Zdrowie 28 stycznia 2021

Zez u dziecka

Zez u dziecka to stan, który zawsze trapi rodziców. Ten defekt może nie tylko szpecić i obniżać samoocenę dziecka, ale także negatywnie wpływać na jego funkcjonowanie. O ile do pewnego momentu życia malucha zez jest stanem fizjologicznym, tak w innych przypadkach powinien budzić niepokój. Kiedy zez jest normalny, a kiedy należy skonsultować dziecko ze specjalistą?

Co to jest zez (choroba zezowa)?

Zez jest nie tylko defektem urody, ale przede wszystkim chorobą. Polega on na  nierównoległym ustawieniu gałek ocznych, z czym związane są różnego rodzaju zaburzenia widzenia jednoocznego i obuocznego. Zez może być jednostronny (na jedno oko), naprzemienny (zezuje raz jedno, raz drugie oko). Może być również zbieżny, rozbieżny, ku dołowi, ku górze, oraz skośny. Specjaliści rozróżniają także zez ukryty, zez jawny towarzyszący, oraz zez jawny nietowarzyszący (porażenny).

Zez u dzieci – przyczyny

Zez u dziecka może wynikać z różnych przyczyn. Najczęściej powodują go nieskorygowane wady wzroku. Może również wynikać z różnych zaburzeń w obrębie gałki ocznej. Należy do nich mi.in.:

  • zapalenie błony naczyniowej w konsekwencji np. toksoplazmozy, cytomegalii w trakcie ciąży);
  • zaburzenia rozwojowe gałki ocznej, np.: zaćma, przetrwałe hiperplastyczne ciało szkliste, dysplazja siatkówki itp.;
  • guzy nowotworowe (siatkówczaki);
  • czynniki genetyczne. 

Z tego względu dzieci, którym ucieka oko, powinny być pilnie skonsultowane u okulisty, ponieważ problem raczej sam nie przejdzie. Nawet jeśli nie wynika z choroby zagrażającej życiu dziecka, zez u dzieci trzeba leczyć, ponieważ wadliwe ustawienie oka prowadzi do rozwoju niedowidzenia w uciekającym oku. Dzieje się tak, ponieważ mózg ignoruje nieostre obrazy, więc oko, które daje nieostry obraz jest „oszczędzane” jako mniej przydatne i staje się słabsze. Po upływie dłuższego czasu może ostatecznie utrwalić niewłaściwą pozycję i stać się okiem niedowidzącym.

Zez u dziecka – kiedy powinien budzić niepokój?

Zez pojawia się jako nieprawidłowość fizjologiczna u noworodków i niemowląt do pewnego okresu życia. Wynika to z niedojrzałości ośrodkowego układu nerwowego (OUN), przez którą oczy malucha mogą być ustawione nierównolegle. Gdy dziecko kończy 3 miesiąc życia, ma już  rozwinięty tzw. odruch fiksacji (patrzenia i wodzenia za przedmiotem), dzięki któremu mózg składa niezależne obrazy z obu oczu w całość. Oczy ustawiają się równolegle i nie zezują. Jeśli po ukończeniu przez dziecko 3 miesiąca życia nadal pojawia się zez, należy jak najszybciej skorzystać z diagnostyki okulistycznej.

Zez u dziecka – diagnostyka i leczenie

Im szybciej dziecko trafi do specjalisty, tym większe szanse na skuteczne działanie i przywodzenie pełnej sprawności w oku. Niestety współpraca malucha i specjalisty rzadko bywa bezproblemowa. Dzieci nie rozumieją, co się z nimi w chwili badania dzieje, odczuwają dyskomfort, strach, często płaczą i uniemożliwiają przeprowadzenie badania. Mimo tych niewątpliwych utrudnień warto poddać malucha proponowanym badaniom. Najlepiej wybrać się do okulisty dziecięcego, który doskonale zna potrzeby najmłodszych pacjentów. Poza tym specjalista wykorzystuje dedykowane dzieciom metody badań, a także posiada specjalistyczny sprzęt, dostosowany do potrzeb najmłodszych. Jednymi z wielu dostępnych metod diagnozowania zeza są: test Hirschberga, test Krimskiego, test naprzemiennego zasłaniania oczu, test Muchy, Motyla, TNO, Langa.

