Emocje 11 stycznia 2016

Postanowiłaś schudnąć dużo i szybko? Czy to ma w ogóle sens?

Początek Nowego Roku ma symboliczną siłę – jest przełomem między przeszłością– którą podsumowujemy, ale nie mamy już na nią żadnego wpływu – a przyszłością, którą możemy zmienić. Dlatego wiele z nas postanawia odmienić coś w swoim życiu, coś zacząć, lub z czymś skończyć.

Minęło już jedenaście dni stycznia, a statystyki są nieubłagane –  co czwarta osoba, która podjęła noworoczne postanowienia, już się poddała! Trzydzieści procent z nas za kilka dni zrezygnuje z obranych celów. Czyli porażka? Nie o to przecież chodziło! W czym tkwi problem? W naszej słabej woli? Czy możemy na nią wpłynąć i poczuć satysfakcję, że nam się udało?

Zebrałam kilka wskazówek, dzięki którym łatwiej dotrzymać postanowień.

  1.      Po pierwsze uwierz, że silną wolę można ćwiczyć. Silnej woli ma się tyle, ile uważa się, że się jej ma ;)
  2.      Obierz sobie konkretne proste cele zamiast abstrakcyjnych górnolotnych haseł. Wybierz takie zachowania, których realizację możesz sprawdzić i zmierzyć.

Zamiast „schudnę” – sprecyzuj: będę trzy razy w tygodniu ćwiczyła na siłowni.
Zamiast „poświęcę więcej czasu dziecku” – będę codziennie czytała mu na dobranoc.
Zamiast „poprawię kondycję” – zrezygnuję z windy i będę wchodziła po schodach.
Zamiast „zacznę zdrowo się odżywiać” – zamienię popołudniowe słodycze na owoce.

  1.      Nie zmieniaj wszystkiego od razu, tylko skoncentruj się na jednym postanowieniu i na nad nim pracuj. Jeśli będziesz chciała chwycić kilak srok za ogon, to pewnie Ci się nie uda i będzie to na Ciebie działało demotywująco, a tym samym wpłynie negatywnie na te cele, które miały realną szansę zostać zrealizowane.
  2.      Podziel się z innymi swoimi celami.

Z pomocą mogą przyjść sieci społecznościowe i aplikacje (np. dla jeżdżących na rowerze, biegających czy pływających – Endomondo, dzięki któremu Twojej aktywności mogą kibicować znajomi, możesz się pochwalić sukcesami, a podejmowane wyzwania mogą być nagradzane „lajkami”).

  1.      Bądź dla siebie wyrozumiała – nie poddawaj się od razu, jeśli zdarzy Ci się potknięcie. Upadek jest czymś naturalnym i przytrafia się każdemu.

Mam nadzieję, że jeśli już sfrustrowana niepowodzeniami zarzuciłaś swoje postanowienia, albo właśnie tracisz wiarę w sens swoich działań, to to moje pisanie zmotywuje Cię by jednak nie rezygnować, ewentualnie zmodyfikować zbyt trudne wyzwania. A jeśli nauczona doświadczeniem ubiegłych lat tym razem niczego sobie nie obiecałaś – może warto coś zmienić na lepsze w jednym aspekcie swojego życia.  I wiesz co, Nowy Rok jest symbolem, więc jest łatwiej, ale odmieniać swoje życie można każdego dnia, a nie tylko od święta. Trzymam mocno kciuki.

Subscribe
Powiadom o
guest

5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Anka Wajs
Anka Wajs
7 lat temu

Łatwo napisać, a w praktyce bywa różnie. Omijam już schody ruchome, ale ten ciepły pączek na dworcu – no nie mogę się nie skusić. Rada – obrać inną drogę na peron :)

Kinga
Kinga
7 lat temu

Proste, a zarazem jakże przydatne wskazówki!

Weronika
Weronika
7 lat temu

Doprecyzowane postanowienia są najlepsze. Cel nie wydaje się tak odległy i trudny do osiągnięcia.

Il Gie
6 lat temu

Ja dziś zaczęłam tzn. Zacznę (bo się narazie tylko przebralam na sportowo) katować płyty Chodakowskiej postanowienie

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Il Gie

Oj trzeba by zacząć :)

Na zakupach 10 stycznia 2016

Jak nie dać się oszukać na promocjach w sklepie?

