Dom 8 listopada 2023

Kolory, na których nie widać kurzu – tak urządzisz czysty dom

Kurz w domu to rzecz normalna i nie powinniśmy się dziwić jego obecności. Jednak nie ma co ukrywać – ani to estetyczne, ani higieniczne. Co więcej – pierwsze ślady kurzu doprowadzają do nerwicy perfekcyjne panie domu, które czują się zobligowane do natychmiastowego sięgnięcia po ściereczkę lub miotełkę. A czy wiecie, że są kolory, na których nie widać kurzu? Przynajmniej do pewnego momentu 😉 

Dlaczego oni mają czysty dom, a ja nie? 

To pytanie na pewno zadawaliście sobie nie raz i nie dwa po wizycie u znajomych, szczególnie bezdzietnych. Jeśli w domu nie ma dzieci, to faktycznie łatwiej o utrzymanie porządku. Jednak kurz jest wszędzie, nie ma się co oszukiwać. Nie widać go z dwóch powodów: 

 

– Znajomi zastosowali przy urządzaniu domu kolory, na których nie widać kurzu.

– Przed Waszym przyjściem zwyczajnie posprzątali. Wy przecież też tak robicie, prawda?

 

Jest jeszcze taka możliwość, że oni mają mieszkanie z oknami wychodzącymi na podwórko, a Wy na ulicę. Może Wy mieszkacie na parterze, a oni na czwartym piętrze? A może mają klimatyzację i nie muszą otwierać okien? Te „drobiazgi” także mają wpływ na ilość kurzu w mieszkaniu. 

Kolory, na których nie widać kurzu na ścianach 

Do niedawna nie mogłam zrozumieć fenomenu malowania ścian na szaro. Kolor wydał mi się brzydki, nieprzytulny, wręcz odpychający, a jednak moda przyjęła się zadziwiająco szybko. To prawda, że szary był kolorem roku bodajże dwa lata temu, ale miał mu towarzyszyć odcień cytryny lub musztardy. Tymczasem widziałam sporo mieszkań, które były (i nadal są) po prostu szare. 

No i teraz się okazało, że odcień szarości na ścianie to jeden ze sposobów na zamaskowanie kurzu. Jeśli lubicie poczucie wszechobecnej czystości, nie powinniście malować ścian na biało – będzie ładnie, owszem – przez kilka pierwszych miesięcy. Później perfekcjonizm zwycięży i znowu będziecie malować. 

Jeśli szary Wam nie pasuje (nie dziwię się), to spieszę donieść, że równie dobrze sprawdzą się chłodne odcienie beżu i kawy z mlekiem. Nie znaczy to, że można sprzątać raz na pół roku, ale osiadający na ścianach kurz nie będzie się rzucał w oczy. 

 

Kolory, na których nie widać kurzu na podłodze 

Kurz bardzo lubi podłogi – są duże, płaskie i łatwo dostępne. Osiada na nich chyba jeszcze szybciej niż na meblach i ścianach. 

Świecące i lakierowane być może wyglądają ładnie, ale to na nich kurz będzie widoczny najszybciej. Także biały (serio, biała podłoga?!) kolor jest dla niego doskonałym tłem. Co ciekawe – kurz jest dobrze widoczny również na czarnej świecącej posadzce.

 

Co zatem wybrać? 

– Zrezygnuj z jednolitej podłogi – im bardziej wzorzysta, tym niej kurz rzuca się w oczy.

– Wybierz matowe płytki lub panele.

– Unikaj bardzo jasnych i bardzo ciemnych kolorów – jedne i drugie zdradzą każdą drobinkę kurzu lub piasku.

– Wybierz posadzkę w odcieniu beżu lub szarości – te kolory najlepiej maskują kurz nie tylko na ścianach, także na podłodze.

Meble, na których nie widać kurzu 

Umeblowanie domu także ma niebagatelny wpływ na widoczność kurzu – może nawet największy, bo to na meble zwracamy uwagę w pierwszej kolejności. 

