Osobisty alfabet Twojego dziecka.

Producent: Canca
Wymiary: 260 x 260 x 70 mm
wiek: od 3 lat
cena: ok 57 zł

Osobisty alfabet to pomysłowy sposób na rozwój umiejętności małego dziecka, na czym z pewnością zależy każdemu rodzicowi. Według opisu producenta, jest to narzędzie edukacyjne w postaci 26 kolorowych tabliczek z literami i kieszonkami na zdjęcia, umożliwiające dziecku naukę czytania globalnego i głoskowego jednocześnie.

Ja miałam możliwość bawić się alfabetem z dwuletnim synkiem, i mimo iż w jego przypadku na naukę czytania jest zdecydowanie zbyt wcześnie, moim zdaniem to świetny pomysł na prezentowanie maluchowi różnorodnych obrazków, których nie znajdujemy w książeczkach dla maluchów.

Moje dziecię zaskoczyło mnie szybką nauką prezentowanych rzeczy, oraz różnicowaniem “lubię- nie lubię”, widząc worek z odpadami odkłada tabliczkę na bok mówiąc “be”. Z ciekawością przyglądałam się temu gdy Bartek widział jabłko na zdjęciu robił “mniam mniam”, ale na widok żelków żeby podkreślić jak bardzo mu smakują dokładał ruch rączką po brzuchu… To taki drobny, ale ważny aspekt w poznawaniu małego człowieka, połączony z doskonałą zabawą.

Gdy znudziły się Małemu obrazki, bez problemu skopiowaliśmy i wydrukowaliśmy ze strony producenta (zgodnie z jego wskazówkami) dla odmiany nowe zdjęcia . Zresztą jak i tu konceptu już zabraknie, nic nie stoi na przeszkodzie, aby na kartce bloku namalować (lub zlecić to dziecku) własne obrazki, dopisując ich nazwy pod spodem. Ponieważ brakuje mi talentu plastycznego, wzięłam się na sposób i wycięłam obrazki z różnych gazet, tworząc z nich szablony. Można? Można! Jedyne co nas tu ogranicza to fantazja.

Kieszonki są szerokie i wygodne, ja powkładałam stare obrazki pod nowe, żeby mieć pod ręką i korzystać z możliwości urozmaicenia alfabetu. Mam nadzieję, że  na tym etapie Bartek za jakiś czas połączy widziane obrazki z literami, i będzie mu łatwiej w przyszłości, choć prawdę mówiąc wyjątkowo ucieszy mnie najmniejszy postęp w mówieniu, co również łączę z codzienną zabawą alfabetem.

Wiadomo, że dzieci szybko potrafią znudzić się tą samą zabawą, ale nie grozi im to z alfabetem, gdyż producent na stronie internetowej, oraz informacji dołączonej do pudełka, proponuje wiele ciekawych zabaw, które pozwolą na rozwój malucha na wielu płaszczyznach i zapobiegną odłożeniu plansz w kąt.

Teraz słów kilka o wykonaniu plansz, które mnie zachwyciły od początku pięknymi, nasyconymi kolorami. Litery są nadrukowane bardzo wyraźnie kontrastowymi barwami, dzięki czemu się odznaczają od tła. Zdjęcia również mają nasycone barwy i nie pozostawiają wątpliwości, co się na nich znajduje, a to oczywiście ułatwia korzystanie z nich. Plansze są sztywne i wytrzymałe,  przynajmniej w naszym przypadku nie zostają na nich ślady po palcach, więc nie niszczą się mimo intensywnej eksploatacji.  Na co uczulam, to samodzielne wkładanie przez małe dziecko zdjęć do kieszonki, gdyż ciągnąc mocno za folię Bartek jedną naderwał niefortunnie.

Podsumowując –zachęcam rodziców do zakupu zabawy swoim pociechom, jest warta uwagi i naszego zaangażowania, z pewnością nikt nie będzie nią zawiedziony. Dla mnie to jedna z najlepszych gier edukacyjnych, z jakich miałam przyjemność korzystać do tej pory.

Zawartość pudełka:

 

    • 26 kolorowych tabliczek z literami i kieszonkami na zdjęcia

    • instrukcja

Serdecznie dziękujemy sklepowi internetowemu Merlin.pl za przekazanie egzemplarza recenzenckiego gry.

Żaklina

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny produkt z naszego katalogu

Bas Bleu Activella legginsy

producent: Bas Bleu
model:  Activella
cena: ok 80 zł

Wszystkim amatorkom fitnessu oraz ogólnie pojętej aktywności fizycznej, chciałabym zaproponować jako alternatywę dla krótkich strojów,  długie legginsy Bas Bleu Activella.

Legginsy sięgają do kostek, są elastyczne i “pracują” wraz z ruchem ciała. Szwy nie wpijają się w ciało, gumka na brzuchu również nie uciska. Specjalnie wyprofilowane przeszycia ładnie podkreślają długość nóg,  a czarny kolor optycznie je wyszczupla.

Spodnie wykonane są z mieszanki 85% Poliestru, 15% Elastanu  więc pozwalają na dużą swobodę ruchów. Równie istotne jak wygoda,  jest tu odprowadzanie  wilgoci, więc spodnie nie przyklejają się do skóry. Specjalna siateczkowa strefa w legginsach pomaga skórze oddychać i ułatwia wymianę termiczną pomiędzy pracującym ciałem a otoczeniem.

Legginsy dobrze sprawdziły się na sali treningowej, postanowiłam wypróbować je również w terenie. Przy temperaturze powyżej zera biega się w nich bardzo przyjemnie, jednak w niższych temperaturach czułam chłód. Nie powinnam jednak specjalnie na to narzekać, gdyż nie jest to odzież termoaktywna przeznaczona typowo  na zimowe bieganie.

Podsumowując pozytywy tego rodzaju odzieży, muszę jeszcze wspomnieć, że bez kłopotu wchodzą pod jeansy, więc można wykorzystać je również jako dodatkową ochronę przed zimnem pod wierzchnie ubranie.

Jeśli chodzi o pranie, przetrwały je wielokrotnie bez żadnego uszczerbku czy odkształcenia. Schną równie szybko, więc dla osób które potrzebują korzystać z nich z dnia na dzień na sali treningowej, to dobra informacja.

Legginsy Activella Bas Bleu wywarły na mnie pozytywne wrażenie, więc z czystym sumieniem polecam je dalej.

Dziękuję firmie Bas Bleu za przekazanie egzemplarza legginsów do recenzji.

Żaklina.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

TopW Roli Mamy na Facebooku