Rozwój 27 stycznia 2021

Pójdę boso! 6 powodów, dla których warto chodzić boso

Chodzenie boso sięga daleko wstecz i do różnych kultur. Dawniej było to coś zupełnie naturalnego, dziś stało się rzadkością – pomijając spacery po plaży. Chociaż wciąż bardzo popularne jest to w krajach wschodnich, gdzie dużą uwagę przywiązuje się do refleksologii. Najczęściej jednak przez dużą część dnia nosimy różnego rodzaju obuwie, a w domu kapcie. Szkoda, bo chodzenie boso wpływa bardzo korzystnie zarówno na nasze zdrowie psychiczne, jak i fizyczne.

Nie będzie chyba żadnym odkryciem, jeśli powiem, że ewolucyjnie zostaliśmy przygotowani do chodzenia boso. Buty, które obecnie nosimy, to efekt około 300 lat rozwoju szewskiego rzemiosła – a to oznacza, że zdecydowaną większość czasu naszego istnienia chodziliśmy boso.

Warto zatem przynajmniej na kilkanaście minut dziennie porzucić obuwie i stąpać gołymi stopami – nie tylko w domu, gdzie mamy sucho, czysto i ciepło, ale przede wszystkim po różnego rodzaju naturalnym podłożu: po ziemi, piachu, trawie, kamieniach, błocie czy śniegu. Brak obuwia sprawia bowiem, że wszystkie mięśnie i ścięgna stóp pracują swobodnie (nie są niczym ograniczane), ale też zdecydowanie intensywniej – to z kolei przekłada się na liczne zalety prozdrowotne. Poznajcie zatem sześć (chyba) najważniejszych z nich… 

 6 powodów, dla których warto chodzić boso

  1. MASAŻ RELAKSACYJNO-LECZNICZY

Nie wiem, czy wiecie, ale na stopach mamy 72 tysiące zakończeń nerwowych, chodzenie boso, to więc najlepszy i najprostszy masaż, jaki możemy sami sobie zaserwować. Chodzenie po nierównych powierzchniach – piasku, kamykach, trawie itp. wywiera nacisk na poszczególne receptory, które stymulują pracę organów wewnętrznych, pobudzając je przy tym do regeneracji i naprawy. Poza tym masaż poprawia również ukrwienie, co jest szczególnie ważne dla tych osób, które mają z tym problem, a przez to borykają się z wiecznie zimnymi kończynami.

  1. HARTOWANIE I WZMACNIANIE ORGANIZMU

Chodzenie boso, moczenie stóp w zimnej wodzie, a w okresie jesienno–zimowym chodzenie po oszronionej ziemi oraz po śniegu, hartuje nie tylko stopy, ale i cały organizm.

Ważne jednak jest to, by do skakania boso po śniegu odpowiednio się przygotować i pamiętać o kilku ważnych kwestiach:

Po pierwsze musimy być absolutnie zdrowi. Po drugie przed wyjściem boso na dwór należy się wcześniej dobrze rozgrzać – zarówno stopy, jak i całe ciało. Po trzecie ubieramy się tak, jak byśmy wychodzili na spacer (zakładamy kurtkę, czapkę, szalik, rękawiczki), tyle że bez butów ? Po czwarte nie stoimy bezczynnie w śniegu, tylko cały czas podskakujemy lub biegamy. Po piąte pilnujemy czasu – zaczynamy od 20 do 30 sekund i stopniowo wydłużamy do 1-2 minut. Na koniec dokładnie osuszamy stopy, zakładamy grube skarpety i rozgrzewamy się ciepłą herbatą.

Sama w tym roku podjęłam to wyzwanie i muszę przyznać, że daje niezłego kopa ? Szczególnie gdy temperatura spada poniżej zera – wtedy trzeba się przygotować na to, że stopy szybko będą dawały uczucie „palenia” – co nie jest przyjemne ?

  1. NATURALNY PEELING

Chodzenie boso po różnych powierzchniach, np. po piasku sprawia, że w naturalny sposób ścieramy zrogowaciały naskórek. Chociaż trzeba tutaj przyznać, że zgrubiały naskórek będący efektem częstego chodzenia boso, nie jest defektem, który należy usunąć. Stanowi bowiem ochronę dla stóp, która wbrew pozorom wcale nie zmniejsza ich wrażliwości.

