Gry planszowe i nie tylko 26 września 2022

Karak Goblin – odkryj w sobie bohatera i pokonaj władcę potworów

Gra Karak to była nasza pierwsza przygodowa planszówka z elementami RPG. Od razu się w niej zakochaliśmy i do dziś dzieciaki chętnie po nią sięgają. Walka z potworami, wyposażanie bohaterów w różnorodną broń, zaklęcia, to wszystko sprawia, że ta gra przyciąga jak magnes, nie tylko młodszych graczy. Czy karciana wersja Karak Goblin będzie równie wciągająca?

Dotychczas walczyliśmy w podziemiach zamku Karak, a tym razem autorzy gry zapraszają nas do tajemniczych jaskini. W sumie mamy cztery poziomy podziemnych korytarzy i aby móc zejść na niższy, trudniejszy poziom, trzeba zdobyć klucz, co wcale nie jest takie łatwe. Nie mówiąc już o zabiciu najgorszego, najtrudniejszego potwora wszystkich potworów, mrocznego władcę, który kryje się w najniżej położonej jaskini. 

W grze wcielamy się w bohaterów znanych nam z Karaka. Tak jak poprzednio każdy ma specjalne zdolności. Moja ulubiona obrończyni Aderyn – złodziejka, nawet jak straci wszystkie życia, może dalej walczyć z potworami w jaskiniach. Victorius – mistrz miecza, ulubieniec syna, może łamać zasady wykładania kart. Taia – wyrocznia, ulubienica córki, może dobrać dwie karty, jeśli zagrała kartę z akcją „dobierz kartę”. Argentus – czarodziej, raz na walkę może zagrać niebieską kartę, nawet jeśli nie pozwoli na to poprzednia karta. Horan – wojownik, jeśli podczas walki zagrywa dwie karty ataku, dodaje do swojej siły +1. Ostatni obrońca krainy, Lord Xanros – czarnoksiężnik, może podczas walki zagrać kartę w kolorze zabronionym przez klątwę. 

Fot. Karak Goblin

Fot. Karak Goblin

Przed bohaterami wiele starć z potworami, które są potrzebne, by móc wzmocnić swoją talię, doposażyć bohatera w zbroję i broń, by w przyszłości pokonywać silniejsze potwory z niżej położonych jaskiń.

W odróżnieniu od gry Karak nie ma tutaj fantastycznej podkładki dla bohatera, w której żetony życia, broni, zaklęć miały swoje miejsce. Teraz tym miejscem jest przestrzeń na stole przed nami. Każdy gracz otrzymuje kartę bohatera, przynależne mu karty akcji oraz zestaw pięciu dwustronnych kart wytrzymałości. 

W grze Karak: Goblin możemy wyróżnić dwa najważniejsze rodzaje kart:

  • Karty akcji. Na dole takiej karty mamy zaznaczony jej efekt, czyli ile obrażeń zadaje potworowi, czy możemy dobrać dodatkową kartę, lub czy mamy extra ochronę. Z prawej strony karty dostrzeżemy trójkąciki w różnych kolorach, co oznacza jakie następne karty akcji możemy zagrać, np. jeśli nie ma żółtego trójkąta, nie można wyłożyć żółtej karty akcji. 

  • Karty potwora. W prawym górnym rogu mamy wskazaną liczbę wytrzymałości, którą zadaje nam potwór, a w lewym rogu znajdują się punkty wytrzymałości potwora, czyli liczba obrażeń, którą musicie zadać, by wygrać z nim walkę. Na dole karty czasem znajdują się klątwy, przez które nie możemy zagrać wybranych kart akcji.

Przygotowanie do rozgrywki

Karty jaskiń należy wyłożyć na stole w kolumnie po kolei. W każdym rzędzie należy położyć po pięć kart potworów z danego poziomu, a pozostałe karty położyć po lewej stronie danej jaskini. Z tego stosu będziemy dobierać nowe karty potworów, uzupełniając rząd. Na końcu każdego rzędu należy położyć potwory z symbolem klucza. To właśnie po ich pokonaniu możemy zejść do niżej położonej jaskini. Gracze otrzymują karty wybranych bohaterów oraz przypisane im talie, oraz pięć kart wytrzymałości. 

