Ciąża 4 marca 2015

Tarczyca pod kontrolą

Próbujesz różnych diet, a waga ani rusz, czujesz się zmęczona i wiecznie śpiąca? Twoja miesiączka jest nieregularna i przypomina bardziej kwartalnik? Pomimo wielu prób nie zachodzisz w ciążę? Czy wiesz, że temu winna może być tarczyca?

Mija siódmy rok, kiedy trafiłam na diagnostykę hormonalną do szpitala klinicznego w Warszawie. Mój lekarz ginekolog nie mógł już bardziej pomóc i skierował mnie na szczegółowe badania. Dzięki nim wiem już teraz, że mam Hashimoto,  co może być przyczyną nieregularnych miesiączek, a także przyczynić się do bezpłodności. A wszystko to przez tarczycę, która nie była pod kontrolą.

Tarczyca jest gruczołem odpowiedzialnym za  metabolizm, pracę układu nerwowego, wchłanianie wapnia i fosforanów, a także za prawidłowy rozwój dziecka w łonie matki.

Niewielu ginekologów bada swoje pacjentki pod kątem hormonu TSH, czyli hormonu tyreotropowego, który jest m.in. odpowiedzialny za prawidłową funkcję tarczycy. Zaburzenia tarczycy mogą prowadzić do niedoczynności lub jej nadczynności. W obu przypadkach należy podjąć leczenie, gdyż może to skutkować wahaniem wagi, osłabieniem, zmianą nastroju, nieprawidłową pracą serca, sennością, i bezpłodnością. Na dzień dzisiejszy szacuje się, że problem niepłodności dotyka już około 15% par, co staje się coraz większym problemem całego naszego społeczeństwa.

Co zatem można zrobić?

Odpowiedź jest prosta. Wykonaj badanie krwi pod kątem hormonu TSH. Z dobrych wieści przekazuję, że kampania społeczna “Płodna Polka” organizuje w marcu bezpłatne badania hormonu TSH na terenie Warszawy i Białegostoku. Badanie polega tylko na pobraniu krwi, a wyniki należy konsultować z endokrynologiem. Jeśli podejrzewasz, że coś dzieje się z twoją tarczycą i nie możesz wziąć udziału w tych badaniach polecam zapytać lekarza rodzinnego, który może wystawić ci skierowanie lub zrób je na własną rękę – koszt w zależności od miejsca to ok. 20-35 zł.

Aby  bezpłatnie sprawdzić poziom TSH należy umówić się telefonicznie na badanie w Klinice Leczenia Niepłodności, Ginekologii i Położnictwa „Bocian” w Warszawie (+48 22 634 37 74) lub w Białymstoku (+48 85 744 77 00). Każda pacjentka otrzyma dodatkowo pakiet informacji na temat płodności.

Niedawno urodziłam drugie dziecko – w ciąży hormon TSH miałam kontrolowany co miesiąc, teraz raz na kwartał. Ja zadbałam już o swoją tarczycę, a Ty?

26
Dodaj komentarz

avatar
25 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Joanna Pawlińskale chat noirAnna ŚcieńskaMichał Magdalena HałasaIzabela Jesionkowska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Walczak Kinga
Gość

Rok temu

Magda EM
Gość

Właśnie zleciła mi je ginekolog razem z resztą badań comiesięcznych.

Marta Kleszczyńska
Gość

badanie TSH zlecił mi ginekolog wraz z innymi badaniami kontrolnymi i niestety okazało sie że mam niedoczynność

Magdalena Bryła
Gość

Teraz mam zrobic ale trzeba trojce.nie.tylko.tsh ja.man.hashimoto bo tsh moze byc.w.normie.a reszta nie

Magdalena Młynarczyk
Gość

Ja również od czasu ciąży leczę tarczyce – niedoczynność

Monika Ścieplik
Gość

ja od roku jestem już na lekach,wysoka niedoczynność wykryta przypadkiem przy bólu brzucha…

Anna Kotas
Gość

Ja miałam badania robione co rok, cały czas wyniki w normie. W tym roku zrobiłam i wynik TSH 3- krotnie przewyższa normę, a fT-4 poniżej normy.