  1. MAGICZNE DZIAŁANIE ZIEMI

Według naukowców pole magnetyczne ziemi ma istotny wpływ na nasze zdrowie. Mówi się bowiem o tym, że wolne elektrony ziemi przenikają przez skórę, równoważąc ładunki w naszym ciele i neutralizując działanie wolnych rodników (oksydantów). Mówiąc prościej, z prowadzonych badań wynika, że regularne chodzenie boso po ziemi poprawia między innymi jakość snu, normalizuje poziom hormonu stresu, neutralizuje stany zapalne i sprzyja szybszej regeneracji urazów, a także złagodzeniu intensywności odczuwanego bólu.

  1. PROFILAKTYKA WAD POSTAWY

Chodzenie boso wzmacnia mięśnie, ścięgna, a także więzadła, co pozytywnie wpływa na leczenie i profilaktykę płaskostopia. Poza tym brak obuwia korzystnie działa na ogólną postawę ciała i kręgosłup. Chodzenie w butach natomiast sprawia, że stopy stają się mniej wrażliwe i zmienia się rozkład sił działających na stawy oraz mięśnie nóg.

  1. SKUPIENIE I CZUJNOŚĆ

Chodzenie boso zmusza nas do tego, abyśmy bardziej skupiali się na tym, co robimy i gdzie idziemy, wzmaga naszą wrażliwość i czujność, którą buty zdecydowanie ograniczają. Myślę, że w dzisiejszych czasach (czasach uzależnienia od smartfonów, z którymi chodzimy wszędzie, nie odrywając od nich wzroku i nie zważając na otaczający świat) – jest to szczególnie dobry argument… ?

Czy dzieci również mogą chodzić boso? Oczywiście, wręcz powinny! Różnego rodzaju specjaliści sugerują, by pozwalać im biegać np. po wilgotnej trawie po to, by stymulować ich połączenia nerwowe i wspierać prawidłowy rozwój.

Paweł Zawitkowski, znany Wam zapewne fizjoterapeuta, twierdzi, że stopa dziecka musi czuć i doświadczać. Jeśli wsadzimy ją do buta i mówiąc kolokwialnie, zaprogramujemy, zrobimy jej krzywdę. Dzieci od początku, czyli od momentu kiedy zaczynają raczkować, powinny jak najczęściej przemieszczać się boso, ponieważ pozwala to uczyć się mięśniom stóp: czucia podłoża, równowagi, koordynowania i kontrolowania ruchów, utrzymania prawidłowej postawy ciała, czy termoregulacji.

Nie należy się też bać puszczać dzieci boso na dworze, trzeba jednak robić to z głową, czyli zadbać o ich bezpieczeństwo – bieganie bez butów po nieznanym terenie może przysporzyć kłopotu, ale jeśli macie swój kawałek ogródka, albo jesteście gdzieś nad morzem, na plaży – czy to piaszczystej, czy kamienistej – pozwólcie dzieciom ściągnąć buty ?

Reasumując, pozwolę sobie przytoczyć słowa Hipokratesa – Najlepsze obuwie, to brak obuwia ?

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ciąża i dziecko 20 stycznia 2021

Poznaj dwa pomysły na przydatne gadżety dla rodziców!

Bycie mamą to wymagające zadanie na pełen etat. Jeżeli szukasz akcesoriów, które ułatwią życie świeżo upieczonym rodzicom – prezentujemy dwa pomysły na przydatne gadżety, które z pewnością się sprawdzą! Pierwszy z nich to poduszka do karmienia, która będzie użytkowana jeszcze przed pojawieniem się malucha – ułatwi bowiem młodej mamie nocny wypoczynek w ramach odciążenia kręgosłupa. Drugi pomysł to elektroniczna niania – młodzi rodzice z pewnością docenią ten gadżet – troska o młodego członka rodziny staje się priorytetem, a nieustannie zaglądanie do pokoju dziecięcego może być uciążliwe i tu właśnie z pomocą przychodzi takie elektroniczne akcesorium.

Poduszka rogal – dla kogo?

Ten rodzaj poduszki do karmienia sprawdzi się już od pierwszych chwil dziecka na świecie i będzie przydatny przez cały okres niemowlęcy. Co więcej, przyda się także w czasie ciąży jako element odciążający odcinek lędźwiowy. To wyjątkowo praktyczny gadżet z dziecięcej wyprawki, który okaże się przydatny jeszcze przed narodzinami dziecka.

