Ciąża 26 stycznia 2016

Cytomegalia w ciąży – czy jest się czego obawiać?

W dwunastym tygodniu ciąży miałam pobieraną krew na badanie w kierunku cytomegalii (CMV). Wynik? Byłam spokojna bo w pierwszej ciąży testy były ujemne, ale tu liczby na kartce nie kłamały, wynik był dodatni. Do dziś pamiętam te chwile na krzesełku przed gabinetem ginekologa. W mojej głowie powróciły wiadomości z wykładów z psychologii klinicznej, zdjęcia, statystyki. Świat nagle stanął. Bałam się.

Źródła zakażenia

Cytomegalia to jedna z najczęstszych chorób wirusowych. Szacuje się, że aż 60-80% mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej jest nosicielami tego wirusa. Niestety zachorowanie nie ma charakterystycznych objawów. Często jest to: zapalenie gardła, wysoka temperatura ciała, zmęczenie, ból głowy, kaszel, powiększone węzły chłonne. Swoim przebiegiem przypomina czasem anginę, grypę, czy zwykłe przeziębienie. Cytomegalię powoduje cytomegalowirus, który należy do tej samej grupy co wirusy ospy wietrznej, półpaśca, opryszczki. Jak każdy wirus przenosi się przez bliski kontakt z drugą osobą, ponadto także przez pot, łzy mocz i krew. Bardzo często ofiarą padają dzieci, które zarażają się od rodziców lub innych dzieci podczas wspólnych zabaw w żłobkach czy przedszkolach. Cytomegalia w wielkim uproszczeniu to choroba brudnych rąk. Mimo jej przechorowania nie mamy gwarancji, że się nie uaktywni np. w okresie niskiej odporności. By uniknąć zarażenia cytomegelią pamiętajmy, że:

  • dzieci poniżej 3. roku życia pozostające pod opieką ciężarnej wydalają wirusa cytomegalii ze śliną i moczem.
  • należy starannie myć ręce wodą i mydłem zwłaszcza po: zmianie pieluszki i kontakcie z zabrudzoną bielizną dziecka, karmieniu lub kąpaniu dziecka, wycieraniu dziecku nosa lub cieknącej śliny, kontakcie z zabawkami dziecka, smoczkami lub szczoteczką do zębów
  • nie należy: używać tych samych kubków, talerzy, sztućców, szczoteczek do zębów, całować dziecka w usta lub ich okolice, używać tych samych ręczników i gąbek, spać z dzieckiem w jednym łóżku*

Cytomegelia w ciąży

Cytomegalia u kobiet w ciąży jest bardzo groźna dla dziecka. Moje badania, także te powtórne potwierdzały, że zaraziłam się tym wirusem na początku ciąży. W takich sytuacjach istnieje ryzyko, że wirus przedostanie się do płodu poprzez łożysko. Konsekwencje? Bardzo duże ryzyko poronienia, lub rozwinięcie się poważnej wady wrodzonej w układzie nerwowym. Natomiast zakażenie w II i III trymestrze może spowodować uszkodzenie mózgu, lub przedwczesny poród. Uważa się, że około 1% noworodków ulega zakażeniu w okresie prenatalnym, czego następstwem są zaburzenia i opóźnienia w rozwoju umysłowym dziecka, zaburzenia słuchu, upośledzenie wzroku oraz trudności w nauce. Te informacje wystarczyły by moje serce biło szybciej niż normalnie.

Jakby tego było mało, to dzieci mam zarażonych wirusem CMV mogą być narażone na problemy zdrowotne i diagnozuje się wtedy u nich zespół cytomegalii wrodzonej. Czasem wirus pozostaje w uśpieniu, by dać znać o sobie kilka lat później, a jego skutkiem może być częściowa lub całkowita utrata słuchu lub wzorku.

Leczenie cytomegalii

Niestety cytomegalii się nie leczy, jedynie pacjentom z obniżoną odpornością oraz u których choroba jest związana z narządem wzroku lub słuchu podaje się lek przeciwwirusowy. W innych przypadkach możemy działać przeciw objawowo, podając np. lek przeciwgorączkowy.

Rozpoznanie cytomegalii u kobiety w ciąży opiera się na badaniu poziomu przeciwciał w klasie IgM i IgG. O pierwotnej infekcji świadczą przeciwciała IgM, które utrzymują się w organizmie kobiety nawet pół roku po chorobie, oraz przeciwciała IgG . Wysoki wskaźnik IgM świadczy o świeżej infekcji.

Pomimo wielu dodatkowych badań, wizyt w poradni chorób zakaźnych wszystko wskazywało, że właśnie na samym początku ciąży przechorowałam CMV. Pamiętam, że byłam wtedy przeziębiona. Pozostało mi tylko zatem czekać na połówkowe usg – 8 tygodni niepewności.

Lekarz wykonujący połówkowe usg został poinformowany, że jestem nosicielką CMV. Poświęcił nam więcej czasu by dokładnie zbadać Łucję. Wszystko w normie, prawidłowo się rozwijała. Odetchnęłam z ulgą, jednak niepewność została – czy będzie widzieć, słyszeć. Pozostało mi czekać, aż przyjdzie na świat.

Karmienie piersią a cytomegalia

Obawiałam się także czy będę mogła karmić piersią? Specjaliści potwierdzili, że jeśli dziecko miało kontakt z CMV będąc w łonie matki, to karmienie piersią po porodzie nie naraża dziecka na żadne ryzyko. Jeśli urodzi się jako wcześniak dobrze jest pasteryzować swoje mleko (podgrzewać do temp 63,5 st przez pół godziny).

Moja historia póki co kończy się happy endem. I oby tak zostało. Lusia urodziła się zdrowa, słuch i wzrok są pod stałą opieką specjalistów. W jej ciele krążą przeciwciała wirusa CMV, które zyskała ode mnie. Można rzec, że jej organizm będzie już wiedział jak się bronić. Po porodzie konieczna była wizyta u neurologa dziecięcego, który zalecił by moja córka przyjmowała szczepionkę nowej generacji przeciw krztuścowi.