Dominika Wr
Gość

Po pierwszej ciąży miałam tzw. Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy. Czyli najpierw nadczynność potem niedoczynność. Po drugiej ciąży to samo. Między czasie brałam eutyrox. A tsh robiłam raz w miesiącu dla kontroli.

Angelika Kaźmierska
Gość

Ja zawsze miałam dobre wyniki TSH aż kiedyś dostałam od chirurga naczyniowego skierowanie na tsh,ft3 i ft4 i wtedy wyszlo że coś jest nie tak , póxniej przeciwciała,usg,endokrynolog i tarczyca zniszczona strasznie :/ nie mogę jej leczyć bo co miesiąc max co dwa skaczą mi hormony z niedoczynności w nadzczynność i tak już kilka lat :/ dodam ze staraliśmy się o dziecko ponad dwa lata…ale udało się i mamy 20 miesięcznego synka :D

Edyta Skrzydło
Gość

Trzy tygodnie temu, niestety wykryto niedoczynność :-(

Ewa
Gość
Ewa

A ja jeszcze nie zbadałam…

Monika Gruszka
Gość

ja zbadałam hormony tarczycy rok przed planowaną ciążą i wyszła niedoczynność subkliniczna czyli mam problem tylko z podwyższonym TSH. Biorę euthyrox już 3 lata, całą ciążę brałam i wyniki były ok :)

Anna Dominik
Gość
Anna Dominik

Mi żaden lekarz nie wystawił skierowania na TSH – za tydzień mam wizytę to podpytam – szkoda, że do Wawy tak daleko

Sylwia Kotewicz
Gość

3 tyg temu była w Polsce i robiłąm pełną morfologię, TSH, żelazo i cukier , wszytsko w normach

Alicja Malinowska
Gość

Badam co rok. Moja mama zmarła na nieleczoną nadczynność tarczycy, dostała wstrząsu (taki typ: dopóki nie badasz się, jesteś zdrowa…)

Magdalena Karp
Gość

Niedoczynność leczę od czasów liceum, teraz Bogu dzięki udało mi się ładnie wyrównać tą tarczycę :)

Agata Fręśko
Gość

Ja bralam najpierw 50mg a w drugiej ciąży juz 150mg :/ euthyroxu…

Ewa Drągowska
Gość

Nigdy

Olga
Gość
Olga

Niedoczynność pojawiła się w czasie ciąży, wcześniej TSH było w normie. Od jakiś 5 lat jestem pod stałą opieką endokrynologa a lwki trzymają tarczycę w ryzach

Izabela Jesionkowska
Gość

Przed ciążą wszystko było ok :)

Kasik Kowalska
Gość

Wczoraj odebralam wyniki. Wszystko ok .

Michał Magdalena Hałasa
Gość

Ja ide na caly kompleks badan za tydzien. Bo jem jak zarlok a co miesiac spada mi z wagi az 4 kg no i waze juz 41 kg. Do tego usg tarczycy. Zobaczymy co wyjdzie. Powiem ze do tej pory wszystko bylo ok

Anna Ścieńska
Gość

A ja właśnie odczuwam wieczne zmięczenie i sennośc, napady zimna i waga tez stoi . Badanie tsh właśnie zrobione za tydzien wizyta u lekarza :D

le chat noir
Gość
le chat noir

a właśnie – ja też natknęłam się na panią Olę Szwed i pierwsze, co sobie pomyślałam to to, że przecież ona pewnie nie zaznała jeszcze bezsennych nocy i całodziennego zabiegania koło nowo narodzonego dziecka , do tego obowiązki domowe. Pewnie już wróciła do pracy, a dziecko ma nianię – choć tego nie wiem. Co do zrzucenia zbędnych kilogramów po ciąży, to myślę sobie, że dla wielu z nas nie było to trudne (to także sprawa pewnych tendencji do tycia/chudnięcia, itp.)

Joanna Pawlińska
Użytkownik

Ja miałam podobny problem u córki, długie gęste włosy plączące się strasznie. Szukałam różnych rozwiązań od spania w warkoczach przez różne odżywki aż po cudowne grzebienie.

Genialne rozwiązanie pojawiło się przypadkiem. Poszłyśmy podciąć końcówki i trafiłyśmy na genialną fryzjerkę. Zaproponowała przerzedzenie włosów u młodej. Zrobiła to bardzo fachowo, nic nie było widać a całkiem sporo włosów wycięła. Od tego momentu skończył się problem z czesaniem.

