Gotowanie dla niemowląt i dzieci. Pierwsze smaki – smaczne i proste przepisy na zdrowe posiłki


Nie wiesz co i jak ugotować na obiadek? Gotowanie dla niemowląt wcale nie musi być stresujące. Zacznij od sprawdzonych przepisów i poznaj kilka trików – jak samemu komponować składniki. Z czasem zostaniesz wirtuozem niemowlęcej kuchni. 

Komponuj ze smakiem, gotuj z pomysłem i nie bój się wybierać

Wiele mam chce samodzielnie gotować swoim dzieciom, jednak dużym wyzwaniem jest dla nich samodzielne skomponowanie składników potrawy. Stosując kilka prostych trików, można bez obaw wybierać poszczególne produkty – odpowiednie do wieku dziecka. Gotowanie dla niemowląt nie musi być trudne.

Trik nr 1 — skorzystaj z wiedzy fachowców
Zapytaj pediatrę o poradę, poproś o ulotki ze schematem żywienia, poszukaj w internecie – korzystaj ze sprawdzonych źródeł popartych autorytetem specjalistów. Gotując dla dzieci po 13 miesiącu życia, kieruj się powszechnymi zasadami zdrowego żywienia — piramidy żywienia lub zdrowego talerzyka.

Gotowanie dla niemowląt i małych dzieci

Gotowanie dla niemowląt i małych dzieci

Trik nr 2 — podglądaj na zakupach
Wcale nie musisz wybierać się na zakupy ze starannie przygotowaną listą produktów – ona już tam na Ciebie czeka. Zerknij na regał ze słoiczkami – każdy z nich jest starannie opisany: zawiera informację o zalecanym wieku dziecka oraz wyszczególnione wszystkie składniki w porządku od tych występujących w największej ilości do najmniejszej.

Trik nr 3 — zaufaj intuicji
Doskonale radzisz sobie w kuchni, gotując dziecku kieruj się zdrowym rozsądkiem. Przecież świetnie wiesz, co do siebie pasuje. Sprawdź, czy Twojemu dziecku odpowiadają podobne zestawienia.

Trik nr 4 — wybieraj to, co ulubione
Szybko zobaczysz jakie smaki preferuje Twoje dziecko. Używaj jako głównego składnika, tego ulubionego. Przecież chodzi o to, by dziecko zjadło ze smakiem.

Trik nr 5 — oszczędzaj czas i energię
Pozwól się wyręczyć, korzystaj z urządzeń i sposobów na zaoszczędzenie czasu.

Beaba_1.3_male

 

Urządzenie Babycook doskonale pomaga zaoszczędzić czas i pieniądze. Możliwość przygotowania posiłku dla dziecka w jednym naczyniu i bez potrzeby pilnowania, to naprawdę niesamowita pomoc – szczególnie, gdy dorastający malec zaczyna absorbować coraz więcej uwagi rodziców. Więcej o Babycooku dowiesz się na stronie Beaba Polska lub w mojej recenzji – zapraszam. Pamiętaj, gotowanie dla niemowląt i dzieci może być przyjemne.

Pierwsze smaki  pierwsza łyżeczka

 

IMG_6537

 

Wprowadzanie stałych pokarmów rozpocznij zgodnie z ustalonym z pediatrą harmonogramem. Najlepszym sposobem na oswajanie malca z nowymi smaki, są delikatne próby dosłowne jednej łyżeczki pojedynczych składników. Dzięki pojedynczemu wprowadzaniu produktów w prosty sposób ułatwisz sobie ewentualną eliminację tych, na które dziecko może mieć alergię. Pierwsze smaki najlepiej poznać od zdrowej i warzywnej strony. Jako pierwszy produkt można również wybrać przecier z owoców — jednak te, mają dość intensywny smak i zazwyczaj nie przypadają do gustu małych ssaków. Warto unikać jako “pierwszej  łyżeczki” produktów słodkich – takich jak właśnie owoce, czy gotowe kaszki i soczki, dziecko z natury preferuję słodycz, może się okazać, że później nie będzie miało ochoty na inne kulinarne doznania.

