Pieluszka wielorazowa PUPUS z wkładem z mikrofibry i mikropolaru

WIelorazówek używam już jakiś czas. Przygodę z nimi rozpoczęłam zainteresowana pozytywnymi opiniami innych mam. Niczym nie odbiegają one od standardowych pieluszek jednorazowych co było pozytywnym zaskoczeniem.

Pieluszka firmy PUPUS jest kolejną w naszej kolekcji. Starannie wykonana i dobrze skrojona. Zewnętrzna powłoka wykonana z materiału PUL, wewnętrzna z wyjątkowo przyjemnego w dotyku cienkiego mikropolarku, który odciąga wilgoć od pupy i daje uczucie suchości podobnie jak w standardowych pieluszkach jednorazowych. Pomimo licznego prania nie zmienił on swojego wyglądu ani nie poszarzał. Z łatwością usuwa się z niego wszelkie nieczystości.
Pieluszka typu kieszonka one-size –  posiada regulację za pomocą napów. Zatrzaski mocno się trzymają, nie odpinają samoistnie w czasie aktywności dziecka. Doskonale dobrana ich ilość pozwala na swobodną regulację pieluszki zarówno w obwodzie jaki i zmniejszenie jej długości stosownie do wielkości maluszka – rośnie razem z dzieckiem. Z tyłu i przy nóżkach posiada gumeczki by lepiej dopasować się do pupy malucha i zapewnić lepszą szczelność pieluszki. Gumki są dobrze dopasowane i nie uciskają dziecka zarazem zatrzymując nieczystości wewnątrz. Zmiana pieluszki nie sprawia większych problemów, nawet przy bardzo ruchliwym dziecku, jakim jest mój syn. Napy szybko się zapina i odpina, jednak dziecku  samemu ciężko zdjąć pieluszkę.  Duży plus dla producenta za staranne wykonanie i estetkę. Kolorowa, wzorzysta pielucha pięknie zdobi pupę dziecka.
Wyprana pieluszka bardzo szybko schnie i nie zmienia swojego kształtu. Pieluszkę zakłada się wraz z wkładem wewnętrznym (wkładanym do kieszonki z mikropolarku ).

Wkład z mikrofibry i miklopolaru: Zdecydowanie najlepszy wkład, jaki miałam okazję używać do tej pory! Duży i bardzo chłonny (5- warstwowy). Idealne połączenie 2 bardzo chłonnych materiałów. Po praniu zachowuje swoja miękkość. Idealnie dopasowuje się do kieszonki. Grubszy od wkładu z samej mikrofibry i wg. mnie bardziej chłonny.

Mały tester a przede wszystkim jego pupa jest zadowolona z pieluszki.

Sylwia

Serdecznie dziękujemy firmie PUPUS za przekazanie pieluszki do recenzji.

Informacje o produkcie:

  • Cena:

Pielucha: 21,00 zł

Wkład (mikrofibra-mikropolar) kupowany oddzielnie: 11,00 zł.

  • Pieluszka wykonana jest z miękkiego i wodoodpornego materiału PUL.
  • Wnętrze pieluszki wykonane jest z mikropolaru, dzięki któremu pupa dziecka pozostaje sucha.
  • Jest to tzw. pieluszka z kieszonką, co oznacza, że wkładkę możesz wyjąć.
  • Pieluszki Baby Land są jednorozmiarowe – ich wielkość reguluje się za pomocą napów z przodu pieluszki. Pasują na dzieci ważące od 3 do 16 kilogramów.
  • Utrzymanie pieluch w czystości jest wyjątkowo łatwe – wystarczy uprać je w 30-40 stopniach, najlepiej z dodatkiem odświeżacza do pieluch.

 

.

