W przedszkolu 18 sierpnia 2023

Zabawki do kuchni dziecięcej – jak skompletować zestaw, który posłuży dłużej niż tydzień?

Dwulatek podaje wam herbatę z pustego kubka, a pół roku później ustawia w rządku talerzyki i pyta, czy zupa ma być z makaronem. Między tymi dwoma scenkami mieści się cała zabawa w dom, a jej rekwizyty decydują, czy potrwa kwadrans, czy wróci do niej jeszcze przez trzy lata. Zabawki do kuchni dziecięcej rzadko sprawdzają się w wersji „wszystko naraz” – większość rodziców po roku przyznaje, że połowa pudełka leży nietknięta, a maluch wraca do tych samych czterech przedmiotów.

Dlaczego zabawa w gotowanie tak wciąga maluchy?

Kuchnia to miejsce, w którym dziecko codziennie obserwuje dorosłych przy pracy. Widzi kolejność czynności – nalać, wymieszać, postawić, podać – i chce ją powtórzyć. Psycholodzy nazywają to zabawą symboliczną: klocek staje się kanapką, a pokrywka bębenkiem. Właśnie wtedy maluch ćwiczy planowanie, uczy się nazw przedmiotów i zaczyna opowiadać historie. Do tego dochodzi motoryka. Nakładanie zupy chochelką, krojenie rzepu, zakręcanie słoiczka – to wszystko przygotowuje rękę do trzymania kredki. Dziecko nie ma pojęcia, że ćwiczy. Po prostu robi obiad dla misia.

Jakie zabawki do kuchni dziecięcej wybrać na start?

Pierwszy zestaw powinien być mały. Trzy, cztery kategorie przedmiotów pozwalają dziecku zbudować pełną scenkę, a nic nie ginie w stercie.

Naczynia i przybory

Garnek z pokrywką, patelnia, chochla, łopatka, dwa talerze i dwa kubki. Tyle wystarczy, żeby odegrać całe przygotowanie posiłku. Metalowe garnuszki brzmią realistycznie i trudno je zniszczyć, plastikowe są lżejsze dla najmłodszej ręki, a drewniane najładniej wyglądają na półce – wybór zależy od tego, czy zabawa toczy się w salonie, czy na tarasie.

Zabawkowe produkty spożywcze

Owoce i warzywa do krojenia na rzep to zwykle najczęściej używana część kompletu. Dorzućcie pieczywo, jajko, kilka warzyw na zupę. Filcowe naleśniki albo dziergane ciastka mają przewagę, o której mało kto mówi: przechodzą przez pralkę.

Drobiazgi, które przedłużają zabawę

Ściereczka, koszyk na zakupy, mała deska, drewniany młynek do pieprzu, pusty słoiczek po przyprawach z domu. Takie rzeczy kosztują grosze, a dziecko traktuje je poważniej niż niejedną rzecz z pudełka, bo zna je z waszej kuchni.

Jak dobrać wyposażenie do wieku dziecka?

Ten sam komplet zabawek do kuchni dziecięcej w rękach półtorarocznego malucha i pięciolatka służy do zupełnie innych rzeczy. Poniższa tabela porządkuje, co się sprawdza na danym etapie.

Wiek Co przyciąga uwagę Czego lepiej unikać
12–24 mies. duże garnki, kubki bez dna do przekładania, miękkie owoce drobne elementy, magnesy, szkło
2–3 lata krojenie na rzep, chochla i miska, pierwsze nakrywanie do stołu rozbudowane zestawy z wieloma częściami
3–4 lata „przepisy”, zabawa w kawiarnię, kasa i pieniądze zbyt realistyczne noże i ostre krajalnice
5–7 lat odmierzanie, sortowanie, zabawa w restaurację z menu infantylne grzechotki i zabawki dźwiękowe

Warto zostawić sobie margines. Zestaw dokupywany partiami rośnie razem z dzieckiem i nie nudzi się tak szybko jak wielkie pudło otwarte jednego popołudnia.

Drewno, plastik czy tkanina – co się sprawdza w praktyce?

Materiał wpływa na trwałość, wagę i sposób mycia. Poniżej rzetelne porównanie bez upiększeń.