Poszukaj naprawdę dobrego fryzjera, problem powinien zniknąć.

Joanna Pawlińska
Użytkownik

aj, zalogowało mnie pod czymś innym :) nie mogę usunąć i wstawić tam gdzie miałam :)

Przepraszam za zamieszanie :)

Emocje 3 marca 2015

Jedna matka, dwa różne macierzyństwa.

Właśnie skończyłam tulić dziecko do snu. Tym razem poszło gładko, bez zbędnego marudzenia. Gdy tak kołysałam Wojtka, przyplątała się do mojej głowy myśl, że z Bartkiem to było inaczej. I to nie tylko w materii kładzenia spać, ale w wielu innych, czego do tej pory nie dostrzegałam. Najśmieszniejsze jest to, że będąc w pierwszej ciąży z Bartkiem, przeczytałam stos poradników, zakładając że będę podążała za wskazówkami w nich zawartymi. Życie zweryfikowało moje założenia, bo gdy Bartek już pojawił się na świecie, to jednak ja dostosowałam się do dziecka, a nie dziecko do poradników.

Wtedy też byłam święcie przekonana że sposób na wychowywanie dzieci,  jaki sobie założyłam, jest jedyny i słuszny, a drugi raz, to będzie jedynie powtórka z rozrywki. Nic bardziej mylnego. Drugie dziecko zupełnie podważyło sens czytania poradników, zmieniło w dodatku zasady obowiązujące przy Bartku. Nie udało mi się narzucić sprawdzonego szablonu, zabawa zaczęła się na nowo. Jedna matka, dwoje dzieci, dwie różne “instrukcje obsługi” dla potomstwa, dyktowane raczej przez instynkt, niż oficjalne wytyczne psychologów.

Rzeczone już zasypanie z dzieckiem numer 1 wyglądało następująco – bajeczka, tulenie, smoczek i odkładanie do łóżeczka. Bartek trochę do siebie pogadał ale od początku zasypiał samodzielnie. Dziecko numer 2 – pierś, a następnie na paluszkach odkładanie do łóżeczka. Pięciominutowy sen, bo Wojtek jak zaczarowany odpoczynku dużo nie potrzebuje, i od nowa to samo. Często zamiast usypiania przy piersi praktykowałam kołysanie, bo niestety mimo moich starań, nadal nie chciał zasypiać bez mojej pomocy. Teraz, gdy mały ma  półtora roku, odkładam go do snu i wychodzę z pokoju. Wiem, że to wynikało z różnicy sposobu karmienia braci:  starszy na butli i smoczku, młodszy tylko pierś, żadnych smoczków. Ale po oczach bije różnica “postępowania” z obojgiem pociech. Ach, i odpuściłam sobie pilnowania godziny snu, już nie ma działania “na czas”, choć oczywiście trzymam się mniej więcej stałego rozkładu dnia.

Ze starszym synem pilnowałam jak szalona tabeli rozszerzania diety, teraz spokojnie ale z głową karmię Wojtka, nie trzymając się kurczowo wytycznych odnośnie wprowadzania nowości. Inaczej jest też przy przeziębieniach, bo tak jak z Bartkiem numer do pediatry trzymałam w pogotowiu przy katarze, tak u Wojtka katar “po sam pas”, o ile nie dzieje się nic innego, nie martwi mnie specjalnie.

Spasowałam mocno z nadmierną dbałością o higienę w domu, nie wyparzam już wieczorami zabawek, Wojtkowi pozwalam na poznawanie domu bardziej niż Bartkowi, za którym podążałam krok w krok, jak kwoka, gdacząc w dodatku “tego nie wolno, zostaw, nie dotykaj, to może być brudne” et cetera, et cetera… Baw się jak chcesz, w końcu dom zabezpieczony jest przed pomysłowością i starszego i młodszego dziecka. Nauczyłam się mieć oczy wokół głowy, więc robiąc inne rzeczy zawsze mam baczenie na dzieci.

