogą się sprawdzić w roli pierwszych produktów zbożowych.

Sposób na pokrycie zapotrzebowania na żelazo

Po 4.-6. miesiącu życia, kiedy maluszek zdobędzie umiejętności niezbędne do spożywania pokarmów innych niż mleko, można wprowadzać do diety nowe produkty, w tym kaszki zbożowe. Rodzice mają do wyboru produkty glutenowe lub kleiki i kaszki – np. kaszki mleczno-ryżowe Nestlé. To bezglutenowy posiłek wyprodukowany z wysokiej jakości ryżu, w składzie którego znajdziemy:

  • immunoskładniki, takie jak: cynk, żelazo, witaminy A* i C, wspierające układ odpornościowy dziecka,
  • żelazo ważne dla rozwoju funkcji poznawczych dziecka. Jedna porcja** kaszki dostarcza ponad 50% dziennego zapotrzebowania dziecka na żelazo, a obecność witaminy C wspomaga jego wchłanianie,
  • ALA (kwas alfa-linolenowy z rodziny omega-3), wspierający rozwój mózgu dziecka.
  • jod, który wspiera rozwój poznawczy dziecka,
  • kultury bakterii Bifidobacterium lactis, które naturalnie zasiedlają przewód pokarmowy dzieci karmionych piersią.

Kleiki i kaszki stworzone z myślą o najmłodszych, w tym kaszki mleczno-ryżowe Nestlé należą do grupy żywności dla niemowląt i małych dzieci. To produkty wysokiej jakości, które muszą spełniać rygorystyczne normy m.in. w zakresie wykorzystywanych składników oraz procesu produkcyjnego. Kaszki i kleiki dla niemowląt i małych dzieci są badane np. pod kątem obecności pestycydów i metali ciężkich, takich jak kadm, ołów i arsen.

Żelazo to ważny składnik niemowlęcej diety. Dbając o urozmaicony, zawierający produkty bogate w nie jadłospis dziecka, rodzice mają szansę pomóc maluszkowi dostarczyć odpowiednią ilość żelaza każdego dnia i w ten sposób wspierać jego prawidłowy rozwój!

 

*zawartość zgodnie z przepisami prawa

**1 porcja = 45 g kaszki + 150 ml wody

Ważna informacja

W okresie pierwszych 6 miesięcy życia dziecka zalecane jest wyłączne karmienie piersią. Po tym okresie należy rozpocząć wprowadzanie żywności uzupełniającej o odpowiedniej wartości odżywczej przy jednoczesnej kontynuacji karmienia piersią do ukończenia przez dziecko 2 lat i dłużej. Dzieci rozwijają się w różnym tempie, dlatego czas wprowadzenia posiłków uzupełniających należy skonsultować z lekarzem lub położną.

Artykuł powstał we współpracy z programem edukacyjnym dla rodziców Nestlé Baby&me

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close