Materiał Mocne strony Słabe strony
Drewno trwałość, ładne wykończenie, przyjemny ciężar pęcznieje w wodzie, obtłukuje się lakier
Plastik lekkość, łatwe mycie, niska cena rysuje się, tańsze modele pękają na zgięciach
Metal realistyczny dźwięk i wygląd, odporność głośny, przy upadku potrafi uderzyć
Filc i bawełna pranie, miękkość, bezpieczeństwo dla niemowląt szybko się mechacą, wsiąkają plamy

W praktyce najlepiej wychodzi mieszanka. Drewniane naczynia do zabawy w pokoju, plastikowe do wanny i piaskownicy, filcowe jedzenie do wożenia w wózku.

Na co zwrócić uwagę pod kątem bezpieczeństwa?

Każda zabawka sprzedawana w Unii Europejskiej musi mieć oznaczenie CE – to deklaracja producenta, że wyrób spełnia wymagania dyrektywy zabawkowej. Techniczne szczegóły opisuje seria norm EN 71: część pierwsza dotyczy właściwości mechanicznych, w tym testu małych części (walec o średnicy 31,7 mm), część druga palności, a trzecia migracji pierwiastków, z limitami dla ołowiu czy kadmu.

Co z tego wynika przy zakupach?

  • Adnotacja „0–3″ z przekreśloną twarzą oznacza, że produkt zawiera elementy grożące zadławieniem. Przy młodszym dziecku odkładamy go na później.
  • Farby i lakiery powinny mieć potwierdzenie atestu; tanie drewno z jaskrawym nadrukiem bywa problematyczne przy gryzieniu.
  • Sprawdźcie krawędzie i drzazgi po kilku dniach użytkowania, nie tylko przy rozpakowaniu.
  • Zabawki na baterie potrzebują schowka na śrubkę – luźna klapka to prosty scenariusz kłopotów.

Osobna sprawa to zapach. Intensywna chemiczna woń po otwarciu opakowania zwykle mówi więcej o jakości niż najładniejsza etykieta, a przy zabawkach do kuchni dziecięcej trafiających do buzi ma to spore znaczenie.

Jak ustawić kącik, żeby dziecko samo do niego wracało?

Dostępność robi tu więcej niż liczba przedmiotów. Kilka rozwiązań sprawdzonych w domach i przedszkolach:

  1. Wszystko na wysokości dziecka. Półka na poziomie wzroku, nie skrzynia, w której trzeba grzebać.
  2. Stałe miejsca. Garnki w jednym koszyku, jedzenie w drugim – maluch szybciej odkłada rzeczy na swoje miejsce, gdy to miejsce jest oczywiste.
  3. Rotacja. Połowa akcesoriów schowana w szafie, wymiana co kilka tygodni. Po powrocie stary zestaw wygląda jak nowy.
  4. Ręcznik i miska z wodą obok. Możliwość prawdziwego zmywania po zabawie potrafi zatrzymać dziecko przy kuchni na dodatkowe pół godziny.
  5. Wasz udział na start. Pięć minut wspólnego „gotowania” nakręca kolejne czterdzieści minut samodzielnej zabawy.

Jeśli zainteresowanie spada, spróbujcie zmienić kontekst, zanim dokupicie nowe rzeczy. Kuchnia przeniesiona na balkon, zabawa w piekarnię z prawdziwą mąką w miseczce albo wspólne lepienie pierogów z masy solnej ożywiają komplet skuteczniej niż kolejny nabytek.

FAQ – pytania, które wracają najczęściej

Od jakiego wieku sprawdzają się zabawki do kuchni dziecięcej?

Zwykle od około 18. miesiąca, gdy pojawia się zabawa „na niby”. Młodszym maluchom dajemy pojedyncze przedmioty do przekładania i stukania, bez drobnych części i bez krojenia.

Ile elementów wystarczy na początek?

Od dziesięciu do piętnastu. Jeden garnek, patelnia, dwa naczynia, sztućce i kilka produktów pozwalają odegrać pełny posiłek. Resztę dokładajcie wtedy, gdy dziecko samo zacznie szukać nowych rekwizytów.

