Rozwój 25 listopada 2019

Integracja sensoryczna – jak wspierać rozwój małego dziecka?

Integracja sensoryczna (SI) nie bez przyczyny coraz częściej pojawia się na ustach rodziców zatroskanych o prawidłowy rozwój pociechy. Rodzice obserwują swoje dzieci wyjątkowo uważnie i szybko wyłapują, gdy coś – ich zdaniem – jest nie tak, jak powinno. Kiedy należy się zaniepokoić i podjąć odpowiednie kroki? Czym jest rzeczona integracja sensoryczna i jaką rolę pełni w rozwoju dziecka? Jak wspierać malucha w prawidłowym rozwoju? O tym opowie ekspert w tej dziedzinie, Aleksandra Charęzińska*.

Co to jest integracja sensoryczna (SI)?

Termin integracja sensoryczna to określenie na prawidłową organizację wrażeń sensorycznych (bodźców) napływających przez receptory. Informacje docierają ze wszystkich zmysłów do mózgu, który następnie rozpoznaje je, segreguje, interpretuje oraz integruje ze zdobytymi wcześniej doświadczeniami. Dzięki temu mózg tworzy odpowiednią reakcję adaptacyjną (ruchową i myślową), co pozwala odpowiednio reagować na otoczenie.  

Integracja sensoryczna swój początek ma już w okresie prenatalnym i trwa do około 7 roku życia dziecka. Jeśli w tym czasie któreś z określonych umiejętności się nie rozwiną odpowiednio, dziecko może mieć trudności w funkcjonowaniu i zachowaniu.

Integracja sensoryczna – objawy zaburzeń

Nieprawidłowy przebieg SI powoduje różne zaburzenia wynikające ze sposobu przetwarzania bodźców sensorycznych. Najczęstsze objawy zaburzeń to:

  • wzmożona/obniżona wrażliwość na bodźce,
  • niewłaściwy poziom uwagi,
  • opóźniony rozwój mowy,
  • obniżony poziom koordynacji ruchowej,
  • nieprawidłowy poziom aktywności ruchowej,
  • trudności w zachowaniu.

Sensoryczne niemowlę – czyli jak wspierać rozwój małego dziecka?

„Integracja sensoryczna pozwala zyskać spójny obraz tego, co dzieje się z ciałem i otoczeniem. Twoje dziecko od pierwszych chwil życia uczestniczy w „kursie pilotażu” swojego ciała. Dojrzewają jego narządy zmysłów, rozwija się układ nerwowy, który przewodzi i interpretuje bodźce. Mózg uczy się przyswajać równocześnie wiele różnych komunikatów i tworzyć spójny obraz sytuacji” (A.Charezinska; J.Szulc. Sensoryczne Niemowlę. Mamania 2019r)

Już po urodzeniu, możemy stymulować prawidłowy rozwój naszych pociech. Okazuje się, że nie potrzebujemy do tego studiów czy drogich zabawek i gadżetów. Trzeba natomiast wiedzieć o najważniejszych zasadach, czyli przepisie dokładnie jak to robić?

O czym musimy pamiętać? Co jest bazą, podstawą wspierania rozwoju? Podczas szkoleń oraz warsztatów dla rodziców zawsze podkreślam, trzy najważniejsze zasady:

Bliska relacja

To podstawa wszystkiego. Bez poczucia bezpieczeństwa i bliskości z rodzicem, dziecko nie ma fundamentów niezbędnych do prawidłowego rozwoju. Bardzo często jak mantrę powtarzam hasło rodzicom –  ‘Najpierw relacja, potem stymulacja!’ – to zdanie lepiej podsumowuje podstawową zasadę, która powinniśmy kierować się jako rodzice.

Nieprzeszkadzanie w rozwoju ruchowym

Co to oznacza dokładnie? Można to w skrócie zmieścić w kolejnych trzech podpunktach:

Nie ograniczanie rozwoju ruchowego dziecka, poprzez wkładanie niemowląt do kojców, chodzików, skoczków i innych sprzętów. Dzieci nie mogą eksplorować otoczenia i swobodnie się przemieszczać, co jest konieczne do prawidłowego funkcjonowania i rozwoju. Wystarczy zabezpieczyć przestrzeń dziecka, by mogło ją swobodnie i bezpiecznie poznawać.