Fot. Karak Goblin

Fot. Karak Goblin

Zasady gry

Każdy z graczy na początku dysponuje sześcioma kartami. Na ręce można mieć tylko cztery karty (to karty akcji, które można wyłożyć w trakcie swojej tury). Dwie pozostałe to bank, z którego po rozstrzygnięciu walki dobiera się karty, by znów mieć cztery na ręce. Karty zagrane w danej turze oraz te zdobyte, lądują na stosie kart odrzuconych. Gdy w banku zabraknie kart, odrzucone karty należy przetasować i przełożyć do banku. 

W swojej turze gracze mogą wykonać jedną z trzech akcji:

  • Walka z potworem

Jeśli zdecydujecie się na walkę, wybieracie z danego rzędu potwora i wykładacie karty akcji, tak by zadać odpowiednią liczbę ciosów potworowi. Po jego pokonaniu kartę odkładacie na stos kart odrzuconych i dobieracie karty z banku, tak by mieć cztery na ręce. Jeśli gracz nie miał wystarczającej obrony przed atakiem potwora, musi odwrócić odpowiednią liczbę kart wytrzymałości bohatera.

  • Odwiedziny u Kupca

Nowością w tej grze jest możliwość odwiedzania kupca. W tym celu nad jaskiniami należy umieścić kartę kupca, a obok niego eliksiry (zdrowia, oczyszczenia z klątw i wzmacniający) oraz kartę arsenału. To tutaj w swoim ruchu będziecie mogli wymieniać karty akcji na eliksiry lub inne karty akcji. Warto tutaj dodać, że nie wolno wymieniać się na karty z talii bohatera. 

  • Uleczenie bohatera

Jeśli bohater stracił wszystkie punkty wytrzymałości (pięć czaszek), musicie poświęcić jedną turę na wyleczenie. Wtedy możecie odwrócić wszystkie karty na stronę z sercem. 

Celem gry jest dotarcie na najniższy poziom jaskini i zabicie władcy wszystkich potworów. Jednak by się tam dostać, najpierw musicie pokonać szereg potworów z każdego poziomu. Nie ma co gnać na dół jak najszybciej, warto uzbroić się w dobre karty, by pokonać najsilniejszego potwora. Grę wygrywa gracz, który pokona go jako pierwszy. 

Zalety gry Karak Goblin

Tematyka gry i jej grafika

Myślę, że każdy z nas od czasu do czasu chciałby zostać takim bohaterem, który walczy ze złem zalewającym nasze krainy. Ratuje mieszkańców od nieuchronnej męki i śmierci. Być nieustraszonym, niepokonanym wojownikiem i nieustannie wzbogacać swój arsenał oraz zbroję. Zarówno Karak, jak i Karak: Goblin wciągają graczy od pierwszych chwil w mroczne klimaty, pełne czyhających na nas niebezpieczeństw. Można powiedzieć, że ten klimat budowany jest głównie przez grafikę.

Fot. Karak Goblin

Fot. Karak Goblin

Mechanika gry

Karak Goblin jest oparta na mechanizmie draftu kart i budowaniu talii. To od nas zależy, jak silną zbudujemy talię, by na koniec ruszyć na władcę potworów. 

Warto dodać, że podczas walki, to potwór pierwszy zadaje ciosy, dlatego trzeba pamiętać o obronie swojego bohatera, bo inaczej traci się punkty wytrzymałości. Niektóre karty pomogą nam zregenerować się w trakcie walki, więc warto zadbać, by je mieć w swoim ekwipunku. 