Czy drewniane jedzenie jest lepsze od plastikowego?

Nie zawsze. Drewno wygrywa trwałością i wagą, plastik łatwiejszym myciem oraz ceną. Przy zabawie w wodzie i piasku rozsądniej postawić na tworzywo, bo drewniane elementy chłoną wilgoć i pękają.

Jak czyścić akcesoria do kuchni dla dzieci?

Plastik i metal myjemy wodą z płynem, drewno przecieramy wilgotną ściereczką i od razu wycieramy do sucha. Tkaninę i filc pierzemy w siatce w 30 stopniach. Zmywarka niszczy większość zabawek, także tych plastikowych.

Czy warto kupić kuchnię chłopcu?

Tak samo jak dziewczynce. Zabawa w gotowanie ćwiczy mowę, sekwencje czynności i współpracę, a płeć nie ma tu nic do rzeczy. W przedszkolach kącik kuchenny bywa najbardziej obleganym miejscem w sali, niezależnie od tego, kto akurat gotuje.

Na co postawić przed zakupami?

Zacznijcie od kilku porządnych przedmiotów zamiast wielkiego kompletu, sprawdźcie oznaczenia na opakowaniu i zostawcie miejsce na rzeczy z waszej własnej szafki. Dobrze dobrane zabawki do kuchni dziecięcej nie muszą imponować liczbą części – wystarczy, że dziecko zdoła z nich ułożyć historię i wróci do niej następnego dnia. Resztę dopisze samo.

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Strefa gier i zabaw 18 sierpnia 2023

Misja kosmiczna ze Zwalcz Nudę – projekt Kapitan Warszawa

W 2023 roku do wszystkich dotarła informacja o Polaku, który znajdzie się w przestrzeni kosmicznej! Fundacja Zwalcz Nudę również rozpoczęła przygotowania do własnej misji kosmicznej, aby obudzić w dzieciach duszę odkrywcy i wyszkolić ich na przyszłych kosmonautów. Nauka musi iść w parze z zabawą, tylko w taki sposób możemy sprawić, by obok Mirosława Hermaszewskiego i Sławosza Uznańskiego znaleźli się rodacy młodszego pokolenia. 

Misja kosmiczna ze Zwalcz Nudę

Zastanawialiście się kiedyś, co trzeba zrobić, aby zostać prawdziwym astronautą? Już 26 sierpnia przeprowadzimy nabór kosmonautów, którzy wezmą udział w  „Misji kosmicznej ze Zwalcz Nudę”. Podczas gry miejskiej będziecie mieli okazję przygotować się do ekspedycji jak prawdziwi odkrywcy kosmosu. Dzięki zadaniom nie z tej ziemi dowiecie się jakie gwiazdozbiory można oglądać nocą na niebie, a także poznacie nadzwyczajne warunki, jakie panują na innych planetach, by wiedzieć, w którym miejscu kosmosu dokładnie wylądowaliście.

Najważniejsze informacje o grze miejskiej „Misja kosmiczna ze Zwalcz Nudę”:

  • Data: 26 sierpnia, godz. 11.00-15.00
  • Miejsce: Galeria Okęcie Park
  • Start gry: Galeria Okęcie Park

Zapisy na udział w grze rozpoczną się 9 sierpnia o godz. 18.00. Liczba miejsc jest ograniczona. Pamiętajcie, że zapisujecie się całymi drużynami!

 

Projekt „KAPITAN WARSZAWA” to projekt, którego głównym założeniem jest umocnienie więzi rodzinnych poprzez wspólną zabawę i rodzinne, aktywne spędzenie czasu.