Tych przykładów jest zdecydowanie więcej, bo moje dzieci mają zupełnie inne charaktery, i trudno mieć o to do nich pretensje. A swoją drogą, to chyba też zebrane z Bartkiem doświadczenie ułatwia całe zadanie, bo stres związany z funkcjonowaniem mnie jako matki gdzieś się ulotnił. Aż strach pomyśleć, jakie zmiany mogą przyjść wraz z trzecim dzieckiem ;)

25
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Edyta Przywara
Gość

Przy każdym dziecku jest inaczej ale to właśnie dla tego że my mamy więcej doświadczenia, więcej luzu i więcej cierpliwości, na więcej spraw patrzymy z przymrużeniem oka i to wychodzi z korzyścią i dla nas i dla dzieci. Każde kolejne dziecko uczy nas kochać wszystkie nasze dzieci jeszcze bardziej o jeszcze bardziej nie wyobrażamy sobie życia bez nich. Uważam że pierwsze dziecko ma najtrudniej bo my dopiero się uczymy bycia rodzicami, chcemy wszystko robić jak najlepiej a kiedy jest nie po naszej myśli to dopada nas zdenerwowanie. Przy pierwszym dziecku sugerowalam się poradnikami, książkami i to był mój największy życiowy… Czytaj więcej »

Anna Sznyk
Gość

U nas każde kolejne jest inaczej traktowane. np. Najstarsza nigdy (do czasu przedszkola) nie wylądowała u nas w łóżku, średnią zabierałam do nas w nad ranem, a najmłodsza przywłaszczyła do pewnego stopnia sobie nasze łóżko. Najstarsza nie mogła dotykać pilota ani telefonu, średnia mogła czasem podbierać, najmłodsza dostaje czasem jako uspokajacz. Najstarsza spała z nami w pokoju do pół roku, średnia po miesiącu czy 2 wylądowała w swoim pokoju, a najmłodsza od urodzenia urzęduje u siebie. I wiele innych różnic ;)

Edyta Przywara
Gość

I łatwiej wychowuje się dwójkę dzieci niż jedno. Wiele od siebie się uczą. A trzecie rozwija się przy nich bardzo szybko. Wspólnie się bawią więc i my mamy więcej czasu dla siebie. Jednak wszystkie dzieci traktujemy tak samo.

Anita Kasprzycka
Gość

u nas (dwóch synów) każdy traktowany jest inaczej bo mają diametralnie inne charaktery i co dla jednego wystarczy słowo NIE na drugiego nie robi to żadnego wrażenia. Starszy jest ułożonym grzecznym chłopcem natomiast młodszy to straszny nerwus dlatego postępujemy z nimi inaczej.

Agnieszka Giluń
Gość

Edyta Przywara bardzo Pani dziekuje za ten komentarz.spodziewam sie drugiego maluszka i jestem szczeze przerazona jak to bedzie.a Pani post jakos wyjatkowo mnie uspokoil.pozdrawiam

Edyta Przywara
Gość

Pani Agnieszko nie warto się martwić na zapas. Na pewno pierwsze miesiące nie będą łatwe ale później jest super. Widzę po moich dzieciakach że nie potrafią bez siebie żyć. Cudownie sie na nich patrzy. A mama przy kolejnym dziecku naprawdę wie dużo więcej i wyciąga wnioski z własnych błędów. Przy drugim dziecku juz nie dążymy do ideału i pozwalamy dziecku być dzieckiem. Ja mam jedną zasadę w wychowywaniu dzieci – chcę dać im wszystko to czego mi jako dziecku brakowało ( nie mówię tu o rzeczach materialnych) – dużo bliskości, dotyku, przytualania, uśmiechu i czasu dla nich alby nasze relacje… Czytaj więcej »

Adrianna Mizgiert
Gość

Przy pierwszym strasznie się spinałam, starałam się być „supermamą” czytałam mnóstwo mądrych książek. Nie wiele się przydało, a budziło frustrację. Przy drugim było lżej, więcej swobody i kierowania się intuicją. Przy trzecim jest najfajniej, zero stresu, dużo łatwiej mi wszystko przychodzi, bawią mnie dobre rady z poradników, tylko podążam za dzieckiem i samo się dzieje. Totalny luz. Czekamy na czwarte ;-)

Edyta Przywara
Gość

Pod każdym zdaniem sie podpisuję bo również mam trojkę i myślę kiedyś w przyszłości o czwartym ( tylko o ciąży i porodzie nie chce mi sie myśleć)

Aneta Błajek
Gość

Pytasz o efekt końcowy czyli o to ze np dziecko mówi dziękuję i przepraszam cxy może o to w jaki sposób, jakimi metodami wychowujemy Dzueci?