Ergonomiczny kształt jest dopasowany do budowy ciała niemowlęcia – dzięki temu może przebywać w nim w pełni bezpiecznie.

Relatywnie długi czas użytkowania takiej poduszki sprawia, że warto sięgnąć po produkt dobrej jakości, który będzie łatwy w czyszczeniu, wygodny, a dodatkowo będzie cieszył oko. Podczas poszukiwań można także skupić się na dwustronnych rogalach – odmienne wzory i kolorystyka z pewnością uatrakcyjnią ten gadżet.

Poduszki do karmienia – na co zwrócić uwagę?

Rogal, fasolka – to przykładowe określenia na akcesorium, które wprowadzi na wyższy poziom karmienie piersią niemowlęcia. Łatwe dopasowanie do kształtu dziecka to nie tylko wygoda, ale i bezpieczeństwo. Przy poszukiwaniach warto zwrócić uwagę także na materiały – sięgając po bawełnę uzyskujesz gwarancję, że nawet po wielokrotnym praniu poszewka nadal będzie w świetnym stanie. Poza zdejmowanym pokrowcem niemniej ważne jest wypełnienie – to właśnie ono odpowiada za wspomniane wyżej atuty poduszki do karmienia typu rogal. Powinno być ono puszyste i jednocześnie sprężyste.

Niania elektroniczna na straży bezpieczeństwa malucha

Pojawienie się nowego członka rodziny powoduje, że cała uwaga rodziców jest skupiona właśnie na nim. Troska o potrzeby dziecka powoduje, że maluch mógłby być nie odstępowany na krok. Konieczność wykonywania standardowych obowiązków powoduje jednak, że nieustanne doglądanie dziecka nie jest jednak możliwe. W tej sytuacji sprawdzi się właśnie elektroniczna niania – na rynku jest wiele modeli z różnymi funkcjami co powoduje, że z powodzeniem można znaleźć wariant wpisujący się w indywidualne potrzeby, z kamerą lub bez. Najprostszy podział dotyczy właśnie urządzeń analogowych (umożliwiają one bowiem usłyszenie dziecka) oraz cyfrowych – te właśnie stwarzają szansę także na zobaczenie go.

Sięgaj po przydatne akcesoria

Niezależnie od tego, czy spodziewasz się dziecka i zaczynasz kompletować wyprawkę, a może jesteś na etapie poszukiwań przydatnego prezentu dla przyszłych rodziców – wówczas wybór takiej poduszki do karmienia to pomysł na uniwersalny podarunek, który sprawdzi się już w trakcie ciąży. Słusznym krokiem będzie także sięgnięcie po elektroniczną nianię, która zadba o komfort psychiczny rodziców. Oba te akcesoria można znaleźć w przystępnych cenach, które nie zrujnują domowego budżetu.

Tekst jest materiałem zewnętrznym, pochodzącym od partnera.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Dom 15 stycznia 2021

Jak usunąć sól z butów, czyli na ratunek butom zimą

Jak usunąć sól z butów, gdy pojawią się nieestetyczne białe zacieki? Nie jest to szczególnie trudne. Poradzisz sobie domowymi sposobami. 

Po czym poznać sól na butach? 

Przede wszystkim, żeby mieć jakiekolwiek podejrzenia dotyczące soli, na ziemi musi leżeć śnieg. To wówczas drogi i chodniki są posypywane solą lub mieszaniną soli i piasku. Ze względu bezpieczeństwa to wskazane i wręcz niezbędne. Posypane chodniki sprawiają, że ortopedzi mają mniej pracy. Jednak pośniegowe błoto, w którym nieraz zdarza nam się brodzić, czyni butom szkodę. A przecież buty zimowe do tanich nie należą, szczególnie jeśli są zrobione z naturalnej skóry. 

Skąd wiadomo, że mamy do czynienia z solą? To proste. Na butach zostają brzydkie, białe zacieki. 

 

Dlaczego trzeba usuwać sól z butów?

Nie tylko dlatego, że zabrudzone solą buty wyglądają bardzo niechlujnie. Sól drogowa to czysty chlorek sodu, równie słona co żrąca. Jeśli nie będziemy odpowiednio traktować butów, sól je zniszczy. Stracą swoje nieprzemakalne właściwości i będą się nadawały do wyrzucenia. 

