Okularki przeciwsłoneczne Beaba Baby Classic

Okularki na dziecięcym nosku przez większość ludzi traktowana jest w kategoriach ozdoby, czy modnego gadżetu, ja jednak podchodzę do tematu bardzo serio! Bo te małe szkiełka mogą ochronić lub zaszkodzić wzrokowi malca. Jestem zdecydowanym zwolennikiem okularów przeciwsłonecznych dla dzieci (oczywiście tych z odpowiednim filtrem) – może gdybyśmy żyli w świecie bliższym naturze, sprzed 200 lat, zadowoliłabym się daszkiem. Dziś gdy słońce praży niemiłosiernie, a natura została częściowo pozbawiona swojej bariery ochronnej, taki „gadżet” według mnie jest w kategorii „must have”.

Gdy tylko urodził się Wiktor, wiedziałam, że na pewno zakupimy dla niego okularki. Starsza córka (3.5 roku) od dłuższego czasu jest posiadaczką takiego wynalazku i nie miałam żadnych wątpliwości, co do jego użyteczności. Dlatego z zapartym tchem wzięliśmy w obroty Okularki Baby Classic marki Beaba. Wiktor okazał się nad wyraz wrażliwy na słoneczko. Przed dłuższy czas, gdy tylko wyrósł z okresu noworodkowego i przestał spać na okrągło, spacery zamieniły się w istną udrękę! Awantury non-stop! Jak się później okazało, oprócz nudy spowodowanej gondolą, przyczyną złości i płaczów, było rażące  w oczy słońce. Nawet nikły promyczek wycelowany w buzię jest jak detonator – i choć wydawać by się mogło, że słońce wcale nie jest ostre – jemu po prostu przeszkadza.

Okularki okazały się strzałem w dziesiątkę! Gdy światło skupia się prosto na oczach syna, nadal nie wydaje się „chłonąć” z przyjemnością jego promieni, ale już przed nimi nie ucieka, a ogólny dobry humor nie znika jak kamfora! Ale do rzeczy, bo okulary dla niemowlaka muszą być „naj” pod wieloma względami!

Bezpieczeństwo

Jestem spokojna, że wzrok malca jest odpowiednio chroniony przed niebezpiecznym promieniowaniem, ponieważ okularki Baby Classic posiadają najwyższy z produkowanych filtrów (4 kategoria – odpowiednia dla pilotów, amatorów szczytów korony Ziemi czy najbardziej zapalczywych egzotycznych plażowiczów) – filtry pochłaniają 100% promieniowania UV. Tu niosę kaganek oświaty i apeluję – nigdy, ale to przenigdy nie kupujcie dzieciom „jakiś tam” okularów, nie daj Boże na bazarze. Zawsze musicie mieć pewność, że produkt dla maluszka mu nie zaszkodzi!!! Filtry w szkłach niemowlęcych i dziecięcych okularów MUSZĄ posiadać najwyższą kategorię – ponieważ pod wpływem przyciemnionych szkieł źrenica oka się rozszerza, gdy filtry nie zablokują promieniowania, oczy wchłoną go więcej przez rozszerzoną źrenicę niż pozbawione w ogóle okularów!!!

Kształt oprawy jest bardzo istotny! Tutaj również firma Beaba spisała się na medal! W miejscu, w którym zausznik styka się z  oprawą szkieł jest dodatkowa bariera ochronna. Delikatne poszerzenie tworzywa w tym strategicznym punkcie uniemożliwia oddziaływanie szkodliwego promieniowania „z boku” (często gdy zausznik jest cienki na całej długości, a oprawa nie zagina się w łuk, oko nie jest w żaden sposób osłonięte przed wtargnięciem słońca w powstałej przerwie – pomiędzy oczami dziecka, a oprawą osadzoną na nosku). Okulary są idealnie wyprofilowane, a szczegóły  dopieszczone.

