W szkole 1 października 2019

Ładne zdrowe zęby — podpowiem, jak zadbać o zęby dziecka i nastolatka

Gdy Aleks miał pół roku, pojawił się jego pierwszy ząbek. Wtedy też postanowiłam, że zrobię wszystko, by mój syn miał w przyszłości zdrowy, piękny uśmiech. Sama mam niestety dosyć słabe zęby, więc tym bardziej miałam parcie, by zadbać o uzębienie swojego dziecka.

Czym skorupka za młodu nasiąknie…

Rodzic maluszka ma stosunkowo prostą robotę do wykonania – wybór odpowiedniej szczoteczki i pasty, codzienne mycie juniorowi ząbków i zaliczenie pierwszej wizyty u dentysty, a potem regularne kontynuowanie spotkań ze stomatologiem. Na tym etapie odwiedzanie gabinetu dentystycznego jest przyjemne – miła atmosfera, wzbudzenie ciekawości dziecka, czyli bezstresowe przeżycie.
Jeśli jednak będziemy zwlekać i pominiemy adaptacyjne wizyty, możemy nabawić nasze dziecko niepotrzebnej traumy związanej z dentystą. Nietrudno się domyślić, co będzie, gdy maluch trafi pierwszy raz do stomatologa już z bólem ząbka, który będzie wymagał leczenia.

Przykład idzie z góry

Korzystajmy też z tego, że dzieci to genialni obserwatorzy i naśladowcy, dlatego warto na własnym przykładzie pokazywać im, jak ważna jest higiena jamy ustnej. Pamiętajmy, że szczotkowanie zębów przez rodziców powinno trwać nawet do ósmego roku życia, ale po tym czasie nie zostawiajmy malucha samego sobie. Naszym zadaniem jest namawianie, przypominanie i nadzorowanie.

Uczmy się na cudzych błędach

No właśnie nadzorowanie! Byłam pewna, że moja troska o zęby Aleksa procentuje nie tylko jego ładnym uśmiechem, ale i wyrobieniem nawyku regularnego ich mycia. Odpuściłam nieco rodzicielską kontrolę i jakim szokiem dla mnie było, gdy okazało się, że po przyjeździe z obozu przez dwa dni nie mył zębów.

Dopiero po tym czasie zorientował się, że zapomniał spakować i przywieźć do domu szczoteczkę. Lepiej uczyć się na cudzych błędach, dlatego dzielę się z Wami tym doświadczeniem, które mi samej uzmysłowiło, że nadal muszę młodego pilnować w tej kwestii.

A dzieci rosną…

To, co działa na młodsze dzieci – mycie zębów w formie zabawy, piosenki, bajki, wspólne rytuały – nie sprawdza się w przypadku nastolatków. I pomijając już skrajny przykład mojego gagatka, badania pokazują, że nawet jeśli młodzież myje zęby systematycznie, to zazwyczaj zdecydowanie za krótko. Potem okazuje się, że w Polsce próchnicę zębów ma aż 80% – 95% nastolatków.

Jak możemy pomóc?

Możemy zaopatrzyć młodego człowieka w porządną szczoteczkę elektryczną, która wykona kawał dobrej roboty. No bo zobaczcie, choć nastolatek ma już bardzo dobrze wyćwiczone umiejętności manualne, to jest zazwyczaj leniwy, prawda?

Wystarczy więc, że włączy urządzenie i będzie je przesuwał od zęba do zęba. Resztę pracy zrobi sama szczoteczka skutecznie i precyzyjnie usuwając zanieczyszczenia i bakterie z powierzchni zębów i oczyszczając przestrzenie międzyzębowe. Tym bardziej okaże się niezbędna w przypadku, nastolatka z aparatem ortodontycznym, gdyż szczoteczka manualna znacznie gorzej radzi sobie z czyszczeniem trudno dostępnych miejsc.

Co powiecie na szczoteczkę Oral-B Teen, która jest dedykowana nastolatkom?