A co, jeśli mamy buty, które przemakają? Czy je też trzeba chronić przed solą? No cóż. Takie buty należy wyrzucić tak czy siak. Buty na zimę nie powinny przemakać. 

 

Jak zabezpieczyć buty przed solą?

Dopóki nie nauczymy się unoszenia nad chodnikami zimą, musimy sobie radzić inaczej. 

Przede wszystkim o buty trzeba regularnie dbać. 

Pierwszy krok to czyszczenie ich z błota i pastowanie. Drugi to impregnowanie specjalnymi preparatami, najlepiej w sprayu. Można je kupić w sklepach obuwniczych. 

Jeśli nie mamy takowego specyfiku, możemy zabezpieczyć buty skórzane lub skóropodobne oliwką kosmetyczną albo tłustym kremem. Zanim to jednak zrobimy, sprawdźmy, czy w jego składzie nie ma wody. 

 

Jak usunąć sól z butów domowymi sposobami

Sól na butach pojawia się szybko i ma tendencje do powracania. Jednak jej usunięcie nie jest kłopotliwe i można to zrobić z pomocą artykułów, które mamy w domu. 

 

  • Skórka od chleba. Najlepiej takiego wczorajszego, bo będzie lekko twarda i łatwiejsza w obsłudze. Wewnętrzną stroną skórki należy pocierać białe ślady na butach. Chleb doskonale wchłania sól, buty pozostają czyste. 

 

  • Płyn do mycia naczyń. Ilość płynu potrzebnego do zmycia soli z butów jest niemal śladowa. Na szklankę wody wystarczy około 10 kropli, czyli mniej więcej pół łyżeczki. Rozpuszczamy płyn w szklance ciepłej, ale nie gorącej, wody i takim roztworem myjemy buty za pomocą miękkiej ściereczki lub gąbki. 

 

  • Woda utleniona. Sposób dla odważnych, bo w ten sposób niektóre rodzaje obuwia można odbarwić. Najlepiej wypróbować działanie roztworu wody i wody utlenionej na niewidocznej, np. wewnętrznej części cholewki, o ile jest wyłożona tym samym rodzajem skóry co zewnętrzna. Można też posmarować takim roztworem niewidoczną część języka, o ile but go posiada. A jak przygotować taki roztwór? Wystarczy ćwierć szklanki wody i łyżka wody utlenionej. W płynie maczamy patyczek lub róg kwadratowego wacika, i delikatnie przecieramy białe ślady. Nie jest to najwygodniejszy sposób, niemniej w niektórych przypadkach jedyny skuteczny. 

 

  • Woda z octem. Mieszamy je w proporcji 1 : 1, najlepiej używając do tego celu ciepłej wody. Pierwszy krok to przetarcie butów ściereczką namoczoną w samej wodzie. Dopiero w drugim etapie korzystamy z roztworu wody z octem. 

 

  • Sok z cytryny. Roztwór wody i soku z cytryny w proporcji 1 : 1 używamy dokładnie tak samo, jak roztwór wody z octem. Cytryna ma przyjemniejszy zapach i dlatego warto użyć jej zamiast octu. 

 

  • Mleko. Znajdzie się pewnie w każdej lodówce. Moczymy wacik w mleku i przecieramy białe ślady. Robimy to tak długo, aż plamy znikną. Mleko „wyciąga” sól z butów, dlatego czynność ta może zająć dłuższą chwilę. Na koniec przecieramy buty szmatką namoczoną w ciepłej wodzie. 

 

Po wykorzystaniu powyższych rad buty trzeba wysuszyć, zapastować i zaimpregnować. 

 

Jak usunąć sól z butów zamszowych 

Wymienione powyżej porady sprawdzą się w przypadku butów skórzanych i skóropodobnych. Co prawda zamsz to też rodzaj skóry, ale pozbawiony warstwy wierzchniej, a więc wymagający specjalnego traktowania. 

Pierwszym krokiem jest oczyszczenie butów i wysuszenie. Następnie wykorzystujemy roztwór wody i octu. Jednak nie myjemy butów, a jedynie przykładamy wacik lub ściereczkę do śladów po soli. Na koniec trzeba pozwolić butom wyschnąć. 

Buty zamszowe źle znoszą kontakt z solą, dlatego warto mieć w zapasie skórzane buty na czas, gdy na chodnikach zalega błoto pośniegowe. 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close