Aneta Błajek
Gość

Jak cxytam artykuł… Jakbym cxytala o sobie. Mamy trzech Synów a każdy zupełnie inny. Z jazdym zupełnie inaczej trzeba postępować, każdy ma inny temperament. Owszem, przy każdym jakieś porady gazetowe się przydały ale każdy nayczyl mnie czegoś innego

Kasia Singh
Gość

Ja mam blizniaki i kazdy jast tak rozny ze ta sa metoda nie dziala.. O starszym rodzenstwie nie wspominajac ;)

Ewa Gołębiewska
Gość

U mnie jednak pierworodna miała lepiej, przynajmniej tak mi się wydaje. Wychowywałam ją sama, miałam czas tylko dla niej, dużo rzeczy mogłam dostosować do niej jak była malutka. Młodsza córcia nie ma tak lekko, praktycznie od początku codziennie rano wyciągam ją z łóżka, często wbrew jej woli, bo musi iść z nami do szkoły, musi się podporządkować naszemu rytmowi. Czasem bardzo się buntuje bo np chce teraz cyca i spać a ja nie mogę jej położyć bo za chwilę musimy biec do szkoły… Także myślę że młoda ma trochę ciężej ale wychodzi jej to na dobre bo jest bardziej obowiązkowa… Czytaj więcej »

Edyta Przywara
Gość

Z trzecim dzieckiem będzie już zupełnie na luzie o po swojemu. Wiecznie wszędzie są zabawki bo nie ma już raz aby wszystko ogarnąć, ciągle robiąc małemu osobno jedzenie zastanawiam się czemu nie he z nami, takie skrzywienie bo już przywyłam do tych większych bardziej samodzielnych choć i tak małych. Z trójka jest więcej pracy i więcej radości.

Ewelina Śliwowska
Gość

Mam jedna corke. Chcialam byc idealną matką, naczytalam sie tych wszystkich poradnikow i nasluchalam rad z programow tv dla rodzicow.. to byl blad. Zamiast kierowac sie swoja intuicja, chcialam zeby bylo idealnie tak jak radza specjalisci. sprawilo to tylko to ze szybko tracilam cierpliwosc, frustrowalam sie z byle powodu. A potem wmawialam sobie ze nie nadaje sie na matke bo przeciez mialo byc tak kolorowo, a nie jest. Przy drugim dziecku mie popelnie tych bledow. Teraz jestem tego pewna bo tylko matka wie co jest dobre dla jej dziecka.

Edyta Przywara
Gość

Ja do tej pory mam do siebie żal że bardzo skrzywdziłam dziecko próbując wdrożyć w życie te wszystkie poradnikowe porady. Zbyt duzo wymagałam od takiej małej istotki, przekładało sie to na moja frustrację i myslę, że do tej pory skutki tego trudnego okresu odbijaja się na moim pierworodnym. Dwaj kolejni synowie mieli już z górki, bo robiłam wszystko ucząc się na włąsnych błedąch.

Klaudia Kossak
Gość
Klaudia Kossak

Jakbym czytała opis o swoim życiu…

Edyta Skrzydło
Gość

Moi też są całkiem inni, i wymagają innego podejścia :-)

Milena Kamińska
Gość

Oj inni są :-)

Aneta Błajek
Gość

Mamy trójkę. Każde wychowywane jest troszkę inaczej bo uczymy się na błędach. Szkoda ze nie na cudzych tylko na swoich. Ale… lepiej późno niż wcale :)

Ewa Gołębiewska
Gość

Ja mam dwójkę, czekam na trzecie. Każde dziecko jest inne i wymaga innego podejścia, no i doświadczenie w niektórych kwestiach robi swoje ;)

Anna Hałuszczak
Gość

Oj jest inaczej, bo i my mamy za sobą pewne doświadczenia i dzieci są różne. Na drugie juz się tak nie chucha, od pierwszego wymaga się więcej odpowiedzialności. Tak to niestety jest …

Kobiety 50+
Gość

absolutnie- każde dziecko wymaga specyficznego wychowania

Monika Kiełczewska
Gość

Dokładnie tak jak pani Anna Hałuszczak pisze. Z dnia na dzień pierwsze dziecko musi dorosnąć i stać się bardziej samodzielne.

