Emocje 14 marca 2015

Szkoła czy wojsko?

Coś niedobrego dzieje się w naszym szkolnictwie. Jedna afera goni drugą, a każda kolejna chyba jeszcze bardziej przeraża nas – rodziców. Musztra w wojsku jest czymś normalnym, ale w szkole podstawowej?

Praca z dziećmi jest trudna, to nie podlega wątpliwości. Niespożyte pokłady energii, ciekawość świata i etap dorastania, stają się mieszanką wybuchową, którą muszą poskromić nauczyciele.

Za moich szkolnych czasów ciągłe upominanie było czymś normalnym, ale żeby wprowadzać pisane prawa, to już przegięcie.

“Procedury wejścia do klas” – co to ma być??!!

A właśnie takie dyktatorskie zasady zawisły na drzwiach jednej z legnickich podstawówek. Procedury brzmią tak:

przed klasą:

  1. Nauczyciel przybywa pod klasę niezwłocznie po dzwonku.
  2. Uczniowie ustawieniu są w kolejności alfabetycznej. Ustawienie uczniów jest stałe do końca roku.
  3. Uczniowie stoją, nie stykają się, mają plecaki położone na ziemi tuż przy prawej nodze, ręce są ułożone wzdłuż tułowia, patrzą prosto, nie wydają dźwięków i nie wykonują ruchów.
  4. Od momentu stawienia, czyli od stanu możliwego do zaakceptowania (patrz pkt.3) nauczyciel odlicza minutę. jeśli uczniowie w ustawieniu wytrzymają minutę, nauczyciel zaczyna wpuszczać kolejne osoby do klasy. Wpuszcza pierwsza osobę, pierwsza osoba wchodzi, zajmuje miejsce i siada. Następnie wchodzi kolejna osoba etc. Uczniowie, którzy czekają stoją na zasadach pkt. 3.
  5. Nauczyciel wpuszcza kolejne osoby, które spełniają warunki pkt. 3. Osoby, które tych warunków nie spełniają stoją na swoich miejscach. Nie przesuwają się i nie zmieniają swoich pozycji.
  6. Nauczyciel dla tych uczniów wyznacza kolejną minutę. Jeśli nadal nie spełniają warunków wpuszcza ich mimo wszystko do klasy.
  7. Jeżeli podczas procesu wchodzenia, któryś z uczniów odezwie się, uczeń powraca się na swoje miejsce i stoi zgodnie z pkt. 3.
  8. Bezpośrednio po zajęciu miejsc przez uczniów nauczyciel odczytuje regułkę i dodaje ostatni punkt: ”Uczeń za swoje dobre zachowanie jest nagradzany. Opłaca się dobrze zachowywać”
  9. Nauczyciel niezwłocznie po odczytaniu reguły, rozdaje uczniom, którzy poprawnie weszli do klasy żetony. Tylko tym, którzy weszli za pierwszym podejściem.
  10. Ważne: formuła odczytywana jest przed każdą lekcją. Po odczytaniu formuły zaczyna się lekcja*

Skoro takie “10 przykazań” wisi na drzwiach szkolnych klas, ciekawa jestem jakie zasady panują wewnątrz?

Szkoła nie kończy na powyższym, wprowadziła również inną “oryginalną” zasadę.  Za złe zachowanie jest kara, a za dobre… żeton, który można wymienić na nie odrobienie lekcji. Kolejny absurd!

Czy taki totalny i całkowicie bezsensowny ordnung uczy czegoś młodego człowieka?

Dla mnie to zniewolenie jednostki ludzkiej. Zaszczucie i zupełny brak szacunku, takie mam skojarzenia z tą sytuacją.

Nie wiem jakich ludzi chcą wychować w tej szkole, bo nie czarujmy się – szkoła powinna wychowywać, nadawać kierunek dla rozwoju dzieci. Dobrze pojęty porządek i znajomość zasad, jest niezbędny w pracy z młodym człowiekiem. Lecz przesada, wynikająca zarówno z braku jak i nadmiaru zakazów i nakazów, nie doprowadzi do szczęśliwego końca zarówno w procesie edukacji jak i wychowania.

  • źródło http://www.tvn24.pl/musztra-w-podstawowce-za-zetony-rodzice-oburzeni-wojskowa-procedura,522574,s.html

 

 

8
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Agnieszka PawlikAdrianna Kowalczyk KurachAnna StefanekAneta BłądMilena Kamińska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Milena Kamińska
Gość

Przepisalabym dziecko do innej szkoły

Milena Kamińska
Gość

Jestem za wprowadzeniem zasad schematów ale z rozsądkiem. Nawet jest to wskazane bo dzieci potrzebują takiego schematu ale musi on odnosić się z szacunkiem do uczniów

Anna Stefanek
Gość

Ja miałam prawie identycznie w podstawowce (od 1 do 8kl) tyle, że bez czytania tych smiesznych regułek i zazwyczaj plecaki były w sali, bo zazwyczaj wszystkie lekcje były w jednej sali, a i wszyscy wchodzilismy jedno po drugim tyl, że bez czekania aż osoba poprzedzająca sądzie. Z tego co pamiętam to staliśmy w 2 rzędach osobno dziewczyny osobno chłopcy – najpierw wchodziły dziewczyny. Żadnemu rodzicowi nie przyszło do głowy mieć pretensje, a i nam nic się nie stało – a mieliśmy wyjątkowo rozszczeniowych rodziców w klasie.