Nieprzyspieszanie rozwoju 

Ważne jest by wspierać maluchy, ale absolutnie nie przyśpieszać osiągania nowych umiejętności. Każde dziecko rozwija się we własnym tempie, a zbyt wczesne sadzanie lub prowadzenie za rączki, nie tylko zaburza ten naturalny proces a także może powodować wady postawy w przyszłości. Tutaj sprawdza się zasada, że prawidłowo rozwijający się malec, każdą umiejętność ruchową powinien zdobywać sam, a nie z czyjąś pomocą.

Ostatnim zaleceniem jest wykonywanie codziennych czynności pielęgnacyjnych zgodnie zasadami pielęgnacji neurorozwojowej min.  podnoszenia, noszenia, odkładania itp. Są to techniki wykonywania czynności dnia codziennego zgodne z aktualną wiedzą dotyczącą rozwoju psychoruchowego dzieci. Bardzo dużo informacji na ten temat można znaleźć w Internecie oraz na wielu warsztatach i spotkaniach dla rodziców.

Zabawy sensoryczne

Rodzice sensorykę głównie kojarzą z książeczkami kontrastowymi i zajęciami gdzie dzieci się mogą pobrudzić. A prawdziwą ideą sensoryki jest spojrzenie na malucha poprzez „sensoryczne okulary”. A co to właściwie oznacza?

Ważne, by zabawy wspierające zmysły były dostosowane do wieku i możliwości dziecka.  Idealnie sprawdzą się tu zasady: „mniej znaczy więcej” lub „co za dużo, to niezdrowo”. Okazuje się bowiem, że to co proste, naturalne, ekologiczne, dostępne w domu, jest o wiele bardziej atrakcyjne i korzystne dla dzieci niż wymyślne zabawki na baterie.

Integracja sensoryczna – najważniejsze zmysły w rozwoju!

Niewiele osób wie, iż oprócz podstawowych pięciu zmysłów – słuchu, wzroku, smaku, węchu i dotyku – posiadamy także min. zmysł równowagi (zwany przedsionkowym) oraz zmysł czucia głębokiego (propriocepcja). A które z nich są najważniejsze w rozwoju małego dziecka? Właśnie równowaga, czucie głębokie oraz dotyk. Niestety maluchy często nie otrzymują odpowiedniej dawki bodźców w tych trzech obszarach, narażone są natomiast na zbyt dużo stymulacji wzrokowo-słuchowej. Warto więc, zamienić zabawy interaktywnymi zabawkami, które stymulują często zbyt wiele zmysłów na raz, na proste aktywności ale w relacji

Integracja sensoryczna – zabawy z niemowlakiem 

Oto kilka przykładów bezpiecznych zabaw sensorycznych, które można śmiało stosować do codziennej stymulacji zmysłów. Bardzo proste, i dostępne dla każdego rodzica

Dotyk: masowanie, książeczki sensoryczne-dotykowe, zabawy paluszkowe.

Czucie głębokie/propriocepcja: noszenie w chuście, przytulanie, baraszkowanie, siłowanki.

Przedsionek/równowaga: bujanie na rękach, zabawy w samolocik, bujanie na kolanie.

Słuch: czytanie dziecku, naśladowanie odgłosów zwierząt, zabawy grzechotką i innymi przedmiotami wydającymi naturalne dźwięki.

Wzrok: puszczanie baniek mydlanych, zabawa kolorowym balonem, oglądanie obrazków w książce.

Węch: podsuwanie do powąchania przypraw czy produktów spożywczych.

*Aleksandra Charęzińska jest doświadczoną pedagożką, terapeutką integracji sensorycznej, specjalistką diagnozy i terapii pedagogicznej, instruktorką Masażu Shantala oraz wykładowcą akademickim.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Kultura 22 listopada 2019

Ozdoby choinkowe – dlaczego warto robić je z dzieckiem

 Internet jak to internet – podlega sezonowym wpływom. Zapewne zauważyłyście, że ostatnio jakby częściej pojawiają się tutoriale, jak zrobić z dzieckiem tę czy inną ozdobę choinkową. Ale czy zastanawiacie się, dlaczego warto robić ozdoby choinkowe z dzieckiem?

Owszem, w sklepach jest bardzo dużo ozdób choinkowych, w wielu są bardzo tanie. Przy odrobinie uporu można co roku mieć komplet nowych, gotowych dekoracji. Ale to świecidełka robione z dzieckiem cieszą najbardziej, nawet jeśli są nieco krzywe i koślawe.