Jeśli ty teraz podobnie jak ja martwisz się właśnie bo odebrałaś dodatni wynik badania – trzymam kciuki, by los dla Twojego dziecka był też łaskawy. By urodziło się zdrowe wygrywając walkę z cytomegalią. Najważniejsze byś była pod stałą opieką lekarzy, oni wiedzą co robić. Jeśli dopiero planujesz ciążę, dopytaj ginekologa o skierowanie na badania w kierunku cytomegalii.
*Źródło

Subscribe
Powiadom o
guest
47 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Izabela Malinowska
6 lat temu

Miałam cytomegalie w pierwszej ciąży. Igg dodatnie, igm dodatnie. Z dzieckiem było wszystko ok. Za kazdym razem Igm i igg dodatnie. Byłam na konsultacji u Pani doktor która zajmowała się chorobami zakaznymi. Stwierdziła że to zachorowanie sprzed ciąży. W szpitalu gdzie rodzilam (nie z wyboru) jakoś się tym nie przejęli. Po 2 latach kolejna ciąża. Zrobiłam badania. Znów cytomegalie. Igg dodatnie, Igm dodatnie. Jak to możliwe,? Przez 2 lata powinnam wydalić już wirusa. Tak stwierdzil ktorys lekarz. Lezalam w szpitalu na oddziale gdzie sprawdzali w ciąży choroby zakaźne. Zrobili badania. Wg nich zachorowanie sprzed ciąży. Z dzieckiem wszystko ok. Urodziło… Czytaj więcej »

W roli mamy - wrolimamy.pl

Oj właśnie ten strach i niepewność. Cieszę się że wszystko dobrze siet skończyło

Izabela Malinowska
6 lat temu

Całe szczęście ?

Milena Kamińska
6 lat temu

Osobiście nie mialam do czynienia

Kinga Strzałka
6 lat temu

Ja też mam Igg i Igm dodatnie,ale z badań wyszło, że zarazilam sie przed ciąża. W pierwszej ciąży było wszystko ok,więc prawdopodobnie zarazilam się od córki. Mma nadzieje,ze wszystko bedzie doborze :)

W roli mamy - wrolimamy.pl

Jesli to z przed ciąży to poeinno wszystko być dobrze i niech dzixziat urodzi się zdrowa ;)

Kinga Strzałka
6 lat temu

Tak też mi mówiono na patologii, ale chwilę i tak mialam stracha

Izabela Malinowska
6 lat temu

Ogólnie nie wszyscy lekarze zlecają badania w kierunku cytomegalii i niektóre kobiety nawet nie wiedzą że ja mają. Pozniej (nie daj Bóg) zdarzają się powikłania w ciąży, a być może te powikłania są następstwem cytomegalii. Ta choroba jest mało znana A moze niesc ze sobą poważne komplikacje. Kiedy ja zachorowalam, w moim środowisku wszyscy otwierali oczy i pytali co to jest. I chyba nikt wśród moich znajomych się w tym kierunku nie badał w ciąży. Poza moja siostra, która wiedziała po moim przypadku co to jest i zrobiła dla siebie te badania.

W roli mamy - wrolimamy.pl

Obecnie badania są wykonywane w okolicach 12 tygodnia ciąży wraz z toksoplazmozą. Tylko to już tak trochę za późno moim zdaniem

Izabela Malinowska
6 lat temu

Ale nie każdy lekarz to zleca i mało kobiet wie o takim zagrożeniu.

W roli mamy - wrolimamy.pl

Izabela Malinowska dlatego też powstał ten tekst. Niech się wieść niesie.

misia krydia
misia krydia
5 lat temu

U mnie wyszło igg dodatnie a igm ujemne. jestem w 18 tygodniu ciąży. bardzo się boje. Rycze ciągle.

Agnieszka Jelinek
Agnieszka Jelinek
5 lat temu
Reply to  misia krydia

Przede wszystkim 3 głębokie wdechy. To jeszcze o niczym złym nie świadczy. Za dwa tygodnie powinnaś mieć połówkowe usg. Przekaż lekarzowi swoje wyniki i obawy. Niech zbada was też pod tym kątem. Ufam że będzie dobrze. Trzymam za was kciuki. ?❤❤

Natalka
Natalka
5 lat temu

Ja za tydzien testuje. 1,5 tyg temu mialam kontak z 15 msc dzieckiem chorym na cmv wrodzona. Nie wiedzialam ze jest chory. Mala byla akurat u dr bo miala wysokie goraczki… ja robilam badania pare dni temu by sprawdzic czy kiedys cmv przechodzilam…niestety nie…kontakt z chorym dzieckiem byl w srode w sb bolalo mnie gardlo kaszel dreszcze. Za dwa dni to samo moj maz i moja mama….nie wiem co robic, jestem przerazona….kiedy moge igm najszybciej zrobic? Staramy sie o dzidziusia ale modle sie teraz by sie nie udalo…

Natalka
Natalka
5 lat temu

Nie wiem czemu komenatarz sie nie dodal :( mialam 1,5 tyg temu kontakt z 15 msc dzieckiem majacym cytomegalie wrodzona (aktualnie byla chora goraczkowala nie wiadomo czy przez cyto. ) poglaskalam ja po ppliczku tak godzinke z nimi posiedzialam. Wrocilam do domu na deugi dzien przyjelam zastrzyk z pregnylu i jestem juz po owulacji. (Wysoki progesteron) zrobilam igg i igm by sprawdzic czy kiedys mialam stycznosc ale oba ujemne. 3 dni po kontakcie. Goraczka lekka straszny bol gardla kaszel z flegma potem zachorowal i moja mama. w przeciagu kilku dni. Igm 8 dni po kontakcie ujemne kiedy mam ponowoc badanie??… Czytaj więcej »

Agnieszka Jelinek
Agnieszka Jelinek
5 lat temu
Reply to  Natalka

Z tego co piszesz raczej wynika że nie chrowałaś przez cyto. Gdyby tak było wynik byłby dodatni. Po drugie cytomegalia przechodzi się bardziej jako lekkie przeziebienie. Jeśli chcesz się upewnić zrób badania za dwa tygodnie.