 

Jeśli nie chcesz wycierać kurzu z mebli codziennie, zapamiętaj, że: 

 

– Błyszczące meble są równie zdradliwe, jak lakierowane podłogi.

– Biel i czerń mogą ładnie wyglądać na zastawie stołowej, ale lepiej nie kupować mebli w tych odcieniach, a już na pewno nie nastawiać się na blaty monochromatyczne.

– Kolory i wzory naturalnego drewna (sosna, jasny buk, dąb) świetnie maskują kurz. Wybierz takie meble, jeśli nie chcesz codziennie biegać z miotełką do kurzu.

– Błyszczące fronty szafek kuchennych są równie piękne, co zdradliwe. Dobrze się zastanów, czy będziesz mieć czas i chęć na ich nieustanne czyszczenie.

– Kuchnia wygląda na czystą, jeśli jest urządzona w odcieniach brązu i beżu. Kilkanaście lat temu było to bardzo modne zestawienie, jak się okazuje – również praktyczne.

 

Powyższe wskazówki nie oznaczają oczywiście, że można całkowicie przestać sprzątać lub robić to zaledwie raz na miesiąc. Jednak na pewno będzie łatwiej utrzymać wrażenie czystości przez dłuższy czas. 

 

PS. Zdjęcia swojego domu użyczyła (nie)Magda(lena). Jeśli szukacie kogoś, kto Wam ogarnie projekt, to już wiecie, gdzie pukać 😉 Naprawdę świetnie jej wyszło!

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Boże Narodzenie 8 listopada 2023

Akcja Listy spełnia świąteczne marzenia seniorów z domów pomocy społecznej

W 2018 roku mieli tylko spontaniczny pomysł zrodzony z empatii, dziś tworzą Fundację „Święty Mikołaj dla Seniora”, realizując coroczną inicjatywę znaną pod nazwą Akcja Listy. Roksana i Mateusz Góral, założyciele Fundacji, sześć lat temu w okresie Bożego Narodzenia postanowili wesprzeć jeden z warszawskich domów pomocy społecznej i prosili jego podopiecznych o napisanie listów ze swoimi potrzebami, by potem spróbować je spełnić. Dziś tę pomoc można liczyć w dziesiątkach placówek, tysiącach napisanych listów i obdarowanych seniorów czy milionowych wartościach udzielonego wsparcia. Jednak zamknięcie tej akcji w liczbach byłoby niesprawiedliwe, bo Święty Mikołaj dla Seniora to od kilku lat nie tylko wsparcie finansowe i materialne osób starszych i niepełnosprawnych, zamieszkujących placówki opiekuńcze, lecz przede wszystkim walka ze smutkiem, samotnością i zapomnieniem. 

Boże Narodzenie to dla zdecydowanej większości z nas automatyczne skojarzenia z ciepłem rodzinnej atmosfery, czasem pełnym wzajemnej życzliwości, przesyłania życzeń czy odwiedzin u bliskich. Będąc otoczonym taką aurą, trudno uwierzyć, że jest na świecie miejsce, w którym święta mogą być najtrudniejszym i najmniej wyczekiwanym momentem w roku. Niewiele jednak trzeba, by takie miejsce powstało – wystarczą samotność, choroba i podeszły wiek. Choć domy pomocy społecznej i inne placówki opiekuńcze o podobnym charakterze starają się zapewnić swoim podopiecznym najlepszą opiekę każdego dnia, trudno nazywać je realnym domem, bo do tego potrzebne są nie tylko cztery ściany i dach nad głową, lecz także poczucie bezpieczeństwa i bycia dla kogoś ważnym.