Ozdoby choinkowe robione z dzieckiem – spędźcie razem czas

Tego czasu spędzanego naprawdę razem, wcale nie jest tak dużo. Już kiedy maluch idzie do przedszkola, zaczyna się on mocno kurczyć, by z czasem przypominać raczej bycie obok siebie niż bycie ze sobą. Nie chcę generalizować, nie twierdzę, że wszędzie i zawsze tak się dzieje, ale to dość częsty scenariusz. Szkoła kranie jeszcze więcej czasu. Wspólne przygotowywanie ozdób na choinkę to czas spędzony naprawdę razem. Tu trzeba wspólnie podejmować pewne decyzje (fajnie, jeśli choinka utrzymana jest w określonej kolorystyce lub tematyce), jest też czas na niespieszne pogaduchy o niczym.

Ozdoby choinkowe robione z dzieckiem – trening małej motoryki i kreatywności

Wiele rzeczy jest kwestią wprawy, ale tej wprawy trzeba kiedyś nabrać. Przygotowywanie zabawek na choinkę razem z dzieckiem daje mu szansę wytrenowania sprawności manualnej, doskonalenia sztuki wycinania, wyklejania, malowania, rysowania i wielu innych technik plastycznych.

Własnoręczne przygotowanie ozdób choinkowych wymaga też pomysłowości, czy jak to się dziś mówi – kreatywności. Dzieci potrafią zaskakiwać, dlatego nie ma sensu przygotowywanie dokładnego scenariusza prac. Wystarczy ogólny zarys, resztę dziecko załatwi samo, jeśli tylko zostawimy mu odpowiednią przestrzeń. Powiem Wam, jak to wygląda u nas: pierwsza praca jest zwykle sztampowa, druga już lepsza, a trzecia to prawdziwy popis kreatywności mojego dziecka. Dlatego ja nigdy nie planuję pojedynczych pracy, zawsze hurtowe ;-)

Ozdoby choinkowe robione z dzieckiem – szanujmy tradycję

Niegdyś oczywiste było robienie własnoręcznie ozdób choinkowych i to nie tylko dlatego, że innej możliwości nie było. Po prostu było to elementem przygotowań do świąt, tradycją, którą się szanowało. Dziś owa tradycja powoli odchodzi do lamusa, a szkoda. Jest ładna i warto ją szanować. Przygotowania do świąt to nie tylko umycie okien i usmażenie karpia. To także przystrojenie domu, a w czasach, kiedy mocno promuje się oryginalność, nie ma nic bardziej oryginalnego niż drobiazgi na choinkę zrobione z dzieckiem. Drugich takich samych na pewno nie znajdziecie nigdzie.

Ozdoby choinkowe robione z dzieckiem – oczekiwanie na magię świąt

Dzieci jak to dzieci, nie mogą się doczekać świąt. Właściwie my, dorośli, też na nie czekamy, chociaż nie mówimy o tym tak głośno. W tym kontekście wspólne przygotowanie świecidełek choinkowych jest wstępem do świątecznego okresu, pierwszym zwiastunem owych świąt. Można się umówić z dzieckiem na cykliczne przygotowywanie choinkowych zabawek. Kiedy zrobimy wszystkie, to znak, że i święta są już naprawdę blisko.

Ozdoby choinkowe robione z dzieckiem – pomysł na prezent

Święta to czas prezentów, na które dzieci na pewno czekają. Jednak to także czas, w którym i one mogą dać coś innym. Oczywiście nie „od Mikołaja”, ale od siebie. Własnoręcznie zrobione ozdoby choinkowe na pewno ucieszą babcię czy dziadka, a dziecko nauczy się nie tylko brać, ale i dawać prezenty.  

 

PS. Wiem, że jest dopiero listopad, ale takich prac nie zostawia się na ostatnią chwilę ;-) 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Boże Narodzenie 20 listopada 2019

Prezent dla kobiety: dziewczyny, żony, mamy, babci…

Do świąt pozostało już tylko pięć tygodni. A patrząc na to, w jakim szalonym tempie mija nam dzień za dniem, ani się obejrzymy, a będziemy już siedzieć przy wigilijnym stole. Nie jest to może ostatni dzwonek, ale z pewnością głośny sygnał do tego, by zacząć już poważnie rozmyślać, rozglądać się i kompletować prezenty dla tych, których chcemy obdarować.