Aneta Błąd
Gość

Opiekowałam się dziećmi w Niemczech i w tamtejszej szkole nie było połowy tych bzdurnych zasad których ja musiałam przestrzegać w podstawówce. A mimo wszystko codziennie rano jak odprowadzałam dzieciaki na przystanek, przyjeżdżał autobus a one z resztą uczniów po prostu ustawiały się w rzędzie i powoli wsiadały do autobusu. Nikt ich tego nie uczył bo byli to uczniowie 1 klasy i był początek roku. Przykładem a nie wykładem trzeba uczyć dzieci.

Adrianna Kowalczyk Kurach
Gość

W szkole w ktorej pracuje dzieci po dzwonku ustawiaja sie w dwoch rzedach chlopcy i dziewczynki oddzielnie. Dzieci wchodza do klasy gdy sie wycisza uspokoja. Co prawda nie stoja na bacznosc ale tez nie rozmawiaja. Zasiadaja w lawkach w ciszy. Na lekcji sa po to by sie uczyc na przerwie by rozmawiac. Nie widze w tym nic nadzwyczajnego. Nie uwazam tez by byla to dyscyplina tylko przestrzeganie zasad bezpieczenstwa obowiazujacych w szkole oraz szacunku do osoby doroslej

Agnieszka Pawlik
Gość

Ja uwazam , ze dzieciom w szkołach nie zaszkodzi taka dyscyplina . Pamietam co sie dzialo w szkole za moich czasow, dzieciaki się przepychały kto pierwszy . Słabsze dzieci zawsze były poszkodowane popychane przez innych uczniów. Uwazam ze takie schematy nikomu nie zaszkodza a wrecz przeciwnie naucza szacunku do innych kolegow i nauczycieli. Jestem za oczywiscie w ramach rozsadku bez przesadyzmu. A nagradzanie dzieci za dobre zachowanie jest całkiem w porzadku . Kazde dziecko ma szanse na nagrodzenie a nie tylko pupilki ktore zawsze sie pchaja kto pierwszy usiadzie w pierwszej ławce he.

Milena Kamińska
Gość

Przykre brak słów

Decoupage 14 marca 2015

Wielkanocne jajka decoupage

Połowa marca już za pasem, a ty myślisz sobie, że do Świąt Wielkanocnych jest jeszcze daleko. Na pewno zdążysz z wszystkimi bibelotami. Nic bardziej mylnego – masz mniej czasu niż myślisz. Dlatego w tym roku przygotowałam dla ciebie szybkie i efektowne sposoby na wielkanocne jajka, które z powodzeniem zrobisz z dziećmi.

Dzisiaj zapraszam do złapania farb i pędzli, bo nauczę Cię, jak zrobić wielkanocne jajko metodą decoupage. Takie jajko jest wstanie wykonać z pomocą dorosłego 5 latek.

Przygotuj:

  • jajka styropianowe,
  • farbę akrylową w jasnym odcieniu (biel, beż, krem),
  • serwetki,
  • klej do decoupage,
  • nożyczki,
  • pędzle lub małe gąbki,
  • patyczki do szaszłyków.

Wielkanocne jajka decoupage 1

Krok 1

Jajko nabijam na patyczek i za pomocą pędzla lub gąbki maluję farbą akrylową, tak aby pokryć całe jajko. Po wyschnięciu maluję ponownie.

wielkanocne jajka decoupage 2

Krok 2

Kiedy nasze jajko schnie przygotowuję wzór z serwetki, wycinając go nożyczkami. Pamiętajcie by na końcu oddzielić trzy warstwy serwetki od siebie.

wielkanocne jajka decoupage 3

Krok 3

Na wyschnięte jajko nanoszę niewielką ilość kleju i delikatnie przykładam wycięty wzór z serwetki. Następnie lekko tapuje gąbką z niewielką ilością kleju. Pozostawiam do wyschnięcia.

wielkanocne jajka decoupage 5

Krok 4

Wykończenie jajka jest już sprawą indywidualną. Ja zdecydowałam się na cekiny, a także na zwykłą srebrną nitkę.

wielkanocne jajka decoupage 7

Zdjęcia: Rachela

8
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Matka Antka
Gość
Matka Antka

Śliczne!
A gdzie można kupić taką farbę akrylową?

Julita
Gość
Julita

Farbę dostaniesz w każdym papierniczym – a teraz także i w dyskontach można znaleźć ciekawe zestawy

Mala Kicia
Gość

bierzemy

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

dzięki ale gafa, pokrywam się wstydem ;) /Paulina/

Mala Kicia
Gość

:D napisalam bez złosliwości :D

Agnieszka Wójcik
Gość
Agnieszka Wójcik

Hej super jest zrobić jajka samemu albo z dziećmi. Ja używam gotowych zestawów które zawsze polecam, nie trzeba kupować lakierów, pędzli, farb, serwetek. Zapraszam do mnie na bloga gdzie dzieci robią pisanki decoupage :) http://www.polakreatywnie.pl/Blog/blog/zestaw-decoupage-do-pisanek/

Emocje 13 marca 2015

Karta Dużej Rodziny – ukłon w stronę wielodzietnych.