Możliwość pisania listów do Świętego Mikołaja w ramach Akcji Listy pozwala seniorom przywołać uczucie dziecięcej radości, przypomina, że wciąż można marzyć i, co więcej, że te marzenia mogą się spełnić. To w placówkach moment radosnego ożywienia, którego na co dzień w takich ośrodkach jest naprawdę niewiele. Gdy w domach opieki rozpoczyna się czas oczekiwania na wigilijne spotkania, dla Fundacji zaczyna się najbardziej pracowity moment w roku, podczas którego listy podopiecznych wgrywane są na stronę internetową akcji, poprzez którą będą mogły trafić do darczyńców. Dla tych ostatnich natomiast to często czas zatrzymania się w ferworze przedświątecznej gorączki i wiele łez wzruszenia podczas czytania marzeń seniorów, a wraz ze wzruszeniem ogromna mobilizacja i duma z wcielenia się w rolę Świętego Mikołaja.

Kulminacyjnym momentem akcji jest wręczenie prezentów odbywające się podczas wieczorów wigilijnych w ośrodkach. Choć często podarki są dla seniorów spełnieniem wielu podstawowych potrzeb, prawdziwym prezentem w ramach akcji są łzy wzruszenia, pokonywanie samotności, budowanie relacji i dostrzeżenie drugiego człowieka. Nie ma wątpliwości, że to właśnie te prezenty tworzą magię świąt, nie tylko dla obdarowanych seniorów, ale także dla każdego darczyńcy, który zdecydował się wybrać list. To akcja, która wielu osobom, na co dzień marginalizowanym, przywraca wiarę w dobro i ludzi, a wielu z nas przypomina o tym, co naprawdę ważne.

Święty Mikołaj wciąż istnieje. Nie ma już białej brody i czerwonego stroju, bo dziś dzięki działaniom Fundacji może przyjąć postać każdego z nas.

W tegorocznej edycji inicjatywy podopieczni placówek opiekuńczych z całej Polski napisali ponad 15 tysięcy listów. Wiele z nich czeka na swojego darczyńcę na stronach: https://listy.swietymikolajdlaseniora.pl/, https://www.swietymikolajdlaseniora.pl/

Fundacja Święty Mikołaj Akcja Listy

 

Źródło informacji: Fundacja „Święty Mikołaj dla Seniora”

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Dom 7 listopada 2023

Wyciskarka wolnoobrotowa Kuvings Revo 830 – moje odkrycie roku 2023

Kuvings Revo 830 to pierwsza na rynku hybrydowa wyciskarka wolnoobrotowa, tzn. łącząca cechy wyciskarki poziomej – polecanej do zielonych warzyw liściastych i włóknistych oraz pionowej – która lepiej radzi sobie z miękkimi owocami. Jak to urządzenie sprawdza się w praktyce? Czy to prawda, że jest lepsze od sokowirówki? Zapraszam do mojej recenzji. 

Wyciskarka wolnoobrotowa Kuvings Revo 830 na pierwszy rzut oka, czyli jak wygląda i z jakich elementów się składa?

Wyciskarka wolnoobrotowa Kuvings Revo 830 to wszechstronny sprzęt służący nie tylko do robienia soków owocowych i warzywnych, ale też do przygotowywania  koktajli, smoothie, sorbetów, a także lodowych deserów. W związku z tym cały zestaw składa się z kilku części – sześciu podstawowych, montowanych przy każdy przygotowywaniu napoju czy deseru oraz trzech rodzajów sit – używanych zamiennie w zależności od tego, co chcemy stworzyć. 

Dopełnieniem całości są trzy różne szczotki do czyszczenia, co według mnie świadczy o bardzo przemyślanym projektowaniu tego urządzenia i trosce o klientów, bo po skończonej pracy nie musimy się martwić o to, czym wyszorować wyciskarkę z resztek jedzenia.

wyciskarka wolnoobrotowa Kuvings Revo 830

Co konkretnie zawiera model Revo 830?