Wytrzymałość

Okularki Baby Classic wykonane są z bardzo wytrzymałego tworzywa.odporne na odkształcanie się i przypadkowe połamanie. Dzielnie znoszą dziecięcy eksperymenty, przymierzanie ich „na brzuch”, czy relaksujące żucie i ogryzanie zauszników. Materiał jest wdzięczny i plastyczny – to podwójna zaleta: po pierwsze dziecko nie zrobi sobie krzywdy przypadkowo niszcząc okulary, po drugie rodzic nie sztywnieje ze stresu na myśl o kupowaniu kolejnej pary okularków. Wszyscy są zadowoleni, a okulary całe!

Ciekawym rozwiązaniem okazało się również „odlanie” okularów z jednego kawałka – nie znajdziecie na nich zawiasów i śrubek – więc nie zostaną one niechcący połknięte lub zaimplantowane w nosie czy uchu.

Wygoda

Kształt okularów sprzyja potrzebom niemowlaka. Ten model przeznaczony jest dla dzieci od urodzenia.  Oprawa wyprofilowana jest w sposób umożliwiający jej dopasowanie do dziecięcej główki. Delikatnie zakrzywia się ku tyłowi, oplatając głowę i przylegając do niej. Równocześnie dzięki elastyczności nie uciska dziecka i nie odkształca się. Mój syn w ogóle nie protestował, gdy zakładałam mu okulary, nie próbował ich zdjąć. Nawet leżąc płasko na plecach lub na boczku, obecność okularów w niczym mu nie przeszkadzała. Był zadowolony i pogodny. Okularki nie pozostawiają śladów i odgnieceń na buzi dziecka. Z całą pewnością są wygodne dla malucha!

Do okularków jest dołączona wygodna gumeczka (do założenia na zauszniki). Jest szeroka, a część stykająca się z główką bezszwowa. Wsunięcie jej na zauszniki wymaga trochę wysiłku od rodzica, ale dzięki temu okularki na pewno same lub z pomocą małych rączek nie wysuną się z gumeczki.

Okularki posiadają przeźroczysty sztywny futerał – idealny do przechowywania!

Wygląd

Oprócz wygody i bezpieczeństwa nie można im odmówić ładnego i estetycznego wyglądu. Okulary występują w kilku kolorach: soczystego niebieskiego, łagodnego błękitu, delikatnego różu oraz pięknej zieleni. Dobrze się prezentują, a dziecko nie wygląda w nich groteskowo. Wszystko jest na swoim miejscu.

Cena okularków Beaba Baby Classic to ok. 60-70 zł, jest więc bardzo przystępna!

Jestem bardzo zadowolona! Wiktor jest bardzo zadowolony! Starsza siostra odrobinę zazdrosna ;) Więc wydaje się być wszystko na swoim miejscu! Gorąco polecam, to naprawdę dobre rozwiązanie. Jakość materiałów i wykonania jest na wysokim poziomie, więc jako mama śpię spokojnie i już nie mogę się doczekać lata!

Hanna

Dziękuję firmie Beaba za przekazanie okularków Baby Classic do recenzji.

  1. Pingback: Z niemowlakiem nad Bałtyk | W Roli Mamy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny produkt z naszego katalogu

Okularki “Junior Glossy Girl”

Lubię lato. Właściwie “lubię” to mało powiedziane – kocham lato. Uwielbiam ten czas, kiedy nie muszę wychodząc z domu zakładać na siebie dwóch dodatkowych warstw ubrań, kiedy nie marznę, kiedy mogę cieszyć się promieniami słońca na gołej skórze. Jest jedna rzecz, bez której nie wyobrażam sobie lata – to coś co muszę mieć, bez czego nie wychodzę z domu nawet w pochmurny dzień, nawet kiedy pada. Co to takiego? Okulary przeciwsłoneczne. Po prostu muszę je mieć, inaczej moje oczy cierpią.

Skoro ja muszę je mieć to musi je mieć również moja córka, prawda? Na pewno ma wrażliwe oczy jak mamusia. A może nawet bardziej.

