Boże Narodzenie 14 stycznia 2015

Skrzydła Anioła – zrób to sam

Aniołek jest bardzo lubianym przez dziewczynki strojem karnawałowym. Łatwo spełnić marzenie dziecka i samemu wykonać przebranie. Myślę, że to jeden z prostszych kostiumów do samodzielnego zrobienia. Wystarczą skrzydła i białe ubranie – najlepiej sukienka. A jak zrobić skrzydła anioła? 

Jeśli więc chcesz mieć w domu małego Anioła lub sama chcesz na chwilę obrosnąć w piórka, to dobrze trafiłaś. Poniżej prosta instrukcja jak zrobić skrzydła anioła.

Przygotuj:

  • arkusz białego brystolu
  • tekturę lub gazetę
  • biały klej typu wikol (po wyschnięciu wzmocni dodatkowo skrzydła)
  • opakowanie białych piórek
  • szeroką wstążkę

CIMG1922

Krok 1

Na tekturze lub gazecie naszkicuj ‚łzę’ wielkości jednego skrzydła.

CIMG1924

Krok 2

Skoryguj wielkość przymierzając szablon do dziecka.

CIMG1926

Krok 3

Na złożonym na pół brystolu odrysuj szablon tak by skrzydła delikatnie nachodziły na siebie.

CIMG1929

Krok 4

Po wycięciu skrzydeł (2 pary!) natnij jedne z nich w miejscu gdzie będzie mocowanie. Pamiętaj o tym, żeby nacięcia były w równych odstępach od środka skrzydeł.

CIMG1930

Krok 5

Przeciągnij wstążkę przez dziurki i odwróć skrzydła tak, by końce taśmy znalazły się na górze. Posmaruj klejem drugą parę skrzydeł i sklej obie warstwy.

CIMG1931

CIMG1932

CIMG1935

CIMG1936

Krok 6

Posmaruj klejem wierzchnią warstwę skrzydeł i przyklej piórka. (Możesz również przykleić je z drugiej strony)

CIMG1937

CIMG1938

1924354_752772391444528_9134864928832394041_n

Fot. Ray Dumas CC BY-SA 2.0

Zdjęcia: (nie)Magda(lena)

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Milena kamińska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Milena kamińska
Gość
Milena kamińska

Cudo gdy córcia będzie aniołkiem na pewno skorzystamy

Emocje 13 stycznia 2015

Dowód osobisty pod zastaw? Czy to zgodne z prawem?

O tym, że swojej karty płatniczej nie powinno się nigdy spuszczać z oka – płacąc nią w sklepie, restauracji,… gdziekolwiek! –  wie chyba każdy, bo swego czasu wszędzie o tym trąbiono (obecnie, dla oszustów i złodziei wystarczy chwila by ustalić nasz kod PIN  tudzież inne dane potrzebne do włamania się na konto bankowe).

A jak to się ma do dowodu osobistego?? Recz zgoła oczywista, jednak czy aby na pewno??

Ja przyznaję się bez bicia, że nigdy o tym nie myślałam – w tej samej kategorii co o karcie bankomatowej. Tzn. wiedziałam że jak zgubię dowód to muszę niezwłocznie zgłosić ten fakt w banku, urzędzie lub na policji, ale żeby nie zostawiać go, gdy ktoś chce wziąć go pod zastaw, np. kiedy wypożyczam sprzęt narciarski…. to już mi do głowy nie przyszło!

A to wielki błąd!

Na dodatek, jest to bardzo popularny schemat działania – chcesz wypożyczyć rower, narty, łyżwy, czy “posiedzieć” w bibliotece (bo o takich przypadkach słyszałam!), musisz zostawić pod zastaw dowód osobisty! Na wypadek gdybyś nagle zapragnął coś ukraść bądź zniszczyć…

Jest to w pewnym stopniu zrozumiałe, aczkolwiek niezgodne z prawem – o czym (jak się okazuje) mało kto wie!

Dlatego zapamiętaj dwie kwestie:

Po pierwsze – na dowodzie osobistym widnieją Twoje: imię, nazwisko oraz pesel, a posiadając te trzy dane, bardzo łatwo można wziąć kredyt, pożyczkę czy zrobić wielkie zakupy na raty.