  1. Baza (obudowa silnika) – największa i najważniejsza część wyciskarki, która skrywa napęd bazujący na wersji gastronomicznej CS600 Chef, gwarantujący gładkie wyciskanie soku nawet z bardzo twardych warzyw. Dostępna jest w czterech wariantach kolorystycznych: księżycowe srebro, ognista czerwień, alabastrowa biel i kosmiczna czerń. Dzięki temu urządzenie można dopasować do wystroju wnętrza swojej kuchni.
  2. Miska na sok – pojemnik, w którym miksują się składniki (nie jest to docelowy zbiornik na sok), wyposażony dodatkowo w korek niekapek, który jest banalnym, a przy tym genialnym rozwiązaniem. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że przy zamkniętym korku wszystkie składniki mogą się dokładnie ze sobą wymieszać. Po drugie nic nam nie kapie z otworu, jeśli tego nie chcemy. W mojej sokowirówce (innej marki) nie ma takiego gadżetu i zawsze mnie irytowało to, że zanim rozkręciłam do mycia cały sprzęt, miałam zachlapany blat. Ponadto korek przydatny też jest w procesie mycia wyciskarki, ale o tym powiem niżej.
  3. Obrotowa obudowa (koszyk z silikonowymi wycieraczkami) – część, do której wkładamy potrzebne nam sito.
  4. Sito – do dyspozycji mamy trzy rodzaje sit: do soku, deserowe i koktajlowe.
  5. Śruba nazywana też ślimakiem – część obrotowa, która dzięki technologii Smart Cut kroi i rozdrabnia wrzucone do wyciskarki produkty, a ponieważ jest wysoka, z łatwością je wciąga do środka, w związku z tym używanie popychacza ograniczone jest do minimum.
    W modelu Kuvings Revo 830 po raz pierwszy użyto ślimaka z ostrzem Smart Cut, który kręcąc się, sam tnie składniki na mniejsze części. Nie trzeba już kroić marchewki, selera naciowego, wkładamy także w całości jabłka, pomarańcze, które ślimak także sam potnie.
  6. Pokrywa – na jej szczycie znajdują się dwa otwory:
    duży o średnicy 88 mm tzw. podajnik z klapką, do którego wrzucamy miękkie warzywa i owoce np. jabłka, pomarańcze czy pomidory, a także twarde, które nie mieszczą się w mniejszym otworze, np. buraki;
    mały otwór auto-krojący o średnicy 43 mm, do niego wrzucamy twarde i włókniste warzywa takie jak: marchew, seler naciowy, szpinak bądź jarmuż.
  7. Popychacz – jak sama nazwa wskazuje, służy do popychania składników w małym otworze – producent przestrzega przed zastępowaniem go wszelkimi sztućcami, a w szczególności palcami!
  8. Pojemnik na  odpady – do niego wpadają resztki warzyw i owoców, czyli pulpa.
  9. Pojemnik na sok.

Co ważne — wszystkie elementy wyciskarki zostały stworzone z materiału Eco Zen, co oznacza, że nie zawierają szkodliwego BPA i Bisfenolu F. 

wyciskarka wolnoobrotowa Kuvings Revo 830

wyciskarka wolnoobrotowa Kuvings

Użytkowanie wyciskarki Kuvings Revo 830 – niech nie zmyli Cię pierwsze wrażenie

Czasem jest tak, że natłok pewnych informacji oraz liczba części do złożenia w jedną całość potrafi przerazić, a nawet zniechęcić do działania. Żyjąc w ciągłym biegu, chcemy wszystko szybko i łatwo. I tu Wam powiem – z wyciskarką Kuvings tak właśnie się pracuje.

Montaż wyciskarki

Patrząc na liczbę części wyciskarki Revo 830 można by pomyśleć, że jej składanie jest skomplikowane i dosyć pracochłonne. Nic bardziej mylnego, montaż jest bowiem banalny i zajmuje dosłownie chwilę.