GOTOWANIE DLA NIEMOWLĄT I DZIECI – Co i kiedy, czyli jakich składników możesz używać?

 

Po 5 miesiącu życia:
– marchew
– korzeń pietruszki
– pasternak (dzieci go uwielbiają)
– dynia
– jabłko
– ziemniak
– szpinak
– banany
– por ( w niewielkich ilościach w zupkach)

Po 6 miesiącu życia:
– brokuły
– cukinia
– kalafior
– fasolka szparagowa
– zielony groszek
– kabaczek
– kukurydza
– seler
– czerwona soczewica
– jagody
– owoc dzikiej róży
– mięsa i ryby

Beaba_1.4_male

Po 7 miesiącu życia:
– buraki
– soczewica  zielona
– kalarepa
– pomidory (przetworzone np. w zupce)

Po 8 miesiącu życia:
– jarmuż
– szparagi

Po 9 miesiącu życia:
– szczaw
– groch
– cebula

Po 10 miesiącu życia:
– ogórek
– papryka
– soja
– kapusty
– fasola biała i czerwona

Po 12 miesiącu życia:
– szczaw
– bób
– rzodkiewki
– sałata

W poszczególnych miesiącach życia dziecka, wprowadzaj zgodnie ze schematem żywienia niemowląt pozostałe produkty spożywcze: nabiał, produkty zbożowe, mięso i ryby oraz tłuszcze.

Przepisy

 ZDROWE GOTOWANIE Z BEABA – SPRAWDŹ PRZEPISY NA ZDROWE, SMACZNE I SZYBKIE DANIA.

Prosta zupka jarzynowa – baza do wielu zupek i przecierów

po 5 miesiącu życia

Składniki:
1 marchewka
1 korzeń pietruszki
1 mały, młody ziemniaczek
ok. 1 cm kawałek młodego pora
woda, kropelka oleju roślinnego

Warzywa starannie umyj i pokrój w kostkę. Ugotuj na parze lub w niewielkiej ilości wody. Czas gotowania 15-20 minut. Czas gotowania w Babycook – 15 minut.
Ugotowane warzywa połącz z wodą, która została z gotowania, przetrzyj przez sitko lub zmiksuj na przecier.
* gdy dziecko będzie starsze, wystarczy, że do bazy będziesz dodawać mięso i różne dodatki: np. jednego dnia groszek, drugiego brokuły czy inne warzywo, które będzie podstawowym smakiem dania.

Zupa przecierowa z dynią

po 5 miesiącu życia

Gotowanie dla niemowląt - Zupka krem z dyni / Fot. Hanna Szczygieł

Zupka krem z dyni / Fot. Hanna Szczygieł

 

Składniki:
1 mała marchewka
wydrążony i obrany kawałek dyni – wielkości średniego ziemniaka
1/2 korzenia pietruszki
1 mały, młody ziemniaczek
woda, kropelka oleju roślinnego

Warzywa starannie umyj i pokrój w kostkę. Ugotuj na parze lub w niewielkiej ilości wody. Czas gotowania 15-20 minut. Czas gotowania w Babycook – 15 minut.
Ugotowane warzywa połącz z wodą, która została z gotowania, przetrzyj przez sitko lub zmiksuj na przecier.
* gdy dziecko będzie starsze, wystarczy, że do bazy będziesz dodawać mięso i różne dodatki: np. jednego dnia groszek, drugiego brokuły czy inne warzywo, które będzie podstawowym smakiem dania.

Potrawka w stylu wiosennym

po 6 miesiącu życia

Składniki:
1 mała marchewka
1 korzeń pietruszki
1 mały, młody ziemniaczek
garść zielonego groszku (może być mrożony)
kawałek piersi z kurczaka
woda, kropelka oleju roślinnego

Warzywa starannie umyj, obierz i pokrój w kostkę. Z fasolki usuń ogonki i włókna. Mięso również pokrój na drobne kawałki. Ugotuj na parze. Czas gotowania 20 minut. Czas gotowania w Babycook – 15 minut.
Ugotowane warzywa połącz z odrobiną wody, która została z gotowania, przetrzyj przez sitko lub zmiksuj na przecier. Jeżeli dziecko chętnie gryzie drobne kawałki, nie miksuj całej zawartości – cześć rozgnieć widelcem.

Schab na puree z koperkiem

po 8 miesiącu życia

 

Gotowanie dla niemowląt - schab na puree z koperkiem

Schab na puree z koperkiem / Fot. Hanna Szczygieł

Składniki:
1 mały, młody ziemniaczek
1 mały plaster schabu – wielkości
odrobina świeżego lub mrożonego koperku
woda, kropelka oleju roślinnego

Warzywa i mięso starannie umyj i pokrój w kostkę. Ugotuj na parze lub w niewielkiej ilości wody. Czas gotowania 15-20 minut. Czas gotowania w Babycook – 15 minut.
Ugotowane ziemniaki rozdrobnij widelcem, przetrzyj przez sitko lub zmiksuj na puree. Mięso w zależności od preferencji dziecka zostaw w małych kawałkach lub zmiksuj.

Aromatyczny przecier/mus gruszkowy

po 12 miesiącu życia

Składniki:
1 gruszka
parę goździków
woda

Gruszkę umyj, obierz i pokrój w kostkę. Ugotuj na parze w towarzystwie goździków. Banał, który bardzo wzbogaca smak owocowego deseru. Możesz podawać go z dodatkami – np. biszkoptem lub herbatnikiem. Czas gotowania 10 minut. Czas gotowania w Babycook – 7-10 minut.

Przeczytaj także:

Mama wraca do pracy – czy słoiczki są konieczne?
Dlaczego gotowanie na parze jest zdrowe? Zdrowe posiłki dla całej rodziny.
ZDROWE GOTOWANIE Z BEABA – SPRAWDŹ PRZEPISY NA ZDROWE, SMACZNE I SZYBKIE DANIA.

Zdjęcie tytułowe: Tom & Katrien / CC BY-SA 

Zdjęcia:
1.) Fot. Screen z poradnika żywienia małych dzieci IMiD —  Zdrowy talerzyk
2.) 3.) Fot. Materiały prasowe

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. (nie)Magda(lena)

    Stosowałam radę nr 2 kiedy rozszerzałam dietę córce. Teraz chyba wrócę do tamtych zasad u mojego ekstremalnego niejadka ;)

  2. wcześniak i co dalej

    Świetny wpis. Dziękuję. Mogę zakończyć poszukiwania w sieci.

  3. Bardzo fajny wpis, dodaję do zakładek! ;)

  4. Pingback: 10 sposobów jak zachęcić dziecko do jedzenia warzyw i owoców - W Roli Mamy : W Roli Mamy

  5. Pingback: Wigilijne potrawy dla dzieci - W Roli Mamy : W Roli Mamy

  6. Weronika z mamotatogotuj.com

    Świetny wpis i super przepisy. Część znam bo my, mamy, gotujemy podobnie, ale z części na pewno skorzystam. Muszę się też przyznać, że strasznie zazdroszczę babycook’a. Hmmm… może przy drugim dziecku go kupię, to moje marzenie :-)

  7. Karolina urbanska

    Czy olej roślinny to może być kokosowy? Czy ta baze do zupę można zamrozić? Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Ulga na dziecko w górę o 20 procent


Od jakiegoś czasu można zauważyć, że ustawodawstwo polskie zmierza, choć mozolnie, w kierunku rozwoju instrumentów polityki prorodzinnej. Temat pomocy rodzinom najczęściej pojawia się w kontekście zbliżających się wyborów i nie raz stanowi  ”kiełbasę wyborczą”. Czy projekt modernizacji ulgi na dzieci, który niedawno trafił do Senatu też nią będzie?

Na posiedzeniu Sejmu w dniu 23 października 2014 r. uchwalono ustawę o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, oraz niektórych innych ustaw. Nowelizacja ta przewiduje znaczące zmiany w zakresie zasad rozliczania tzw. ulgi na dzieci. Uregulowania w tym zakresie w zmodernizowanej wersji zaczną obowiązywać już w zeznaniach rocznych za 2014 r.