Regrywalność

W całej grze mamy ponad osiemdziesiąt kart potworów, które po pokonaniu stają się kartami akcji. Rozegraliśmy już grę wiele razy i nie zdarzyła się nam sytuacja, by ktoś miał te same karty akcji, co poprzednio. Owszem dąży się do tych kart z najlepszymi efektami, ale inny gracz może nas wyprzedzić w tej gonitwie. Jeśli chodzi o trudność, to Karak śmiało można grać z sześcio i siedmiolatkami, a Karak: Goblin proponowałabym minimum od ośmiu, dziewięciu lat. Budowanie talii z losowych kart nie należy do najłatwiejszych zadań w tej grze. 

Emocje

Rozgrywka w grę Karak Goblin przysporzy nam wiele emocji. Choć nie ma tutaj dużej rywalizacji pomiędzy graczami, to przyznam, że czasem można się nieźle pokłócić, odwiedzając kupca, gdy okazuje się, że nie tylko my upatrzyliśmy daną kartę. Równie napięta sytuacja jest wtedy, gdy któryś z graczy zdobędzie pierwszy klucz. Nie ma łatwo, trzeba go ścigać i uzbroić się na walkę z władcą potworów. Każdej walce towarzyszy element niepewności, a zwłaszcza przy opcji dobierania kart w trakcie walki. Nigdy do końca nie jesteśmy pewni, jaka karta będzie na wierzchu naszej talii. 

Fot. Karak Goblin

Fot. Karak Goblin

Na koniec – pudełko 

Gra dotarła do nas pod koniec wakacji i była idealnym kompanem na górskich wycieczkach. Tak niewielkie pudełeczko zmieściło się wszędzie i miło było na wieczór rozegrać partyjkę w schronisku przy ciepłej herbacie z malinami.

W tym niewielkim pudełeczku znajdziecie następujące elementy

  • 6 kart bohaterów
  • 20 kart życia
  • 82 karty przeszkód
  • 36 podstawowych kart akcji
  • 6 kart podziemi
  • 13 kart kupców
  • Instrukcję.

Dla kogo gra Karak Goblin?

Dla wszystkich, którzy lubią karcianki, gry przygodowe oraz mają niewiele czasu. Gwarantuję, że na jednej rozgrywce się nie skończy. 

Recenzja powstała w ramach współpracy z Albi

Tytuł: Karak Goblin 
Autorzy: Roman Hladík i Petr Mikša
Wiek: od 10 lat
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: ok. 30 min.
Wydawca: Albi

Fot. A. Jelinek

Więcej informacji o grze znajdziesz na stronie GramywPlanszowki.pl | GwP https://gramywplanszowki.pl/gra/1452/karak-goblin

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Rozwój 23 września 2022

Kiedy iść z dzieckiem do ortopedy?

Kiedy iść z dzieckiem do ortopedy to wątpliwość, która może pojawić się u młodych rodziców. Pierwszorazowa wizyta u specjalisty niezbędna jest zaledwie kilka tygodni po urodzeniu się dziecka. I wbrew pozorom na niej się nie kończy. 

Kiedy iść z dzieckiem do ortopedy pierwszy raz? 

Pierwsza wizyta u ortopedy powinna się odbyć w okolicach szóstego tygodnia życia dziecka, choć niektórzy lekarze zalecają wcześniejszą wizytę. O szczegóły najlepiej dopytać lekarza pediatrę. Kolejną wizytę lekarz najczęściej wyznacza na miesiąc później. Jeśli wszystko jest w porządku, następne nie będą potrzebne. W razie niepokojących objawów trzeba się liczyć bywaniem u ortopedy z dzieckiem co miesiąc. 

Tak wczesna pierwsza wizyta ma na celu zapobieganie dysplazji, czyli wysunięciu kości udowej z panewki stawu biodrowego. Przypadłość częściej dotyczy dziewczynek i jeśli już się pojawia to raczej symetrycznie w obu bioderkach. Nie jest to nic fajnego, więc zgodnie z zasadą, iż lepiej zapobiegać niż leczyć, o tę pierwszą wizytę u ortopedy trzeba zadbać. Najlepiej zapisać dziecko na wizytę, jak tylko się urodzi, bo kolejki na NFZ potrafią być całkiem spore. 