Przygotowanie i użytkowanie

Podobnie rzecz ma się w kwestii korzystania z urządzenia – zapoznanie się z najważniejszymi wskazówkami zawartymi w instrukcji obsługi i poradniku użytkowania, daje takie poczucie, że proces tworzenia soku będzie trudny i tych wszystkich informacji jest dużo do zapamiętania, po czym człowiek przystępuje do działania i okazuje się, że był w błędzie. Korzystanie z wyciskarki jest bardzo proste, a tworzenie napojów niezwykle przyjemne. I mówię to z ręką na sercu, mając porównanie w wyciskaniu soków w sokowirówce.

Czyszczenie sprzętu

Przyznaję, że ten punkt wzbudzał we mnie najwięcej obaw i niechęci, bo z całego procesu tworzenia soku jest najmniej atrakcyjny – delikatnie rzecz ujmując. Jednak ku mojemu zaskoczeniu mycie nie jest ani trochę kłopotliwe. Wszystkie części płuczemy pod bieżącą wodą, a miejsca narażone na  większe zabrudzenia, jak np. wyloty pulpy i soku czyścimy dołączonymi do zestawu szczoteczkami. To samo tyczy się sita – do dyspozycji mamy specjalną szczotkę obrotową, która dobrze radzi sobie z usuwaniem resztek produktów z otworów. Z niczym nie musimy się męczyć, niczego nie trzeba specjalnie szorować i tu chylę czoła przed osobami, które projektowały tę wyciskarkę, bo mam wrażenie, że pomyślały o każdym szczególe.

Ponadto wyciskarkę można płukać bez konieczności rozbierania jej – wystarczy wlać wodę do miski, w której mieszają się składniki na sok, zamknąć korek niekapek i włączyć urządzenie na około 3 minuty. Na marginesie dodam, że w poradniku użytkowania pojawiła się sugestia, by zlewki z tego procesu wykorzystać np. do podlewania kwiatów, co uważam za cenną wskazówkę. 

wyciskarka wolnoobrotowa Kuvings

Największe zalety wyciskarki Kuvings Revo 830 – moja subiektywna ocena

Cicha praca

Wyciskarka Kuvings to nowoczesne urządzenie, które wykorzystuje technologię wyciskania soku przy wolnych obrotach, dzięki temu pracuje wyjątkowo cicho i to stanowi jej ogromny atut. Mam porównanie do sokowirówki i muszę przyznać, że wciąż jestem pod wrażeniem różnicy w skali hałasu, jakie generują te dwa urządzenia – choć to określenie w ogóle nie pasuje do Kuvingsa. Zdarzyło mi się miksować soki wcześnie rano, kiedy moje dzieciaki jeszcze spały i nikogo nie obudziłam – myślę, że to mówi samo za siebie.

Miksowanie soków z twardych warzyw, pozwala przemycać niejadkom cenne wartości odżywcze

Zastosowany w wyciskarce napęd pozwala na sprawne wyciskanie soku nawet z twardych warzyw – marchewki, imbiru czy buraka. Dzięki temu możemy komponować urozmaicone napoje i przemycać dzieciom cenne składniki z produktów, których normalnie by nie zjadły. Choć tak po prawdzie to nie dotyczy tylko małolatów, bo ja np. selera naciowego też nie zjem w postaci surowej, ale jak zmiksuję go z zielonym jabłkiem, ogórkiem, gruszką i cytryną, to wypiję z uśmiechem na ustach i będę rozglądać się za dokładką!

wyciskarka wolnoobrotowa

Myjemy wszystko, kroimy tylko to, co nie mieści się we wlocie

Wiele produktów można wrzucać w całości, wraz ze skórką i (drobnymi) pestkami – to znacznie ułatwia i przyspiesza pracę. Wyjątek stanowią cytrusy oraz owoce z grubą, niejadalną skórą jak np. ananas, arbuz czy melon – te produkty należy obrać.

