Kulinaria 30 września 2021

Jak zrobić sok z owoców czarnego bzu oraz dżem? Mam od lat sprawdzony przepis i chętnie nim się podzielę

Sok z czarnego bzu to babcine panaceum na jesienne i zimowe chorowanie. Ten naturalny specyfik towarzyszył mojej rodzinie odkąd pamiętam. Robiła go moja babcia i mama, robię go i ja. Smak ma ciekawy, bardzo go lubię, a właściwości lecznicze sprawiają, że trudno mi sobie wyobrazić domową apteczkę bez tego cuda. 

Bez problemu możecie zrobić sami sok z czarnego bzu. Od połowy sierpnia, przez cały wrzesień, aż do początków października (zależy od regionu), natura oferuje nam dojrzałe owoce dzikiego bzu. Wielkim grzechem jest z nich nie korzystać, ponieważ zawierają wiele cennych dla zdrowia substancji. 

dżem z czarnego bzu

Fot. Dżem z owoców czarnego bzu/Ż. Kańczucka

Dlaczego sok z czarnego bzu jest tak wartościowy?

Owoce dzikiego bzu są skarbnicą cennych antyoksydantów, które nie tylko wpływają na ich intensywnie barwiący sok i ciemny kolor, ale wykazują właściwości zwalczające wolne rodniki. Ich nadmiar jest szkodliwy dla organizmu, ponieważ uszkadzają one komórki, powodują ich szybsze starzenie się, a także mogą wpływać na zwiększanie ryzyka powstawania nowotworów. Ponadto flawonoidy obecne w owocach czarnego bzu działają przeciwwirusowo i przeciwbakteryjnie. 

Sok z czarnego bzu zawiera kwasy organiczne i garbniki, które ograniczają namnażanie się  szkodliwych bakterii. Ponadto w owocach czarnego bzu znajdziemy witaminę C, witaminy z grupy B, minerały takie jak: żelazo, potas, wapń, glin, czy sód. Oczywiście proces gotowania soku wpływa na częściową utratę witamin, ale jednak ich pewna ilość zostaje zachowana w soku. Owoce dzikiego bzu stanowią źródło pektyn wpływających na poziom glukozy i cholesterolu we krwi. 

Sok z czarnego bzu poprawia pracę układu trawiennego, nerek, oraz wzmacnia odporność. Działa moczopędnie, dlatego przyspiesza usuwanie toksyn i szkodliwych produktów przemiany materii z organizmu.

Stanowi świetne wsparcie w leczeniu przeziębienia i grypy. Pomaga podczas gorączki, jako środek napotny i przeciwbólowy. Aby sok z czarnego bzu zadziałał najbardziej skutecznie, sięgaj po niego od razu, gdy pojawiają się niepokojące objawy przeziębienia. 

Sok z owoców dzikiego bzu —  o czym należy wiedzieć przed jego przygotowaniem?

Zanim przejdę do przepisu, chciałabym przypomnieć o niezwykle ważnej rzeczy, szczególnie gdy do zbioru owoców przystępujecie w końcówce sierpnia. O tej porze nie wszystkie owoce bywają dojrzałe (to te zielone i czerwone, które pojawiają się obok czarnych, już dojrzałych). Do spożycia nadają się jedynie owoce o granatowo-czarnej barwie. Ponadto nie wolno ich (niedojrzałych jak i dojrzałych) spożywać w postaci surowej. Nieprzetworzone owoce zawierają sambunigrynę oraz prunazynę, które powodują zatrucie. Zjedzenie surowych owoców czarnego bzu poskutkuje mdłościami, wymiotami, silnym osłabieniem. Gotowanie rozwiązuje ten problem, ponieważ szkodliwe substancje się ulatniają.

Fot. Owoce czarnego bzu/Ż. Kańczucka

Pamiętajcie także, by owoce zbierać z dala od dróg, ponieważ czarny bez pochłaniania zanieczyszczenia.

Przepis na sok z czarnego bzu:

Składniki: 

  • 1 kg owoców czarnego bzu; 
  • ok. 0,5 kg cukru (możesz dać nieco mniej lub więcej, zależy od pożądanej słodyczy soku);
  • wody tyle, by zakryła owoce;
  • sok wyciśnięty z jednej cytryny. 