  1. Ja jednak się nie przekonam. Kiedy czytam “mikropolarek” od razu myślę o +30 za oknem. Wygląd ładny, kolorowy, ale co z tego skoro trzeba prać? 21zl to cena za 1 pieluszke ? Ała…

    1. Mikropolarek jest cienki i służy głównie do odciągania wilgoci i absorbowania jej od skóry dziecka. To samo zastosowanie ma wkład chemiczny w jednorazówkach. Pupa nie gotuje się w pieluszce.Wiadomo zarówno w wielorazówce jak i jednorazówce dziecko odczuwa upały i najlepiej mu na golasa. Z tym że wielorazówka przepuszcza powietrze. Pranie to nie problem skoro robi to pralka wraz z innymi rzeczami, które przecież też się pierze :)

    2. Pani Justyno mikropolarek ma znakomite właściwości termoregulacyjne, co więcej pieluszki wielorazowe obniżają temperaturę jąderek u chłopczyków a jednorazówki podnoszą co może spowodować problemy z niepłodnością u dorosłego mężczyzny 21 a nawet 30 zł za pieluszkę to nie jest straszny wydatek kupując zestaw 15 szt które starczą pani na cały okres pieluchowania wyda Pani 315 do 450 zł a na jednorazówki przez cały okres pieluchowania między 4800 a 8000 zł to jest dopiero AŁA

      Polecam do przeczytania artykuł :
      http://szop4bobo.pl/pl/i/O-Naszym-Szopie/1

  2. Justyna ja też należę do sceptyków w tej dziedzinie, ale muszę przyznać, ze po przetestowaniu jednej z dostępnych na rynku pieluszek wielorazowych jestem zaskoczona. Trzeba zwracać uwagę na to czy użyto materiału PUL (formuła ta zatrzymuje wilgoć wewnątrz, natomiast laminat nie przepuszcza
    kropelek wody, a pozwala na przepuszczanie pary wodnej, dzięki czemu
    skóra oddycha). Używamy jej podczas plażowania- skóra nawet nie jest zaczerwieniona, co zdarza się przy jednorazówkach w upały.

  3. pieluszka super. nie przecieka, jest starannie wykonana, skóra dziecka nie jest podrażniona. Polecam ten produkt

  4. Starannie wykonane pieluszki nie uczulające mojego maleństwa.

  5. Pieluszka bardzo lubiana przez moje dziecko. Kocha ją nosić.

  6. jestem mamą małej Zosi. Niedawno natrafiłam na tego rodzaju pieluszki. Kupiłm jedna dla małej i nie zawiodłam się. Są to bardzo miłe w dotyku i kolorowe pieluchy :) polecam

  7. Żartujecie? Najgorsze pieluszki jakich miałam okazję używać. Gumki uciekają nóżki, wielkie jak na przedszkolaka. Jeszcze gorsze są otulacze. Strata pieniędzy. Nie polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny produkt z naszego katalogu

Balsam do ciała zapobiegający rozstępom i uelastyczniający skórę mamy w ciąży

Mój brzuszek w ciąży zaczął się coraz mocniej rozrastać, więc naturalną koleją rzeczy, rozpoczęłam poszukiwania kremu/balsamu przeciw rozstępom. Stosowałam kilka  różnych w pierwszej ciąży i nic nie pomogły a na dodatek były lepkie albo tłuste i nieprzyjemne w stosowaniu a czasem nawet śmierdziały… więc trzeba było znaleźć coś innego. W moje ręce trafił balsam firmy Pat&Rub sygnowany przez Kingę Rusin. Zaciekawił mnie ponieważ jest wykonany w 100% z naturalnych składników, a jak pewnie wszystkie przyszłe i obecne mamy wiedzą, w ciąży trzeba uważać na to czego używamy, by nie zaszkodzić maluszkowi.

Z nieskrywaną ciekawością przystąpiłam do testów.
Na pierwszy ogień –  konsystencja – balsam jest lekki, delikatny, nie ma konsystencji lepkiej jak to czasem bywa, nie jest też tłusty. Zatem łatwo go rozsmarować na skórze.

Wchłanianie – dzięki swojej lekkości balsam łatwo się wchłania i nie pozostawia na skórze nieprzyjemnej warstewki.

