W przedszkolu 31 października 2014

Jestem psem i cię zjem!

Tydzień temu zaproponowałam nową zabawę na naszym profilu na Facebooku. Efekty okazały się tak imponujące, że uznałam, iż warto spisać wszystko w jednym miejscu i zostawić dla potomnych.

Pamiętacie od czego się zaczęło?

Duśka ma dużo pluszowych piesków, stąd się wzięła taka zabawa ze słowami:

Jestem psem i cię zjem!

Później doszło: jestem kotem zjem cię potem!

Ostatnio zaczęłyśmy to rozbudowywać i mamy jeszcze:

Jestem muchą, zjem ci ucho.

Jestem pszczołą, zjem ci czoło.

Jestem kos, zjem twój nos.

Jestem sroką, zjem twoje oko.

Jesteśmy osy, zjemy twoje włosy.

Jestem żmiją, zajmę się twoją szyją.

Jestem bąk, latam koło twoich rąk.

Jestem słoń, zjem twoją dłoń.

Jestem padalec, zjem twój palec.

Jestem iguana, zjem twoje kolana.

 

Na Facebooku dopisaliście ciąg dalszy:

 

Jestem niedźwiadek i zjem twój pośladek

Jestem zebra zjem twe zebra

Jestem hipopotam i cie wygilgotam

Jesteśmy małe muszki i cię uszczypniemy w nóżki

Jestem biedronka w kropy, zjem twoje stopy

Jestem jeżyk, zaraz wejdę pod kołnierzyk

Jesteśmy małe krewetki, policzymy twoje paznokietki

Jestem łoś, może da mi całuska ktoś ?

Jestem kaczucha i zjem Ci kawałek brzucha.

Jestem wiewiórką i zajmę się Twoją fryzurką.

Jesteśmy muszki i zjemy Ci paluszki.

Jestem langusta i pocałuję Cię w usta.

Jestem mucha co lubi się tulić do twego serducha

Jestem misio co lubi dawać buzi w pysio

Jestem koniem, zjem twe dłonie

Jesteśmy bzyczące bączki, zjemy twoje rączki!

Jestem muchą, zjem twoje brzucho! (ciut niepoprawnie, ale…)

Jestem osa i się kręcę koło twojego nosa

Jesteśmy kanarki, zjemy twoje barki!

Jestem perliczka, odgryzę Ci kawałek policzka!

Jesteśmy mrówki wędrujemy do twojej główki

Jestem żaba, wredna baba

 

Nie przepisałam dwóch powtarzających się ;)

Duśka uwielbia tę zabawę, śmieje się, piszczy z radości i krzyczy: jeszcze, jeszcze, co jeszcze?

No właśnie: co jeszcze? Dorzucicie jeszcze jakieś pomysły?

Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Milena Kamińska
Milena Kamińska
6 lat temu

jestem foka zagram dla ciebie roka przyszedł do ciebie chomiczek pobawi się w entliczek pentliczek bocian do ciebie leci będzie rodzeństwo czyli dzieci przyleciało do ciebie emu i pyta smucisz się? czemu? jestem antylopa odejdź bo dostaniesz kopa :-) leci do ciebie bączek a zanim wiewiórka i zajączek gilgocze Cie borsuczek a przytula do ciebie mruczek wrona dziś przyleciała i włosy potargała robaczki na cukierkach usiadły a później twoje gardziołko dopadły bakterie na smoczku się bawiły i że pójdą do twojego brzuszka się cieszyły pchełki po plecach cię drapią później bardzo głośno chrapią pająki po uchu cię smyrają i miodzik… Czytaj więcej »

Milena Kamińska
Milena Kamińska
6 lat temu
Reply to  Mirella

dziękuje za miłe słowa, od jutra zabawę wprowadzam w życie w moim domu. bardzo mnie wkręciła :-)

W roli mamy - wrolimamy.pl

Wiersz Mileny normalnie powala na kolana!!!

Milena Kamińska
6 lat temu

cieszę się że znowu mogę być z wami prawie na co dzień, długi brak dostępu do komputera i internetu bardzo mnie denerwował ale było minęło

W roli mamy - wrolimamy.pl

:D :D :D super!!!

W roli mamy - wrolimamy.pl

u mnie brak dostępu do neta to jakby mi kto tlen odciął ;)

Milena Kamińska
6 lat temu

ja tak bez tlenu żyłam rok :-(

W roli mamy - wrolimamy.pl

OMG!