Jak przejdziesz teraz cytomegalie przed zajściem w ciąży to nawet lepiej. Ale świadomie bym się nie narażała.

A jeśli będziesz miała ponownie kontakt z cyto pamiętaj o dokładnym umyciu rąk.
Pozdrawiam Agnieszka

Natalka
Natalka
5 lat temu

Dziekuje Ci za odpowiedz. Kolezanka mowi zw pediatra twierdzi ze synek nie zaraza ale chyba nie wie co mowi czytalam ze dzieci do 3 roku moga zarazac bo wirus trzyma sie w slinie moczu pocie…duzo niesteyu czytalam po fakcie o tym niby przeciwciala 7-14 dni od kontaktu sie pojawiaja nie wiem ile w tym prawdy. W srode mam isv na bete wtedy znowu ponowie igm. Boje sie okropnie.

Agnieszka Jelinek
Agnieszka Jelinek
5 lat temu
Reply to  Natalka

Natalka jak się czujecie? Mam nadzieję że wszystko idzie w dobrym kierunku. Głowa do góry!

Ela
Ela
5 lat temu

W marcu poroniłam w 8 tygodniu ciąży. W maju robiłam badania – wynik CMV IgG – 250, CMV IgM – 2,01. Lekarz podejrzewał, że właśnie cytomegalia była powodem poronienia.
Aktualnie jestem w 10 tygodniu ciąży – dziś odebrałam wyniki: CMV IgG – 219, CMV IgM – 2,02. Czy to oznacza, że znowu przechodzę cytomegalię? Czy mogę to traktować, jako zakażenie wtórne, które jest mniej groźne dla dziecka niż zakażenie pierwotne? Umieram ze strachu:(

Agnieszka Jelinek
Agnieszka Jelinek
5 lat temu
Reply to  Ela

Droga Elu,

Przede wszystkim weź głęboki spokojny wdech i odpocznij. To że ponownie masz wysokie wyniki nie musi oznaczać że znów chorujesz. Niestety wyniki takie mogą utrzymywać się w naszym organizmie nawet przez pół roku i stopniowo maleć. Mniej ja pod kontrolą a usg w okolicach 12 tygodnia powinno rozzwiać nieco obawy. Trzymajcie się ciepło i zdrowie. Trzymam kciuki za ciebie!

Ela
Ela
5 lat temu

Bardzo dziękuję za słowa otuchy!!! Teraz pozostaje mi tylko modlitwa i cierpliwe oczekiwanie:) Pozdrawiam serdecznie!

Emilia
Emilia
5 lat temu
Reply to  Ela

U mnie wyniki podobne tylko ja jestem w 28 tyg i nikt mi nie kazal robic badania w tym kierunku! na polowkowym lekarz wykryl jelita echogenne. Coprawda nie sa az tak widoczne zmiany jak kosci na usg ale sa zmiany… sama z siebie wyczytalam ze to moze byc efekt cytomegalii i zrobilam badania… igg 229,500, igm 2,130. Czyli aktualnie przechodze badz zakazenie sprzed ciazy :( boje sie ze jezeli te jelitka to konsekwencje cytomegalii to nie bedzie jedyny problem i dziecko bedzie mialo mukowiscydoze badz inne rzeczy ;( czekam teraz na wynik awidnosci moze sie okaze ze to stare zakazenie… Czytaj więcej »

Emilia
Emilia
4 lat temu
Reply to  Emilia

U mnie jednak nie cytomegalia… powodem takiego obrazu usg jelit to mukowiscydoza ? Wolałabym cytomegalie……

Agnieszka Lejman
4 lat temu

Tak na samym początku.

Lidka Wróbel
4 lat temu

Tak, w każdym trymestrze.

Basia Chwała
4 lat temu

Miałam robione, tyle ze ja prowadzilam ciąże prywatnie..

Mama Space
4 lat temu

Tak cytomegalia i toksoplazmoza jeszcze przed ciążą + hormony tarczycy. Wiem jednak, że wielu lekarzy nie zleca, a skutki mogą być opłakane.

Kamila Kuśmierz-Chudy

Ja mialam ale tylko dlatego ze ciagle bylam chora( przedszkolak w domu)

Julka Dydak
4 lat temu

Badanie mało znane i podejrzewam że mało kto wie o co chodzi…Moim znajomym nikt nie proponował takiego badania. A ryzyko jest wtedy kiedy występuje mała odporność. Zresztą badanie w ciąży na cytomegalie jest niewymierne, trzeba by wykonać jeszcze szereg innych.

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Julka Dydak

to jest jedne z wielu badań, ale czasem nie każda przyszła mama wie jakie badania powinna mieć zrobione w czasie ciąży

Julka Dydak
4 lat temu
Reply to  Julka Dydak

Tak. Od czego jest lekarz?

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Julka Dydak

Problem w tym, że nie każdy lekarz zleca, mimo, że powinien :(

Julka Dydak
4 lat temu
Reply to  Julka Dydak

I tutaj właśnie jest problem niestety. Miałam podobny przypadek ignorancji lekarza, ale nie dotyczy on ciąży ? całkowity zakaz przebywania na słońcu obliguje pacjenta do suplementacji witaminą D3. Mój lekarz nie puścił pary z gęby ? w tym temacie. Ból kości i ramion dał mi do myślenia reszta poszukałem w necie, zrobiłam badanie i poziom D 3 wynosił 16 przy normie 32 najmniejszej. Na wizycie powiedział lekarzowi o zaistniałej sytuacji. A ten zrobił buźkę w ciup ? i spytał, a jak pani na to wpadła…..? I to jest konkretny przykład lekceważenia pacjenta

Paulina Wojciechowska
Reply to  Julka Dydak

W standardach ginekologicznych odnośnie ciąży nie ma tego badania, bo się nie opłaca go robić, zakładając prowadzenie ciąży w ramach NFZ. Logika jest następująca jeśli kobieta przechorowała wcześniej to nie zarazi się w ciąży. Jeśli nie przechorowała to i tak nie ma znaczenia, bo nie da się tego wyleczyć i tylko ew. następstwa wyniku wrodzonej cytomegalii u dziecka można łagodzić. Zatem takie badanie to tylko koszt z punktu widzenia państwa. Natomiast jeśli prowadzi się ciążę prywatnie to zwykle zlecają.