Kasia Singh
Gość

U mnie nawet przy blizniakach, dwoch chlopcach z kazdym jest inaczej

Patrycja Bzumowska
Gość

Ja mam w domu taka dwulatke. Nie powiem jest ciekawie :)

Ciąża 2 marca 2015

Tylko 10% przyszłych mam robi test na HIV

Czy w Polsce jeszcze panuje przekonanie, że ryzyko zakażenia wirusem HIV to problem narkomanów, homoseksualistów, prostytutek i osób prowadzących rozwiązłe życie seksualne? Okazuje się, że chociaż ginekolodzy mają obowiązek zaproponować kobietom w ciąży, wykonania testu w kierunku HIV, to często w ogóle tego nie robią w obawie przed reakcją pacjentki. I nikt nie wyciąga konsekwencji w stosunku do lekarzy, którzy tego badania nie zlecają.

Zachowanie ginekologów jest zaskakujące, bo przecież przyszłym mamom zależy na urodzeniu zdrowego dziecka. W ciąży wykonują mnóstwo różnych badań, aby wykryć ewentualne choroby, które mogą być groźne dla płodu. Jest to postępowanie oczywiste i nie budzi żadnych wątpliwości z ich strony. Nie wydaje mi się, by czuły się urażone zleceniem rutynowych badań także pod kątem HIV. Jeżeli lekarz potraktuje wypisanie skierowania, jako normalną procedurę bądź przekaże mniej świadomej pacjentce, jak ważne jest wykonanie testu, żadna nie powinna odmówić. Podejdzie to tego testu, jak do pozostałych badań w ciąży, bo jego cel jest taki sam – ochronić zdrowie i życie dziecka.

Tymczasem w naszym kraju aż 70 % nosicieli nie wie, że są zakażeni, a na polskich porodówkach zdarzają się przypadki, że na świat przychodzą noworodki zakażone wirusem HIV. Wniosek nasuwa się sam – wciąż za mało osób wykonuje test wykrywający obecność wirusa w organizmie. Badania takie powinny być wykonane u każdej przyszłej mamy!

Dlaczego wykonanie testu na obecność wirusa HIV jest szczególnie ważne w przypadku kobiet w ciąży? Niewiedza może być bardzo groźna w skutkach, bo podczas porodu istnieje duże prawdopodobieństwo zakażenia dziecka. Jeśli kobieta zrobi test, a wynik okaże się pozytywny, zarażona przyszła mama będzie pod opieką specjalistów i ma bardzo wysokie szanse na urodzenie zdrowego malucha.

Jak wygląda badanie i kiedy zrobić test na HIV w ciąży?

Badanie polega na pobraniu do analizy próbki krwi. Jest bezpłatne. Lekarz ginekolog powinien dwukrotnie zaproponować taki test przyszłej mamie. Pierwszy przed 10 tygodniem ciąży, a drugi pomiędzy 33 a 37 tygodniem. Dlaczego konieczne jest dwukrotne badanie? Wykonanie testu w trzecim trymestrze jest związane z tym, że jeśli partner przyszłej mamy miałby infekcję HIV, to może zarazić ją tuż przed porodem. Dlatego też dobrze, jeśli przebada się i przyszły tata. Ojciec dziecka może wykonać test anonimowo, bezpłatnie i bez skierowania.

Sama całkowicie ufałam pani doktor, która prowadziła moją ciążę i robiłam wszystkie badania, które mi zaleciła. Nie zastanawiałam się, czy żadnych nie pominęła. Wśród nich nie było badania w kierunku HIV.

Jeśli jesteś świadomą mamą, a Twój lekarz też nie zaproponował Ci wykonania testu – wiesz, co zrobić!  W myśl kampanii „Jeden test. Dwa życia. Zrób test na HIV. Dla siebie i swojego dziecka” – upomnij się!