Kiedy więc padła propozycja przetestowania okularów przeciwsłonecznych dla dzieci firmy Beaba natychmiast zapaliłam się do pomysłu. Pierwszy rzut oka na stronę producenta i już wiem – ładne są, Duśka na bank zaakceptuje, pod warunkiem, że będą różowe ;) Jeśli komuś różowe nie odpowiadają, do wyboru są  jeszcze białe, czarne i granatowe.

Co pomyślałam, jak pierwszy raz zobaczyłam okularki Junior Glossy Girl? Hmm, zapakowane jak okularki do pływania, w przezroczysty futerał – ciekawy pomysł, od razu wiadomo czy są w środku ;) Przyznaję, bardzo to praktyczne. Opakowanie jest sztywne, co dodatkowo zabezpiecza okularki przed uszkodzeniem. Wyjęłam i już wiedziałam – ja też chcę takie!!! Tylko oczywiście większe i czarne.

Dlaczego? Bo nie lubię różowego :P

A tak bardziej serio:

Już przy pierwszym dotyku czuć, że nie jest to żaden tani bazarowy plastik. Okularki są lekkie, ale jednocześnie dosyć masywne (niełatwo byłoby je połamać).  Są stabilne konstrukcyjnie – nie ma szans, żeby przymierzyła je osoba dorosła, nie da się rozciągnąć zauszników, twardo stoją na swoim miejscu równolegle do siebie. Duży plus za to dla okularków. Śrubki, którymi zauszniki są przymocowane do oprawy szkieł są dyskretnie schowane w plastiku, nie wystają jak to bywa w dorosłych okularach. Próbowałam, nie da rady się nimi podrapać. Nie ma też mowy o tym, żeby wziąć w małe paluszki i próbować odkręcić. O braniu w zęby również nie ma mowy ;)

Zauszniki połączone są gumką. Komu przeszkadza może usunąć. Ja zdjęłam, bo gumka przeszkadzała mojej córce przy wkładaniu okularów pod bawełnianą opaskę (za ciepło już na czapkę, ale uszy trzeba chronić, stąd opaska). Po co ta gumka w ogóle jest? Jak się nie nosi okularów na nosku to można na szyi, bardzo praktyczne gdy się wchodzi na chwilę np. do sklepu. Myślę, że gdy zrobi się ciepło i opaska nie będzie potrzebna, a za to okularki będą częściej w użyciu, gumka wróci na swoje miejsce.

No i to co w okularach najważniejsze czyli szkła. Oczywiście nie są szklane, byłyby bardzo ciężkie. Są plastikowe, wykonane z materiału kategorii 4 – co, jak zapewnia producent, oznacza, że są najlepsze jakie tylko mogą być. Pochłaniają 100% promieniowania UV. Szkieł tego rodzaju używają piloci i himalaiści. Nie mogłam osobiście sprawdzić jak to wygląda, ale odpytałam dziecko: zapewniło mnie, że może patrzeć na słońce i nie musi mrugać oczkami.

Okularki posiadają certyfikat CE, czyli są zgodne ze wszelkimi normami europejskimi. Nie posiadają szkodliwych substancji BPA.

Dziękuję firmie Beaba za przekazanie okularków Junior Glossy Gril do recenzji.

  1. Marlena Rogozińska

    Dla dzieci w jakim wieku są przeznaczone? Zastanawiam się nad zakupem okularków właśnie firmy BEABA:-)

    1. Na moją pięciolatkę są ciut za duże, więc myślę, że akurat te są dla pięcio-siedmiolatków, ale wiem, że Beaba robi też mniejsze okularki – dla niemowlaków, poszukaj na ich stronie. I nie zastanawiaj się, są naprawdę super, gdyby mieli dorosłe rozmiary na pewno bym kupiła dla siebie.

  2. Pingback: ABC rodzinnych wakacji - W Roli Mamy : W Roli Mamy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

TopW Roli Mamy na Facebooku