Nie zapomnij o naszym konkursie z okazji Dnia Dziecka - Sprawdź szczegóły »

W przedszkolu 27 maja 2021

Owsiki u dzieci – źródła zakażenia, objawy, leczenie owsicy

Owsiki u dzieci to hasło, na  dźwięk którego wielu rodziców dostaje gęsiej skórki. Mimo że nikt nie chce odkrycia u swoich pociech tego rodzaju dzikich lokatorów, to owsiki przytrafiają się dzieciakom częściej niż nam się wydaje. Wystarczy wspomnieć, że według statystyk rocznie w Polsce 17 proc. osób dorosłych i 38 proc. dzieci w wieku 7–14 lat zaraża się owsicą… To nie jest marginalny problem.

Owsiki u dzieci 

Owsiki to pasożyty, które wywołują chorobę zwaną owsicą. Owsik ludzki jest charakterystycznym białym robakiem należącym do nicieni, który rozwija się w końcowym odcinku jelita cienkiego, oraz bytuje w jelicie grubym. Te pasożyty występują jedynie u człowieka, więc nie ma możliwości zakażenia się nimi od zwierząt domowych.

Samice owsików są większe od samców, dorastają do około 1 centymetra długości i 5 milimetrów grubości. Pasożyty te żerują przyczepione do ściany jelita, żywiąc się jego zawartością. Samice owsików żyją około czterech tygodni, a osiągając pełną dojrzałość składają jaja – nawet do 10.000. Czynność ta wygląda dość specyficznie, ponieważ samice   zazwyczaj nocą wypełzają na zewnątrz i składają jaja na skórze wokół odbytu. Jaja, oblepione lepką substancją, mogą przeżyć aż 3 tygodnie poza ludzkim organizmem. Właśnie ta kleista substancja utrzymuje je przy skórze i wywołuje charakterystyczny świąd, na który uskarżają się dzieci cierpiące na owsicę.

Owsiki u dzieci – jak dochodzi do zakażenia?

Przez wspomniany świąd dziecko drapie się i przenosi jajeczka dalej – na różne przedmioty, bieliznę, a czasem także wprost do ust, skąd z powrotem trafiają one do układu pokarmowego. Gdy lepka wydzielina z jaj obeschnie, mogą one unosić się w powietrzu i trafiać do układu pokarmowego człowieka wraz z wdechem. W ten sposób cykl rozwoju się zamyka. Co więcej, do ponownego zakażenia owsikami może dojść również przez larwy wyklute z jajek, które pozostały na skórze odbytu. One mogą wrócić do jelita grubego.

Owsiki u dzieci to jedna z najczęstszych infekcji pasożytniczych, w dodatku łatwo się rozprzestrzenia, jeżeli w domu jedna osoba choruje na owsicę, prędzej czy później zachorują na nią także inni członkowie rodziny. Ponieważ choroba przenosi się pośrednictwem brudnych rąk i skażonych jajami przedmiotów, stwierdza się ją często u dzieci w żłobkach, przedszkolach i szkołach. Warto przy tym wspomnieć, że według badań ryzyko zakażenia wynosi w tych grupach niecałe 10%, natomiast wśród domowników przekracza 75%. 

Owsiki u dzieci – objawy

Owsiki u dzieci mogą dawać objawy bardziej i mniej oczywiste. Do tych bardziej oczywistych należy osławione już swędzenie w okolicy odbytu i konieczność drapania się przez dziecko. Ponadto dziecku mogą towarzyszyć również:

  • bóle brzucha;
  • problemy z wypróżnianiem;
  • utrata apetytu;
  • utrata masy ciała;
  • bladość skóry;
  • sińce pod oczami;
  • osłabienie i tendencja do łapania infekcji;
  • zmiany na skórze w okolicy odbytu;
  • wysypka na ciele.

Dziecko może też zgrzytać zębami, gorzej spać, być bardzo pobudzone i mieć trudność w koncentrowaniu się na zadaniach.

Owsica u dzieci – jak rozpoznać problem?

Rodzice najczęściej nie mają świadomości problemu do momentu, gdy natrafią na żywe lub robaki w kale dziecka. Owsiki można rozpoznać na inne sposoby. Pierwszym jest obserwacja okolicy odbytu późnym wieczorem bądź nocą. Gdy samice wychodzą składać jajka, wyraźnie widać wychodzące z odbytu nicienie. Druga to badanie mikroskopowe wymazu z okolicy odbytu, które często należy wykonać trzykrotne, co pozwala na wykrycie 90% inwazji.