W ramach projektu:

  • organizujemy Warszawskie Dni Rodzinne 15-17 września 2023 roku – wielkie święto, w ramach którego można wziąć udział w bezpłatnych wydarzeniach w całej Warszawie oraz pikniku sportowo-rodzinnym na błoniach PGE Narodowego. Więcej informacji na stronie www.warszawskiednirodzinne.pl;
  • gry miejskie;
  • Niewidzialne miasto – SPACERY po nieistniejącej stolicy, które organizujemy wspólnie z Fundacją Dziecięcy Uniwersytet Ciekawej Historii.
Więcej informacji znajdziecie na stronach:
Fundacja Zwalcz Nudę
www.zwalcznude.pl
Narodowy Dzień Sportu
www.narodowydziensportu.pl
Warszawskie Dni Rodzinne
www.warszawskiednirodzinne.pl
Zwalcz Nudę treningi w całej Polsce
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Ciąża 17 sierpnia 2023

Zielone wody płodowe – co oznaczają, jakie mogą mieć przyczyny i konsekwencje?

Choć płyn owodniowy powinien być przezroczysty, czasem pod koniec ciąży można zaobserwować zielone wody płodowe. Stanowią one powód do niepokoju i mogą świadczyć o pewnym niebezpieczeństwie, które zagraża dziecku. Skąd się biorą zielone wody płodowe i czym mogą skutkować?

Czym jest i jak wygląda prawidłowy płyn owodniowy (wody płodowe)?

Płyn owodniowy składa się w 99% z wody i odgrywa istotną rolę dla rozwoju oraz bezpieczeństwa dziecka. Stanowi naturalne zabezpieczenie przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi, chroni przed urazami i zakażeniami. Ulega on stałej wymianie, dzięki czemu tworzy idealne środowisko rozwoju dla malucha. Prawidłowe wody płodowe powinny być przezroczyste, ewentualnie nieco białawe lub słomkowe.  

Zielone wody płodowe — przyczyny 

Zielone wody płodowe są konsekwencją wydalenia smółki (pierwszej kupy) do płynu owodniowego, w którym dziecko przebywa. Smółka ma kolor ciemnozielony lub czarny, przez co płyn owodniowy przyjmuje kolor zielony. Statystyki podają, że stwierdza się go przy około 10–15% porodach. Najczęściej do takiej sytuacji dochodzi w ciążach przenoszonych. Po 42. tygodniu ciąży problem dotyczy ok. 30% przypadków. Prawidłowo smółka powinna zostać wydalona przez noworodka w ciągu 24 godzin po narodzinach. Czasem jednak dzieje się to szybciej, jeszcze w łonie matki, co związane jest z pewnym zagrożeniem dla dziecka.

Dlaczego dochodzi do takiej sytuacji?

Powodów można wymienić kilka. W przenoszonych ciążach może być to kwestia dojrzałości układu pokarmowego dziecka oraz pojawiających się ruchów perystaltycznych jelit. Powodem wystąpienia zielonych wód płodowych może być również niedotlenienie dziecka związane m.in. z małowodziem i uciskiem pępowiny czy niewydolnością łożyska. Ryzyko pojawienia się zielonych wód płodowych przed porodem zwiększają takie czynniki jak:

  • wypadnięcie pępowiny;
  • cholestaza ciążowa; 
  • przedwczesne oddzielanie się łożyska; 
  • zapalenie błon płodowych.

Również w trakcie porodu może dojść do wydalenia smółki, gdy zstępująca główka uciska na nerw błędny. 

Konsekwencje zielonych wód płodowych

Zielone wody płodowe niosą zagrożenie zarówno dla dziecka jak i matki. Z ich obecnością może wiązać się niedotlenienie okołoporodowe, zamartwica urodzeniowa lub zespół aspiracji smółki. W przypadku matki może dojść do zatoru płynem owodniowym, zakażenia rany lub śródporodowego zapalenia błon płodowych i łożyska.

Nie zawsze za pojawieniem się zielonego płynu owodniowego muszą iść konsekwencje dla zdrowia. W przypadku gdy KTG nie wykaże oznak niedotlenienia dziecka, a w pobranej krwi pępowinowej nie widać zaburzeń równowagi kwasowo-zasadowej, możliwe, że taka sytuacja nie wywoła niepożądanych skutków. 

Co robić, gdy pojawią się zielone wody płodowe?

Jeśli ciężarna zauważyła wyciek płynu owodniowego o niepokojącym zabarwieniu, powinna jak najszybciej zgłosić się do szpitala. 


Źródło: mp.pl, pbkm.pl 
Źródło zdjęcia: Jimmy Conover/Unsplash
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close