W szkole 6 marca 2018

Telefon ze szkoły! Odebrać, nie odebrać?

Gdy pojawia się małe dziecko, to na nie dmuchamy, chuchamy i krążymy nad nim niczym helikopter ratunkowy. Szukamy informacji, zapisujemy się na liczne fora i grupy, upewniamy się, czy dobrze nosimy, prawidłowo karmimy i właściwie reagujemy na dany kolor kupki. Otaczając troską i uwagą naszego szkraba, pełni niepokoju przeżywamy jego adaptację w przedszkolu, a w końcu z drżącym sercem doświadczamy obaw, czy poradzi sobie w pierwszej klasie.

I nagle – jak za sprawą jakiejś czarodziejskiej (a raczej czarnoksięskiej) różdżki – czar pryska i coś się zmienia! W nas – rodzicach. Ok, na szczęście nie we wszystkich ta – niezrozumiała dla mnie – przemiana następuje, ale powiedzmy sobie szczerze, ona w ogóle u nikogo nie powinna się zadziać!

Pracując w szkole, niestety często spotykam się z sytuacją, że gdy istnieje taka potrzeba, to nie można dodzwonić się do żadnego z rodziców. Nikt nie odbiera, telefon jest wyłączony, albo „nie ma takiego numeru”! Im dziecko jest w starszej klasie, tym częściej takie zdarzenie ma miejsce.

Drogi Rodzicu, czy naprawdę nie obchodzi Cię, co się właśnie w danej chwili dzieje z Twoim dzieckiem?

No dobrze, umówmy się, że telefon z informacją, że Twoje dziecko coś zbroiło, nie należy do najprzyjemniejszych. Ale i tak lepiej chyba dowiedzieć się o wyskoku naszego małolata od razu, z pierwszej ręki, niż po czasie od osób trzecich. Zresztą to tylko jeden i to najbardziej optymistyczny powód telefonu ze szkoły. Kolejnym znacznie popularniejszym jest zły stan zdrowia Twojego dziecka – gorączka, wymioty, ból głowy… Naprawdę chcesz, żeby Twoje dziecko siedziało z takim samopoczuciem i męczyło się w szkole? Ono potrzebuje Twojego przytulania, troski, łóżka,  lekarza, a nie siedzenia wielu godzin w szkolnej ławce. Nauczyciel nie ma prawa podać mu żadnych leków, a opieka nad chorym podopiecznym jest trudna do wykonania, bo ciężko zostawić resztę klasy, na rzecz ucznia, który potrzebuje najwięcej uwagi. I jeszcze najgorsza sytuacja, gdy zdarzy się nieszczęśliwy wypadek, w dodatku będzie potrzeba wezwania pogotowia ratunkowego – Twoja obecność jest wtedy niezbędna.

Krótki apel – bardzo Cię proszę, nigdy nie ignoruj telefonu ze szkoły dziecka. Dopilnuj, by mieć go zawsze naładowany przy sobie. Nie zapominaj, poinformować od razu wychowawcę, gdy tylko zmienisz numer.
Chodzi o bezpieczeństwo i dobro Twojego dziecka!

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
russellKarolina Rozbiewskamilena Kaminska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
milena Kaminska
Gość
milena Kaminska

Jak najbardziej podpisuję się pod tym apelem, pracując w szkole zaledwie kilka lat miałam sytuacje w których musiałam pilnie skontaktować się z rodzicami w sprawie złego stanu zdrowia. Na szczęście do tej pory rodzice zawsze odbierali telefon i szybko reagowali. Liczę się jednak z tym że przede mną jeszcze wiele trudnych sytuacji i życzę sobie i innym aby kontakt z rodzicami był zawsze jak najlepszy.

Karolina Rozbiewska
Gość
Karolina Rozbiewska

I ja też się podpisuje pod tym zarówno jako nauczyciel jak i rodzic

russell
Gość
russell

Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam 🙂

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close