Rodziny z trojgiem lub większą liczbą dzieci, mogą ubiegać się o wydanie Karty Dużej Rodziny. Wraz z nią, nabędą uprawnienia do zniżek z oferty kulturalnej, rekreacyjnej czy transportowej na terenie całego kraju. Warto skorzystać z tej możliwości.

 

Nie od dziś wiadomo, że rodziny wielodzietne, wcale nie mają na co dzień tak różowo. Nie da się ukryć, że wychowanie i wykształcenie większej gromadki dzieci, zawsze generuje koszty. I to nie małe! Duże rodziny radzą sobie jedne lepiej, inne gorzej, ale bez względu na dochód, każda z nich może skorzystać z tzw. Kart Dużej Rodziny, które funkcjonują od stycznia 2015 r. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że wpłynęło już ponad milion wniosków o ich wydanie.

Aby otrzymać dokument, wniosek należy złożyć w odpowiedniej placówce Ośrodka Pomocy Społecznej, jakie znajdują się w niezliczonej ilości miast w kraju. Karta jest wydawana bezpłatnie każdemu członkowi rodziny. Rodzice mogą korzystać z karty dożywotnio, dzieci – do 18 roku życia lub do ukończenia nauki, maksymalnie do osiągnięcia 25 lat. Osoby niepełnosprawne otrzymają kartę na czas trwania orzeczenia o niepełnosprawności.

A dlaczego warto jest złożyć wniosek o ten dokument? Dzięki Karcie osoby z rodzin wielodzietnych otrzymują m.in. ustawowe zniżki na przejazdy kolejowe – rodzice lub małżonkowie rodziców 37 proc. na bilety jednorazowe oraz 49 proc. na miesięczne; zniżki w opłatach paszportowych – 75 proc. w przypadku dzieci i 50 proc. dla rodziców i małżonków rodziców oraz darmowe wstępy do parków narodowych. Na zniżki można liczyć również podczas zakupów książek, jedzenia, kosmetyków, zabawek czy paliwa. W dodatku niższy może być rachunek za prąd, telefon czy prowadzenie konta w banku.

Karta Dużej Rodziny honorowana jest przez ponad 500 firm i instytucji w całym kraju. Zniżki mogą oferować nie tylko instytucje publiczne, ale i przedsiębiorcy prywatni. W wielu  takich miejscach jest umieszczona w widocznym miejscu informacja, że honorują tam uprawnienia do zniżek z Karty. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że pewne zniżki bogatym nie czynią, ale z drugiej strony…  “grosz do grosza i będzie kokosza”. Zważywszy na to, że polityka prorodzinna w Polsce dopiero raczkuje, dobrze jest korzystać z każdej możliwości zaoszczędzenia pewnych sum, które z łatwością uciekają z portfeli rodzin wielodzietnych.

Więcej informacji dotyczącej uprawnień, oraz instytucji honorujących Kartę Dużej Rodziny, a także wnioski do pobrania można znaleźć na stronie ministerialnej https://rodzina.gov.pl/duza-rodzina/karta-duzej-rodziny

11
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maria Ciahotna
Gość

Brawo że coś wreszcie się udało w polityce prorodzinnej :) pewnie nikt nie zdecyduje się na większą ilość dzieci tylko po to, by zdobyć kartę, jednak dla rodzin wielodzietnych może to być bardzo mile widziana forma wspracia :)

Agnieszka Goch
Gość

Korzystamy ;-)

Ewa Gołębiewska
Gość

Jesienią już będziemy mogli zacząć korzystać :)

Edyta Przywara
Gość

Mam i kompletnie nic mi ta karta nie daje, nigdy nie użyłam bo nie mam gdzie.

Krystyna Potępa
Gość

Chyba nie skorzystam, dwójka mi wystarczy, 6 letni syn i 7 miesięczna córka, szkoda, że tego wcześniej nie wymyślili

Adrianna Ada
Gość

w dzisiejszych czasach przy takich zarobkach jakie są w naszym kraju,obojgu pracującym rodzicom jest ciężko utrzymać 4osobową rodzinę,a co dopiero jednemu 5osobową…nie wiem czy rzeczywiście są z tego jakieś korzyści,wiem jedno,wolałabym mieć jedno czy dwójkę dzieci i na wszystko sama zasuwać niż trójkę i całe zycie liczyć na pomoc ze strony naszego chorego państwa…W dzisiejszych realiach nie porwałabym się na 3 dziecko,no chyba że zarabiałabym co najmniej 5000 ;)

Katarzyna Maryjosz
Gość

W Żorach jest tego sporo – tańsze zakupy w niektórych sklepach, kino i basen. Niestety, ja mam o jedno dziecko za mało :)

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close