Sok z czarnego bzu – jak go zrobić?

sok z czarnego bzu

Fot. Sok z czarnego bzu i dżem z czarnego bzu/ Ż. Kańczucka

  1. Owoce czarnego bzu oddzielam od zielonych części, usuwam niedojrzałe. Zakładam przy tym rękawiczki i stare ubranie, sok brudzi niemiłosiernie i trudno go sprać
  2. Myję owoce, przekładam do garnka, zalewam wodą, wsypuję cukier do smaku i podgrzewam na niewielkim ogniu, aż owoce puszczą sok (ok. 30 minut). Dodaję na koniec sok z cytryny, ale jeśli wolisz czysty smak czarnego bzu, nie musisz jej dodawać.
  3. Sok przelewam do wyparzonych butelek, a owoce zostawiam na dżem (przepis poniżej).
  4. Butelki z sokiem krótko pasteryzuję (ok. 5 minut) w garnku z wodą. Można nie pasteryzować, ale ja wolę mieć pewność, że sok się nie popsuje.

PS. Mnie z 1700 g owoców wyszło 5 butelek soku (4 z nich widzicie na zdjęciu, 1 został wypity ;) )

A teraz przepis na dżem z dzikiego bzu

sok z czarnego bzu

Fot. Dżem z owoców czarnego bzu/ Ż. Kańczucka

Składniki:

  • Owoce, które zostały po gotowaniu soku;
  • cukier do smaku.

Przygotowanie:

  1. Owoce przecieram przez przecierak lub sitko, by usunąć większość pestek, ale Ty nie musisz tego robić.
  2. Przetarte owoce wrzucam do garnka, dodaję nieco cukru do smaku i smażę na niewielkim ogniu, często mieszając. 
  3. Gdy dżem zgęstnieje tak jak lubię, przekładam go do wyparzonych słoiczków, dokładnie zakręcam i odstawiam na góry dnem. Akurat dżemów nie pasteryzuję, ponieważ do sterylnych słoików nakładam gorący dżem, a ostawienie ich do góry dnem i przykrycie ręcznikami sprawia, że nakrętki się zasysają. W ten sposób przygotowane dżemy mi się nigdy nie psują.
  4. Gdy słoiczki z dżemem wystygną, znoszę je do piwnicy.

PS. Z owoców z soku wyszły mi trzy małe słoiczki dżemu.

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
W szkole 29 września 2021

Rok szkolny a zaburzenia odżywiania – jak pomóc swoim pociechom?

Powrót do szkoły, to dla wielu uczniów źródło dużego stresu, szczególnie, że miniony rok szkolny nie należał do typowych. Zamiast codziennych spotkań
z rówieśnikami – izolacja domowa, zamiast gwaru szkolnych korytarzy – rozmowy za pośrednictwem ekranu komputera. Ponadto młodzi ludzie zmagają się z dużą presją odnośnie wyglądu. W wyniku negatywnych emocji i doświadczeń, mogą pojawić się u nich zaburzenia odżywiania. Nie warto ich bagatelizować, ponieważ są poważnym zagrożeniem. Jak je rozpoznać i leczyć?

Gdzie szukać przyczyny problemów?

Dynamiczne zmiany związane z pandemią nie pomagają w osiągnięciu bezpieczeństwa, bowiem szkoły mogą znowu zostać zamknięte niemal w każdym momencie. Brak kontroli i bezpieczeństwa mogą sprawiać, że osoba chcąc odzyskać władzę nad własnym życiem, zaczyna kontrolować jedzenie. Zarówno przejadając się, jak i głodując. Zmiany i niepewne czasy mogą też powodować stres i napięcie u rodziców. A ich negatywne emocje oddziałują również na dzieci.

Dla dzieci w wieku szkolnym niezwykle istotna jest potrzeba przynależności. Brak akceptacji przez grupę np. z powodu wyglądu, prowadzi do poczucia odrzucenia i pogłębienia poczucia alienacji. Stres wynikający z przedłużającej się pandemii także im nie pomaga w dobrym samopoczuciu.

Nie bez znaczenia jest również przekaz medialny promujący określony kanon piękna. I chociaż coraz częściej przebijają się informacje o body positive, to dzieci obserwując gwiazdy i influencerki, mogą czuć, że one również powinny tak wyglądać. To duża presja, która może negatywnie wpływać na poczucie pewności siebie, kompleksy i problemy z odżywianiem.

Do tego zestawu trudności, na jakie mogą być narażeni młodzi ludzie, może dojść lęk przed publicznym jedzeniem. Dziecko, które nie chce jeść w szkole, może nadrabiać braki nieograniczonym podjadaniem w domu lub przedłużać głodowanie.

Jak rozpoznać, że dziecko zmaga się z zaburzeniami odżywiania?

Poważne zaburzenia nie pojawiają się z dnia na dzień. Dlatego też rodzice powinni uważnie obserwować swoje pociechy, ich zachowanie i wygląd. Przybranie czy utrata wagi nie muszą świadczyć o problemach, jednak trzeba zwrócić uwagę na to, czym są one spowodowane.