Zmiany wprowadzane nowelizacją, przyniosą korzyści przede wszystkim rodzinom wielodzietnym. Dzięki unormowaniom zawartym w uchwalonej przez Sejm ustawie zwiększeniu ulegną kwoty ulgi na trzecie i każde kolejne dziecko o 20% w stosunku do obecnie obowiązującej. Do tej pory ulga pozwalała odpisać od podatku:

na pierwsze dziecko 1112,04 zł,
na drugie 1112,04 zł,
na trzecie 1668,06 zł,
na czwarte i kolejne dzieci w rodzinie 2224,08 zł.

W  wyniku nowelizacji miesięczna kwota ulgi na trzecie dziecko wzrośnie:

ze 139,01 zł do 166,67 zł,
a na następne dzieci ze 185,34 zł do 225 zł.

To z kolei spowoduje, że w przypadku trzeciego dziecka kwota rocznego odliczenia wzrośnie z 1.668,12 zł do 2.000,04 zł,
a w odniesieniu do kolejnych z 2.224,08 zł do 2.700 zł.

Aktualizacja ustawy wprowadza także możliwość “odzyskiwania” ulgi przez rodziców (opiekunów prawnych), w przypadku których przysługująca im ulga jest wyższa niż podatek, od którego jest odliczana. Po raz pierwszy w historii funkcjonowania odliczenia „na dzieci” ustawodawca przewidział możliwość uzyskania dodatkowego, w stosunku do zwrotu podatku, wsparcia finansowego dla takich rodzin. Jednak nie będzie mogło ono przekroczyć łącznej kwoty zapłaconych przez podatnika składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, które podlegają odliczeniu, pomniejszonej o składki odliczone w PIT-36L i PIT-28 lub wykazane w PIT-16A. Wysokość przysługującego dodatkowego wsparcia podatnicy będą wykazywać na nowym formularzu PIT/UZU stanowiącym część uzupełniającą zeznania podatkowego PIT-36 i PIT-37.

Resort finansów, uzasadniając celowość wprowadzenia nowych rozwiązań, dokonał symulacji na konkretnych kwotach. Wskazał m.in., że gdy jedno z małżonków uzyskuje minimalne wynagrodzenie (tj. 1.680 zł miesięcznie), natomiast drugie nie osiąga dochodów i zajmuje się wychowaniem trójki dzieci, wówczas zgodnie z obowiązującymi przepisami z rozliczenia za 2014 r. zwrot z tytułu omawianej ulgi wyniósłby u nich 430,93 zł (czyli podatek po odliczeniu składek zdrowotnych). Natomiast zgodnie ze zmienionymi zasadami rozliczania małżonkowie odzyskają (uwzględniając wyższą kwotę ulgi na trzecie dziecko) z tytułu omawianej ulgi łącznie 4.224,12 zł, czyli dodatkowo 3.793,19 zł, gdyż kwota ta nie przewyższa łącznej kwoty pobranych przez płatnika składek na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne podlegających odliczeniu. Ci sami rodzice skorzystaliby na zmianach również wówczas, gdyby posiadali tylko dwoje dzieci. Na starych zasadach mogliby bowiem odliczyć tylko 430,93 zł, a według nowych dodatkowo zyskaliby 1.793,15 zł zwrotu.

Ulga podatkowa na dziecko przysługuje na każde małoletnie dziecko, w stosunku do którego podatnik miał władzę rodzicielską, sprawował nad dzieckiem opiekę jako opiekun prawny lub rodzina zastępcza (opiekunowie prawni oraz rodziny zastępcze mogą dokonać odliczenia tylko wówczas, gdy dziecko u niech mieszkało).

Teraz nowelizacją zajmie się Senat, miejmy nadzieję, że zostanie ona zatwierdzona. Szkoda, że analogicznie nie zostały zwiększone kwoty dla rodzin z jednym lub dwójką dzieci, które jednak stanową większość w naszym społeczeństwie.

Z ulgi mogą skorzystać także rodzice pełnoletnich dzieci niepełnosprawnych oraz dzieci do ukończenia 25. roku życia,  jeżeli się uczą. Ulgi podatkowe na dzieci przysługują, jeżeli roczny dochód dziecka nie przekracza kwoty 3089 zł.