A ponieważ w sklepach oraz Internecie jesteśmy zasypywani różnorodnymi pomysłami na podarunki dla dzieci, dziś dla odmiany weźmiemy pod lupę PREZENT DLA KOBIETY – żony, mamy, babci, teściowej, siostry, kuzynki, szwagierki i przyjaciółki…

Wiadomo, że wszystkie różnimy się pod względem  wieku, charakteru, zainteresowań, doświadczeń, jak również statusu społecznego,  ale prawda jest taka, że często cieszą nas podobne niespodzianki. Potwierdził to też mój mały research, jaki zrobiłam, pytając kobiety:

Jaki rodzaj prezentu sprawiłby im szczególną radość? Co chciałyby znaleźć pod choinką?

I najczęściej padały takie odpowiedzi…

BON z branży urodowej

Nie jest wielkim odkryciem stwierdzenie, że kobiety lubią dbać o siebie – jedne mniej, drugie bardziej – jednak wszystkie chciałybyśmy długo wyglądać pięknie i młodo. Mieć ładną i gładką cerę, zdrowe i lśniące włosy oraz wypielęgnowane paznokcie. Chcemy mieć ładne ciało, nie tylko po to, by bez skrępowania pokazywać je w stroju kąpielowym, ale też po to, by dobrze czuć się w nim na co dzień. Coraz większą więc uwagę przywiązujemy do naszej diety i aktywności fizycznej. Z kolei jako zapracowane osoby, często marzymy też o chwili relaksu i o tym, by ktoś porządnie wymasował nasze zmęczone i obolałe ciało…

To wszystko przekłada się na to, że z wielką radością przyjęłybyśmy bon na wizytę u: kosmetyczki, stylistki paznokci, masażysty, fryzjera, lekarza medycyny estetycznej, siłowni lub klubu fitness, a nawet dietetyka.

Bon do ulubionego sklepu

Być może nie wszystkie matki się z tym zgodzą, ale pewnie duża ich część potwierdzi, że na własne dzieci wydają zdecydowanie chętniej i/lub częściej pieniądze, niż na samą siebie. Przecież kupowanie małych, kolorowych ubranek, spineczek do włosów, zabawek, czy innych akcesoriów jest takie wciągające i daje dużo radości ;-) Względem siebie potrafimy być bardziej rygorystyczne i więcej sobie odmawiać.

Dlatego takim kobietom śmiało można wręczyć bon na zakupy. Może być do sklepu odzieżowego, sportowego, muzycznego, z galanterią, do księgarni, perfumerii, drogerii czy jakiegoś z akcesoriami i dekoracjami do domu lub jakikolwiek inny, który współgra z tym co lubi i czym interesuje się obdarowywana osoba.

 

Bilet na wydarzenie kulturalne

Bilet, a najlepiej dwa bilety, by można było zabrać kogoś ze sobą: na koncert ulubionego artysty czy zespołu, występ kabaretu, do teatru, filharmonii, bądź po prostu kina.  

 

Biżuteria

Która kobieta nie lubi biżuterii? Chyba nie ma takiej. Nasze gusta się różnią, jedne z nas lubią złoto, inne srebro, ale mimo wszystko z uśmiechem na ustach patrzymy na różnego rodzaju błyskotki i chętnie je zakładamy, by dopełniały całokształt naszej stylizacji. A ponieważ wszelkiego rodzaju wyroby jubilerskie dobiera się zarówno do kreacji, jak również okazji, warto mieć w zanadrzu kilka kompletów: kolczyków, łańcuszków, bransoletek, czy nawet zegarków.

Także konkluzja jest taka, że biżuteria jest ZAWSZE miłym prezentem ;-)

Źródło zdjęcia: apart.pl

 

Bielizna

Bielizna stanowi fajny prezent ale pod warunkiem, że będzie ona wręczona przez mężczyznę, dla swojej ukochanej dziewczyny, narzeczonej, żony… W innym przypadku kupowanie majtek np. teściowej, czy szwagierce nie będzie raczej dobrym pomysłem ;-)

W każdym razie bielizna może być oczywiście dzienna lub nocna. Zwykła – do noszenia na co dzień  bądź seksowna wersja na wieczór we dwoje. By jednak sprawiła ona rzeczywiście radość najlepiej jest najpierw wypytać kobietę o: ulubioną markę, rodzaj bielizny, rozmiar, albo nawet poprosić o wskazanie konkretnego modelu.

Ewentualnie, jeśli chcemy utrzymać zakup w tajemnicy, śmiało można podarować bon na zakupy. Z tym, że warto wówczas wybrać sklep z dobrą gatunkowo, ekskluzywną bielizną.