Sygnałem świadczącym o tym, że coś jest nie tak, może być zmiana stosunku dziecka do jedzenia. Może ono odmawiać jedzenia posiłków w domu, zapewniać, że jadło już na mieście czy u znajomych. Niepokoić może też fakt, że dziecko zna kaloryczność produktów i dziwnie reaguje na jedzenie. – mówi Aleksandra Dejewska, terapeutka zaburzeń odżywiania, autorka książki „Bulimia. Historia mojej choroby”.

 Wszelkie wątpliwości związane z zachowaniem dziecka warto też omówić z terapeutą, bowiem każde dziecko może inaczej przejawiać niepokojące sygnały.

Pomóc na czas – jak zareagować, by zapobiec najgorszemu?

Problemów z jedzeniem nie można ignorować i bagatelizować. Mogą one poważnie wpłynąć na zdrowie i życie pociechy. Dlatego w momencie, kiedy podejrzewamy, że nasze dziecko ma problem, nie warto zwlekać z pomocą.

Zaburzenia odżywiania to kwestia życia i śmierci – dosłownie. Od 5% do nawet 25% pacjentów cierpiących z ich powodu, może opłacić je życiem. Powikłania choroby lub samobójstwa to główne zagrożenia, z których trzeba sobie zdawać sprawę. – mówi Aleksandra Dejewska.

Jak więc można pomóc, kiedy widzimy, że nasze dziecko może mieć problem z odżywianiem? Warto zacząć od szczerej rozmowy, pamiętając o tym, by nie naciskać na pociechę i dać jej czas na otwarcie się. Jeśli takie rozwiązanie nie pomoże lub rozmowa nie dojdzie do skutku – najlepszym rozwiązaniem jest zgłoszenie się do specjalisty. Pomoc osoby, która ma doświadczenie i wie, jak pracować z dziećmi i młodzieżą jest nieoceniona.

Ważna jest również aktywna obecność rodzica w życiu dziecka. W dzisiejszym świecie coraz bardziej się od siebie oddalamy, a wspólny czas spędzamy z nosem w telefonie lub komputerze. Zamiast tego, można rozwijać zainteresowania dziecka, pomóc mu znaleźć nowe pasje i po prostu wspólnie miło spędzić czas. Ważne jest również, by budować w dziecku poczucie wartości, które nie jest oparte na wyglądzie.

– Mam również apel do nauczycieli. Miniony czas był bardzo ciężki dla uczniów. Nowe warunki nauczania, izolacja, samotność – to wszystko nie sprzyjało nauce. Sprzyjało za to stresowi. Dlatego też proszę – bądźcie wyrozumiali dla uczniów. Zamiast dokładać im negatywnych emocji, warto wesprzeć ich w tym trudnym czasie. – dodaje Aleksandra Dejewska.

Materiał zewnętrzny przesłany przez partnera

Zdjęcie: Pixabay License

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Gry planszowe i nie tylko 27 września 2021

Miasto w chmurach – przedpremierowa recenzja gry

Gra Miasto w chmurach zaprasza uczestników rozgrywki do uczestniczenia w nowym wyjątkowym projekcie. Władze miasta pragną rozwijać swoją metropolię poprzez sieci wieżowców i podniebnych przejść w chmurach. 

Gracze wcielają się w architektów, którzy zaciekle walczą o to, aby to właśnie ich projekt zyskał najwyższą ocenę. Celem gry jest zaprojektowanie kompleksu wieżowców tak, by stworzyć siatkę najdłuższych przejść między budynkami. Kto okaże się lepszym architektem?

Fot. Miasto w chmurach

Fot. Miasto w chmurach

Gra Miasto w chmurach jest przeznaczona dla dzieci od dziesiątego roku życia oraz dla dwóch do czterech graczy. Jeśli chodzi o wiek, to jest moim zdaniem mocno zawyżony, gdyż ośmiolatek po kilku pierwszych rundach dorównuje starszym kolegom, a nawet rodzicom. 

Co znajdziemy w pudełku?

  • Instrukcję
  • 96 budynków (po 32 budynki w 3 różnych wysokościach)
  • 93 żetony przejść
  • 48 płytek chmur (w tym 4 płytki startowe oznaczone symbolami ptaków)
  • 10 kart projektów specjalnych 
Fot. Miasto w chmurach - zawartość pudełka

Fot. Miasto w chmurach – zawartość pudełka

Przygotowanie gry

Pudełko wraz z budynkami należy położyć w zasięgu ręki każdego gracza. Rozdajcie graczom płytki startowe. Następnie płytki chmur należy dobrze przetasować i ustawić w zakrytym stosie pośrodku stołu oraz odkryć trzy pierwsze z nich.  Gracze kolejno układają budynki na swoich płytkach startowych oraz dobierają ze stosu po trzy płytki chmur. W instrukcji jest wskazane, aby nie pokazywać innych graczom swoich płytek, lecz z młodszymi graczami proponuję grać w “otwarte karty”, bo możemy ewentualnie podpowiedzieć, zasugerować zmianę ułożenia.

