Napoje 6 lutego 2017

Antygrypina – prosty domowy sposób na grypę i przeziębienie

Uporczywy katar, kaszel, ból głowy i mięśni – znasz to? Niestety sezon grypowy w pełni. Zdaniem lekarzy większa liczba zachorowań to efekt naszej słabnącej odporności. Warto więc ją zwiększyć najlepiej stosując odpowiednią dietę i dostarczać organizmowi naturalne substancje, m.in. witaminę C oraz środki antyseptyczne. Podzielę się dziś z Wami przepisem na miksturę, która powinna zagościć na stałe w naszym codziennym menu – domowa antygrypina.

Składniki antygrypiny:

  •        ząbek czosnku
  •        mała cytryna
  •        grejpfrut
  •        2 łyżki miodu
  •        800 ml wody

Sposób przygotowania antygrypiny:

  1.      Grejpfruta obieram ze skórki i dzielę na kilka części. Pestki zostawiam!
  2.      Obieram cytrynę, przepoławiam i tym razem wybieram pestki.
  3.      Owoce, ząbek czosnku i dwie łyżki miodu wkładam do urządzenia miksującego i blenduję na gładko.
  4.      Do zmiksowanych składników dodaję 800 g wody – dokładnie mieszam.

Koktajl jest gotowy do wypicia. Można podawać go także na ciepło podgrzewając do temperatury nie większej niż 50 stopni. Wtedy dodatkowo rozgrzewa, więc taka forma podania jest przydatna w trakcie przeziębienia. Profilaktycznie – ja i moja rodzina preferujemy na zimno, a w zasadzie w temperaturze pokojowej. Polecam wypicie świeżego napoju, zaraz po przygotowaniu. Dobra wiadomość jest taka, że w smaku nie wyczuwa się czosnku! Z podanych składników wychodzi 6 szklanek takich jak na zdjęciach (200 ml).

Pamiętajmy jednak, jeśli przyjmujemy jakieś leki, to przez około 4 godziny po ich zażyciu nie powinniśmy spożywać grejpfruta, gdyż może on zwiększyć albo osłabić działanie farmaceutyków.

Czy antyrgypinę możesz podawać dzieciom?

Sprawdziłam i zgodnie z zaleceniami specjalistów poszczególne składniki koktajlu można podawać maluchom, które skończyły pierwszy roku życia. Konsultowałam też z lekarzem pediatrą, który potwierdził, że jeżeli dziecko nie jest uczulone to można spróbować podawać po 12 miesiącu życia (ze względu na miód, gdyż występuje niewielkie ryzyko botulizmu i nie podajemy go dzieciom <12 m.ż.).

Zdjęcia: Basia Heppa-Chudy

9
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Maria CiahotnaJoanna OkońskaPaulina WilczyńskaAneta WnukSylwia Wnuk Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Geny po ojcu
Gość
Geny po ojcu

Pocieszające jest informacja że nie czuć zapachu i smaku czosnku ufff:)
http://genypoojcu.blogspot.com/?m=0

Milena Kamińska
Gość

Super na pewno spróbujemy

Maria Ciahotna
Gość

Cześć na dziś! Dzięki za przepis, mam nadzieję że nie będzie zbyt często potrzebny, ale w razie konieczności okaże się skuteczny. Miodek jest u nas baaardzo popularny, kupujemy lokalny – Pasieka Cieszyńska Barć – miód i produkty pszczele – a że smaków jest bardzo wiele, to po kolei próbujemy każdego z nich – jak na razie naszym faworytem jest spadziowy z drzew jodłowych :) pychotka!!!

Joanna Okońska
Gość

Spadziowy wymiata! Niestety u mnie pszczelarze takim nie dysponują, znaczy nie dysponowali jak się zatowarowywałam, a musiałam wziąć dużo, żeby na całą zimę starczyło, może nawet do następnej dostawy spadziowego :P

Paulina Wilczyńska
Gość

Miodek mam od dziadzi i od wujka :)

Aneta Wnuk
Gość

Ja najbardziej lubię miód gryczany i malinowy

Sylwia Wnuk
Gość

Nie przepadam za miodem a jak już muszę go zażyć to mamy taki prosto z pasieki :) czasem wiec daje się skusić na taki na przeziębienia ;)

Agnieszka Bondyra-Proć
Gość

Ja do tego dorzucam jeszcze imbir:)
A miód… chyba kazdy… oczywiście w zależności od potrzeb… bo czasem łagodniejszy chcę na kanapkę, czasem ostrzejszy…
A zdrowotnie – sięgam wtedy po informację, który do czego lepszy (sprawdzając, jakie jeszcze w szafce się ostały)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close