Alek Ułan
4 lat temu

Ja miałam badane w I i III trymestrze na NFZ. I przy problemach z ciężką żółtaczką noworodka, lekarze kilka razy sprawdzali te wyniki.

Tomek
Tomek
3 lat temu

Opiszę swoj przypadek aby uspokoić niektórych panikarzy do grona których się zaliczam. W 8 miesiącu ciąży lekarz dał zonie skierowanie na badanie między innymi na obecnosc cytomegalowirusa . Wynik igg 240 igm 1.05 czyli wynik pozytywny. Tego samego dnia powtórzyłem badanie i załatwiłem wizytę i orfldynatora oddziału zakaznego. Pani doktor uśmiechnęła się i powiedziała żeby się nie przejmować że żona prawdopodobnie przechorowala już cytomwgalie i nie ma.zagrozenia dla dziecka. Przed chwilą odebrałem wyniki z innego laboratorium : igg^500 igm 0.169 . W badania nie można wierzyć

Ania
Ania
2 lat temu

Jestem w trzynastym tygodniu ciąży. Odebrałam wczoraj wyniki i niestety igg i igm dodatnie. Syn regularnie przynosi coś ze żłobka więc pewnie od niego się zaraziłam. Czy można jakoś sprawdzić czy do zarażenia doszło przed ciążą czy już w jej trakcie?

Agnieszka
Agnieszka
2 lat temu
Reply to  Ania

Droga Aniu. Przede wszystkim skonsultuj z lekarzem, dopytaj. Może zleci ci ponowne badania by sprawdzić czy spadły wyniki. To, że masz dodatnie wyniki świadczą, że już przesłać tę chorobę i twój organizm wytworzył przeciwciała. Ufam, że wszystko będzie w porządku i tak jak w moim przypadku dzieciątko będzie zdrowe.

Marta
Marta
1 rok temu
Reply to  Agnieszka

Ten artykuł jest dla mnie otucha. Też mam igg igm dodatnie. Jestem na początku ciąży

Marta
Marta
1 rok temu

Cześć. Wiem artykuł trochę stary, ale czy możesz napisać jak teraz twoja Łucja się czuje? Właśnie odebrałam wyniki i bardzo się stresuję. Pozdrawiam

Marta
Marta
1 rok temu

Hej zrobiłam ponownie wyniki cmv igg i igm . Są trochę mniejsze niż poprzednio – po tygodniu. Czyli nie narasta a spada. Teraz czekam na wynik awidności. Potem za kilka tyg prenatalne.

Marta
Marta
1 rok temu

Wynik awidności wyszedł 91%. Więc dlaczego miano igm było podwyższone? Wynik igm 2,0 igg >468.

Justyna
Justyna
6 miesięcy temu
Reply to  Marta

Witam
W poniedziałek byłam u lekarza i wyszło że mam obecny wirus cytomegalii jest 11 tygodniu ciąży igm 1.120,wczoraj miałam pobraną krewa na bardziej szczegółowe badania wyniki dopiero za tydzień.
Proszę mi powiedzieć czy ten wskaźnik jest wysoki czy raczej niski co prawda to moja 2 ciąża w 1 nie miałam żadnych komplikacji. Bardzo sie stresuje bo wiem jakie są skutki tej choroby.

Kamila
Kamila
5 miesięcy temu

Jestem w ciąży w badaniach wyszło mi dodatnie igg i ujemne igm to oznacza że stare zakażenie CMV( wirus jest w uśpieniu ale może dojść do jego reaktywacji )chodzi mi o to czy dziecko też może być chore i czy w trakcie ciąży czy może się też zarazić w trakcie porodu bo z tego co słyszałam jeżeli rodzisz naturalnie to jest większe ryzyko

Związek 25 stycznia 2016

Żona i matka na randce – czy to może się udać?

Pamiętasz ten czas, gdy na początku związku czułaś w brzuchu motyle? Ten piękny okres, gdy oboje byliście pełni energii i wiary, że możecie wszystko, kiedy cieszyliście się każda wspólną chwilą?

Teraz Wasz związek dryfuje w morzu codzienności, ocierając się o przyziemne sprawy i nierzadko różnego rodzaju góry lodowe w postaci mniejszych lub większych problemów. Kręci się wokół dzieci, pracy i tysiąca obowiązków. Każdy kolejny dzień podobny do tych co minęły, rutyna… jak w kołowrotku.

Swojego męża znasz na wylot i nie przypomina Ci już królewicza z bajki, którym był jeszcze całkiem niedawno. Przeżyłaś z nim dobre i złe chwile, więc znasz jego słabości i niedoskonałości. Zaabsorbowana szarą rzeczywistością nawet się nie zastanawiasz, że możesz coś zmienić, że wcale tak nie musi wyglądać Twoje/Wasze życie.

Stop! Uwaga! Każdy związek potrzebuje czasu dla siebie. Tylko dla siebie. Jednym słowem potrzebujecie randki! A w zasadzie randek! Regularnych i najlepiej poza domem. Bez dzieci, telewizora, laptopa i bez zmartwień i myśli o tym, że trzeba, że to i tamto.

Świadomość tego i chęć wprowadzenia w życie to już 80% sukcesu. Reszta zależy od zorganizowania się i znalezienia odpowiednich rozwiązań, które zmotywuje przeświadczenie, że randki po prostu potrzebujecie. Nie odkładajcie tego na lepsze czasy i kujcie żelazo póki (jeszcze) gorące.