Milena Kamińska
Milena Kamińska
6 lat temu

zaprosiłaś do domu wiewiórkę
a ona wywierci ci w brzuszku dziurkę

Ela
Ela
6 lat temu

Heheheh uśmiałam się :)

Desery 29 października 2014

Szarlotka z bezą

Jesień od zawsze kojarzy mi się z jabłkami, które najpiękniej wyglądają o poranku skąpane w rosie i pierwszych promieniach słońca. Od małego pomagałam moim rodzicom w obieraniu jabłoni, przerabianiu jabłek na soki, kompoty, a najbardziej uwielbiałam – i nadal uwielbiam piec ciasta z jabłkami. Szarlotka z bezą to odkrycie tej jesieni, która skradła serca domowników. Kruche ciasto, karmelizowane jabłka i beza – nic więcej nie potrzeba. Sprawdźcie sami!

Składniki na kruchy spód:

1 bardzo pełna szklanka mąki pszennej (190 g)
⅕ szklanki cukru pudru (40 g)
szczypta soli
pół kostki zimnego masła (czyli 100g – tradycyjne kostki masła mają 200g)
1 łyżka kwaśnej śmietany 18%
1 żołtko

Składniki na karmelizowane jabłka:

6-7 dużych  jabłek szarlotkowych (ok.1,2 kg) – ale zwykłe jabłka też świetnie smakują
1 łyżka masła
3 łyżki cukru brązowego (lub zwykłego)
1 łyżeczka cynamonu
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej

Składniki na bezę:

3 białka
¾ szklanki  drobnego cukru kryształu (150 g)
2 łyżeczki maki/skrobi ziemniaczanej

Wykonanie:

  1. Wszystkie składniki na kruche ciasto mieszam w misce i dobrze wyrabiam ręką. Kto nie lubi się brudzić może wykorzystać malakser, ale wierzcie mi nie ma to jak ciepło ręki przy wyrabianiu kruchego ciasta.
  2. wyrobione ciasto zawijam w folię i wstawiam do lodówki na min. 30 min. Im dłużej tym lepiej, Ja trzymam go w lodówce nawet 1 godzinę.
  3. Kiedy ciasto chłodzi się w lodówce obieram jabłka i kroje w większą kostkę.
  4. Następnie schłodzone ciasto zamiast go rozwałkować kroję na plasterki wg sposobu Basi i ugniatam w prostokątnej małej formie lub tortownicy 23 cm lub 26 cm, wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia.
  5. Widelcem nakłuwam ciasto i wkładam do lodówki na kolejne 30 min.
  6. Obieram do końca jabłka – chyba, ze udało mi się to skończyć wcześniej. Dalej na patelni roztapiam masło, dodaję cukier i pozwalam tym składnikom się połączyć i trochę pobulgotać.
  7. Następnie dodaję pokrojone w kostkę jabłka i dosypuję przypraw. Całość mieszam i smażę na małym ogniu maks. 7 min. – mieszając od czasu do czasu. Pamiętajcie by nie przypalić karmelu bo będzie gorzki i nie rozgotwać jabłek.
  8. Zanim jabłka wyłożę na ciasto, podpiekam wyjęte z lodówki kruche ciasto ok. 15 min. w temp 190 stopni.
  9. Na podpieczony spód kładę ciepłe karmelizowane jabłka.
  10. Szarlotka z bezą jest już prawie gotowa. Kolejnym etapem będzie ubicie piany na bezę.
  11. Najpierw ubijam białka na sztywną pianę, potem dodaję powoli cukier, a dopiero na końcu mąkę ziemniaczaną.
  12. Dobrze ubitą pianę wykładam na jabłka.
  13. Wkładam do piekarnika (180 stopni) i piekę przy wykorzystaniu termoobiegu ok 25 min. – do zarumienienia się i wypieczenia bezy- która powinna być lekko chrupiąca.
  14. Po upieczeniu uchylam drzwiczki piekarnika i w te sposób studzę ciasto.

Szarlotka z bezą jest już gotowa. Wystarczy udekorować ją malinami, miętą i podać gościom. Zrobi wrażenie na każdym, nawet najbardziej wybrednym smakoszom deserów.

Wskazówki: Szybki przelicznik miar kuchennych znajdziecie tutaj natomiast jeśli wybierzecie prostokątną blachę to dla uzyskania większej bezy polecam podwoić składniki.

szarlotka

szarlotka 2

zdjęcie 3

zdjęcie 4

zdjęcie 5

 

Zdjęcia: Rachela

Subscribe
Powiadom o
guest
17 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Dave
Dave
6 lat temu

Mniam, mniam!!