Ulga nie przysługuje: rodzinom z jednym dzieckiem z dochodami rocznymi powyżej 112 tys. zł. Podobnie jak osobom samotnie wychowujących jedno dziecko w związku pozamałżeńskim – skorzystają oni z ulgi tylko wtedy, gdy ich roczny dochód nie przekroczy 56 tys. zł.


Źródło:
Gazeta Podatkowa

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Milena Kamińska

    Dobrze wiedzieć, może tymi mozolnymi kroczkami dojdziemy do fajnej i zadowalającej oferty

  2. Hmm tylko najpierw trzeba mieć z czego tyle odliczyć wiec na pewno nie jest to dla zarabiających najniższą krajową …wiec jak dla mnie to polityka prorodzinna nijaka.

  3. Przydatne informacje, dzięki!

  4. Ucieszyłam się,że w końcu coś się zmieni i dostaniemy pieniążki na 4 naszych dzieci.
    Ale wyszło jak zwykle.
    Odliczenie nie przysługuje rolnikom,którzy płacą ubezpieczenie KRUS.
    Tak więc odliczymy tylko kwotę za niecałą 2 dzieci.
    Nie mamy tyle dochodu aby odliczyć na całą 4.
    I tak wychodzi,że ulga jest ale dla bogatych :(

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Wyrodna matka


Mój mały przedszkolaczek, a raczej przedszkolaczka nie mogła się początkowo doczekać każdego wyjścia do kolegów. Uwielbiała nowe zabawy, towarzystwo, spacery, piosenki a nawet języki obce;)

Niestety od około dwóch tygodni, każdy poranek to dla mnie gehenna. Ciągłe słuchanie – ja nie chcę iść do przedszkola! Jest płacz, stres i bezsilność. Nawet wspomnienie jakiejś czynności związanej z przedszkolem, wywołuje grymas i powtarzanie powyższych słów jak mantrę.

Początkowo działało założenie nowej bluzeczki czy zapakowanie winogron do podziału z dziećmi. Z czasem nasze próby “wyciagnięcia” Mai polegały na oszustwach: a to musimy zanieść woreczek z butami, a to spodnie na zmianę, a to pojedziemy się tylko przywitać. Oczywiście, żeby nie stracić zaufania, jakim obdarza nas Maja, mówiliśmy że szybko przyjedziemy i rzeczywiście odbieraliśmy ją wcześniej. Ponieważ uważam, że mała kombinatoryka ok, ale nie możemy jej zawieść, bo trudno będzie odbudować zaufanie.

Głównym celem było doprowadzenie córki do budynku przedszkola, ponieważ jak już tam weszła i usłyszała bawiące się dzieci, to po krótkim namyśle szła sama. Aktualnie cel mamy taki sam, ale już nie wystarcza podsłuchanie pod drzwiami. Teraz otwieramy drzwi, Maję oczywiście wita gromadka dzieci, przychodzi pani przedszkolanka, zagaduje i zabiera. Nawet się nie przebiera, robi to później. Ale żeby nie było, że taka jestem okropna (choć tak się czuję), nie ma histerii u Majki. Popłakuje, jest smutna ale wszystko odbywa się bez scen grozy, o których słyszałam od znajomych.

Ja ilekroć pomyślę o poranku przeżywam stres. Myślę sobie tak – jestem na urlopie wychowawczym, siedzę w domu a wysyłam Maję do przedszkola, powodując nerwy i rozłąkę. Ilekroć wracam przedszkolnym chodniczkiem sama (córka została w przedszkolu), mam ogromne wyrzuty sumienia, czuję się jak wyrodna matka, która chce się pozbyć dziecka na parę godzin. Racja, że mając dwójkę małolatów, jak się jedno gdzieś wyśle to jest lżej, ale nie taki był mój zamysł zapisania Majki do przedszkola.

Wiem, że Maja przeżywa te nasze rozstania, ale po chwili w przedszkolu zapomina i bawi się w najlepsze. Tam zdobywa wiedzę, nowe umiejętności. Praktycznie za każdym razem poznaje nową piosenkę lub grę, którą w domu nas zabawia.