Nadszedł czas wyprzedaży, a wraz z nim prawdziwe szaleństwo cenowych obniżek. Gorączka zakupów rośnie tym wyżej, im niżej lecą ceny oferowane przez sprzedawców. Obniżki -30, -50, a nawet -70% robią wrażenie na każdym kupującym. Gdzie taniej tam lepiej, jednak co zrobić by nie dać się złapać w pułapkę promocyjnych zakupów? Co zrobić,  gdy hasło “promocja” staje się często jedynie wabikiem na klienta, który sprawia, że więcej pieniędzy zostaje nie w kieszeni konsumenta, a właściciela sklepu? Podpowiadamy, na co zwracać uwagę by nie zostać nabitym w butelkę przez fikcyjne okazje w sklepach: 

  1. Sprawdź o ile produkt jest przeceniony. Łatwiej będzie to zweryfikować, jeśli kupujecie produkt na co dzień i znacie jego normalną cenę. Bo np. kawa która zwykle kosztuje 20 zł, z hasłem “50%” taniej wyniesie 15 zł, coś tu zdecydowanie się nie zgadza. Nie ufaj przedstawionym przez sklep liczbom! Podobnie rzecz ma się z kodami przy stoiskach wagowych, gdzie zamiast ceny promocyjnej, nabija się cenę wyższą, normalną.
  2. Zwróć uwagę na daty obowiązywania promocji. Bywa, że promocja została zakończona, a kartka z niższą ceną nadal wisi i przyciąga klientów, a sam produkt dawno już naliczany jest w regularnej cenie.
  3. Uważaj na mrożone mięso i ryby. Tu producenci wykazują się nie lada pomysłowością, sprzedając nie tylko mięso, ale i wodę w cenie mięsa! Weź do ręki produkt i jeśli pakowany jest w przezroczystą folię sprawdź, jak duża jest warstwa glazury z wody. Zdrowiej i taniej jest kupić świeże i zamrozić w domu.
  4. Wielopaki nie zawsze są ekonomiczne. Hasło kup 3 produkty w cenie 2, brzmi świetnie. Tylko najpierw zastanów się, czy potrzebujesz aż 3 opakowań mąki? Mięso w większej ilości również nie jest dobrym pomysłem, jeśli nie ma gdzie go przechować. Nie wspominając, że takimi akcjami objęte są produkty z kończącym się terminem  ważności.
  5. Produkty na półce dolnej i górnej powinny interesować cię najbardziej. Te wystawione na środku, na wysokości wzroku, obliczone są na szybką sprzedaż. Najczęściej kosztują też więcej, ze względu na narzucone na nie marże.
  6. Różnica między ceną z półki a przy kasie nie powinna być problemem dla klienta. Nie daj się oszukać, prawo mówi że klienta obowiązuje cena na półce, a odstępstwa od niej to pomyłka sklepu, więc warto zaprotestować.
  7. Koniecznie zabieraj paragony. Gdy dokonasz zakupu, a w domu zorientujesz się że rachunek przeprowadzony w pamięci się nie zgadza, czyli produkt w promocji nie został nią objęty, sprawdź faktyczną cenę produktów na paragonie.  Bez niego nikt nie jest wstanie udowodnić, że sklep dokonał oszustwa.
  8. Uważaj na promocje dotyczące kosztownych sprzętów, porównuj ceny w różnych sklepach. Niekiedy sprytni sprzedawcy produkt potrafią na półce “przecenić” tak, że mimo deklaracji dwukrotnej obniżki ceny, płaci się za niego tyle samo! To wszystko tylko po to, by spieszący się klient złapał to, co jest oznaczone promocją, nawet jeśli z obniżką cen nie ma zbyt wiele wspólnego.

To najważniejsze informacje, jak nie dać się złapać na fałszywe promocje. Warto jeszcze podpowiedzieć, że nie powinno się wchodzić do sklepu bez listy zakupów, z dużym wózkiem zamiast koszyka i z pustym brzuchem . Wtedy o wiele łatwiej wydać więcej pieniędzy  niż się początkowo planowało.

Subscribe
Powiadom o
guest

4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kinga
Kinga
7 lat temu

Ojjj potwierdzam – zakupy bez listy zakupów, zawsze kończą się nadmiernym wydatkiem!

Weronika
Weronika
7 lat temu

Wyrobiłam sobie nawyk sprawdzania cen (niepewnych produktów) dodatkowo na czytniku cen, dzięki temu unikam niespodzianek przy kasie.

Anka Wajs
Anka Wajs
7 lat temu

Ostatnio dałam się złapać. Cena na metce niższa niż przy kasie – niestety przy kilku rzeczach przeoczyłam. :(

Karolina Bylina
6 lat temu

ubrania :D

Znad kołyski 9 stycznia 2016

Marcelinka staje oko w oko z rakiem – pomóżmy jej

Rodzice,  tylko my wiemy jak wielkim szczęściem jest posiadanie zdrowego dziecka, dlatego nie mogę pozostawić bez odzewu apelu mojej koleżanki, mamy Marcelinki. Niecały rok temu została mamą i przeżywa to, co jest najtrudniejsze dla każdej matki – chorobę dziecka. Jednak my, jako mała Społeczność o wielkich sercach możemy wiele zdziałać i odpędzić wstrętnego skorupiaka atakującego oczko dziewczynki.