Zez u dzieci leczony jest przede wszystkim odpowiednio dobranymi okularami lub soczewkami. Dokładna metoda leczenia zeza dobierana jest indywidualnie do wieku i przypadku. U wielu dzieci samo noszenie okularów jest wystarczającym działaniem leczącym zeza. Jeśli leczenie zachowawcze zawiedzie, pozostaje przeprowadzenie operacji w znieczuleniu ogólnym. 

O przebiegu wizyty z małym dzieckiem u okulisty przeczytasz w artykule Zezowate szczęście.

źródło: www.mp.pl 
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Rozwój 27 stycznia 2021

Pójdę boso! 6 powodów, dla których warto chodzić boso

Chodzenie boso sięga daleko wstecz i do różnych kultur. Dawniej było to coś zupełnie naturalnego, dziś stało się rzadkością – pomijając spacery po plaży. Chociaż wciąż bardzo popularne jest to w krajach wschodnich, gdzie dużą uwagę przywiązuje się do refleksologii. Najczęściej jednak przez dużą część dnia nosimy różnego rodzaju obuwie, a w domu kapcie. Szkoda, bo chodzenie boso wpływa bardzo korzystnie zarówno na nasze zdrowie psychiczne, jak i fizyczne.

Nie będzie chyba żadnym odkryciem, jeśli powiem, że ewolucyjnie zostaliśmy przygotowani do chodzenia boso. Buty, które obecnie nosimy, to efekt około 300 lat rozwoju szewskiego rzemiosła – a to oznacza, że zdecydowaną większość czasu naszego istnienia chodziliśmy boso.

Warto zatem przynajmniej na kilkanaście minut dziennie porzucić obuwie i stąpać gołymi stopami – nie tylko w domu, gdzie mamy sucho, czysto i ciepło, ale przede wszystkim po różnego rodzaju naturalnym podłożu: po ziemi, piachu, trawie, kamieniach, błocie czy śniegu. Brak obuwia sprawia bowiem, że wszystkie mięśnie i ścięgna stóp pracują swobodnie (nie są niczym ograniczane), ale też zdecydowanie intensywniej – to z kolei przekłada się na liczne zalety prozdrowotne. Poznajcie zatem sześć (chyba) najważniejszych z nich… 

 6 powodów, dla których warto chodzić boso

  1. MASAŻ RELAKSACYJNO-LECZNICZY

Nie wiem, czy wiecie, ale na stopach mamy 72 tysiące zakończeń nerwowych, chodzenie boso, to więc najlepszy i najprostszy masaż, jaki możemy sami sobie zaserwować. Chodzenie po nierównych powierzchniach – piasku, kamykach, trawie itp. wywiera nacisk na poszczególne receptory, które stymulują pracę organów wewnętrznych, pobudzając je przy tym do regeneracji i naprawy. Poza tym masaż poprawia również ukrwienie, co jest szczególnie ważne dla tych osób, które mają z tym problem, a przez to borykają się z wiecznie zimnymi kończynami.

  1. HARTOWANIE I WZMACNIANIE ORGANIZMU

Chodzenie boso, moczenie stóp w zimnej wodzie, a w okresie jesienno–zimowym chodzenie po oszronionej ziemi oraz po śniegu, hartuje nie tylko stopy, ale i cały organizm.

Ważne jednak jest to, by do skakania boso po śniegu odpowiednio się przygotować i pamiętać o kilku ważnych kwestiach:

Po pierwsze musimy być absolutnie zdrowi. Po drugie przed wyjściem boso na dwór należy się wcześniej dobrze rozgrzać – zarówno stopy, jak i całe ciało. Po trzecie ubieramy się tak, jak byśmy wychodzili na spacer (zakładamy kurtkę, czapkę, szalik, rękawiczki), tyle że bez butów ? Po czwarte nie stoimy bezczynnie w śniegu, tylko cały czas podskakujemy lub biegamy. Po piąte pilnujemy czasu – zaczynamy od 20 do 30 sekund i stopniowo wydłużamy do 1-2 minut. Na koniec dokładnie osuszamy stopy, zakładamy grube skarpety i rozgrzewamy się ciepłą herbatą.

