Emocje 15 listopada 2015

Listy do M. 2 – nie idźcie do kina…

…w listopadzie. Zostawcie sobie tę przyjemność na grudzień, by poczuć w pełni magię nadchodzących świąt. W okresie świątecznym Listy do M. 2 to pozycja obowiązkowa.

Czy miałam obawy, że trudno będzie dorównać pierwszej części, która wysoko postawiła poprzeczkę? Oczywiście! Bałam się, że ktoś chciał wykorzystać sukces Listów do M. sprzed czterech lat i ponownie ściągnąć do kin miliony widzów, którzy tym razem nie wyjdą już tak zadowoleni. Część z nich, szczególnie krytyków, których recenzje czytałam w internecie, rzeczywiście nie jest usatysfakcjonowana, ale biorę na to poprawkę – wszystkim się nie dogodzi. Zresztą trzeba być wyjątkowym malkontentem by krytykować tę produkcję. Jestem pewna, że cała reszta – nie tylko kochających komedie romantyczne – nie rozczaruje się.

Od pierwszej części Listów do M. minęło cztery lata – zarówno w rzeczywistości, jak i w życiu filmowych bohaterów. Na przykład – pamiętacie narodziny Kazika? Poznajemy go teraz jako czteroletniego chłopca. Znów jest wigilia i akcja rozgrywa się w ciągu tego jednego zimowego dnia. Maciej Stuhr ponownie ma dyżur przy radiowym mikrofonie i wprowadza zarówno słuchaczy jak i nas – widzów w świąteczny nastrój. Pojawiają się też nowe osoby, których losy zgrabnie krzyżują się z pozostałymi tworząc spójną, ale i zaskakującą całość. Może co poniektóre wątki są przewidywalne, a i bohaterowie nieco stereotypowi, ale nie o ambitne i głębokie historie przecież w tym filmie chodziło.

I choć na ekranie widzimy głównie ładne bogate wnętrza nowoczesnych mieszkań, to bardzo podobało mi się, że akcent jest postawiony na wartości uniwersalne. To miłość, szacunek, obecność bliskich osób, rodzina są w filmie najważniejsza. Zwróćcie uwagę na kwestię „świątecznego prezentu”, która pojawia się w kilku wątkach.

Obsada jest znakomita…wszystkie role są znakomicie i idealnie dobrane. Świetnie też spisały się dzieci, grające w filmie.

Film jest lekki, choć dotyka kilku poważnych spraw, bardzo przyjemnie się go ogląda. Przez większą część seansu miałam uśmiech na twarzy, uroniłam też łzę, ale i wielokrotnie były wybuchy śmiechu na sali. Z pełną odpowiedzialnością namawiam Was gorąco, by wybrać się do kina… ale tak jak wspomniałam na początku – najlepiej w zimowy grudniowy wieczór.

25
Dodaj komentarz

avatar
19 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
Anna Bonar-OszywaEwa ReszkaMarika KTomasz WojtaśKatarzyna Kuboszek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kamila
Gość
Kamila

Za długo trzeba by było czekać do grudnia, ale można wybrać się przecież dwa razy :) ja mam taki plan, bo bardzo mi się podobał :)

Beti
Gość
Beti

Sztos ;) Bombowy film! Ciepły, wzruszający, pełen miłości!

Karolina Górewicz
Użytkownik

Zgadzam się ze wszystkim prócz jednego. Można obejrzeć film w listopadzie. A potem w grudniu jeszcze raz. Ja tak zrobię :)

Joanna3
Gość
Joanna3

Byłam w kinie i moim zdaniem to świetny film. Trochę inny od pierwszej części, bo jest zdecydowanie więcej akcji, bohaterów, wątków, emocji ;) I wzruszeń :) Polecam!

Marzeneczka
Gość
Marzeneczka

Wreszcie jakaś dobra recenzja! Wszyscy dookoła chyba nie za bardzo zrozumieli sens tego filmu, a to właśnie o te uniwersalne wartości chodzi :)

Jest świetnie, bardzo miło i sympatycznie. Wielkie polecenie!

Kalina Borowiec
Użytkownik

Piękne wnętrza itp. to zawsze tylko dekoracje w przenośni i dosłownie, a wartości nadrzędne najważniejsze nie zmieniają się, do tego pozytywne przesłanie filmu (obu części) zawsze mi się podobało! Obsada perfekcyjna!!!

agula
Gość
agula

Zastanawiałam się właśnie czy iść z mężem :)

Karolina Bylina
Gość

Myślę, że niee ;)

Aneta Wagner
Gość

Byłam wczoraj. Nie polecam! Kolejny przereklamowany Polski film. Ani śmieszny, ani ciekawy…

Kasia Grochowiec
Gość

Pewnie, ze warto :) bez dzieci- pelen relaks

Agata Sztole
Gość

Jak dla mnie warto mnie się bardzo podobal

Paula Napierała
Gość

Dla mnie super :)

Magdalena Młynarczyk
Gość

Bardzo fajny, mocno wzruszający :)

Tomasz Wojtaś
Gość

Każdy wybiera, to co lubi. :-)

Katarzyna Kuboszek
Gość

Ja byłam i nie żałuje fajny lekki i przyjemny

Karolina Lubecka-Clark
Gość

Tragedia, odliczalam czas do końca. Biedne to było bardzo:(

Ewa Reszka
Gość

Trzeba było wyjść jaki problem

Marika K
Gość
Marika K

Dobra wiadomość, że 2 część nie odstaje od 1. Zresztą patrząc na sukces obu części, to pozostaje nam czekać na kolejną część. A w sumie kilka historii mogłoby się rozwinąć np. miłość sprzed lat Macieja Zakościelnego. :D

Ewa Reszka
Gość

Są ludzie (np. ja ) którym takie jak to stwierdziłeś „gówniane” komedie się podobają nie da się każdemu dogodzić jednak kultura wypowiedzi powinna zawsze obowiązywać

Anna Bonar-Oszywa
Gość

Ja również byłam wczoraj i dla mnie bardzo fajny… uśmiałam się, ale i oczy mi się zaświeciły…

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close