Na pierwszy rzut oka – szczoteczka jest po prostu bardzo ładna. Biała, z czarnym wzorem, dopracowana w każdym calu. Trzonek szczoteczki został miejscami pokryty gumowanym również białym materiałem, dzięki czemu wygodnie się ją trzyma i nie wyślizguje się z dłoni.

Szczoteczka Oral-B Teen posiada kilka pomocnych funkcji, między innymi timer. Nie tylko sygnalizuje upływ dwóch minut – po tym właśnie czasie szczotkowania można zakończyć mycie. Ale mam też pewność, że wszystkie zęby Aleksa są wyczyszczone w równym stopniu dzięki krótkiej zmianie ruchu główki co pół minuty. Jest to sygnał, żeby przejść do następnego obszaru jamy ustnej. Plusem jest także to, że gdy w trakcie mycia Aleks chce np. coś mi powiedzieć i wyłącza na moment rączkę, to czas rzeczywistego szczotkowania zostaje zapisany w pamięci i po chwili może kontynuować dalsze mycie zębów. Jako mama jestem spokojna, bo korzystanie ze szczoteczki elektrycznej z timerem wymusza optymalną długość mycia zębów u mojego dziecka.

Okrągła głowka jest bardzo charakterystyczna – porusza się w 3D i obejmuje każdy ząb oddzielnie. Dzięki temu dociera w trudno dostępne miejsca i zakamarki. Przy dokładnym przyjrzeniu się włóknom zauważyłam, że są bardzo cienkie i  delikatne.

Na początku przygody ze szczoteczką z pomocą przychodzi czujnik siły nacisku, który uruchamia się pod postacią czerwonej diody. Gdy dziecko zbyt mocno dociska główkę szczoteczki, na rączce zapali się czerwone światełko. Dzięki temu uniknie się podrażnienia dziąseł czy ścierania szkliwa podczas mycia zębów.

No i wreszcie przechodzimy do funkcji bluetooth, która może nie jest niezbędnym wyposażeniem szczoteczki elektrycznej, ale jakże fajnym, przydatnym gadżetem. To dzięki niej jest możliwość współpracy szczoteczki ze smartfonem i aplikacją mobilną Oral-B, która jest bezpłatnie dostępna w sklepach Google Play i App Store.

Używając aplikacji, dziecko może śledzić czas szczotkowania zębów z podziałem na tzw. kwadranty jamy ustnej, odczytywać informację, by zmniejszyć nacisk, gdy napiera zbyt mocno, zobaczyć postępy w szczotkowaniu. Może przeanalizować, czy i jak mył zęby w minionym tygodniu, a nawet miesiącu, gdyż aplikacja prezentuje podsumowania i statystyki.

Dzięki aplikacji może też aktywować tryby pracy szczoteczki: codzienna pielęgnacja, tryb wybielania i tryb delikatnego czyszczenia albo zaprogramować przypominajkę o myciu, czy wymianie końcówki.

Bez wątpienia aplikacja do mycia zębów przyda się do motywowania i budowania dobrych nawyków w zakresie higieny. Aleksowi przypadły też do gustu ciekawostki, które może sobie przeczytać, jaki i sprawdzanie swoich osiągnięć i zdobywanie różnych trofeów.

Zachęcając nastolatka do dbania o swój uśmiech, wykorzystajmy fakt, że dzieci w tym wieku to gadżeciarze. Zadbajmy o odpowiedni „osprzęt” do higieny jamy ustnej, który zmotywuje i wykona dobrą robotę.

Jestem pewna, że szczoteczka Oral-B Teen pomoże wyeliminować wiele błędów, jakie może popełniać mój syn, takich jak zapominanie o myciu, nieprawidłowa technika szorowania zębów, zbyt mocne ich szczotkowanie, za krótkie mycie, czy pomijanie niektórych obszarów. Dlatego bardzo dziękuję marce Oral-B za przekazanie szczoteczki do testów.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close