Historia Marcelinki poruszyła mnie wyjątkowo. Jej mama jest moją licealną koleżanką. Spędziłyśmy trzy lata w jednej klasie a Anię zapamiętałam jako radosną i niesamowicie ciepłą osobę. Tuż po Świętach Bożego Narodzenia razem z mężem niespodziewanie dowiedziała się, że ich największy skarb, mała córeczka ma złośliwego raka – siatkówczaka. Straszna diagnoza i jeszcze gorszy sposób jej leczenia: usunięcie gałki ocznej.  Niestety w Polsce z powodu zbyt małej liczby zachorowań (zaledwie 20 w ciągu roku)  nie ma opracowanej innej skutecznej terapii gwarantującej 100% pozbycia się raka.

marcelinka 1

Światełkiem w tunelu jest klinika w Nowym Jorku, która jako jedyna na świecie specjalizuje się w leczeniu siatkówczaka i osiąga doskonałe wyniki. Pięcioro dzieci z Polski przeszło tam operacje, z których wszystkie zakończyły się powodzeniem. Od nas zależy czy Marcelinka dołączy do grona bohaterów, którzy pokonali raka dzięki pomocy lekarzy z USA. Marcelinka ma jeszcze wiele do zobaczenia. 

Koszt operacji to horrendalna kwota opiewająca na 1,5 miliona złotych. Kwota, której brak rzutuje na to, czy Marcelinka nie tylko nie straci oczko, ale i czy będzie żyła.

Razem możemy jej pomóc i pokonać wstrętnego skorupiaka, tak jak pomogliśmy Emilce i Kacperkowi uratować ich serduszka. Choć potrzebna była ogromna suma pieniędzy – udowodniliście – ludzie o dużych sercach – że to da się zrobić

Marcelinka4

Jak pomóc?

Wpłać proszę tyle, ile możesz. Każda złotówka jest na wagę złota!

Udostępnij informację o zbiórce, by dotarła do jak największej liczby osób.  Im więcej osób będzie wiedzieć, tym szybciej Marcelina pojedzie do USA. 

Pomóż Marcelince dokonując wpłaty na konto: 

Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym „Kawałek Nieba”

Bank BZ WBK

31 1090 2835 0000 0001 2173 1374

Tytułem: „426 pomoc w leczeniu Marcelinki Podlaskiej” 

Wpłaty zagraniczne:

PL 31 1090 2835 0000 0001 2173 1374

swift code: WBKPPLPP 

Przekaż 1% podatku dla Marcelinki: 

W formularzu PIT w rubryce przeznaczonej do wskazania organizacji pożytku publicznego wpisz KRS 0000382243 oraz w rubryce „Informacje uzupełniające – cel szczegółowy 1%” wpisz „426 pomoc dla Marcelinki Podlaskiej”.

Razem uda nam się jej pomóc! Pokażmy gdzie raki zimują. 

Społeczność na Facebooku: Oko w oko z rakiem – Aniołowie Marceliny

Więcej informacji na temat historii Marcelinki i jej Rodziców znajdziecie tutaj – na stronie fundacji.  

Subscribe
Powiadom o
guest

11 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Aneta Wagner
7 lat temu

Wlasnie wczoraj widzialam fanpage. Straszne!! Zal tych wszystkich ciezko chorujacych dzieciaczkow. To przez ci musza przejsc I oni I ich rodzice jest niewyobrazalne!!!

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Aneta Wagner

Tak to straszne :( A rodzice zdrowych dzieci (w tym – ja) to wielcy szczęściarze!

Aneta Wagner
7 lat temu
Reply to  Aneta Wagner

Dokladnie!! Mamy sie z czego cieszyc!! :-)

W roli mamy - wrolimamy.pl

Już zebrano 700 000 ! Klikajcie!

Weronika
Weronika
7 lat temu

Razem możemy wiele :) Jestem przekonana, że uda zebrać całą sumę.

Anita
Anita
7 lat temu

To niesamowite wszyscy poszczają oczko do Marceliny. Pomagają jak mogą wpłacając pieniądze, klikając, udostępniając, pisząc o tym. Sylwia ty też jesteś wielka :*

W roli mamy - wrolimamy.pl

Brakuje jeszcze tylko 450 tysięcy zł do całej sumy :D

Aneta Wagner
7 lat temu

Czyli jakis dzien zbierania :-)

W roli mamy - wrolimamy.pl

Wspaniałe jest to jak Polacy potrafią się zjednoczyć.
Liczy się jeden cel, a jest nim zdrowie Marcelinki <3 <3

Aneta Wagner
7 lat temu

Kiedys Kajtus, teraz Marcelinka- Polacy wiedza, ze na taki cel jakim jest zdrowie dziecka nie ma co zalowac!!oby wszystkie chore dzieciaczki bez wyjatku mialy szanse na wyzdrowienie tak jak te dwa urocze malenstwa!! :-)

Paulina
Paulina
7 lat temu
Reply to  Aneta Wagner

Nam sie nie udalo uratowac oczka corci ale jak siostra podeslala mi link do strony Marcelinki bez zastanowienia zrobilam przelewik i porozsylalam po znajomych link i oni tez zrobili. Mam nadzieje ze Marcelince sie uda….

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close