Owsiki u dziecka – leczenie

Na szczęście leczenie owsików jest bardzo skuteczne, ale wymaga przestrzegania reżimu sanitarnego. W aptekach dostępne są leki bez recepty, skutecznie eliminujące owsiki, które po rozpoczęciu leczenia wydalane są wraz z kałem. Kurację, w zależności od rodzaju leku, należy powtórzyć po upływie dwóch lub czterech tygodni, aby usunąć także te robaki, które dopiero wylęgną się z jaj. Leki działają tylko na dorosłe formy pasożytów.

W tym samym czasie odrobaczyć się powinny wszystkie osoby mieszkające z dzieckiem. Ponadto należy zadbać o szczególną higienę osobistą, wyprać, a nawet wygotować i wyprasować bieliznę, pościel, ręczniki. Obowiązkowo należy zmieniać regularnie bieliznę i ręczniki, szczególnie na początku leczenia codziennie, brać prysznic rano i wieczorem. Konieczna jest również dezynfekcja toalety, a jeśli istnieje taka możliwość, wymycie lub wyparzenie zabawek, na które dziecko mogłoby przenieść jajeczka owsików. Warto zadbać o to, aby na szafach nie gromadził się kurz, w którym mogą znajdować się jajeczka owsików. Dobrze jest wyprać dywany i maskotki, lub wynieść je na 3 tygodnie z domu. Po tym czasie jajeczka pasożytów giną.

Obowiązkowe jest mycie rąk przed każdym posiłkiem, oraz po wyjściu z toalety. Warto krótko obciąć paznokcie, szczególnie dzieciom, by nie przenosić pod nimi jaj. Konieczne jest mycie owoców i warzyw spożywanych na surowo.

Ważne są także zmiany w diecie – ograniczenie słodyczy i wprowadzenie produktów bogatych w błonnik, które pobudzą perystaltykę jelit i pomogą usunąć z nich owsiki.  

Zastosowanie leczenia owsicy bez utrzymania sanitarnego reżimu może nie przynieść oczekiwanego efektu wyleczenia. Problem owsicy należy zgłosić w placówce, do której uczęszcza dziecko. Nie ma przy tym konieczności izolowania dziecka leczonego na owsicę.

 

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Olivia
Olivia
2 dni temu

O owsiki czy tasiemce czy jeszcze inne pasożyty, to w przypadku dzieci wcale nie jest trudno. Jestem juz specjalistką od wykrywania objawów u dzieci ;p Córce robiłam 2 tygodnie temu domowe wysyłkowe badanie na pasożyty. W diagnostyce mają takie wysyłkowe panele do pobrania przez esklep. Dzięki czemu badanie robi się w domu. No ale niestety…mała rzeczywiście miała owsiki. Na szczescie szybko zareagowałam, więc po kilku dniach było po wszystkim

Zdrowie 27 maja 2021

Szypułka prawdę ci powie. Jak rozpoznać swojską, polską truskawkę?

Polska wiosenna truskawka intensywnie pachnie, a jej szypułka jest świeża, soczyście zielona, sztywna i delikatnie odstaje od owocu. Koszt jej produkcji sprawia, że jest droższa od importowanej z południa Europy i północnej Afryki. Jak rozpoznać polską truskawkę jeszcze przed jej spróbowaniem? Świeża szypułka prawdę nam powie – przypominają wielkopolscy plantatorzy truskawek.

Truskawki to według badań Kantar ulubiony owoc Polaków i najbardziej wyczekiwany owoc sezonowy. Polskie truskawki wiosenne są uprawiane w szklarniach i mają smak tych polowych. Dla wielu jest on wspomnieniem dzieciństwa. Owoce są średnio jędrne, soczyste, lekko poziomkowe i kwaskowate.

Warto wiedzieć, że nasze truskawki, uprawiane w strefie klimatu umiarkowanego, są uznawane za wyjątkowo smaczne. To kolejny argument za tym, by już wczesną wiosną szukać tych polskich.

Jak rozpoznać polską truskawkę?

Barwa i kształt są charakterystyczne dla danej odmiany, ale generalnie polskie truskawki mają stożkowaty lub sercowaty kształt. Postrzegamy go jako znany, tradycyjny. Dojrzałe owoce są jasnoczerwone i błyszczące. Są duże i pachną. Zapach jest najbardziej intensywny przy szypułce. Jest ona świeża i soczyście zielona, sztywna i delikatnie odstaje od owocu. Jak mówią producenci – szypułka zawsze prawdę powie.

 

Jak rozpoznać truskawkę importowaną?

Truskawki importowane są bardziej podłużne. Owoce mają jaśniejszy kolor przy szypułce, ponieważ musiały być zbierane „na blado”. Kondycja szypułki zdradza najwięcej. Nie jest ona świeża i sztywna, nie odstaje już od owocu. Szypułki truskawek marokańskich są nieproporcjonalnie duże i długie.

„Zapraszamy do poszukiwania naszych polskich owoców w sklepach i do sprawdzenia, że to jest nasz produkt. Warto, bo jej smak jest zachwycający” – mówił Janusz Cieśla, ekspert ds. produkcji szklarniowej.

„Zbierana dzisiaj, jutro ona będzie na półce. Nie mija nawet doba. Można ją poznać po smaku, jędrności i po szypułce. Szypułka po czterech dnia transportu, z dalekich krajów, nie jest świeża, jest zmęczona. Różnica jest też taka, że my zbieramy truskawkę czerwoną, taką jaka powinna być. Jej smak pochodzi w 100% od słońca. Importowana zbierana jest >>na blado<<, żeby wytrzymała podróż. Dokładnie tak jak banany. Dlatego w Europie nie znamy dobrego smaku banana. Gdybyśmy pojechali tam, gdzie one rosną poznalibyśmy smak, który przypomina miód rozpływający się w ustach. Trzeba to wiedzieć” – przekonują Aldona i Jarosław Radola, którzy od kilku lat prowadzą gospodarstwo szklarniowe, w którym uprawiają truskawki.

„Truskawka ma w szklarniach idealny klimat. Dojrzewa od stycznia, dlatego już w kwietniu i maju jest gotowa do zerwania. Truskawka odbierana jest od producentów w dniu zerwania, maksymalnie na drugi dzień rano, wtedy po dobrym schłodzeniu. Tak świeżego towaru w markecie życzylibyśmy wszystkim. Nie musi podróżować przez pół świata, nie pozostawia śladu węglowego. Polską truskawkę bezbłędnie poznamy po smaku i po szypułce. Szypułka świeżej truskawki też jest świeża. Ona prawdę wam powie” – mówią Wiesława i Zenon Janiak, pionierzy uprawy w szklarniach.

jak rozpoznac polską truskawkę

„Produkcja szklarniowa i tunelowa rośnie. Owoców zawsze jest za mało. Rośnie bowiem zapotrzebowanie i świadomość konsumentów. Polska ma olbrzymi potencjał, produkujemy znakomite owoce, wydłużając sezon na miarę naszych ambicji i możliwości jakie cały czas rosną” – mówi Krzysztof Żabówka z Daifressh Berry, firmy uprawiającej i dostarczającej świeże owoce.

„Życzę, aby konsumenci nie mylili się w zakupie polskich owoców. Jako branża podpowiadamy, jak odróżnić nasze lokalne owoce od importowanych. Truskawki z zachodnich upraw są często przepakowywane. Jeśli ktoś kupi takie owoce i nie będzie zadowolony, i pomyśli, że nie umiemy produkować” – mówi Mariusz Chenczke.

„Współdziałamy, tak by pokazywać różnice i aby namawiać na bardziej świadome zakupy. Patrzmy na etykiety, szukajmy informacji o gospodarstwie, w którym owoce są produkowane” – dodaje Chenczke.

Współpraca pomaga budować nawyk świadomych zakupów i codziennej konsumpcji polskich owoców jagodowych. Działania liderów są wspierane przez „Czas na polskie superowoce!” – projekt integrujący producentów i przetwórców.

Więcej o arkanach produkcji truskawek w szklarniach na https://bit.ly/3o7lyLR

Opracowanie sfinansowano ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw w ramach realizacji przez Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw kampanii „Czas na polskie superowoce! III edycja”.

Źródło informacji: PolskieSuperowoce.pl

 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Sport 26 maja 2021

Kask to nie ozdoba głowy, a jej ochrona! Jak go dopasować, żeby spełniał swoją funkcję?

Kask to w teorii nakrycie ochronne głowy, tymczasem w praktyce sposób jego noszenia często przypomina dekoracyjny element stylizacji i zbędny (przeszkadzający) gadżet. Nie, żebym się czepiała, ktoś może powiedzieć – nie twoja sprawa! – co poniekąd jest prawdą, ale mimo to, nie umiem nie zwracać na to uwagi. Tym bardziej że „problem” jest powszechny i dotyczy szerokiego grona ludzi.

W zasadzie każdego dnia spotykam dzieciaki jeżdżące na rowerach, rolkach czy hulajnogach, a zimą także na nartach, w niedopasowanych kaskach, założonych byle jak, przekrzywionych, czy wręcz spadających z głowy. Na skate parku, na którym często bywam, wciąż obserwuję dużo młodzieży „skaczącej” po rampach bez ochrony czaszki.  Widuję też wielu dorosłych, którzy w ogóle nie przywiązują wagi do tego, by zabezpieczyć swój czerep i dać młodszym dobry przykład.

Są takie momenty, kiedy mam ochotę podejść do dziecka i mu ten ułożony, jak beret, kask poprawić, albo zagadać do jego rodzica i spytać – dlaczego na to pozwala? Czy to wynika z niewiedzy – jak poprawnie nosić kask? Czy może jest to efekt ignorancji – w co chciałabym wątpić, wierząc, że każdy chce zapewnić swojemu dziecku bezpieczeństwo.

A kask to przecież podstawa bezpieczeństwa, bo chroni najcenniejszą część ludzkiego ciała, jaką jest głowa! Trzeba więc go odpowiednio dobrać – dopasować i założyć, tak by spełniał swoją funkcję. Nie może on być za mały, ani za duży. Musi być dobrze zapięty, tak żeby nie przesuwał się w trakcie wykonywania różnych i gwałtownych ruchów.  

 JAK więc DOPASOWAĆ KASK?

Aby dobrać rozmiar kasku, należy zmierzyć obwód głowy – wzdłuż czoła, tuż nad brwiami i uszami. Trzeba przy tym jednak mieć na uwadze fakt, że nie każdy kask będzie dobrze przylegał do głowy, ponieważ to, czy i jak się na niej ułoży (dopasuje), zależy od jej kształtu. Najlepiej więc po kask wybrać się do sklepu stacjonarnego i przymierzyć różne modele.

Kask powinien z przodu chronić czoło, tzn. zasłaniać je na wysokości mniej więcej dwóch centymetrów (palców) ponad brwiami. Z tyłu natomiast musi osłaniać potylicę – ze względu na różną budowę skorupy, jedne kaski z przodu i z tyłu będą na tym samym poziomie, w równej linii, inne z kolei (bardziej skate`erskie), typu „orzeszek” z tyłu mogą być dłuższe.

Pokrętłem z regulacją należy dopasować obwód, tak by kask nie był za luźny, ale też nie uciskał. Prawidłowo dokręcona regulacja, bez zapinania pasków w miarę stabilnie utrzyma kask na głowie.

Paski powinny być tak wyregulowane, by tuż pod uszami tworzyły literę V tudzież Y 😉 Ich długość powinna być ustawiona tak, aby po zapięciu, można było wsadzić jeden lub dwa palce pod brodę. Sprzączka nie może uciskać szczęki, przy zamkniętej buzi. W celu sprawdzenia, czy dobrze wyregulowaliśmy paski i zapięcie, można otworzyć usta – jeśli skorupa zsunie nam się z głowy, znaczy, że trzeba mocniej ściągnąć paski.

Pod kask nie powinno zakładać się grubych czapek, ani tych z daszkiem – co niestety często widuję u dzieci – z tego prostego względu, że nie pozwala to bowiem, na odpowiednie dopasowanie. Jeśli jest zimno i chcemy dodatkowo osłonić głowę, można okryć ją cienką bawełnianą czapką, czy opaską, ewentualnie kominiarką w przypadku kasków narciarskich.

 NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ PRZY WYBORZE KASKU?

Atest – informuje nas o tym, że dany model kasku przeszedł pozytywnie serię testów. Warto więc zwrócić uwagę na to, czy produkt, który chcemy kupić, posiada normę EN 1078 spełniającą dyrektywy Unii Europejskiej.

Waga – kask nie powinien być ciężki, żeby nie obciążał głowy i karku. Obecnie wiele kasków waży około 200 gramów.

Otwory wentylacyjne – zapewniają dobrą cyrkulację powietrza i zapobiegają nadmiernemu przegrzewaniu się i poceniu głowy. Niektóre modele posiadają także dodatkowo siatki zabezpieczające przed owadami.

Budowa skorupy – musi absorbować siłę uderzenia i zapewniać maksymalny poziom bezpieczeństwa. Materiał zewnętrzny powinien być twardy i wytrzymały, natomiast wewnętrzna część skorupy zapewni komfort noszenia, jeśli będzie zrobiona z pianki lub gąbki.  Obecnie większa część kasków rowerowych produkowana jest za pomocą technologii in-mould, czyli wtryskiwaniu spienionego polistyrenu do formy, co sprawia, że są lekkie i wytrzymałe.

O CZYM JESZCZE PAMIĘTAĆ PRZY ZAKUPIE KASKU?

Kaski tak jak foteliki samochodowe nie mają dożywotniej gwarancji. W związku z tym, że narażone są na działanie różnych czynników atmosferycznych i zdarzeń/upadków, materiały, z których są zrobione, mogą utracić swoje właściwości. Dlatego producenci zastrzegają, że termin ważności kasku wynosi pięć lat.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close