Po drugie – zatrzymanie dowodu osobistego może mieć miejsce jedynie w określonych w ustawie przypadkach (np. przez policjanta podejrzewającego Cię o podrobienie dokumentu), w innych sytuacjach jest to łamanie przepisów dotyczących ochrony danych osobowych.*
Co z kolei stanowi wykroczenie, za które można ponieść odpowiedzialność karną oraz grozi grzywną, sięgającą nawet kilkuset tysięcy złotych.

Pamiętaj o tym, szczególnie teraz w sezonie, kiedy królują sporty zimowe i zbliżają się ferie. Jeśli ktokolwiek będzie chciał wziąć Twój dowód pod zastaw, spiszcie dokument, zawierający Twoje: imię, nazwisko i adres – to w zupełności wystarczy.

A opornych i/lub nie znających się na przepisach, możecie „postraszyć”  kontrolą GIODO (Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych).

*Podstawa prawna:  Ustawa z 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 993 z późn. zm.).

9
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anita
Gość
Anita

No tak tylko bardzo często jest tak że jak nie dasz DO to nie dostaniesz nart i co wtedy?? Wyrywać sztachety z płotu? :P :D
Kto nie lubi ryzyka ten nie jeździ na nartach hahaha

Fizinka
Gość
Fizinka

Wtedy grzecznie informujesz usługodawcę, że poinformujesz o sprawie GIODO, a oni bardzo chętnie przyjadą na kontrolę.
Gwarantuję, że nikt wtedy nie będzie fikać i grozić, że nie wyda bez zostawienia dowodu, sprzętu ;-)

Joanna
Gość
Joanna

no jasne, jedyne czego zażądają w zamian to równowartość sprzętu – musisz być na to przygotowana i mieć taką gotówkę pod ręką, jak jesteś sama to pół biedy, jak jesteś całą rodziną? może być ciężko!

Fizinka
Gość
Fizinka

Joanna, nie spotkałam się z czymś takim, a jeżdżę na narty, z całą rodziną. Ale gdyby się tak zdarzyło, że ktoś zażądałby ode mnie pieniędzy za wypożyczenie sprzętu, to najzwyczajniej w świecie odwróciłabym się na pięcie i wyszła. Wypożyczalni na stokach jest dużo, więc nie trzeba całować po rękach jednego nieuprzejmego pana i znosić jego kaprysy….
Poza tym dowód wystarczy zeskanować, albo spisać ręcznie niezbędne dane – o czym pisałam w tekście. Żaden problem.

Milena Kamińska
Gość
Milena Kamińska

wiedziałam o tym, ale nie wiedziałam jak to egzekwować, teraz wiem gdzie mogę zgłosić. dziękuję

Katarzyna Maryjosz
Gość

Dziś byłam na szkoleniu o danych osobowych. Nikomu już dowodu nie zostawię

Dorota Urbańska
Gość

To jest nagminne! Przykład u mnie w Gdyni nad morzem wypożyczalnia gokartów. Jak wspomnialam, że jest to niezgodne z prawem to chcą wtedy równowartość pieniezną za sprzęt. I jak to egzekwować? Nawet jak postraszę inspekcją to nikt im nie zbroni brania kasy!

Milena Kamińska
Gość

zawsze jest ryzyko niestety u nas w Polsce w wielu miejscach żądają i kto nie ma wiedzy ten daje.

Maja Szulc
Gość
Maja Szulc

Gdyby to było takie proste

Zabawa 11 stycznia 2015

Zakaz zakazów!

Od jakiegoś czasu trwa akcja „Stop zwolnieniom z WF-u”. Przyłączyło się do niej wielu znanych sportowców – polska drużyna kolarska, siatkarska, aktorzy, celebryci i wielu innych… Ja również ją popieram – w końcu powiedzenie „sport to zdrowie” nie wzięło się znikąd.

Jako uczennica nie mogłam się doczekać lekcji WF-u, mam wrażenie, że znaczna większość koleżanek również lubiła te zajęcia. Chętnie chodziłam do Szkolnego Kubu Sportowego, brałam udział z zawodach, słowem – sport towarzyszył mi na co dzień. Po lekcjach były rowery, rolki, gra w gumę, „kabla”, palanta, siatkę, dwa ognie czy ziemniaka. W zasadzie trudno byłoby to wszystko spisać, ale za to jest co wspominać… tylko wspominać.