Zapach – balsam jest praktycznie bezzapachowy, więc dla kobiety w ciąży powinien być idealny. No właśnie – powinien, ponieważ ja jako jeden z niewielu przypadków nie lubię produktów bezzapachowych. Składniki z których produkowany jest każdy kosmetyk zawsze dają jakiś delikatny aromat, mnie osobiście to przeszkadza i wolę te zapachowe. No ale to już jest kwestia dość indywidualna więc pozostawiam to ocenie każdej z Was.

Działanie – kwestia najważniejsza, czyli czy to w ogóle działa… Otóż jak pisze producent – balsam „zapobiega rozstępom i uelastycznia skórę mamy w ciąży a dodatkowo działa również przeciwstarzeniowo na skórę wszystkich pań”. Co do działania przeciwstarzeniowego to ciężko mi powiedzieć, bo w wieku 30 lat jakiś dużych, widocznych zmian w kierunku starzenia skóry nie obserwuję Dlatego ten aspekt działania produktu nie został poddany mojej szczegółowej ocenie, tymbardziej że jest to działanie dodatkowe. Ja skupiłam się na działaniu podstawowym czyli uelastycznianiu skóry i działaniu przeciw rozstępom, bo to interesuje mnie najbardziej.
Balsam stosowałam dwa razy dziennie na skórę brzucha i bioder, bo tutaj podczas pierwszej ciąży pojawiły mi się rozstępy. Bardzo długo moja skóra walczyła z rozstępami i mimo mocnego naciągania przez córcię brzucha, „czerwone kreseczki” nie pojawiały się. Skóra była i jest bardzo elastyczna w dotyku, miękka i widać, że  jest dobrze nawilżona i wzmocniona. Niestety uwarunkowania genetyczne w mojej rodzinie oraz ta ogromna „piłka”, która rośnie nadal przede mną sprawiły, że nie udało się uniknąć rozstępów. Pojawiło się ich niewiele, głównie w okolicy pępka, bo tutaj mała najbardziej rozpycha się rączkami i nóżkami. Dlatego ten obszar najbardziej ucierpiał. W pozostałych miejscach, są widoczne tylko stare ślady po poprzedniej ciąży, które jak zauważyłam ładnie zjaśniały mimo dalszego naciągania i są mało widoczne.

Byłam i nadal jestem nastawiona bardzo pozytywnie do działania tego balsamu, bo wzmocnił skórę brzucha, sprawił, że stała się odporniejsza na rozciąganie i sprężysta. W moim przypadku nie udało się jednak uniknąć rozstępów w 100%. Niestety jak wiemy najwięcej ma tutaj do powiedzenia genetyka i nasze uwarunkowania. Jeśli w naszej rodzinie kobiety miały rozstępy to ich całkowite uniknięcie będzie bardzo trudne. Warto jednak zainwestować w dobry produkt, który wzmocni skórę i pozwoli jej walczyć, dbając o jak najmniejsze uszkodzenia. Wtedy nawet jeśli się pojawią, to szybko po ciąży zrobią się bledsze i słabo widoczne.

Mimo, że podstawowe działanie tego balsamu, czyli ochrona przed rozstępami u mnie nie sprawdziło się, nadal będę go używać, bo moja skóra dzięki niemu jest widocznie nawilżona, elastyczna i wzmocniona. Nie pozostaje tłusta jak po oliwce, ani lepka jak po wielu balsamach czy kremach tego typu. Żaden z dotychczasowych produktów, nie zachwycił mnie i nie pomógł. A ten mimo, że nie do końca zadziałał to zadbał o sprężystość mojej skóry i jej elastyczność co sprawiło, że rozstępy mimo, że się pojawiły to w niewielkiej ilości i mniej widoczne.

Na moim brzuchu nie zdziałał cudów ale mimo to z czystym sumieniem polecam go wszystkim mamom w ciąży jak i po ciąży, bo jest kremem naturalnym, a więc nie zaszkodzi ani naszej, ani niezwykle delikatnej skórze naszego maluszka.
Przy okazji zachęcam do wypróbowania pozostałych kosmetyków z serii rodzinnej Pat&Rub, wśród których znajdziemy min. kremy i żele do pielęgnacji skóry naszego dziecka.

Paulina

Serdecznie dziękuję firmie Merlin.pl za przekazanie balsamu do testów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku