Recenzja Laser Egg -miernik domowy

Wraz z nadejściem wiosny, aż chce się otworzyć okna, przewietrzyć mieszkanie, wywiesić na dworze pranie, by wchłonęło ono to wiosenne czyste powietrze. Jednakże skąd w nas ta pewność, że powietrze jest czyste, zwłaszcza wiosną i latem? Czy smog, o którym tak głośno było zimą, zagraża naszemu zdrowiu także wiosną?

Zacznijmy od początku. Zwłaszcza jesienią i zimą nagłaśniano informacje dotyczące zanieczyszczonego powietrza i smogu. Kiedyś nasz Marcin w odpowiedzi na zasłyszane informacje zapytał – Mamo a co to jest smok(g)? Czy to jest ten latający smok? On istnieje naprawdę?

Pokazałam mu wtedy pewne doświadczenie – na spodeczku od słoika zapaliłam za pomocą zapałki kilka kawałków papieru. Na unoszący się dym  z tych papierków, nałożyłam umieszczony dnem do góry słoik. W miarę jak kawałki papieru się  spalały, dym gęstniał, aż wewnątrz po chwili nie można było zobaczyć już drugiej strony słoika. Kiedy doświadczenie było już gotowe odwróciłam słoik ze spodkiem i zakręciłam. Na ściankach słoika flamastrem narysowałam kontury bloków i domów, z których kominów wydobywa się dym.  Po pewnym czasie odkręciłam słoik, ponieważ wydawało się nam, że dym jakby magicznie zniknął. Jednak nieprzyjemny zapach i smog nadal były w słoiku, to skusiło nas do kilku rozmów o tym, jak dziś nasze powietrze jest zanieczyszczone i co możemy zrobić by się chronić.

Kiedy najczęściej występuje smog? Kumulowaniu się zanieczyszczeń przy powierzchni ziemi i powstawaniu smogu znacznie sprzyjają niekorzystne warunki meteorologiczne, szczególnie brak wiatru i inwersja. Jednym z gadżetów, które pomogą nam sprawdzić jakość powietrza na zewnątrz, ale także i w domu jest laser egg. To urządzenie pomiarowe służy między innymi do określania ilości szkodliwych pyłów PM2,5 i PM10. W wielkim skrócie  PM2,5  to aerozole atmosferyczne – pył zawieszony o średnicy nie większej niż 2,5 μm, który zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia jest najbardziej szkodliwy dla zdrowia człowieka spośród innych  zanieczyszczeń. Długotrwałe narażenie na działanie pyłu zawieszonego PM2,5 skutkuje skróceniem długości życia oraz m.in. nasilenie astmy, osłabienie czynności płuc, gdyż tak drobny pył dostaje się bezpośrednio do płuc i krwiobiegu. Podobnie PM10 zwiększa zachorowalność na choroby układu oddechowego oraz wywołują choroby alergiczne, astmę, nowotwory płuc, gardła i krtani.

 

Tak się składa, że mieszkamy na skraju dzielnicy, która graniczy z domkami jednorodzinnymi i w okresie jesiennym, zimowym i wiosennym, a więc przez większość roku, gdy spada temperatura ludzie zaczynają palić w piecach. No i niestety zapachy wydobywające się z kominów i unoszące się wieczorami są nie do zniesienia. A przecież mieliśmy dobre intencje, by właśnie wieczorami wietrzyć pokój dzieci, a przez to nieświadomie wpuszczać szkodliwe pyły.

 

Laserowe urządzenie pomiarowe poprzez połączenie z WiFi i aplikacją, którą można za darmo pobrać z internetu, pokazuje nam jaki jest obecnie stan zanieczyszczenia powietrza. Okazało się że, laser rejestruje pomiar smogu notując go w formie wykresu i tabel w formacie Excela, co pozwoliło zdiagnozować i ustalić, jakie są zależności pomiędzy obecnością smogu, a zjawiskami atmosferycznymi panującymi na dworze. Rzeczywiście potwierdziły się informacje, że smog częściej występuje wtedy, kiedy jest niskie ciśnienie i brak wiatru.  Dane te w każdej chwili można ściągnąć na telefon lub komputer, lub nawet podzielić się na portalu społecznościowym.

To urządzenie jest wyposażone w akumulator działający nawet 8 godzin, który można ze sobą zabrać. Wystarczy spakować go do torby i w ten sposób mierzyć smog nie tylko w domu, ale również w każdym miejscu, w którym się będziemy znajdować się z dziećmi.

Z zewnętrznej oceny jego budowy i sposobu działania wnioskuję,  że laserowy pomiar polega na tym, że w obudowie urządzenia znajduje się kilka otworów, przez, które wchodzi powietrze, i trafia na czujnik oceniający poziom zanieczyszczenia powietrza,a wynik jest wyświetlany na ekranie ciekłokrystalicznym LCD. Słychać także niewielki, bardzo cichutki wentylatorek.

W wyposażeniu lasera egg znajdziemy także kabelek na złącze usb i micro usb, do podłączenia do komputera. Długość kabla nie pozwala na to, żeby wystawić  go na dwór – przez co trzeba pamiętać, by co 8 godzin go podładować.  Ten problem rozwiązałam dokupując 3 metrowy kabel za 20 zł. Teraz urządzenie jest stale podłączone do gniazdka i wystawione na parapecie okna. Dzięki  temu mam stały pomiar bez konieczności sprawdzania stanu baterii.

Mój mąż stwierdził, że kiedy na dworze podwyższa się poziom pyłów PM bywa, że nachodzą go bóle głowy, to z kolei spowodowało, że zaczęliśmy myśleć o oczyszczaczu powietrza. Być może jest wstanie on tak oczyścić powietrze, że uda  się uniknąć środków przeciwbólowych.

Dziękuję firmie Oddech to życie za możliwość testowania tego urządzenia.

Opis produktu wg producenta

Dla kogo:

  • Dla każdego, kto chce sprawdzić chwilową jakość powietrza w pomieszczeniu lub na zewnątrz
  • Dla tych, którzy chcą podejmować świadome decyzje o spacerach z dziećmi, czy uprawianiu sportu na zewnątrz
  • Dla tych, którzy chcą świadomie wykorzystywać domowe oczyszczacze powietrza

Zalety:

  • dokładny pomiar zanieczyszczenia powietrza wpomieszczeniuco 0,1 sekundy,
  • łatwość instalacji – zero programowania, zero dodatkowych urządzeń,
  • automatycznie kalibrowany i możliwy do odczytania w Twoim telefonie – wystarczy połączyć je z Wi-fi,
  • możliwość nagrywania danych 24 godziny na dobę,
  • możliwość ustawienia ostrzeżenia, jeżeli jakość powietrza przekroczy ustalone normy.
  • możliwość korzystania z urządzenia bez podłączenia do prądu (załadowana bateria ma trwałość +/- 8  godzin)

Ważne:

  • mierzy PM 2,5, pomiar PM 10 dostępny w aplikacji telefonicznej
  • podaje na wyświetlaczu wyniki w międzynarodowej skali AQI ( Air Quality Index) amerykańskiej i chińskiej, oraz wyniki dla PM 2.5
  • interfejs w języku angielskim i chińskim.
  • roczna gwarancja producenta

Dane techniczne:

  • materiał – ABS plastic,
  • Wi-Fi (2.4Ghz),
  • ekran – 2.6″ full colour LCD,
  • bateria – 2300mAh Lithium,
  • żywotność baterii ~8 godzin
  • napięcie wejściowe  -DC-5V,
  • prąd wejściowy – 1A,
  • zasada pomiaru – Laser-based light scattering (mie),
  • mierzalna wielkość cząsteczek – 0.3µm – 10µm,
  • zakres pomiaru  – AQI (US EPA & CHINESE) 1-500,
  • koncentracja PM2.5  -1-999µg/m³,
  • licznik cząstek – 0-65536 particles / 0.1L,
  • precyzja ±10%,
  • czas oczekiwania-10-100ms,
  • zgodność – iPhone 4s/5/5c/5s/6/6 Plus, Samsung Galaxy S® 4/5/6, Breathing Space for iOS is compatible with devices running iOS8 and newer, Breathing Space for Android is compatible with devices running Android 4.2 and newer,
  • wymiary – 106*88mm,
  • waga – 285g,
  • compliance Standard – Q/CYDSH 002-2015.

Producent:  

Origins zajmuje się  monitorowaniem i ulepszaniem środowiska poprzez tworzenie wiarygodnych, przydatnych i ładnych urządzeń. Laser Egg są dostępne w sklepach firmy Apple w Chinach i cieszą się tam wielką popularnością, jako podręczny miernik jakości powietrza. Aplikacja Breathing Space dla iOS funkcjonuje na urządzeniach z oprogramowaniem iOS8 i nowszym. Breathing Space dla Android jest kompatybilna z urządzeniami z oprogramowaniem Android 4.2 i nowszym

 

  1. W Krakowie nie polecam otwierać okna

    1. U mnie dziś lepiej. Ale pewnie wieczorem znów będzie czuć palonymi śmieciami

  2. Proponuje ostrożnie bo słonko świeci ale to zgubne.Szybko mozna sie przeziebic

  3. Pomijając najważniejsze, czyli funkcjonalność lasera, to bardzo podoba mi się design. Bardzo ładnie wygląda na półce.

  4. Dziękujemy i cieszymy się, że Laser Egg się u Was sprawdził. Chyba też dokupię kabelek :) A już od jutra, na naszej stronie Laser Egg w bardzo promocyjnej, cenie. Zapraszamy na naszą promocję dla Przewidujących.

  5. Kasia Drozd

    Miernik to przydatne urządzenie, nawet jeżeli posiada się oczyszczacz ze wskaźnikami jakości powietrza. Zewnętrzny czujnik pozwala wtedy ocenić wiarygodność pomiaru prezentowanego przez oczyszczacz. Ja też zastanawiałam się nad Laser Egg, ale po przejrzeniu zestawienia mierników na stronie ranking-oczyszczaczy.pl, wybrałam inny model. Jednak trzeba przyznać, że ten zdecydowanie wygrywa pod względem estetycznym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Zobacz kolejny produkt z naszego katalogu

Co wolno dziecku?

autor: Martin Herbert,
oprawa: miękka,
ilość stron: 70 stron,
cena: 19,90 zł

Każdy odpowiedzialny i kochający swoje dzieci rodzic, pragnie wychować je jak najlepiej. Zanim jednak nasze ukochane skarby zejdą z naszych rąk i zaczną pokazywać prawdziwe charakterki, wydaje się nam, że jeśli tylko będziemy wychowywać je zgodnie z wyobrażeniami, pójdzie z górki. Nie to co u koleżanki czy w programie o SuperNiani i mało super dzieciach.

A rzeczywistość mocno nas zaskakuje. Bo po pierwsze, nasze założenia trzeba często weryfikować, a po drugie, nasze ukochane pociechy wcale się do nich nie chcą stosować. Przynajmniej nie wszystkie i nie zawsze.

Okazuje się, że rodzice największy problem mają z mądrym stawianiem granic i ich  egzekwowaniem. Aż ⅓ “grzecznych” dzieci nagina te granice, na tyle, ile niekonsekwentni rodzice pozwalają, i aż ½ “niegrzecznych” dzieciaków notorycznie je łamie. Z czego to wynika i w jaki sposób rzutuje na kształtujący się charakter dziecka, wyjaśnia profesor psychologii klinicznej i społecznej, Martin Herbert, w poradniku “Co wolno dziecku?”

Ta książka to takie mini kompendium wiedzy, które szczególnie pomoże debiutującym w roli rodziców. Mnie, jako matce trójki chłopaków, dała nie tyle pełną wiedzę, co pomogła ją usystematyzować i zdecydowanie odświeżyć. Profesor Herbert skupia się w niej na objaśnieniu różnych systemów wychowawczych, wskazując na ich zalety, wady i wpływ na charakter dziecka. Jak zawsze, najlepszy, ale najtrudniejszy do wypracowania okazuje się złoty środek między prezentowanymi  różnymi podstawami rodziców.

Osobną uwagę w poradniku autor poświęcił tematowi chwalenia dzieci. Okazuje się, że nawet przy tych pozornie prostych działaniach, rodzice popełniają masę błędów, których sami nie są w stanie dostrzec. Nacisk w treści położony został również na różnice między karaniem dziecka, a wzmocnieniem negatywnym oraz poprawnym wyciąganiem konsekwencji.

Cała koncepcja poradnika została pomyślana tak, by informacje nie przytłaczały czytelnika, który w większości przypadków jest rodzicem bez przygotowania psychologicznego. Z tego powodu książka jest napisana prostym językiem, a wiedza jest łatwa do zapamiętania. Tabelki i wypunktowania systematyzują informacje, pozwalają nawet na zapisywanie obserwacji dokonanych na dziecku. W załączniku autor przytoczył i streścił w kilku zdaniach literaturę dotyczącą wychowywania dzieci, po którą warto sięgnąć, by poszerzyć wiedzę.

Dziękuję Gdańskiemu Wydawnictwu Psychologicznemu za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego książki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Top W Roli Mamy na Facebooku