Byłam już bliska zrezygnowania z przedszkola, ale konsultowałam zachowanie Majki z jej opiekunką oraz panią dyrektor i wiem, że takie sytuacje się zdarzają. To najnormalniejszy strach przed rozstaniem ze mną. A tak właśnie jest, ponieważ córka argumentuje niechęć pójścia do przedszkola, tym że będzie za mną tęsknić.

I tak walczę każdego dnia ze sobą mając nadzieję, że znów powrócą przyjemne poranki i wyjazdy do przedszkola.

 

Jak myślicie ile to może jeszcze potrwać? Czy dobrze postępuję? Czy jestem wyrodna matką?

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Popieram ” Zwariowała “, choć ja w tamtym roku też tak miałam :-/ u nas okres adaptacji trwał do lutego. Dużo sił i wytrwałosci! :-)

  2. oj miałam podobnie. zapisałam moją dwulatkę do żłobka, choć nie pracowałam :( chodziła tylko miesiąc bo nie miałam później pieniędzy na opłacenie kolejnego miesiąca. na początku w ogóle nie chciała wejść do przedszkola. na siłę dawalam ją pani na ręce i wychodziłam. czułam sie też okropnie i miałam wyrzuty sumienia :( ale po krótkim czasie się przyzwyczaiła i zostawała już bez płaczu. początki były okropne :(

  3. Amelka do przedszkola chodzi mi chętnie, u nas problem jest w tym, że dojeżdżam do pracy 40 km i o 5 godzinie wychodzę z domu i Amelka się budzi, żegna się ze mną i mówi żebym nie szła do pracy bo będzie tęsknić i się martwić. Czy ja jestem wyrodną matką? Wydaje mi się że nie, bo takie mamy czasy, że mamy muszą pracować, chociaż mnie też jest ciężko jak Amelka płacze jak wychodzę…

  4. Mialam to samo jak mój starszy poszedł do przedszkola w zeszłym roku… ja w domu z młodszym a biedny Pawelek sam w przedszkolu, ale po czasie stwierdziłam, ze dobrze robie, bo dziecko musi mieć kontakt z rówieśnikami, musi się rozwijać pod okiem pani przedszkolanki :) także kolezanka nie zwariowala, prawie kazda mama przechodzi przez taki cykl myslenia :)

  5. Mi ostatnio Kuba oznajmił ze za szybko przyszłam; )

  6. Cieszę się, że mnie ten stres ominął i moje dziecko od początku chętnie chodzi do przedszkola.
    Ale tobie życzę dużo sił!

  7. śmieszny mały robocik, my kupiliśmy kohersen mycook, super bo teraz nie tylko małej miksujemy pyszności ale i sobie:) robot ma dużo opcji – polecam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Skarby w pudełku – DIY szkatułka


Chrzciny to temat, który chyba nigdy nie traci na popularności (jeśli można tak o nim powiedzieć?) ponieważ każdego dnia na świecie rodzą się miliony dzieci i wiele z nich przyjmuje pierwszy w swym życiu sakrament, jakim jest właśnie chrzest.

Z tym obrzędem, poza samą uroczystością na pewno kojarzą Wam się prezenty, no i właśnie o nich chciałam dzisiaj napisać! ;-)

Stanęłam jakiś czas temu przed wyborem takiego podarunku dla małej Lili.
Długo się zastanawiałam, szukałam, szperałam, czytałam, ale wszędzie znajdywałam to samo – łańcuszek, obrazek z jakąś świętą postacią, złoty smoczek, srebrną łyżeczką, pieniądze,…. Propozycji świat wirtualny dawał mi całkiem sporo, ale żadna mnie nie urzekała.

Z racji, iż jestem fanką praktycznych prezentów, które nie muszą tylko stać bezużytecznie w kącie i się kurzyć oraz oryginalnych, stworzonych własnoręcznie, z sercem i pasją, w końcu zdecydowałam, że zrobię Jej szkatułkę na pamiątki.

Sprawa jest dosyć prosta więc pokrótce przedstawię Wam, jak to zrobić samodzielnie:

Co jest mi potrzebne:

Drewniane pudełko / Szkatułka
Papier ścierny
Biała farba akrylowa, opcjonalnie inne kolory
Klej
Papierowe serwetki – z interesującym Cię motywem
Nożyczki
Pędzel
Gąbeczka
Ozdoby typu: brokat, cyrkonie, itp.
Bezbarwny lakier nabłyszczający lub matowy – jak wolisz, ja wybrałam błyszczący.