54
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magda EM
Gość

Tak przy ostatniej wizycie odebrałam wynik. Ale przy poprzedniej ciąży również lekarz skierował mnie na to badanie.

Maria Ciahotna
Gość

Mi wydaje się, że u nas (w Czechach) to norma, ja krew miałam pobieraną prosto u ginekologa – badanie jak każde inne :)

Anna Stefanek
Gość

Ja robie raz na 6 mcy bez bycia w ciąży czy planowania ciąży… ale praca w szpitalu swoje robi… niestety nie wiem z czym pacjentki przychodzą do oddzaiłu i czym nas mogą „poczęstować”

Monika Kubsch
Gość

tak odrazu u ginekologa

Marta Sworowska
Gość

Oczywiscie ze tak, dla mnie bylo to badanie jak kazde inne.

Agnieszka Wróbel
Gość

Tak robiłam wraz z innymi badaniami.

Kasia Cubała
Gość

Mnie tylko powiedziała pani ginekolog o badaniu, tzn pow że nie może mnie zmusić ale dobrze by było, a że ja czułam się pewniej robiąc wszystkie badania to poszłam i na to, bez jakiegoś dorabiania teorii

Dudkiewicz Patrycja
Gość

Dostałam wraz z pierwszym skierowaniem

Kasik Kowalska
Gość

U nas nic takiego nie ma. Nawet takie banalne jak wzwb czy wzwc robilam sama od siebie

Karina Szkutnik
Gość

Robiłam. I moim zdaniem powinno to być obowiązkowe badanie. W szpitalu bezwzględnie powinno się go wymagać

Renata Radziwonowicz-Marcówka
Gość

Tak.

Agata Grabarek
Gość

Tak

Sylwia Kotewicz
Gość

tak robiłam, zaraz na poczatku ciazy

Dagmara Kucińska Szymczak
Gość

Tak ja dostałam skierowanie od ginekologa, nie musiałam nic mu mowic

Kamila Smolarczyk
Gość

tak na pierwszej wizycie w 6tc, a wynik dostalam po tyg lub dwoch ;-)

Agnieszka Ciesielska
Gość

Ja dostalam nawet dwa razy,bo moj gin mial sytuacje ze maz zarazil jaks pacjentke w viszy takze profilaktycznie dawaln2 skierowanie na wszystkie badania przed porodem,zresztą oddaje honorowo krew więc jakby byłam w grupie ryzyka,w końcu no gdy nie wiadomo

Malgorzata Kurzejewska
Gość

Oczywiście ze tak,przecież to dla bezpieczeństwa dziecka to badanie przede wszystkim jest robione.

Justyna Kasprzyk
Gość

Dostałam na poczatku ciąży i na końcu :-)

Ewelina Mąkosa-Salamon
Gość

Oczywiście- w tej chwili to badanie w czasie ciąży jest obowiązkowe

Regina Adamiec Babula
Gość

Też robiłam, na początku ciąży i tuż przed porodem. Badanie jak każde inne a choroba już dawno przestała dotyczyć tylko ludzi z „marginesu”

Ewelina Woźniak
Gość

Wystarczo jedno podczas calej ciazy ;)

Karolina Kałuska
Gość

nie miałam badania w zadnej ciązy

Agnieszka Bigos
Gość

Lekarz powiedział że to standard…Mały ośrodek zdrowia w ” ni to miasto…ni to wieś”

Alicja Malinowska
Gość

Tak, ale jedno.

Ania Nowak-Michnicka
Gość

Ja również miałam .

Katarzyna Szweda
Gość

Tak raz, lekarz powiedział ze to standard u wszystkich kobiet w ciąży

Olga Kłoda
Gość

Ja tez mialam

Edyta Przywara
Gość

Trzy ciąże i.nigdy nikt takiego badania nie proponował.

Agata Fręśko
Gość

No bo im na wszystko szkoda pieniędzy! Poszła kasa za to badanie do kieszeni włascicieli sprywatyzowanych ośrodkow…aaaaa az się nóż w kieszeni otwiera!!!!
W Rokietnicy koło Poznania w osrodku juz przeginają!!!!

Edyta Przywara
Gość

Zawsze chodziłam do tego samego lekarza. Zauważyłam że nawet z rodzinnym lekarzem trzeba walczyć o skierowanie na jakie kolwiek badanie. Gdybym wiedziała wcześniej na pewno bym się dopytala a rodzilam niedawno bo w sierpniu.