Od czego zacząć – od znalezienia opieki nad dziećmi. Najtrudniejszy pierwszy krok – chwyć za telefon! Poproś babcię Twoich dzieci (siostrę, przyjaciółkę, opiekunkę) by została z maluchami. Zrób to z uprzedzeniem, żeby dana osoba mogła bez szkody dla własnych planów wpisać sobie taki dyżur w swój grafik. I nie miej poczucia winy!

Pamiętasz, jak kiedyś przygotowywałaś się na randki? Przypomnij sobie emocje, jakie towarzyszyły „szykowaniu się” – tę ekscytację, zniecierpliwienie i na fali tych miłych wspomnień działaj z muzyką w tle! Wydepiluj nogi, pomaluj oko, paznokcie, załóż fajny ciuch, zresztą sama wiesz – zrób tak, żebyś czuła się kobieco i atrakcyjnie.

A gdzie na randkę? Na pierwszą po miesiącach czy latach przerwy – wszystko jedno, byle daleko od dzieci ;) To może być kino, teatr, koncert… lub kolacja na mieście. Albo po prostu spacer po lesie. Pogadajcie (tylko może nie o dzieciach), pośmiejcie się, pomilczcie, potrzymajcie się za ręce (żadne małe łapki między Waszymi dłońmi się nie pojawią). Odkryjcie siebie na nowo. Złapcie dystans, nową siłę i napęd na wszystkie koła. Powtórzcie to za tydzień!

Subscribe
Powiadom o
guest
30 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Aneta Wagner
6 lat temu

Ta ostatnia „randka” to byl bal sylwestrowy, a wczesniej nie wiem ale chyba dobre miesiace temu. Odkad mlody jest w miare ogarniety miedzy ludzmi wszedzie zabieramy go ze soba- do restauracji, pizzeri, na mini wypady- zawsze jest z nami…

Anna Szpak Marcinkiewicz

Czy to może się udać?
Może.
Ale zawsze jakimś kosztem :(

W roli mamy - wrolimamy.pl

Aniu, ale czy nie warto?

Anna Szpak Marcinkiewicz

Nie wiem.
Mamy czworo dzieci, męża nie ma od świtu do zmierzchu. Nie jest obecny bo nie ma jak. A w weekend każdy próbuje odpoczywać po swojemu – ja na przykład, odsypiam. By być razem, na siłę?
Nie chcę tak. Więc trochę chyba to dwa światy, które się ze sobą przecinają ale nie idą ramię w ramię.

Patrycja Bzumowska
6 lat temu

My z mężem w kinie byliśmy w grudniu ;) mała ostatnio nie chce sypiac u dziadków wiec chociaż tyle film i do domu :)

W roli mamy - wrolimamy.pl

To też rozwiązanie. No i nadzieja, że za jakiś czas atrakcją dla niej będzie nocka u dziadków :)

Anna Cedro
6 lat temu

4 lata temu….

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Anna Cedro

Jej, strasznie dawno…

Anna Cedro
6 lat temu
Reply to  Anna Cedro

Niestety, odkąd urodziła się córka a po roku syn wszystko się zmieniło :(

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Anna Cedro

Jest szansa, żebyście mogli z mężem czasem gdzieś sami wyskoczyć?

Anna Cedro
6 lat temu
Reply to  Anna Cedro

Hmmm… ciężko, zobaczymy może Walentynki…

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Anna Cedro

Trzymam kciuki! Żeby się udało.
I za dobry początek :)

Anna Cedro
6 lat temu
Reply to  Anna Cedro

Nie dziękuję ;)

Aniaa TW
6 lat temu

W ubiegły piątek ☺️ i w każdy piątek podobnie od prawie 11 lat

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Aniaa TW

To tak jak ja, choć nasz staż małżeński o połowę krótszy. Bardzo się cieszę!!!

Aniaa TW
6 lat temu
Reply to  Aniaa TW

To bardzo miło, że nie jestem sama, bo strasznie dużo widzę tu nieszczęśliwych kobiet? nigdy nie wolno odpuszczać, każdy dzień jest ważny, każdy piątek może wyglądać jak wymarzona pierwsza randka ? to naprawdę da się zrobić!

Ann Ia
6 lat temu
Reply to  Aniaa TW

Z dwójka małych dzieci? Tak co tydzień, a komu „podrzucac”?

Aniaa TW
6 lat temu
Reply to  Aniaa TW

Mam teściową dom dalej, albo jeżdżą do mojej mamy, nie są już takie małe- 4,5 i 8 lat ? a po za tym randkujemy tez w domu, dobra kolacja itp… Wszystko zależy od chęci i wyobraźni ?

Milena Kamińska
6 lat temu

Niestety było to baaardzo dawno

W roli mamy - wrolimamy.pl

Jest szansa, żeby sobie przypomnieć i powtórzyć?

Patrycja Arent
6 lat temu

My ostatnio chyba w listopadzie :) byliśmy na pizzy :) mieliśmy iść ostatnio ale mały zachorował i nici z randki :( partner pracuje za granicą więc staramy się spędzać jak najwięcej czasu we trójkę :) w walentynki sobie odbijemy :) szykuje się romantyczny wieczór ;)

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Patrycja Arent

Zaciskam kciuki żeby się udało!

Vershima
Vershima
6 lat temu

aby nauka mogła się rozwijać ..musi być przrstezeń nieodkryta ..więc nie wszystko da się wytłumaczyć, po prostu ludzie . nie są w stanie wytłumaczyć pewnych zjawisk zresztą nauka się zmienia ..to co było niepodważalną prawdą 10 lat temu dziś może być mitem

Patrycja Arent
6 lat temu
Reply to  Patrycja Arent

Dzięki ;)

Kinga Jurkiewicz
6 lat temu

U nas niestety tylko domowe bo nie mamy komu Kuby podrzucić

W roli mamy - wrolimamy.pl

Ale w domu też może być przyjemnie – szczególnie, gdy dziecko słodko śpi ;)

Zosia Sikorska
6 lat temu

Wczoraj wróciliśmy z weekendu w spa, następna randka w walentynki. Pilnuję, żeby przynajmniej raz w miesiącu taką zaliczyć :)

Sylwia Similska
6 lat temu

W listopadzie bylam z mężem tydzień w Paryżu :-) Syn został z babcią w domu

Małgorzata Krupa-Kurz

Na randki co prawda nie chodzimy,ale przynajmniej raz w miesiącu „pożyczamy” dzieci dziadkom na weekend. Zazwyczaj robimy sobie wieczór filmowy i długie piżamowe poranki ;) Śniadanie do łóżka, kawa itd.