 

Kosmetyki

Kosmetyki są dobrym pomysłem, ALE…

Po pierwsze, fajnie, gdyby były to produkty bardziej wyszukane, nie ściągnięte z pierwszej z brzegu półki, w dowolnej drogerii, marki produkującej swoje  kosmetyki masowo, na cały świat.

Kosmetyki z jak najbardziej naturalnym składem, być może tworzone przez małe, lokalne przedsiębiorstwa. Przez ludzi z pasją, którzy wkładają serce zarówno w produkty, jak i ich opakowania, sprawiając że są one WYJĄTKOWE (dla wyjątkowych osób ;-)) i że taki zakup zachwyca najpierw oczy swą estetyką, a później ciało i duszę swym działaniem ;-)

Druga kwestia – uważałabym na kupowanie kremów do twarzy, ponieważ nie wybiera się ich na chybił trafił, lecz odpowiednio dopasowuje do typu cery, jej problemów i potrzeb. Zresztą my kobiety często mamy swoje wypróbowane i ulubione produkty i niechętnie eksperymentujemy z czymś nieznanym.

Lepiej jest zatem postawić na coś bardziej uniwersalnego, np. do pielęgnacji ciała. Wszelkiego rodzaju masła, balsamy, peelingi, czy fajne, naturalne mydełka bądź żele pod prysznic. Polecam też wybierać takie kosmetyki, których obdarowywana osoba  być może sama by sobie nie kupiła, np. ze względu na cenę.

Źródło zdjęcia: mokosh.pl

 

Książki

Książki są zawsze fajnym prezentem, niezależnie od okazji, wieku i płci. No chyba, że osoba, którą chcemy obdarować nie czyta nic poza postami na faceook`u…  Wtedy rozsądniej będzie pomyśleć nad inną opcją ;-)

Poza tym przy wyborze książek dobrze jest wiedzieć jakich autorów i/lub jaki gatunek literacki lubi dana osoba. Jeśli nie mamy na ten temat zielonego pojęcia, zawsze można wybrać bezpieczniejsze rozwiązanie w postaci bonu upominkowego do księgarni.

 

Zestaw wypoczynkowy: książka, wino i kieliszek

Będąc w temacie książek, proponuję rozważenie i  stworzenie większego oraz zdecydowanie ciekawszego prezentu w postaci zestawu wypoczynkowego, czyli: książki, wina i ładnego (dużego) kieliszka ;-) Ewentualnie kieliszek można zastąpić ładną filiżanką do herbaty, albo ciepłym kocykiem ;-)

 

Płyty z ulubioną muzyką

Wiem, że w dzisiejszych czasach coraz rzadziej słucha się muzyki z płyt CD. O wiele prościej, szybciej i taniej jest włączyć youtuba. Ale myślę, że jeśli znamy ulubionego artystę, czy zespół osoby, której chcemy podarować prezent, płyta będzie dobrym wyborem.

Można z resztą stworzyć podobny zestaw, do tego z książką, czyli: płyta z ulubioną muzyką, dobre wino i kieliszek ;-)

 

Zdjęcia rodzinne w ramce

Wśród odpowiedzi w tematyce prezentów świątecznych, znalazła się też tak, by dostać zdjęcia rodzinne w ramce. Niezwykle proste i skromne „marzenie”, ale jakże łatwe do spełnienia. Wystarczy wydrukować zdjęcia i oprawić je w ramkę/i. Ewentualnie zamiast klasycznej formy, można również wybrać fotoalbum lub połączyć jedno z drugim.

 

Czapka, szalik i rękawiczki

Czapka, szalik i rękawiczki z pozoru wydają się być banalnym, może nawet śmiesznym prezentem, a tymczasem okazuje się, że wiele kobiet chciałoby dostać taki upominek.

Wybierając jednak taką opcję fajnie byłoby poszukać porządnego zestawu, dobrej jakości, ręcznie dziergane/wykańczane, z ciepłej, przyjemnej w dotyku włóczki (np. wełny, jedwabiu,  kaszmiru…), być może z modnymi ostatnio kudłatymi pomponami… Takie zestawy co prawda do tanich nie należą, ale właśnie dlatego często pozostają w sferze marzeń wielu kobiet i stanowią świetny pomysł na prezent świąteczny.

Źródło zdjęcia: woolk.pl

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close