Sama w tym roku podjęłam to wyzwanie i muszę przyznać, że daje niezłego kopa ? Szczególnie gdy temperatura spada poniżej zera – wtedy trzeba się przygotować na to, że stopy szybko będą dawały uczucie „palenia” – co nie jest przyjemne ?

  1. NATURALNY PEELING

Chodzenie boso po różnych powierzchniach, np. po piasku sprawia, że w naturalny sposób ścieramy zrogowaciały naskórek. Chociaż trzeba tutaj przyznać, że zgrubiały naskórek będący efektem częstego chodzenia boso, nie jest defektem, który należy usunąć. Stanowi bowiem ochronę dla stóp, która wbrew pozorom wcale nie zmniejsza ich wrażliwości.

  1. MAGICZNE DZIAŁANIE ZIEMI

Według naukowców pole magnetyczne ziemi ma istotny wpływ na nasze zdrowie. Mówi się bowiem o tym, że wolne elektrony ziemi przenikają przez skórę, równoważąc ładunki w naszym ciele i neutralizując działanie wolnych rodników (oksydantów). Mówiąc prościej, z prowadzonych badań wynika, że regularne chodzenie boso po ziemi poprawia między innymi jakość snu, normalizuje poziom hormonu stresu, neutralizuje stany zapalne i sprzyja szybszej regeneracji urazów, a także złagodzeniu intensywności odczuwanego bólu.

  1. PROFILAKTYKA WAD POSTAWY

Chodzenie boso wzmacnia mięśnie, ścięgna, a także więzadła, co pozytywnie wpływa na leczenie i profilaktykę płaskostopia. Poza tym brak obuwia korzystnie działa na ogólną postawę ciała i kręgosłup. Chodzenie w butach natomiast sprawia, że stopy stają się mniej wrażliwe i zmienia się rozkład sił działających na stawy oraz mięśnie nóg.

  1. SKUPIENIE I CZUJNOŚĆ

Chodzenie boso zmusza nas do tego, abyśmy bardziej skupiali się na tym, co robimy i gdzie idziemy, wzmaga naszą wrażliwość i czujność, którą buty zdecydowanie ograniczają. Myślę, że w dzisiejszych czasach (czasach uzależnienia od smartfonów, z którymi chodzimy wszędzie, nie odrywając od nich wzroku i nie zważając na otaczający świat) – jest to szczególnie dobry argument… ?

Czy dzieci również mogą chodzić boso? Oczywiście, wręcz powinny! Różnego rodzaju specjaliści sugerują, by pozwalać im biegać np. po wilgotnej trawie po to, by stymulować ich połączenia nerwowe i wspierać prawidłowy rozwój.

Paweł Zawitkowski, znany Wam zapewne fizjoterapeuta, twierdzi, że stopa dziecka musi czuć i doświadczać. Jeśli wsadzimy ją do buta i mówiąc kolokwialnie, zaprogramujemy, zrobimy jej krzywdę. Dzieci od początku, czyli od momentu kiedy zaczynają raczkować, powinny jak najczęściej przemieszczać się boso, ponieważ pozwala to uczyć się mięśniom stóp: czucia podłoża, równowagi, koordynowania i kontrolowania ruchów, utrzymania prawidłowej postawy ciała, czy termoregulacji.

Nie należy się też bać puszczać dzieci boso na dworze, trzeba jednak robić to z głową, czyli zadbać o ich bezpieczeństwo – bieganie bez butów po nieznanym terenie może przysporzyć kłopotu, ale jeśli macie swój kawałek ogródka, albo jesteście gdzieś nad morzem, na plaży – czy to piaszczystej, czy kamienistej – pozwólcie dzieciom ściągnąć buty ?

Reasumując, pozwolę sobie przytoczyć słowa Hipokratesa – Najlepsze obuwie, to brak obuwia ?

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ciąża i dziecko 20 stycznia 2021

Poznaj dwa pomysły na przydatne gadżety dla rodziców!