Malgorzata Michalska-Pacek

U mnie rutyna sie juz dawno wkradla. Maz przemeczony nie chce mu sie nigdzie wychodzic,a jak jecze to mowi ze to on zarabia i szkoda mu kasy na paby….

Emocje 24 stycznia 2016

Gdy dzieci wolą spać z rodzicami niż u siebie…

Noc, nie wiem która godzina, mój zaspany wzrok nie ogarnia zaciemnionej tarczy zegara na ścianie. W sumie to nieistotne, bo czy to jest godzina 1.00 czy 6.00 wiem oto, że właśnie kończy się mój spokojny sen. Noc w noc do naszego małżeńskiego łóżka zakradają się dzieci. Jak sięgnę pamięcią wstecz, mieliśmy chyba tylko ze 3-4 noce, które od A do Z przespaliśmy we dwoje.

Gdy nasi synowie byli znacznie mniejsi, ich wędrówki przyjmowaliśmy jako oczywistość, dzieci mogą czuć strach same, czują się bezpieczniej z rodzicami. Jednak gdy tylko jedno dziecko rozpycha się między nami można to przeżyć, ale gdy dzieci jest dwójka lub więcej, wtedy się zaczyna. Jakby to w skrócie podsumować… ból pleców, pozycja  “na sardynkę”, a nawet przepychanki między rodzeństwem to zgroza, która czeka na nas każdej nocy.

I nic nie przyniosły wędrówki i odprowadzanie dzieci do łóżek. Zaciągałam jednego do pokoju, to robił tyle harmideru, że zaraz wstawał drugi. Po paru takich razach odpuściłam, bo moje towarzystwo było tak bardzo rozruszane w środku nocy, że z trudem, ich wyciszyliśmy. To było koszmarne, potwierdzą to pewnie sąsiedzi, którzy na bank nie umierali z zachwytu przy nieplanowanej pobudce. Pomijając troskę o dobre stosunki międzysąsiedzkie, my po prostu jesteśmy zbyt zaspani i zmęczeni, wolimy pisać się na ryzyko pokopanki z dziećmi, niż spacery po nocy. Ostatnio mąż mój wykazał desperację i gdy obaj synowie wpakowali się  do nas, ślubny zawinął się i wyszedł do pokoju chłopaków.

Inna wersja próby odnalezienia się w tej sytuacji polega na tym, że biorę poduszkę i kładę się – to nie żart- w nogach, bo przy głowach dzieci nie ma miejsca. I nawet nie chodzi o to że nie ma miejsca, bo łóżko jest spore. Problemem jest to, że ile by miejsca nie było, to i tak będzie za mało dla chłopaków. Niech zaświadczy o tym ich rozmowa z ostatniego czasu:

(Bartek do Woja)

  • posuń się grubasie
  • nie posunę się, nie jetem “grubasie”
  • no posuń się bo ja wolę tę poduszkę i masz mi ją oddać
  • nie dam  poduszki
  • posuń się, bo tata mnie w nocy przygniecie
  • nieeeeeeee – które zaczęło przeradzać się w krzyk…

Macie jakieś złote rady jak bezboleśnie wywalić ich raz na zawsze do swoich łóżek? To koniecznie się nimi podzielcie, jeszcze chwila moment a wygonią mnie na podłogę ;)

Subscribe
Powiadom o
guest
56 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Edyta Skrzydło
6 lat temu

Sami ! :-D Od samego początku chłopaki śpią w swoich łóżkach , przychodzą do nas rano na poranne przytulaski

W roli mamy - wrolimamy.pl

NAWET MI NIE PISZ TAKICH RZECZY :p JAK JA PRAGNĘ CHOĆ JEDNĄ NOC, TAK SAM NA SAM ;)

Edyta Skrzydło
6 lat temu

Hahaha, oni nie chcą z nami spać :-P Bo ciasno ?

W roli mamy - wrolimamy.pl

chyba muszę sama zacząć „rozwalać się” po całości ;)

Veronika Kate
6 lat temu

U nas też tak było, ale nasza prawie już trzylatka przyłazi ostatnio prawie co noc. Odprowadzam tłumacząc, że każdy ma swoje łóżeczko, opatulam, całuje i jakoś działa.

Asia Dobraś
6 lat temu

Znam ten ból, dosłownie, nogi młodej to na mojej szyji to na brzuchu… I tak co noc od baaaaardzo dawna, taki mały budzik ma w sobie i koło 3 nad ranem juz sie gramoli :-/

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Asia Dobraś

zupełnie jak u mnie :/

Milena Kamińska
6 lat temu

Moje dzieci bardzo szybko nauczyły się spać osobno jednak gdy syn poszedł do szkoły co było dla niego duzym przeżyciem przeszedl do nas. Czuje się bezpieczniej. Wiem ze potrzebuje tego i że nadejdzie moment ze powroci do swojego pokoju. I myślę że to nastąpi gdy jego mlodsza siostra otrzyma swoj pokój i tez będzie spala juz sama nie tylko w innym łóżeczku ale i pokoju

Kamila Gajowniczek
6 lat temu

sama spie odkad skonczyly 5 miesiecy spia w swoich pokojach :)i nigdy nie przychodza do mnie do pokoju:)

W roli mamy - wrolimamy.pl

zazdrość ;)

Patrycja Arent
6 lat temu

Kurczę, a ja lubię kiedy mały śpi ze mną :) serio :)