Mariola
Mariola
6 lat temu

Uwielbiam szarlotkę! A z bezą w szczególności! :)

Ada
Ada
6 lat temu

Uwielbiam to ciasto, a jeszcze nigdy nie próbowałam zrobić :(

Joanna Pawlińska
6 lat temu

Agnieszko, to już któryś kolejny przepis, który sobie przywłaszczyłam.

Dzisiejsza rozmowa z moją córką:
– Po co znowu robisz ciasto?
– A podrzucimy kawałek babci, może wujek przyjedzie…
– Aaaaa robisz to pyszne z jabłkami co ostatnio… to dobrze, rób.

Generalnie lubię piec i ponoć nieźle mi to wychodzi, ale mistrzowskimi przepisami nie pogardzę :)

Wrzucaj więcej :)

Iwona Migda
4 lat temu

Ryż z jabłkami albo z makaronem na slodko z cukrem… Poza tym można jabłka zetrzeć do słoiczków później wykorzystać do placka albo dla dziecka małe słoiczki przecieru z jabłek… Sporo można zrobić ja jak narobię słoiczków to zawsze do czegoś wykorzystam

W roli mamy - wrolimamy.pl
Reply to  Iwona Migda

Etap słoiczkowy dawno za dzieckiem :D Ale może zrobię do szarlotki zapas ;)

Elzbieta Jankowska-Koszela

Ja lubię naleśniki z jabłkami smazonymi, pierogi,racuchy

W roli mamy - wrolimamy.pl

Pierogów z jabłkami nigdy nie robiłam

Elzbieta Jankowska-Koszela

Pokrój jabłuszko w kosteczke dość drobno posyp cukrem i cynamonem, wszystko wymieszaj, nakładając łyżeczka (gdyby jabłko było dość soczyste, weź na sitko lub dodaj troszkę bułki tartej)

Iwona Migda
4 lat temu

Kruche ciastka z jabłkami takie kieszonki… Można takie słoiczki wykorzystać do naleśników

Milena Kamińska
4 lat temu

Mniam wyglada pysznie

Milena Kamińska
4 lat temu

Sok z jabłek, kompoty, próżone zawekowane w sloiki później do ryżu

Magda Zielińska
4 lat temu

Jeżeli masz sokowinik to jabłka na szarlotkęi i sok jabłkowy będzie

Alicja Malinowska
4 lat temu

Jak ten robaczek, co poszedł do miasta, do restauracji z wierszyka „Entliczek Pentliczek” :)

The Same - mom & child wear

kompot :)

Maria Nowacka
4 lat temu
Maria Nowacka
4 lat temu

Obowiązkowo. Moja pięciolatka towarzyszy mi zawsze w kuchni.

Zabawa 26 października 2014

Lans na dziecko w Internecie

Pokazujesz zdjęcia swoich dzieci na portalach społecznościowych? Prowadzisz bloga, na którym publikujesz fotki maluchów? Pewnie więc spotkałeś się z pytaniem, czy nie boisz się niebezpieczeństw z tym związanych? Czy nie masz z tym problemu, że Twoje dziecko w sieci?

Upublicznianie wizerunku dzieci jest popularne z różnych powodów. Żyjemy w czasach, w których zdjęcie noworodka pojawia się w sieci już w pierwszych godzinach jego życia (często też jeszcze zanim przyjdzie na świat).

Może podtrzymujesz w ten sposób kontakt ze znajomymi, bierzesz udział w konkursach fotograficznych, albo lubisz się po prostu chwalić pociechami, czy dzielić radością z ich sukcesów? Z całą pewnością też, zdjęcie dziecka generuje więcej lajków niż fotografia jakiegoś krajobrazu, czy choćby Twoje selfie.

Wykorzystując możliwości, jakie daje Internet, by pokazać światu Twoje dziecko, musisz pamiętać, że może nieść to nieprzewidziane przez Ciebie konsekwencje.

  1. Zdjęcie pozostaje w sieci na zawsze – nawet, jeśli je usuniesz!

Publicznie dostępne zdjęcia są indeksowane przez Google i nawet po ich skasowaniu, ciągle są  dostępne bezpośrednio z poziomu wyszukiwarki. Niektóre serwisy społecznościowe, zastrzegają sobie prawo do dysponowania Twoimi zdjęciami (także w komercyjnych celach).