 

Kiedy kolejna wizyta z dzieckiem u ortopedy?

Zalecenia lekarzy się zmieniają. Ja byłam z dzieckiem tylko raz na wizycie kontrolnej. W tej chwili mówi się o konieczności dwóch dodatkowych wizyt w ramach profilaktyki. Pierwszą trzeba zaplanować na przełom siódmego i ósmego miesiąca życia dziecka, a kolejną, gdy skończy dwa latka. 

W przypadku wizyty z ośmiomiesięcznym niemowlęciem lekarz oceni jego ogólny rozwój motoryczny.

Gdy przyjdziemy na kontrolę z dwuletnim maluchem, ortopeda zwróci uwagę na jego postawę w czasie chodzenia, sposób stawiania stóp i koordynację ruchową. 

Oczywiście jeśli rodzice zauważą problemy z rozwojem ruchowym dziecka przed ukończeniem przez nie drugiego roku życia, powinni się nimi podzielić z pediatrą i ewentualnie poprosić o skierowanie do ortopedy. Jeśli jednak nie dzieje się nic złego, nie ma powodu do ustalania wcześniejszej wizyty. Sam fakt, że dziecko zaczęło chodzić, nie jest ku temu żadną przesłanką. 

 

Czy trzeba chodzić do ortopedy z dzieckiem w wieku szkolnym?

W przypadku dzieci, które chodzą do szkoły, o jakichkolwiek problemach z postawą zazwyczaj alarmuje lekarz lub pielęgniarka szkolna. Jeśli jednak nie mamy od nich takich sygnałów, a dla własnego spokoju chcemy zabrać dziecko na wizytę kontrolną do ortopedy, powinniśmy ją zaplanować na czas, gdy dziecko ma około siedmiu i dwunastu lat. To średnio w tym czasie następują skoki rozwojowe połączone z intensywnym wzrostem. Jeśli jednak zauważymy, że coś takiego dzieje się wcześniej (czasem jedenastolatki potrafią „wyskoczyć” w górę, zwłaszcza dziewczynki), powinniśmy przyspieszyć wizytę. To właśnie w okresie intensywnego wzrostu najczęściej ujawniają się wady postawy. 

 

Co jeszcze powinno skłonić rodziców do pójścia z dzieckiem do ortopedy?

Oczywiście wszelkie urazy i złamania, to nie ulega wątpliwości. Ponadto rodzice powinni zaplanować wizytę u ortopedy, gdy: 

– dziecko ma wyraźnie asymetryczną postawę – jedna łopatka jest wyżej od drugiej,

– dziecko jest mało ruchliwe – dotyczy to zwłaszcza niemowląt, które teoretycznie powinny wykazywać zainteresowanie swoimi rączkami i nóżkami, a nie robią tego,

– dziecko krzywo stawia stopy podczas chodzenia,

– zaobserwują u dziecka płaskostopie,

– zaobserwują u dziecka wykoślawione kolana,

– dziecko utyka podczas nauki chodzenia (później też).

U dzieci w starszym wieku często dochodzi do garbienia się i wykształcenia tzw. krzywych pleców. To także jest przesłanka do zameldowania się w gabinecie ortopedycznym. 

 

Niektórzy lekarze uważają, że profilaktycznie należy odwiedzać gabinet ortopedyczny z dzieckiem raz do roku, zgodnie z zasadą, że im wcześniej wada zostanie wykryta, tym łatwiej będzie ją skorygować. Biorąc pod uwagę niechęć naszych milusińskich do aktywności fizycznej i coraz częstsze i dłuższe korzystanie z urządzeń mobilnych może być w tym sporo racji. 

