Plastry opatrunkowe dla dzieci

Niezbędne wyposażenie każdej “mamowej” torebki, torby do wózka, apteczki czy nawet kieszeni to… plasterki opatrunkowe. Kiedy nasza pociecha zaczyna zwiedzać świat na własnych nogach – czy to za pomocą kolan czy stóp, zaczynają się pierwsze „bliskie spotkania” i drobne zranienia.

Tym razem dzięki uprzejmości firmy Cederroth, wzięłyśmy pod lupę plastry Salvequick dla dzieci. Plasterki opatrunkowe dostępne są w dwóch wersjach:

Plastry opatrunkowe dla dzieci z wizerunkiem Hello Kitty, Opakowanie – 14 szt. (4 x 60 mm x 40 mm, 10 x 19 mm x 72 mm) , Cena –  ok. 8 zł

Plastry opatrunkowe dla dzieci z wizerunkiem Sponge Boba, Opakowanie – 20 szt. (4 x 25 mm x 72 mm, 8 x 19 mm x 72 mm, 8 x 16 mm x 55 mm), Cena –  ok. 8 zł

Plasterki okazały się bardzo wdzięcznym obiektem badań – mimo, że zazwyczaj używa się ich w przykrych okolicznościach.

Bardzo często naklejenie plastra  ma dla dziecka działanie „terapeutyczne” i uspokajające. Jest swego rodzaju znakiem opanowania sytuacji i sygnałem, że „już wszystko w porządku”. Nic więc dziwnego, że kolorowe opatrunki ozdobione wizerunkami ulubionych postaci bardzo pozytywnie wpływają na „dzielność” małego pacjenta.

Jednak nie zapominajmy o najważniejszym, nie oceniaj książki po okładce. Na rynku dostępnych jest wiele plastrów dla dzieci, jednak bardzo rzadko w parze z estetyką idzie jakość produktu. Marka Salvequick może poszczycić się długa tradycją i bogatym doświadczeniem i również w tym wypadku daje tego świadectwo.

Zalety plastrów dla dzieci Salvequick:

– opatrunki są wodoodporne – nie odklejają się podczas codziennego kontaktu z wodą (np. podczas mycia rąk itp.),

– są odporne na zabrudzenia – zewnętrzna powłoka jest gładka, brud nie przywiera do niej łatwo,

– same się nie odklejają przypadkowo,

– łatwo usunąć plaster ze skóry, bez traumy dla dziecka,

– nie powodują podrażnień i zaczerwienień wokół miejsca przyklejenia plasterka,

– plasterek przepuszcza powietrze, co jest istotnie dla prawidłowego gojenia się rany,

– nie zostawiają śladów z kleju.

Dzięki produktowi wysokiej jakości, dziecko nie zrazi się do plasterków. To bardzo ważne, bo często zrywanie plastra lub szorowanie z kleju skóry wokół wciąż bolącej rany – potrafi zafundować prawdziwy „koszmar z dzieciństwa”. Wystarczy, aby następnym razem na widok plasterka dziecko wpadło w płacz. My używałyśmy plasterków kilkukrotnie (w tym kilka razy placebo – moja córka czasem potrzebuje takiego wsparcia z powodu lekkiego otarcia i choć skóra nie wymaga opatrunku, naklejenie plasterka działa uzdrawiająco na jej samopoczucie). Za każdym razem, plastry sprawowały się bardzo dobrze i były przyjazne dla skóry (również tej zranionej). Zrobiłam również mały teścik na sobie, żeby zobaczyć jak plaster zniesie nieco większą eksploatację i nie mam żadnych zastrzeżeń.

Cena nie jest wygórowana i według mnie nie warto oszczędzać kilka procent ceny, na tanich plasterkach – bo komfort używania jest nieporównywalny.

Pamiętajcie, nawet jeżeli plaster jest nienaruszony, opatrunek należy zmieniać minimum raz dziennie!!!

Polecam do domowej apteczki malucha i nie tylko!

Hanna

Serdecznie dziękujemy firmie Cederroth za przekazanie produktu do testów

  1. A ja polecam plastry Viscoplast wodoodporne plus na skaleczone kolana bądź łokcie. Znakomicie przylegają i szybko pozwalają o sobie zapomnieć podczas dalszej zabawy – szczególnie jeżeli dziecko nie lubi przyklejania plastrów (a i tak bywa, co wiem z autopsji).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny produkt z naszego katalogu

Bio-oil

Problem rozstępów często wydaje się być jedną z cech kobiety. Niestety te nielubiane przez nas „ozdoby” lubią pojawiać się wbrew naszej woli. Nieproszeni goście pozostają na zawsze –  jedynym sposobem na unicestwienie rozstępów jest terapia laserem, dlatego tak ważne jest aby zadbać o skórę.  Jeśli już zdążyły się rozgościć na naszych udach, brzuszkach lub innych częściach ciała – dobry kosmetyk potrafi zdziałać prawdziwe cuda!

Od kilku tygodni mam przyjemność testowania Bio-oil na własnym upasieniu i już na wstępie zdradzę Wam, że efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania!