Młodsze pokolenie dzieci nie gra już w te gry, nie rusza się, nie ma pisków i krzyków przed lecącą w ich kierunku piłką. Za to jest tabliczka „ZAKAZ GRY W PIŁKĘ”. Nie grają nie dlatego, że nie chcą – nie grają, bo nie mogą. Sąsiedzi skutecznie wywalczyli ten zakaz. Ten sam z którym my, jako dzieciaki walczyliśmy kręcąc kablem pod blokiem – to tylko tam latem był cień. Dziś jako dorosła kobieta dziwię się, że inicjatorkami były między innymi nauczycielki! Doszło do tego, że moi rodzice dostali wezwanie do spółdzielni. Jedna z kobiet robiła zdjęcia dzieciom bawiącym się pod blokiem jako dowód łamania zakazu!

Czy jestem zdziwiona, że młodzież woli usiąść na ławce i słuchać muzyki? Nie. Przecież od dziecka wpajano im, że gry są zakazane. Dlaczego więc mają chcieć ruszać się na lekcjach wychowania fizycznego, skoro dorośli świadomie zduszają ich naturalną chęć do aktywności fizycznej. Mnie też przeszkadzają hałasujące pod blokiem dzieci, ale to ich prawo – prawo do zabawy i ruchu. Mam świadomość, że mieszkamy w bloku, a nie domku jednorodzinnym i dopóki ktoś nie łamie ustalonego regulaminu, nie niszczy wspólnego dobra, nie krzywdzi innych, nie mam prawa w to ingerować.

Powyższa akcja jest słuszna i mam nadzieję, że coś zmieni w podejściu dzieci. Obawiam się jednak, że zmiany należy zacząć gdzie indziej i od kogo innego. Przede wszystkim powinien być odgórny zapis, w którym „zakazuje się zakazów”. Wypadałoby przypomnieć niektórym dorosłym o potrzebach rozwojowych dzieci, o tym czym dla nich jest aktywność fizyczna, jeśli nie chcemy wychować pokolenia otyłych, zastałych a z czasem niedołężnych ludzi, którzy będą wymagali opieki medycznej zamiast wspólnie budować swoją (i naszą) przyszłość.

Fot. Jordan Arenas /CC BY-SA

3
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magda
Gość
Magda

Tak, zgadzam się z Tobą co do zakazów naszych sąsiadów. Chyba wszyscy to odczuliśmy na naszym podwórku. Oni chyba zapomnieli jak ich dzieci zachowywały się w naszym wieku a kiedy przeszli na emeryturę oczekiwali spokoju a w ten sposób chcieli odebrać nam to czego my potrzebowaliśmy…. bo gdzie mieliśmy się wyszumieć, wyszaleć, wyskakać jak nie na własnym podwórku. Nawet w dzisiejszych czasach widzę, że problemem dla innych jest jak dzieci rozkładają koce na trawniku….. no tak pojawia się kolejna tabliczka „Szanuj zieleń”….. . żal też, że dzieci nie potrafią bawić się tak jak my wtedy, że komputery, tablety, telefony zabierają… Czytaj więcej »

Milena Kamińska
Gość
Milena Kamińska

hmm Wydaję mi się że problem jest złożony. Winni są i sąsiedzi ale i rodzice. Wspominając moje dzieciństwo: wraz z kolegami i koleżankami, cały czas przebywaliśmy przed blokiem, na boisku, trzepaku, górkach…. Były: berki, podchody, palant, babinkton, guma, chowanego, klasy, bejsbol, itd można by wymieniać w nieskończoność. Były też późne przesiadywania przed blokiem i za blokiem na placu zabaw, ale to nie było takie proste z powodu sąsiada, który ciągle narzekał, wyganiał, zakazywał.Na początku ze skuloną głową odchodziliśmy i szliśmy do rodziców. Sąsiad miał wielką pretensję że hałasujemy na placu zabaw, zgłaszał skargi, prośby o zlikwidowanie placu zabaw. Nasi rodzice… Czytaj więcej »

Motokobiety.pl
Gość

najlepiej siedzieć i patrzeć w niebo…zupełny bezsens

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close