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Patrycja Arent

byle było wygodnie :)

Patrycja Arent
6 lat temu
Reply to  Patrycja Arent

Większość czasu jesteśmy sami, bo partner za granicą więc jest wygodnie :) ale jak jesteśmy we trójkę to też dajemy radę ;)

Marta Białobrzewska

Mój śpi z nami ale mamy łóżko 2,20 na 2,40 wiec nie odczuwam dyskomfortu. Do tego mamy więcej przytulasow a w dzień dużo pracujemy wiec nie ma kiedy się naprzytulać :(

Marta Sobczyk-Ziębińska

Ja spie z młoda, i wcale mi to nie przeszkadza. Spala sama do czasu aż ja poszlam do pracy, teraz widocznie brakuje jej mamy, a mnie brakuje jej, więc mam nadzieję, że jeszcze trochę sobie razem pospimy :)

W roli mamy - wrolimamy.pl

jeśli obie się wysypiacie, to pewnie :) ja jestem notorycznie niewyspana a czasem i w siniakach

Marta Sobczyk-Ziębińska

Oj biedna, nam się super śpi :) Prawie całą noc jesteśmy przytulone, ale bywa, że młodej coś się śni i wierzga, na szczęście rzadko :)

W roli mamy - wrolimamy.pl

Marta a u mnie właśnie kopniak z lewej i prawej. Z początku lubiłam takie spanie, bo wiadomo – dzieci takie cieplutkie i kochane, ale im więcej miejsca sobie życzą a im bardziej ja jestem obita i niewyspana, tym mniej mam ochotę na takie towarzystwo ;)

Agata Ołówko-Bala
6 lat temu

hm, a co sami chłopcy mają do powiedzenia? (w dzień?) Jak pytacie, dlaczego przychodzą? Próbowaliście kiedyś wytłumaczyć im, że jest wam po prostu za ciasno? Może warto przerobić tę sytuację w dzień i ustalić jakiś kompromis, stworzyć scenariusz – np. dzisiaj jedną noc chciałabym przespać tylko z tatą; jeśli do mnie przyjdziesz, to odprowadzę cię do łóżka i poczekam aż znowu zaśniesz – czy co tam chcecie :)

W roli mamy - wrolimamy.pl

jasne, tłumaczyliśmy, prosiliśmy a i tak przychodzą. A ich tłumaczenie?… mniej więcej brzmi „bo tak”, po prostu przywykli obaj :/

Sandra Władysiuk
6 lat temu

Mam dokładnie ten sam problem. Synek na początku spał sam w swoim łóżeczku,później w swoim pokoiku,ale niestety skończył jakieś 2-3 lata i zaczął wędrować. Często zastanawiam się jak go oduczyć. Są pojedyncze noce kiedy przesypia je u siebie.

Joanna Ż-a
6 lat temu

u nas to samo :/

W roli mamy - wrolimamy.pl

u mnie z początku dzieci tez spały tylko u siebie, a im się wszystko poplątało, raz pozwoliliśmy, drugi i weszło w nawyk

Iwona Wintonów
6 lat temu

Mój nie przylazi, ale woła mnie KAŻDEJ nocy, jak nie idę to zaczyna płakać :-( też nie umiem sobie z tym poradzić

W roli mamy - wrolimamy.pl

U mnie starszy przychodzi a młodszy najpierw płacz a dopiero później wędrówka :/

Iwona Wintonów
6 lat temu

Ojoj :-/

W roli mamy - wrolimamy.pl

i nie ma zmiłuj, tak co noc…

Malwina Szymańska
6 lat temu

U mnie to samo… I brak pomysłów ;)

Agnieszka Detyna
6 lat temu

My śpimy sami :) W czerwcu się to jednak zmieni bo pojawi się Maluszek ;) Córka do nas w nocy nie wędrowała ale syn lubil przychodzic po polnocy… Troche to trwalo zanim go tego oduczylam – trzeba tlumaczyc i oczywiście konsekwentnie odprowadzać do jego łóżka :)

W roli mamy - wrolimamy.pl

konsekwencja i duuuużo cierpliwości :) może i mnie sie uda :D

Agnieszka Detyna
6 lat temu

Niestety trochę to trwa :) Najgorzej jak po jakimś czasie spania u siebie syn brak nas z zaskoczenia – nie czulam ze przyszedł i spał z nami do rana. I przez kilka kolejnych nocy trzeba było znowu go odprowadzać bo próbował się do nas wslizgnac… ;)

Malgorzata Michalska-Pacek

Ooo kobietko duzo by pisac ile ja walczylam z corkami…ale wpadl mi pomysl do glowy taki ze poszlam z nimi na kompromis. Otoz pozwolilam im ogladac bajke przed snem u nas w sypialni w zamian za nie przychodzenie w nocy do nas na lozko i tak pomalu pomalu nabraly nawyku,ale lampka swieci cala noc im w pokoiku bo mialy tez wytlumaczenie ze sie boja choc maja swoj pokoik za nasza scianą. Kupilam fajna zarowke(30zl) kiedys w biedronce na ledach (bardzo malo prądu żre) z roznymi kolorami na pilota i tak co wieczor wlączą sobie inny kolor i zasypiają jak aniołki…mają… Czytaj więcej »

W roli mamy - wrolimamy.pl

fajne rozwiązanie, warto wziąć pod uwagę, dzięki :)

Olga Kloda
6 lat temu

Moj maly przychodzi w nocy i tak nam pasuje ;)

Joanna Ż-a
6 lat temu

u nas sam przychodzi albo woła żeby po niego przyjść ( ma 2,5 roku)

Sylwia Busławska
6 lat temu

Razem

Katarzyna Kujańska
6 lat temu

mam to samo córka noc w noc przychodzi, albo mnie woła i nie mam pojęcia co z tym zrobić :(

:)
:)
6 lat temu

jak mocno zasna ucieknijcie do ich lozek :)

Joanna Skorzynska
6 lat temu

Walczyliśmy prośbami, nagrodami i .. nocnymi awanturami. Młodzi wygrali. Chodzą spać u siebie, ale w nocy kto pierwszy w łóżku rodziców ten wygrywa. Wówczas jedno z nas wstaje i przenosi się do pokoju dziecięcego. W sumie to nawet lubimy tam spać, bo chłopaki mają bardzo wygodne łóżka. Teoria swoje, a praktyka swoje. Jeśli starczy wam sił i konsekwencji to pewnie się uda.