Fot. Miasto w chmurach - płytki startowe

Fot. Miasto w chmurach – płytki startowe

Miasto w chmurach. Zasady gry

Gra dzieli się na cztery fazy:

Dołożenie płytki chmur (obowiązkowe)

Gracz wybiera jedną z trzech płytek, które posiada w swoich rękach i dokłada do swojego projektu miasta. Nowa płytka musi sąsiadować przynajmniej jednym bokiem, z wcześniej położą płytką. Projekt nie może mieć więcej niż 3 płytki szerokości i długości. Na koniec miasto jest zaprojektowane na planie kwadratu 3 × 3. W przypadku gry 2 i 3-osobowej miasto budujemy na planie prostokąta 3 × 4.

Postawienie płytek chmur (obowiązkowe)

Po dołożeniu płytki należy zbudować wskazane na niej wieżowce w odpowiednich kolorach.

Zbudowanie przejścia (opcjonalne)

Budowanie przejść można zostawić sobie na późniejszy etap, jednak jest ich ograniczona ilość i wielokrotnie zdarzyło się nam, że brakło danej długości mostu w danym kolorze. Mosty można budować wyłącznie pomiędzy budynkami o tej samej wysokości, w tym samym kolorze. Z jednego budynku mogą wychodzić tylko dwa mosty. Dodatkowo nie wolno budować przejścia nad obszarem miasta, gdzie nie ma jeszcze płytki chmur. W swojej turze gracz może położyć kilka żetonów przejść.

Fot. Nieprawidłowo zbudowane przejście

Fot. Nieprawidłowo zbudowane przejście

Dobranie płytki chmur (obowiązkowe) 

Po zakończeniu swojego ruchu gracz dobiera płytkę z chmur ze stosu lub jedną z trzech wcześniej odkrytych.

Gra kończy się, kiedy wszyscy gracze stworzyli swoje modele miast o wymiarach 3 × 3 przy czteroosobowej grze oraz 3 × 4 przy grze dwu lub trzyosobowej. Każdy z graczy sumuje punkty za przejścia, które zbudował. Wygrywa gracz z największą liczbą punktów.

By rozgrywka nie znudziła się zbyt szybko można wybrać wariant z promocyjnymi projektami, które wcale się są łatwe do zrealizowania. Musicie też uważać, bo można łatwo zdobyć karne punkty.

Miasto w chmurach. Nasze wrażenia z gry

Gra logiczna i przestrzenna Miasto w chmurach to dla mnie rarytas wśród planszówek. Szybka rozgrywka, proste zasady, a szare komórki i tak muszą mocno się napracować, by stworzyć jak najlepszy projekt miasta. Wyobraźnia przestrzenna to nie jest mój konik. Często łapałam się za głowę, gdy nie mogłam wybudować mostu, gdyż na przeszkodzie stał wyższy budynek. Architekt ze mnie marny, ale praktyka czyni mistrza. 

Miasto w chmurach swój sukces zawdzięcza prostym zasadom, wielopoziomową rozgrywką oraz chęci budowania i układania kolejnych połączeń między budynkami. To jak z drewnianymi klockami, nigdy się nie nudzą.

96 budynków w trzech rodzajach. To jest hit wśród dzieci. Wielokrotnie po rozgrywce najchętniej zabrałyby budynki i tworzyły z nich własne duże aglomeracje. Trzeba ich pilnować jak oka w głowie, bo pomysły dzieciaków nie mają granic. 

Z edukacyjnego punktu widzenia to mamy bonus, nad bonusem. Gra Miasto w chmurach wspiera kształtowanie orientacji przestrzennej, a w szczególności przestrzeni trójwymiarowej. Ponadto pobudza kombinatoryczne i logiczne myślenie. To szybka i przyjemna forma nauki dla dziecka.

Gra Miasto w chmurach swoją premierę ma już wkrótce, a dokładnie 29 września 2021 roku. W wielu planszówkowych sklepach trwa już przedsprzedaż i można natrafić na niebiańską ofertę cenową!

Wpis powstał we współpracy z FoxGames

 

Więcej informacji o grze znajdziesz na stronie GramywPlanszowki.pl | GwP https://gramywplanszowki.pl/gra/1492/miasto-w-chmurach

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close