W przedszkolu 29 marca 2019

Dysgrafia. Dowiedz się, jak ją rozpoznać i jak pomóc dziecku z dysgrafią

Nie każdy brzydki charakter pisma oznacza dysgrafię. Ba! Nawet robienie błędów nie musi jej oznaczać. Ale jest i druga strona medalu. Dysgrafia często bywa mylona z lenistwem lub brakiem zdolności w ogóle. A prawda jak zwykle leży pośrodku.

Przyczyny dysgrafii

Dysgrafia, podobnie jak dyskalkulia, może być wadą wrodzoną tej części mózgu, która odpowiada za opanowanie umiejętności pisania. Jeśli tak jest, trzeba się pogodzić z faktem, że dysgrafik będzie dysgrafikiem do końca życia. Są jednak inne przyczyny dysgrafii i z tymi można walczyć. Należą do nich:

– Nieprawidłowe funkcje słuchowe – dziecko źle słyszy lub źle przetwarza usłyszane dźwięki.

– Nieprawidłowe funkcje wzrokowe – zaburzenia pamięci wzrokowej, nieprawidłowe przyswajanie czytanego tekstu (dziecko co innego widzi, a co innego myśli, że widzi).

– Utrwalone nieprawidłowe nawyki związane z pisaniem – złe trzymanie długopisu, ale też napięcie mięśniowe w obrębie dłoni i nadgarstka.

– Zaburzenia w rozwoju pozornie niezwiązane z dysgrafią – wszelkiego rodzaju nerwice, nadpobudliwość itp.

Dysgrafia – rodzaje

Dysgrafia niejedno ma imię. Wyróżnia się trzy różne rodzaje dysgrafii. Warto o tym pamiętać, gdyż można zrobić dziecku krzywdę, uważając, że skoro nie ma ono „typowych” objawów, to na pewno nie ma dysgrafii. Wbrew pozorom dysgrafia nie zawsze jest równoznaczna z robieniem błędów ortograficznych.

Dysgrafia dyslektyczna – jest dokładnie tym, co powszechnie uważa się za dysgrafię. Dziecko pisze fonetycznie, nie stosuje reguł ortografii. Jednak przy przepisywaniu tekstu tego rodzaju problemy nie pojawiają się. Dzieci z dysgrafią dyslektyczną chętnie i ładnie rysują.

Dysgrafia motoryczna – jest niejako odwrotnością dysgrafii dyslektycznej. Dziecko pisze bezbłędnie ze słuchu, za to robi bardzo dużo błędów przy przepisywaniu. Niechętnie i nieładnie rysuje.

Dysgrafia przestrzenna – charakteryzuje się brakiem błędów ortograficznych przy pisaniu ze słuchu i stosunkowo niedużą ich ilością przy przepisywaniu z tablicy lub książki, dlatego dzieci z tym rodzajem dysgrafii częściej dostają łatkę nieuważnych. Tu także pojawiają się problemy z rysowaniem.

Dysgrafia – objawy

Wiemy już, że dysgrafia to niekoniecznie duża liczba błędów ortograficznych. Objawia się niejednoznacznie, a pierwsze objawy często są bagatelizowane. Do najpowszechniejszych objawów dysgrafii zalicza się:

– „Brzydkie” pismo – nieczytelne, niemieszczące się w liniaturze, o różnej wielkości liter nawet w jednym wyrazie. Dysgraficy często „zapominają” o stawianiu kropek i przecinków.

– Szybkie męczenie się przy pisaniu – dzieci proszą o przerwę w odrabianiu lekcji, wymyślają powody, dla których muszą odłożyć pracę domową („chce mi się pić, muszę do łazienki”).

– Trudności z prawidłowym układaniem zdań.

– Nieprawidłowe trzymanie długopisu, mocne ściskanie, trzymanie w garści.

– Niechętne rysowanie i malowanie.

Leczenie dysgrafii

„Przepisz jeszcze raz, bo namazałeś jak kura pazurem” – to tekst, który na pewno większość osób pamięta ze swojego dzieciństwa. Jak nie padł pod naszym adresem, to kolegi lub koleżanki z klasy. Tak to niestety wyglądało dawniej, o dysgrafii się nie mówiło, a receptą na brzydkie pismo miało być przepisywanie „aż się nauczysz ładnie pisać”.

Dziś wiemy, że uporczywe przepisywanie nie jest najlepszą metodą, a w przypadku dzieci raczej zniechęci je do pisania, niż czegokolwiek nauczy. W walce z dysgrafią świetnie sprawdza się nauka przez zabawę, a więc:

– Wszelkie zabawy z użyciem dłoni: symulacja gry na pianinie, zabawa w raka nieboraka i kominiarza, stukanie palcami, rysowanie ósemek w powietrzu.

– Nauka chwytania długopisu poprzez wyćwiczenie tzw, chwytu pęsetkowego. Warto zainwestować w trójkątne kredki i długopisy lub nakładki na długopisy. Oprócz tego świetnie sprawdzi się gra w bierki, wszelkie gry planszowe z użyciem pionków, zbieranie małych koralików np. na czas, nawlekanie, przypinanie spinaczy do prania (to dobry moment, by przy okazji wdrożyć dziecko w prace domowe).

– Różnorodne prace ręczne – wycinanie, wydzieranie, sklejanie, lepienie, konstruowanie, czyli wszystko to, co usprawnia pracę dłoni.

– Rysowanie – np. po śladzie, obrysowywanie dużych konturów, kolorowanie, kalkowanie, rysowanie z pamięci, przerysowywanie, rysowanie szlaczków (chociaż tu dzieci mogą protestować, bo przecież szlaczki były w przedszkolu, dlatego warto wyszukać te trudniejsze).

– Rozwiązywanie łamigłówek, rebusów, krzyżówek – zadań, w których trzeba coś napisać. Dobrym ćwiczeniem jest też łączenie po kolei punktów tak, by powstał obrazek, łączenie obrazków i określających je wyrazów.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Kultura 29 marca 2019

Mamaville vol. 17 Warszawa

To już siedemnasta warszawska edycja Targów Mamaville, pierwsza w Międzynarodowym Centrum Targowo-Kongresowym EXPO XXI. To jeden z większych tego typu obiektów w Warszawie. Jeśli goście nadal będą przybywali tak tłumnie, to można spodziewać się kolejnej edycji na Stadionie Narodowym!

Tak duża frekwencja na targach nie dziwi. Mamaville to wyjątkowe wydarzenie w kalendarzu warszawskich imprez handlowych. To nie tylko okazja do zrobienia zakupów (w końcu hipermarketów w Warszawie nie brakuje), to także okazja do wzięcia udziału w licznych warsztatach edukacyjnych dla dzieci, rodziców i przyszłych rodziców. A i same zakupy będą wyjątkowe. Na Targach Mamaville nie znajdziemy produktów dostępnych w masowej sprzedaży. Tu swoje wyroby prezentują przede wszystkim kreatywne mamy, które starają się łączyć urlop macierzyński z realizowaniem swoich pasji. Ich nowatorskie rozwiązania ubrane są w wysokiej jakości tkaniny i tworzywa – żadnej tandety, tylko to, co najlepsze dla mam i dzieci.

Dogodna lokalizacja w centrum stolicy, ponad 700 miejsc parkingowych, możliwość dojazdu komunikacją miejską, duża, przestronna hala, po której można swobodnie poruszać się z wózkami dziecięcymi – czy może być lepiej? Sprawdzeni wystawcy i ci, którzy zaprezentują swoje towary po raz pierwszy. W ofercie znajdziecie ubranka dla mniejszych i większych dzieci, niezbędne akcesoria, zabawki, a także ubrania dla kobiet w ciąży, książki, różnorodne gadżety i wiele, wiele innych.

Całodzienna impreza byłaby niczym, gdyby nie było gdzie odpocząć i dobrze zjeść. Duża hala EXPO XXI pozwoliła na wygospodarowanie większej niż dotychczas ilości miejsca na strefę relaksu i strefę kulinarną. Dzieci pobawią się na zaimprowizowanym placu zabaw, dorośli wreszcie spokojnie usiądą, wszyscy zjedzą coś pysznego. Nie zabraknie dań dla wegetarian i wegan.

 

Szczegóły:

 

Gdzie: Warszawa, ul. Prądzyńskiego 12/14 hala EXPO XXI.

Kiedy: 31 marca 2019 (Niedziela).

Godziny otwarcia: 10 – 17.

Wstęp: Wolny.

 

Szczegóły wydarzenia dostępne na Facebooku: https://web.facebook.com/events/262594294432825/

 

Blog W Roli Mamy dochowując wierności tradycji, po raz kolejny obejmuje Targi Mamaville patronatem medialnym.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
Karmienie 28 marca 2019

Rozszerzanie diety niemowlaka. Porady eksperta

Rozszerzanie diety niemowlaka – od kiedy zacząć?

Rozszerzanie diety niemowlaka zazwyczaj nie zajmuje głowy rodzicom w pierwszym kwartale życia malucha. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca wyłączne karmienie piersią do ukończenia przez dziecko 6 miesiąca życia, oraz kontynuację karmienia piersią do ukończenia drugiego roku życia i dłużej przy jednoczesnym wprowadzaniu pokarmów uzupełniających. Przyjmuje się także, że niemowlęta karmione mlekiem modyfikowanym można poczęstować czymś innym niż mleko, miesiąc wcześniej niż w przypadku dzieci karmionych wyłącznie piersią. Jednak trzeba przyznać otwarcie, że rodzice  próby rozszerzania diety niemowlaka przeprowadzają często wcześniej, nawet po czwartym miesiącu, do czego zachęcają sugestie producentów produktów spożywczych dla niemowląt.

A kiedy faktycznie najlepiej zacząć? Na to nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Trzeba obserwować dziecko i jeśli będzie gotowe do poznania smaków innych niż mleko (wykaże zainteresowanie, poradzi sobie z połknięciem odrobiny papki), można zacząć.

Jeśli zastanawiacie się, jak zabrać się za rozszerzanie diety niemowlaka, koniecznie przeczytajcie rady, jakie udzieliła nam Daria Rybicka, dietetyk, ekspert w dziedzinie mądrego odżywiania rodziny.

Rozszerzanie diety niemowlaka – co podać najpierw?

Biorąc pod uwagę aktualne zalecenia, podejście do wprowadzania nowych produktów jest bardzo otwarte. Jeżeli dziecko jest już gotowe na rozszerzanie diety, możesz zacząć od dowolnych z poniższych produktów: warzywa, owoce, produkty zbożowe np. kaszki, produkty zawierające gluten, ryby, mięso, jaja. W praktyce rodzice zaczynają od warzyw: marchewka, ziemniak, dynia, cukinia, pietruszka. Przede wszystkim warto kierować się sezonowością.

Nie ma ściśle określonej kolejności, w której należy podawać warzywa i owoce. Oczywiście możesz zacząć od jabłka np. najpierw duszone na patelni (podlane wodą), później surowe np. starte na tarce. Jeżeli jest sezon na owoce leśne (maliny, borówki, morele itd.) spokojnie możesz je od razu podawać dziecku, pamiętając o wprowadzaniu ich w małych ilościach i odpowiednich odstępach czasowych pomiędzy kolejnymi nowymi produktami.

Następnie możesz wprowadzić produkty zbożowe. W pierwszej kolejności mogą być w formie bardziej rozdrobnionej np. kaszki: jaglana, ryżowa, kukurydziana, gryczana i te zawierające gluten np. orkiszowa czy manna. Później wprowadzamy grubsze kasze: jaglana, jęczmienna, gryczana, bulgur. Wprowadzając kolejne produkty pamiętaj, aby zadbać o różnorodność.

Wprowadzanie zmian a emocje mamy – jak się w tym odnaleźć?

Przede wszystkim ważne jest, aby mama czuła się kompetentna. Szczególnie, jeżeli jest to pierwsze dziecko, warto zadbać o odpowiednie przygotowanie się do tematu odżywiania. Jest wiele informacji na ten temat, warto jednak uporządkować informacje „w głowie”. Polecam „Apetyczna książka. Przewodnik po zdrowym odżywianiu dla całej rodziny”. -> TUTAJ W jednym miejscu są zebrane wszystkie niezbędne informacje. Zobaczysz również jak pogodzić potrzeby zdrowego odżywiania dziecka z potrzebami i dotychczasowymi nawykami całej rodziny. Wiedza, przygotowanie się do tematu będą powodowały wyższe poczucie wiary we własne siły, a co za tym idzie, większe poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu łatwiej jest również być odporną na informacje z otoczenia, które mogą wiązać się np. z naciskami na wcześniejsze rozszerzanie diety.

Jeżeli masz wątpliwości, zachęcam do konsultacji z dietetykiem. Czasami wystarczy jedna, czy dwie rozmowy, w trakcie których specjalista odpowie na Twoje pytania i pojawia się poczucie spokoju, które jest istotne do naturalnego wprowadzenia dziecka w świat zdrowego odżywiania. Bardzo ważna jest również spójność, czyli zastosowanie zasad zdrowego przygotowywania posiłków dla całej rodziny, a nie tylko gotowanie zdrowego jedzenia dla dziecka. Jeżeli czujesz emocje, które są dla Ciebie trudne warto je konkretnie zdefiniować. Co czujesz? Skąd wzięły się u Ciebie te emocje? Z czego one wynikają? Co możesz zrobić, aby je obniżyć? Co możesz zrobić, aby poczuć się lepiej? Jak musiałoby to wyglądać, abyś miała poczucie spokoju i zadowolenia? Jak to możesz osiągnąć? Czy jesteś gotowa do poniesienia adekwatnych kosztów: nakładów energii, czasu?

Jeżeli widzisz, że nie jesteś w stanie samodzielnie sobie poradzić z emocjami, poproś o pomoc. Bliskich, przyjaciół, dietetyka, czy psychologa. Zadbaj o siebie, zaopiekuj się sobą, szukaj pomocy jeżeli tego potrzebujesz i nie czekaj, aż ktoś zrobi to za Ciebie.

Rozszerzanie diety niemowlaka a sztućce

A co dalej, gdy malec poznał już nowe smaki i apetyt dopisuje mu wyjątkowo? Nic, tylko się cieszyć! A niedługo (w okolicy pierwszych urodzin) przyjdzie czas na to, by dziecko nauczyć posługiwania się sztućcami. A nabieranie jedzenia łyżeczką i trafianie nią do buzi to nie lada wyczyn dla dziecka. Ponieważ nie jest to wcale takie łatwe, ekspert, Daria Rybicka przedstawiła cenne rady, jak nauczyć malucha tej sztuki. Po wartościowe wskazówki zapraszamy tutaj -> https://wrolimamy.pl/nauka-samodzielnego-jedzenia-sztuccami/

 

Porady udzieliła Daria Rybicka

doświadczony dietetyk, mama dwóch synów, certyfikowany diet coach. Ekspert w dziedzinie dobrego, mądrego odżywiania dla całej rodziny. Autorka książki „Apetyczna książka” oraz bloga dariarybicka.pl.  

 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close