  1. Szanuj prywatność dziecka – myśl o jego przyszłości.

Dziecko kiedyś przestanie być rozkosznym maluchem i stanie się nastolatkiem, który może się wstydzić tego, co znajdzie o sobie w Internecie. Dziś słodka sytuacja, za kilka lat już taka nie będzie w jego oczach. Za jakiś czas może być z tego powodu wyśmiewany w szkole przez rówieśników, którzy potrafią być okrutni.

  1. Fotki mogą oglądać osoby niepożądane.

Szczególnie przestrzegam przed publikowaniem zdjęć półnagich lub nagich dzieci – fotki te mogą zostać wykorzystane w seksualnym kontekście. Przecież widok słodkiego golaska może podniecać ludzi o pedofilskich skłonnościach. Dewianci pobierają takie fotografie i wykorzystują je w wiadomym sobie celu. Zdjęcia niewinne w Twoich oczach mogą okazać się cennym łupem w galerii pedofilów.

  1. Zdjęcie może być wykorzystane bez Twojej wiedzy.

Zamieszczoną przez Ciebie fotkę, ktoś może pobrać, przerobić i ponownie udostępniać np. w internetowych memach, aukcjach internetowych, konkursach. Czytałam o przypadkach, w których wizerunek dziecka jest wykorzystywany do tworzenia profilu postaci do gier RPG.

Dodając zdjęcia dzieci w Internecie, właściwie nie masz wpływu na to, w jakim celu zostaną wykorzystane.

Zdrowy rozsądek

Podsumowując – czy w takim razie w ogóle nie zamieszczać zdjęć swoich dzieci w Internecie? Myślę, że można – sama to robię – ale warto robić to z głową stosując pewne środki ostrożności:

  • Nie zamieszczaj zdjęć ośmieszających malucha (np. na nocniku).
  • Nie dodawaj fotek z nagim dzieckiem!
  • Korzystaj z funkcji ograniczających dostęp – by zdjęcie nie było dostępne dla wszystkich użytkowników Internetu, a grono odbiorców było jak najmniejsze.
  • Czytaj regulaminy serwisów społecznościowych.
  • Zwróć uwagę, czy Twoi znajomi nie wrzucają zdjęć Twoich dzieci, które nie chcesz by zostały upubliczniane.

Fot. Robyn Jay/ CC BY

Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ewa Klimera
6 lat temu

Czasami wrzucam wyłącznie do własnej galerii, z ograniczeniem „tylko dla znajomych”. Nie rozumiem osób wrzucających do sieci zdjęcia dzieci brudnych, na nocniku, w kąpieli, z kompromitującą miną. Nikt nie liczy się z godnością dziecka („bo przecież to takie słodkie”).

Anna Robert S
6 lat temu

Szanuje prywatność moich dzieci i nie umieszczam ich zdjęć.

Edyta Skrzydło
6 lat temu

Wrzucam, ale też rozsądnie. Żadnych golaskow czy wersji sedesowo nocnikowych :-)

Weronika Kowalczyk
6 lat temu

Moja koleżanka nie tylko umieściła dziecko na nocniku ale także jego zawartość :-o
Moje ustawienia prywatności są tylko dla znajomych no i staram się wrzucać zdjęcia rozsądnie

Milena Kamińska
Milena Kamińska
6 lat temu

wrzucam ale z rozsądkiem zdaję sobie sprawę iż mogą być przez kogoś wykorzystane w sposób nieodpowiedni

Wojtek&spółka
Wojtek&spółka
6 lat temu

Ja również wrzucam. Na początku właśnie obawiałam się, jednak przecież nie wrzucam do sieci zdjęć mojego maluszka nagiego ani jakichkolwiek, które by go ośmieszały.

Karolina Kałuska
6 lat temu

Ja osobiście nie umieszczam zdjęc moich dzieci, jedyne jakie mogą sie znaleśc to z przedstawień na stronie szkoły lub przedszkola – ale na to wyraziałm zgode :)

Olga Kłoda
6 lat temu

ja wrzucam ale nie roznegliżowane czy kompromitujące np na nocniku :)

Hanna Gawlik
6 lat temu

A widzialyscie funpage z serii najseksowniejsze?

Mariola
Mariola
6 lat temu

Rozsądek to podstawa drodzy rodzice…..i nie tylko !

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close