 

 

Zdjęcie: Pixabay 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ciąża i dziecko 22 września 2022

Zapalenie piersi — przyczyny, objawy i leczenie. Co musisz o tym wiedzieć?

Zapalenie piersi to częsta przypadłość u matek, które dopiero zaczynają przygodę z karmieniem piersią. Najczęściej pojawia się ono w pierwszych tygodniach po porodzie i potrafi mocno dokuczyć. Co powoduje problem z zapaleniem piersi i w jaki sposób można sobie z nim poradzić?

Przyczyny zapalenia piersi 

Zazwyczaj jest powikłaniem nieleczonego lub źle leczonego zatkania przewodu mlecznego. Do stanu zapalnego dochodzi na skutek błędów popełnianych podczas karmienia (zła technika), ale wpływ na nie mają również takie czynniki jak: uszkodzenie brodawek piersiowych, przemęczenie, stres, niska odporność, anemia.   

O zapaleniu mówimy, gdy do tkanek gruczołu piersiowego przenikną drobiny pokarmu, który znajduje się w niedrożnych przewodach i pęcherzykach mlecznych. Obecność pokarmu wywołuje reakcję obronną układu odpornościowego i rozwija się zapalenie. Ponieważ uszkodzenie brodawek może skutkować przedostawaniem się drobnoustrojów, w zalegającym pokarmie zaczynają namnażać się bakterie (najczęściej gronkowce i paciorkowce). 

Zapalenie piersi — objawy 

Objawy zapalenia piersi są łatwe do rozpoznania. Wiele kobiet zauważa u siebie poniższe symptomy stanu zapalnego piersi, co zależy od zaawansowania procesu zapalnego.

  • Zapalenie może objąć pierś częściowo lub w całości, najczęściej rozwija się jednostronnie. 
  • Pierś jest bardzo bolesna, ciepła, obrzmiała, zaczerwieniona.
  • Pojawia się gorączka (temperatura ciała powyżej 38,5 stopni Celsjusza).
  • Mogą pojawić się objawy grypopodobne: dreszcze, bóle mięśni, bóle głowy, osłabienie, gorsze samopoczucie.
  • Dochodzi do powiększenia węzłów chłonnych pachowych
  • Karmienie i odciąganie mleka może być utrudnione.
  • Pokarm z chorej piersi może stać się bardziej gęsty i zawierać domieszkę ropy, śluzu i krwi.  

Jak wyleczyć zapalenie piersi?

Niezwykle ważne jest częste opróżnianie piersi, nawet co dwie godziny. Podczas karmienia malca z chorej piersi (od niej zaczynamy) trzeba zwrócić uwagę na prawidłową technikę karmienia (najlepiej skorzystać z porad doradcy laktacyjnego). Nie ma obaw, bakterie obecne przedostające się do pokarmu nie zaszkodzą dziecku, ponieważ nie są one aktywne. Wyjątkiem jest pojawienie się w nim ropy lub krwi — wtedy odradza się karmienie. Jeśli dziecko nie chce lub nie może ssać chorej piersi, należy zastosować laktator. 

Zapalenie piersi leczy się zazwyczaj lekami przeciwbólowymi i niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi, oraz, jeśli jest taka konieczność, antybiotykami. 

Po karmieniu można zastosować zimne okłady (nigdy gorące!) na chory fragment piersi. Nie można jej ugniatać i intensywnie masować. Konieczny jest też wygodny, nieuciskający piersi biustonosz. Mama karmiąca powinna pamiętać o wypijaniu odpowiedniej ilości wody, i odpoczynku zawsze wtedy, gdy maluch na to pozwala. A jeśli dziecko wymaga większego zaangażowania, warto poprosić o pomoc bliskich w opiece nad nim. 

Przestrzeganie zaleceń lekarskich zmniejsza ryzyko wystąpienia powikłań, takich jak powstanie ropnia piersi lub nawracające zapalenie piersi. 

Źródło: mp.pl
Źródło zdjęcia: pexels.com.pl

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close