Podobnie rzecz ma się z owocami, które mają  duże i twarde nasiona – brzoskwinie, nektarynki, morele, śliwki lub mango – przed wrzuceniem tego typu składników do wyciskarki, należy usunąć z nich pestki.

Dajemy mało, bierzemy dużo – wydajność na wagę złota

Z robienia soków w sokowirówce pamiętam, że trzeba było użyć dużo owoców, by wycisnąć zadowalającą ilość soku, to skutecznie zniechęcało mnie do pracy. Wyciskarka wolnoobrotowa pracuje inaczej, rzec by można, że wyciska z produktów, ile się da, dzięki czemu stosunkowo łatwo (niewielką ilością produktów, a co za tym idzie tanim kosztem) można napoić pięcioosobową rodzinę.

wyciskarka wolnoobrotowa

Różne możliwości – wyciskarka to nie tylko tworzenie soków

Po pierwsze (jak już wspomniałam wyżej) dzięki trzem rodzajom sit, poza klasycznymi sokami możemy stworzyć koktajle i desery. Po drugie, resztę owoców i warzyw, czyli pulpę możemy ponownie wykorzystać do stworzenia prostych dań dla dzieci, np. purée bądź placków. To z pewnością spodoba się miłośnikom idei Zero Waste.

Gęsty, treściwy, nierozwarstwiony sok

W tym aspekcie obserwuję kolosalną różnicę pomiędzy wyciśniętym sokiem w wyciskarce, a sokowirówce. W tym drugim napój niestety się rozwarstwia, dzieląc się na dwie części: półtransparentną, jakby zabarwioną wodę i na górze gęstszą formę, „udekorowaną” pianką, której nie lubię – zawsze ją ściągałam łyżeczką przed spożyciem. W wyciskarce sok jest jednolity i gęsty, wygląda więc zdecydowanie apetyczniej i bardziej treściwie. Nie twierdzę, że nigdy nie tworzy się tu pianka, bo to zależy od tego, jakich składników się używa — jedne się pienią, inne nie – ale jeśli się pojawia, jest zdecydowanie subtelniejsza niż ta z sokowirówki.  

wyciskarka wolnoobrotowa Kuvings

Prosty, a przy tym bardzo estetyczny wygląd

Wizualny aspekt nie ma oczywiście żadnego znaczenia dla pracy urządzenia i jakości wyciskanych soków, ale nie będę ukrywać, że po prostu lubię ładnie zaprojektowane rzeczy, które nie szpecą wystroju wnętrz. Sekret uroku tego urządzenia tkwi w jego prostocie wpisującej się w najnowsze minimalistyczne trendy, pozwalając tym samym wpasować się do każdego stylu. Gdyby nie fakt, że moja kuchnia jest malutka i ciągle brakuje mi blatu do pracy, wyciskarka stałaby dumnie na wierzchu, tak by zawsze być pod ręką, gotowa do działania.

wyciskarka wolnoobrotowa Kuvings

Reasumując wyciskarka Kuvings Revo 830 to moje odkrycie tego roku! Jestem nią absolutnie zachwycona. Ogromnie się cieszę, że wpadła w moje ręce i mogłam ją przetestować, zobaczyć, jak bardzo różni się od sokowirówki – dużo o tym słyszałam, ale do tej pory nie miałam okazji tego doświadczyć. 

Z przyjemnością odtwarzam przepisy zamieszczone w dołączonej do zestawu książce i chętnie eksperymentuję. A największą radość dają mi uśmiechy bliskich, którzy próbują moich mikstur – to że im smakują to jedno, ale to, że spożywają codziennie sporą dawkę witamin (czasem przemyconych potajemnie), daje mi chęci do dalszego miksowania. 

Zdecydowanie polecam!

P.s. Dla naszych czytelników mamy ofertę specjalną ze zniżkami i gratisami do zakupów produktów marki Kuvings!

wyciskarka wolnoobrotowa Kuvings Revo 830

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close