W roli mamy - wrolimamy.pl

oby wystarczyło, bo chwilami naprawdę mam dość

Ania Czapka-Moraniec

spimy sami…ale sie zdaza ze przychodza… zazwyczaj odprowadzamy…

Małgorzata Balcerzak

Też sami.od małego spał w swoim łóżeczku.nie powiem bo były noce gdy we śpiku przychodził,ale po kilku minutach był wynoszony do siebie.

domek za lasem
domek za lasem
6 lat temu

U mnie też tak jest od miesiąca już się chyba poddałam !!! nie mam pomysłu jak sobie z tym poradzić .Moja Nati jeszcze mówi ,,Mamusiu chodź do mnie plose , kochasz mnie ” i rób tu co chcesz:(

Marta Grzegorz Dela-Breitbeck

Samo zawiniona nieodpowiedzialność – wszystko ma swoje konsekwencje, jak nauczysz tak mieć będziesz. Mój 4-latek przyszedł raz, bo się wystraszył huku na górze (blok z płyty). Pogłaskaliśmy, ukochaliśmy i z powrotem do siebie. Jak się dziecku powie, że ktoś mu może zabrać łóżko to poskutkuje na pewno :P a jak nie to trzeba konsekwentnie odprowadzać a jak zaczyna płakać i wydzierać się to przeżyć kilka razy, aż się nauczy, że dorosłego się poważa a nie ma w poważaniu. Także kobietki, życzę Wam, abyście były twarde do końca a nie miały twarde skurcze mięśni z rana :)

Jagoda Duda
5 lat temu

córka lat 4 przychodzi i uwielbiam to <3

Ola Sarna
5 lat temu

Nasze 5letnie blizniaki Michasia iJanek bardzo często z nami śpią w weekend zawsze w jeden dzień i oboje z mężem to lubimy oczywiście obowiązkowo ktoś musi być z nimi przy zasypianiu i głaskać drapac itp itd. Niema nic przeciwko :-)

Agnieszka Kwiatkowska

Do mnie dzieci tez przybiegaly i tez to uwielbialam ,o ile starszy spal do rana mlodszy w pewnym momencie zwiewal bo mu ciasno hehe teraz czekam az malenstwo zacznie samo przychodzic ciagnac za soba koldreni poduszke i misia jak to robil sredniak nie wiem skad on mial tyle sily

Ann Ia
5 lat temu

Lubię bardzo, ale przy dwójce, zwłaszcza z małą różnica wieku, jest trudniej, to na pewno.

Marta Kosieradzka
5 lat temu

Mój 3,5 latek drepcze do nas regularnie kolo 4 rano i się wtula kocham to

Ania Janiczek
5 lat temu

E to ja nie mam się czym martwić, że moja osmiomiesieczna córeczka nie chce spać w łóżeczku za nic w świecie

Ewa Reszka
5 lat temu

A ja nie lubię jak synek przychodzi przytulać się nie chce a mi jest za ciasno śpię sztywno i się nie wysypiam

Katarzyna Dudek-Krzykowska

Ja nie lubię, bo moja wedrowniczka strasznie sie krecia, wierzga i macha nogami i rekami i zwykle wstaje niewyspana, poobijana i zmeczona…..

Weronika Szczęśniak

Tia….. Owszem,fajne uczucie jest przytulic sie w nocy do wlasnego szkraba jak przyleci ale w chwili gdy tych Szkrabow jest juz czworka i noc w noc przylatuja wszystkie i wszystkie chca spac na naszym lozku i cudem jakos sie Ich ulozy miedzy nami to pozniej do rana jest juz tylko wkurzanie sie bo kazde marudzi ze mu za ciasno,rozpycha sie,kopie nastepne,kuksance pod zebra itd.to bedac rozespana w koncu wpadasz na pomysl polozenia sie w poprzek lozka i spisz w nogach wszystkich ale za to jestes na wygranej pozycji. Ktos zapyta dlaczego nie zaprowadzisz Wszystkich z powrotem do swoich lozek?-wierzcie mi-probowalam… Czytaj więcej »

Elżbieta Marcińczyk

Jak ja dobrze to znam. Ja mam syna w wieku prawie 16 lat i kiedy on był sam i przychodził do łóżka to było miłe. Zresztą w wieku ok.4 lat uznał ,że jednak będzie spał w swoim łóżeczku i można powiedzieć,że się tego trzymał. Teraz mam trójkę maluchów:7 lat,prawie 5 i roczek i to są wędrówki ludów! 7-letni syn to ma takie zrywy,przez jakiś czas przychodzi a później przez kilka nocy jest spokój. Kiedyś poświęciłam całą noc na odnoszenie tej dwójki do łóżek i nic to nie dało. Nie wiem kiedy to się skończy ale się skończy. Teraz mam pomysł… Czytaj więcej »

Weronika Szczęśniak

No to witam w klubie Matek wedrujacych? no,ja mowie jeszcze tylko z 15lat i bedzie mozna sie wyspac??? nie no taki zarcik sytuacyjny-kolezanka ma trojke,najstarsze w 1 podstawowki to juz nie przychodzi w nocy to perspektywa u mnie dwoch lat odnosnie jednego jeszcze jakos do wytrzymania? myslelismy nad lozeczkiem w ksztalcie samochodu ze moze to cos pomoze ale chyba zludne moje myslenie bo jak w nocy sie przebudzi to i super lozeczko Go nie powstrzyma? chyba trzeba sie modlic o poklady cierpliwosci do znoszenia niewygod?

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close