Ania Ziemnicka
Gość

też 2 razy, na początku i na końcu :)

Agata Fręśko
Gość

Mi powiedziała ze tylko płatne jest to badanie…szkoda ze urodzilam miesiac wczesniej (mojego kochanego Stasia ;))bo juz chcialam awanture zrobic! …

Anna Sokołowska
Gość

Ja mam abonament w lux med i miałam robiony test na HIV 2 razy w ciągu całej ciąży

Monika Hetman
Gość

Nie miałam a rodzilam 5 razy teraz. Będzie 6 raz. I nic lekarz nie zalecił

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

ja też nie miałam w obu ciążach

Karolina Wójcik
Gość

Miałam 2 razy :-)

Anna Wierzb
Gość

Bo lekarze wstydza sie w ogóle wspomniec pacjentce o tym badaniu. Ja robilam!

Renata Wojtysiak
Gość

mój ówczesny lekarz stwierdził, że nie da skierowania, gdyż „to nie tak łatwo się zarazić” ;/

Aneta Warszawska
Gość

akurat, co do tego zdania miał absolutną rację, ale skierowanie dac powinien – takie prawo przyszłej mamy

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

ale wymyślił.

Dorota Michalak
Gość

Teraz mozna zarazic sie wszedzie -nie tylko przez sex a i w szpitalu,laboratorium czy u dentysty -wystarczy ze gdzies zaniedbaja higiene

Agnieszka Wojciechowicz
Gość

Przy pierwszej 9 lat temu nie ale już przy drugiej 2 lata temu tak :)

Regina Adamiec Babula
Gość

Mój lekarz zleca dwukrotnie. Na początku i na końcu ciąży.

Kamila Stochaj
Gość

Tak dostalam skierowanie od swojego ginekologa :)

Aneta Warszawska
Gość

robiłam z zalecenia mojego wspaniałego lekarza, dwukrotnie. Miałam wszystkie badania, nawet te uważane za nadprogramowe, bez proszenia, upominania itd

Karolina Sachaj
Gość

Miałam, ale nie zapomnę sytuacji: czekam w poczekalni na skierowanie na badania, a tu nagle tekst lekarza: „pani Marto, badanie na HIV obecnie 100% płatne czy pisać na skierowaniu?”, poczekalnia jak to poczekalnia, sama tam nie byłam, a mieszkam w wiosce. Chyba nie muszę mówić jak się poczułam? :)

W roli mamy - wrolimamy.pl
Gość

miał wyczucie, jak nic ;)

Monika Stradza
Gość

Mialam

Dorota Michalak
Gość

Tak mialam -pierwszy zrobilam sama na poczatku ciazy a potem jeszcze raz dostalam skierowania zarowno przy pierwszej jak i kolejnej ciazy

Bernadetta Bolek-Jędrasik
Gość

U sąsiadów w ten sposób wykryto wirusa dzieki temu zdrowe dziecko urodzila

Dorota Michalak
Gość

A tak w ogoke to badanie u nas kosztuje 20 zl to naprawde niewiele i nie trzeba czekac az lekarz da skierowanie

Anna Dominik
Gość
Anna Dominik

I w pierwszej i w drugiej miałam robione testy

Marzena Hołowacz
Użytkownik

Ja również wykonuje dość często badanie na HIV, nie będąc nawet w ciąży. Przecież to nie wstyd dbać o własne zdrowie. Odkryłam jakiś czas temu że już nie muszę chodzić po żadnych lekarzach by ubiegać się o skierowanie, wystarczyło zamówić zestaw pobraniowy do domu, a próbkę odesłać do laboratorium. Jeśli ktoś byłby chętny również skorzystać z takiej opcji to zdrowegeny.pl oferuje tego typu badanie. Jest to chyba najszybszy sposób by poznać wyniki tego badania :)

Ann
Gość
Ann

Właśnie w tym problem, że część lekarzy nawet nie zleca tego badania, a powinien to być priorytet. Z reszta nie tylko w ciąży. Akurat HIV warto badać regularnie. Można np. szybkimi testami z kropli krwi. Warto wiedzieć.

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close