Bycie mamą to wymagające zadanie na pełen etat. Jeżeli szukasz akcesoriów, które ułatwią życie świeżo upieczonym rodzicom – prezentujemy dwa pomysły na przydatne gadżety, które z pewnością się sprawdzą! Pierwszy z nich to poduszka do karmienia, która będzie użytkowana jeszcze przed pojawieniem się malucha – ułatwi bowiem młodej mamie nocny wypoczynek w ramach odciążenia kręgosłupa. Drugi pomysł to elektroniczna niania – młodzi rodzice z pewnością docenią ten gadżet – troska o młodego członka rodziny staje się priorytetem, a nieustannie zaglądanie do pokoju dziecięcego może być uciążliwe i tu właśnie z pomocą przychodzi takie elektroniczne akcesorium.

Poduszka rogal – dla kogo?

Ten rodzaj poduszki do karmienia sprawdzi się już od pierwszych chwil dziecka na świecie i będzie przydatny przez cały okres niemowlęcy. Co więcej, przyda się także w czasie ciąży jako element odciążający odcinek lędźwiowy. To wyjątkowo praktyczny gadżet z dziecięcej wyprawki, który okaże się przydatny jeszcze przed narodzinami dziecka.

Ergonomiczny kształt jest dopasowany do budowy ciała niemowlęcia – dzięki temu może przebywać w nim w pełni bezpiecznie.

Relatywnie długi czas użytkowania takiej poduszki sprawia, że warto sięgnąć po produkt dobrej jakości, który będzie łatwy w czyszczeniu, wygodny, a dodatkowo będzie cieszył oko. Podczas poszukiwań można także skupić się na dwustronnych rogalach – odmienne wzory i kolorystyka z pewnością uatrakcyjnią ten gadżet.

Poduszki do karmienia – na co zwrócić uwagę?

Rogal, fasolka – to przykładowe określenia na akcesorium, które wprowadzi na wyższy poziom karmienie piersią niemowlęcia. Łatwe dopasowanie do kształtu dziecka to nie tylko wygoda, ale i bezpieczeństwo. Przy poszukiwaniach warto zwrócić uwagę także na materiały – sięgając po bawełnę uzyskujesz gwarancję, że nawet po wielokrotnym praniu poszewka nadal będzie w świetnym stanie. Poza zdejmowanym pokrowcem niemniej ważne jest wypełnienie – to właśnie ono odpowiada za wspomniane wyżej atuty poduszki do karmienia typu rogal. Powinno być ono puszyste i jednocześnie sprężyste.

Niania elektroniczna na straży bezpieczeństwa malucha

Pojawienie się nowego członka rodziny powoduje, że cała uwaga rodziców jest skupiona właśnie na nim. Troska o potrzeby dziecka powoduje, że maluch mógłby być nie odstępowany na krok. Konieczność wykonywania standardowych obowiązków powoduje jednak, że nieustanne doglądanie dziecka nie jest jednak możliwe. W tej sytuacji sprawdzi się właśnie elektroniczna niania – na rynku jest wiele modeli z różnymi funkcjami co powoduje, że z powodzeniem można znaleźć wariant wpisujący się w indywidualne potrzeby, z kamerą lub bez. Najprostszy podział dotyczy właśnie urządzeń analogowych (umożliwiają one bowiem usłyszenie dziecka) oraz cyfrowych – te właśnie stwarzają szansę także na zobaczenie go.

Sięgaj po przydatne akcesoria

Niezależnie od tego, czy spodziewasz się dziecka i zaczynasz kompletować wyprawkę, a może jesteś na etapie poszukiwań przydatnego prezentu dla przyszłych rodziców – wówczas wybór takiej poduszki do karmienia to pomysł na uniwersalny podarunek, który sprawdzi się już w trakcie ciąży. Słusznym krokiem będzie także sięgnięcie po elektroniczną nianię, która zadba o komfort psychiczny rodziców. Oba te akcesoria można znaleźć w przystępnych cenach, które nie zrujnują domowego budżetu.

Tekst jest materiałem zewnętrznym, pochodzącym od partnera.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close