Wszystkie, wyżej wymienione akcesoria  dostaniesz w każdym sklepie z artykułami do rękodzieła, ewentualnie w sklepie budowlanym.

Jak to zrobić:

  1. Powierzchnię pudełka zmatuj i wyrównaj papierem ściernym.
  2. Pędzlem lub gąbeczką (jeśli nie chcesz mieć widocznych pociągnięć pędzla), pomaluj pudełko farbą – tam gdzie zamierzasz przykleić serwetkę, użyj białej farby jako podkładu.
  3. Z serwetki, wytnij wzór który Cię interesuje.
    Następnie oddziel go od poszczególnych warstw serwetki (zazwyczaj ma trzy), tak by pozostała tylko jedna, bardzo cieniutka.
  4. Miejsce, na które chcesz przykleić serwetkę posmaruj klejem (używając do tego pędzla), po czym równomiernie przyłóż ją w to miejsce – delikatnie, palcem wyrównaj powierzchnię tak by nie było zbędnych zagnieceń (ale uważaj, serwetkę można teraz bardzo łatwo rozerwać!).
  5. By serwetka była idealnie przyklejona do pudełka, koniecznie przesmaruj jej wierzch (całą powierzchnię) klejem, używając do tego pędzla.
  6. Jeśli chcesz, wilgotny jeszcze klej możesz oprószyć brokatem.
  7. Gdy wszystko wyschnie, całe pudełko pokryj lakierem bezbarwnym.
  8. Na koniec, możesz ozdobić pudełko cyrkoniami (jeśli zrobisz to wcześniej, przed nałożeniem lakieru, stracą swój ładny blask).

Szkatułka gotowa ;-)

Jeśli chcesz możesz oczywiście ozdobić również wnętrze pudełka.

Ja ruchomą część  przeznaczyłam na dedykację dla małej Lili, tak by w przyszłości wiedziała od kogo i z jakiej okazji otrzymała prezent.

Z efektu jestem bardzo zadowolona, chociaż wiem, że pudełko nie jest idealne, ale była to moja pierwsza (i na pewno nie ostatnia!) zabawa z decoupage, więc nie ma się co dziwić. Z resztą, żeby pewne mankamenty zobaczyć, trzeba się dokładnie przyjrzeć szkatułce, z daleka nic nie widać  ;-)


Myślę, że takie pudełko spokojnie można podarować bliskiej osobie, nie tylko z okazji chrztu, ale również urodzin czy zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia – przy takim prezencie możecie mieć pewność, że drugiego takiego samego nikt nie dostanie! 

szkatułka 1

szkatułka 2

szkatułka 3

szkatułka 4

szkatułka 5

 

Zdjęcia: Fizinka

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

  1. Też się zbieram do dekupaż, mam wszystko prócz kleju. Jaki zastosowałaś do swojej szkatułki?

    1. (nie)Magda(lena)

      Nigdy nie stosowałam tej metody, ale kiedy się do niej przymierzam przeczytałam ze zamiast kleju można użyć białko kurze.

      W tym roku postanowiłam zrobić bombki, zamysł jest, materiał w drodze- juz nie mogę się doczekać. Będę używała kleju magic (jak do wszystkich moich przedmiotów wykonanych ręcznie, które tego wymagają).klej po wyschnięciu robi się bezbarwny wiec prawdopodobnie nada się też do ozdobiona czegoś większego niż bombka (tyle ze jest wielkości biurowego kleju)

    2. Niestety klej mi się gdzieś zapodział, nie umiem go znaleźć…. więc nie powiem jak konkretnie się nazywał, ale był to klej zakupiony w sklepie z artykułami do decoupage`u.

  2. Pingback: Bombka techniką serwetkową czyli zrób to sam - W Roli Mamy : W Roli Mamy

  3. Może zrobię takie pudełko w ramach prezentu świątecznego, dla mamy i babci :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 

TopW Roli Mamy na Facebooku