Jestem w ósmym miesiącu ciąży i mimo moich działań prewencyjnych pojawiły się „one” – a raczej małe pamiątki z poprzedniej ciąży na brzuchu, zaczęły rosnąc w siłę. Wraz z powiększającym się brzuszkiem wcześniej dyskretne paseczki przybrały na intensywności, rozciągnęły się i zakwitły kolorem pąsowym. Właśnie dlatego ucieszyłam się z możliwości wypróbowania nowego kosmetyku.

Już po pierwszym tygodniu stosowania zaobserwowałam wyraźną poprawę kondycji skóry –  zdecydowanie nabrała zdrowego wyglądu i elastyczności. Zmniejszyło się również dobrze znane mamom „swędzenie”, spowodowane nadmiernym rozciągnięciem. Wygląd istniejących rozstępów stopniowo zaczął się poprawiać.  Przede wszystkim ich kolor zaczął tracić u mnie na intensywności już po 2 tygodniach stosowania – co bardzo mile mnie zaskoczyło.

Producent zaleca stosowanie kosmetyku przez minimum 3 miesiące, aby zaobserwować pożądane rezultaty – w moim przypadku już po miesiącu regularnego stosowania Bio-oil rezultaty są wyśmienite! Oprócz dużych zmian w wyglądzie posiadanego „upasienia” rzeczywiście nie pojawiły się nowe rozstępy, których spodziewałam się wraz z najbardziej intensywnym rozciąganiem się skóry (na brzuchu, biodrach, biuście).

Produkt ma przyjemny i bardzo delikatny zapach – co jest istotnym dla ciężarnych walorem, nie jest drażniący. Również konsystencja kosmetyku w formie olejku jest bardzo przyjemna i zaskakująca. Zapytacie co może być zaskakującego w „olejku”? Mimo swojej formy bardzo szybko się wchłania nie pozostawia uczucia „tłustości” i nie zostawia śladów na odzieży. Dla mnie to ogromny plus, nie mam czasu czekać, i czekać , i czekać aż kosmetyk się w pełni wchłonie zanim założę ubranie – jestem mamą, każda minuta jest cenna ;)

Bio-oil jest bardzo wydajny, buteleczka o pojemności 60ml , po miesiącu intensywnego stosowania (biust, biodra, pośladki, brzuch, górna parta ud, kilkukrotnie twarz) jest nadal w połowie pełna. Z rezultatów jestem bardzo zadowolona i przekonana, że regularne stosowanie kosmetyku pomoże przenieść wspomnienie o rozstępach do archiwum!

Oprócz działania na rozstępy i zapobieganiu ich występowaniu produkt jest rekomendowany do stosowania w celu poprawy wyglądu blizn, nierównego kolorytu skóry oraz jako kosmetyk służący skórze starzejącej się i odwodnionej.

Dodatkową zaletą Bio-oil jest jego działanie polegające na poprawie ogólnego stanu skóry – pomaga uzupełnić  naturalną barierę lipidową. Doskonale nawilża skórę bardzo suchą i ze skłonnościami do przesuszania się, nie powodując równocześnie „przetłuszczenia” i powstania niedoskonałości skóry mieszanej czy tłustej.  Kilkukrotnie wmasowywałam olejek w skórę twarzy,  po zastosowaniu preparatu można zaobserwować efekt „zastrzyku energii”, poprawy barwy i  napięcia. Krótko mówiąc skóra wygląda zdrowo. Jest to dla mnie duża zaleta, jestem również „ciężkim” testerem – trudno jest mi dobrać krem, który od razu nie powodowałby  przetłuszczenia i serii niepożądanych „diod”.  Bio-oil sprawdził się bardzo dobrze, a niedoskonałości w postaci wyprysków się nie pojawiły.

Do czego jeszcze może się przydać? Jako olejek do kąpieli, olejek używany po kąpieli/prysznicu czy wakacyjnych kąpielach (słonecznych oraz tych w morzu, jeziorze czy basenie), które silnie wysuszają skórę!

Podsumowując, choć jak z zawsze bywa z kosmetykami dużo zależy od naszych indywidualnych cech i okoliczności, zdecydowanie warto spróbować! Zastosowanie kosmetyku jest bardzo szerokie, a cena kusząca  w miarę najtaniej dostaniecie go w sklepie Amfora.pl.

Dotychczas stosowałam różne kosmetyki dedykowane walce z rozstępami i te tańsze, i te drogie – ale Bio-oil jest zwycięzcą mojego prywatnego rankingu! Sprawdził się na wszystkich polach eksploatacji ! Polecam z całego serca i wszystkich „pasków” swoich ;)

Hanna

Serdecznie dziękujemy firmie Cederroth za przekazanie produktu do testów

  1. gdydby nie pormocja na happy baby to bym nie kupila i nie przekonała sie, że warto. Rozstępy sa czyms naprawdę niealdnym (Ty tak ładnei okreslasz to jako upasienie;) wiec nie chciałam mieć tego więcej, a kiedy cialo szaleje i rośnie tak szybko w tak krotkim czasie – szczegolnei na początku to trzeba cos z tym robić. I rzeczywiscie nic nowego sie nie pojawiło, ale byłam systematyczna i 2x dziannie dzialałam. Teraz już jako mama mam czas – ewentualnie – tylko wieczorem ;)

  2. Stosowałam po ciąży i jest rewelacyjny polecam w 100%

  3. serum z Ziaji na rozstępy ♡

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku