W szkole 8 września 2020

Powrót do szkoły – jak przygotować dziecko do szkoły?

Zaczęło się. Rok szkolny ruszył, a wraz z nim nowe obowiązki i wyzwania, z którymi musi się zmierzyć Twoje dziecko. I w wielu sytuacjach nie ma znaczenia, czy dopiero zaczyna przygodę ze szkołą, czy do niej wraca po długiej, prawie półrocznej przerwie.

Szkoła budzi emocje

Tak jak Ty odczuwasz różne emocje związane z rozpoczęciem szkoły, tak samo Twojemu dziecku towarzyszą różne uczucia. I niekoniecznie są one takie same jak Twoje – może cieszysz się i czujesz entuzjazm, a dziecko może być niepewne, albo nawet przerażone. Lub zupełnie odwrotnie – Ty jesteś nastawiona negatywnie, a dziecko przeszczęśliwe.

Do szkoły chodzi dziecko

Co warto sobie uświadomić? Przede wszystkim to, że do szkoły chodzi dziecko, a nie Ty. Ty go tam ewentualnie jedynie zaprowadzasz. Potem radzi sobie samo. W tym roku w większości szkół rodzic nie ma wstępu do budynku placówki. Jako pedagog wiem z obserwacji, że dla części rodziców jest to wyjątkowo trudne. Nie otworzą dziecku szafki, nie rozbiorą, nie zasznurują butów, nie podprowadzą pod drzwi sali, nie rozpakują podręczników…itd. Jest to ciężkie dla tych dorosłych, którzy nie uświadomili sobie, że to NIE ONI chodzą do szkoły.

Wspieraj nie wyręczaj

Nie mogę pomóc swojemu dziecku? Możesz, ale zrób to mądrze. Nie pomożesz, wyręczając je. Najważniejsze, by dziecko nauczyć, a następnie pozwolić na samodzielność. Nie znaczy to, że masz od razu wypuścić malucha na głęboką wodę. Często rodzice dzielą się na tych, którzy od razu wymagają, albo wyręczają. Brakuje tego, co jest pomiędzy, czyli nauczenia dzieci wykonywania nowej czynności. Pokazuj, wyjaśniaj… cierpliwie, życzliwie, powoli, małymi krokami! Spakowanie tornistra do szkoły nie jest łatwe, jeśli nigdy wcześniej się tego nie robiło. Ale jeśli mama pokaże raz i drugi, jak to zrobić, a potem będzie czuwała nad tą czynnością, to po pewnym czasie, okaże się, że dziecko poradzi sobie z tym całkowicie samodzielnie.

Wielu rodziców robi mnóstwo rzeczy za dziecko – pakuje plecak, śniadanie wkłada do kieszeni tornistra, kompletuje zawartość worka na WF, odrabia lekcje, podkreśla tematy… Długo można by tak wymieniać. Jednocześnie czują się tym umęczeni, często pokrzykują i wypominają dzieciom, dlaczego nie robią tego same. Nie popełniaj tego błędu, naucz, pokaż, a potem… spijaj śmietankę. Siedmiolatek jest w stanie opanować szkolne obowiązki.

Błędy są okazją do nauki

Och, jak my lubimy przewidywać porażki naszych dzieci i nie dopuszczać by popełniały błędy, a to przecież na nich każdy się uczy. Nie zdejmuj z dziecka szansy, by samo mogło wyciągnąć wnioski. Ono musi budować własne doświadczanie – czasem będą to sukcesy i radości, a czasem porażki i smutki. Daj więc swojej latorośli przestrzeń – jeśli się samo potknie raz czy drugi, to bardziej na tym skorzysta, niż w sytuacji, gdy będziesz je wyprzedzała o krok i usuwała nawet najmniejsze kłody spod nóg. 

W tym miejscu muszę też wspomnieć o wygłaszanych „kazaniach” i naszych ulubionych tekstach typu „A nie mówiłam, gdybyś mnie posłuchał…”. Takie moralizowanie nic nie daje! Dziecko potrafi samo wyciągać wnioski i nie potrzebuje rodzicielskiego zrzędzenia. Krytykowanie i wypominanie błędów za to działa na niekorzyść relacji rodzic – dziecko. A dobra, trwała, życzliwa relacja jest w tym układzie na wagę złota.

Wiesz, że w przyrodzie musi być równowaga? To także dotyczy rodzicielstwa – im bardziej zależy rodzicowi, tym mniej zależy dziecku. Intuicyjnie pilnuj, by w taki sposób nie przechylać szali. Kojarzycie te sytuacje, gdy dziecku nagle przypomina się wieczorem, że miało coś zrobić, przygotować na następny dzień? Nadgorliwy rodzic wściekły od razu wsiądzie do samochodu i objedzie wszystkie nocne sklepy w okolicy, by znaleźć niezbędny do szkoły produkt. Znam to z autopsji! 😉 Jak myślisz, czego to nauczy dziecko? No właśnie! A taka sytuacja to dobry moment, by zapytać dziecko: Jaki masz pomysł, by poradzić sobie z tym problemem? Zaproponowane rozwiązanie może Cię zaskoczyć. Warto też wspólnie zastanowić się, jak uniknąć takiej sytuacji w przyszłości. Reasumując – wsłuchaj się w swoje dziecko, a nie myśl za nie. Pozwól mu na popełnianie błędów, ale jednocześnie naucz je myślenia, nakierowanego na szukanie rozwiązań.

Plany działania

I jeszcze na koniec chciałam Ci polecić mój tekst o planie dnia i o tym, jak przygotowanie go razem z dzieckiem, ułatwia codzienność. Uporządkowanie dziecku szeregu czynności, które musi wykonać, bardzo pomaga. Przydatne jest tworzenie też różnych list – co po kolei zrobić, co spakować, o czym pamiętać. Na drzwiach mojego domu wisi lista z wymienionymi rzeczami, które Aleks musi zabrać do szkoły: śniadanie, bidon, okulary, mundurek, klucze… bo z pamiętaniem o tych rzeczach często bywał problem. Taka lista pozwala skupić się na tym, co naprawdę istotne. Sprawdza się, więc i Wam gorąco ten sposób polecam. 

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Danka
Danka
1 miesiąc temu

Podpowiedź o stworzeniu plan dnia dla mego ośmiolatka to był dobry pomysł. Pomogło nam to w organizacji do zajęć w szkole ale również zajęć dodatkowych i spakowania do tornistra Smart Kid Belt. Niania, która go odbiera i przewozi na dodatkowe zajęcia nie ma fotelika więc szukaliśmy bezpiecznego i mobilnego rozwiązania, które nasza pociecha może mieć ze sobą w tornistrze.

Dania główne 7 września 2020

Spaghetti z cukinii i ryba a`la po grecku na szybko — przepisy, które się sprawdzą, gdy musisz zrobić obiad, a nie masz zbyt wiele czasu

Spaghetti z cukinii i ryba a`la po grecku na szybko to przepisy, które mogą się przydać. Ponieważ większość nas w tygodniu goni na złamanie karku, by zdążyć ze wszystkimi zadaniami, nie powinno dziwić, że szukamy różnych ułatwień w codzienności.

Szczególnie kłopotliwe może okazać się przygotowanie obiadu, gdy pracujemy do późnych, popołudniowych godzin. Jeśli wcześniej nie ma możliwości przygotowania posiłku do odgrzania, zawsze można skorzystać z przepisów na dania przyrządzone z zaoszczędzeniem czasu, nieco na skróty. Takim ułatwieniem może być np. gotowy sos najwyższej jakości, który nie tylko podkreśli smak dania, ale będzie do niego wartościowym dodatkiem. Dzięki temu można szybko stworzyć obiad lub kolację, które będą zdecydowanie zdrowsze od większości szybkich dań typu zupki chińskie, czy typowych fast foodów.

Spaghetti z cukinii i marchewki z sosem 

Spaghetti z cukinii to ciekawa alternatywa dla tradycyjnego makaronu. Cukinia to niskokaloryczne warzywo (15 kcal w 100 g), bogate w witaminy z grupy B, witaminę C oraz witaminę K i kwas foliowy. Zawiera także minerały: potas, sód, fosfor, wapń, miedź oraz mangan. Warto po nią jak najczęściej sięgać w sezonie, gdy jest najsmaczniejsza i najzdrowsza. 

Spaghetti z cukinii

Fot. Spaghetti z cukinii i marchewki z sosem / materiały prasowe

Składniki:

  • 1 opakowanie sosu spaghetti Łowicz
  • 3 duże marchewki
  • 1 cukinia
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki oleju rzepakowego

Przygotowanie:

  1. Marchewki obierz i pokrój wzdłuż w bardzo cienkie paseczki – najlepiej  obieraczką do warzyw. 
  2. Cukinię umyj, usuń nasiona i pokrój w długie cienkie paski. 
  3. Na patelnię wlej olej i wrzuć pokrojoną marchewkę. Podsmaż ją powoli, aż zmięknie. Dodaj pokrojoną cukinię.
  4. W osobnym naczyniu podgrzej sos i nałóż go na miękkie spaghetti warzywne. Podawaj na gorąco.

Ryba a ‘la po grecku w sosie słodko-kwaśnym

Ryba a`la po grecku to propozycję dania z rybą w roli głównej. Warto sięgać po ryby morskie nie tylko dla smaku. Proponowany w przepisie dorsz jest źródłem pełnowartościowego białka, nienasyconych kwasów tłuszczowych omega 3, witaminy D, A, oraz B12. Nie brakuje w jego delikatnym mięsie składników mineralnych, takich jak potas, fosfor czy selen. 

Spaghetti z cukinii i marchewki z sosem ryba a lapo grecku 

Fot. Ryba a la po grecku/ materiały prasowe

Składniki:

  • 1 opakowanie sosu słodko-kwaśnego Łowicz
  • 500 g fileta z dorsza
  • 1 szklanka zielonej soczewicy
  • 1 pęczek natki pietruszki

Przygotowanie:

  1. Rybę ułóż w naczyniu do zapiekania. Polej sosem słodko-kwaśnym Łowicz. 
  2. W międzyczasie ugotuj soczewicę, tak aby była sypka (gotuj przez ok. 25 minut). Sól dodaj pod koniec gotowania. 
  3. Rybę zapiekaj 15 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Gotową rybę podawaj z soczewicą, całość posyp posiekaną natką.

 

Wpis powstał z wykorzystaniem przepisów z sosem Łowicz, które znajdziesz na stronie: https://mojlowicz.pl/

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Pielęgnacja 4 września 2020

Kiedy pierwszy raz obciąć dziecku paznokcie

Kiedy pierwszy raz obciąć dziecku paznokcie, to pytanie, które zadają sobie świeżo upieczone mamy. Jest na ten temat kilka różnych teorii, prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku. Na pewno warto się do tego dobrze przygotować, ale nie wpadać w panikę, obcinanie paznokci dziecku to nic trudnego. 

Kiedy pierwszy raz obciąć dziecku paznokcie? Na pewno nie w szpitalu 

Niektóre dzieci rodzą się z bardzo długimi paznokciami i rodziców aż korci, by im je obciąć. Mniej wprawieni w bojach, zazwyczaj rodzice pierworodnych, proszą o pomoc pielęgniarki. Jednak w żadnym razie nie powinno się obcinać dziecku paznokci w szpitalu. Powód jest dość prosty. Szpital, wbrew pozorom, nie jest miejscem sterylnym, a obecne w powietrzu szpitalne bakterie nie należą do łagodnych. Jeśli przy obcinaniu paznokci zdarzyłoby się skaleczenie dziecka, mogłoby dojść do poważnego zakażenia. 

Co w takim razie zrobić z długimi paznokciami u noworodka? W szpitalu jest tylko jeden dobry sposób: rękawiczki – niedrapki. Ewentualnie skarpetki zamiast niedrapek. Natomiast po powrocie do domu spokojnie można obciąć dziecku paznokcie, jeśli są za długie. 

 

Pierwsze obcinanie paznokci w domu 

Przyjrzyj się dobrze paznokciom swojego dziecka. Jeśli są długie i twarde, trzeba je obciąć. Jeśli jednak są kruche i pozadzierane, wystarczy delikatnie oddzielić końcówki od płytki paznokciowej własnym paznokciem. Nie musisz używać do tego celu ostrych narzędzi. 

Niegdyś pokutowało przekonanie, że paznokci dziecku się nie obcina przez pierwszych sześć tygodni jego życia. Dziś wiemy już, że nie jest to dobry pomysł. Nie tylko dlatego, że dziecko się drapie, ale też i z tego powodu, że pod płytką paznokciową gromadzi się brud, a razem z nim bakterie. A ponieważ dziecko często bierze rączki do buzi, o higienę palców i paznokci trzeba dbać szczególnie starannie. 

Z drugiej strony nie można popadać w przesadę. Jeśli paznokcie noworodka są krótkie, bo szybko się kruszą i odpadają, lub rosną wolno, nie ma sensu sięgać po nożyczki. Są dzieci, które bezwzględnie wymagają pierwszego obcinania paznokci natychmiast po powrocie ze szpitala, są i takie, którym ten zabieg nie jest w pierwszych tygodniach życia potrzebny. 

Na pewno szybciej trzeba będzie obciąć paznokcie na rękach niż na nogach. Te rosną wolniej i w początkowych tygodniach można się nimi specjalnie nie przejmować. 

 

Jak pierwszy raz obciąć paznokcie dziecku 

Przede wszystkim spokojnie. Jeśli drżą ci ręce, odpuść sobie. Jeśli maluch krzyczy, nie walcz z nim na siłę. Dobrą praktyką jest poproszenie o pomoc drugiej osoby, która przytrzyma dziecko lub obcinanie paznokci podczas snu niemowlęcia. 

Najlepszym momentem na obcinanie paznokci jest czas po kąpieli, kiedy płytka paznokciowa jest miękka i lekko poddaje się nożyczkom. 

Paznokcie na rączkach obcinamy na półokrągło, na nóżkach na prosto. Po każdym cięciu trzeba sprawdzić, czy nie pojawiły się brzydkie i ostre zadziory. Żeby to sprawdzić, przesuń swoim palcem po paznokciu dziecka. Jeśli jest potrzeba, wyrównaj nierówność nożyczkami. Małym dzieciom nie można piłować paznokci. 

 

Czym obcinać paznokcie dziecku 

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że dziecko musi mieć swój własny zestaw do obcinania paznokci. Na ogół są to po prostu nożyczki dla niemowląt lub miniaturowy obcinacz. Nożyczki powinny być zaokrąglone lub zakończone małymi kółeczkami. Dzięki temu nie dojdzie do przypadkowego skaleczenia malucha. Maluchom nie wycina się skórek, na ten zabieg muszą poczekać jeszcze wiele lat. O ile uznają ten zabieg za konieczny ;-) 

Dlaczego dziecko nie może korzystać z zestawu dla dorosłych? Nie tylko dlatego, że jest on większy i mniej delikatny. Przede wszystkim, jeśli któreś z rodziców nabawiłoby się grzybicy paznokci, bardzo łatwo byłoby przenieść chorobę na dziecko. A ponieważ naturalnym odruchem dziecka jest wkładanie palców do buzi, skutki można łatwo przewidzieć. 

 

A co jeśli skaleczę dziecko przy obcinaniu paznokci?

Nic. Jeśli używasz czystych narzędzi nic złego się nie stanie. Miej pod ręką wacik lub gazik, który przyłożysz do ranki i poczekaj, aż krew przestanie lecieć. Wypadki się zdarzają i nie ma sensu ich demonizować. 

 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close