Takich książek twoje dziecko jeszcze nie miauuuo…


Wydawnictwo Mamania zachęca Was i Wasze dzieci – kupcie kota w worku!*

*Uważać przy wyjmowaniu. Drapie!

Dwie książki o Złym Kocurku ze stworzonej przez Nicka Bruela bestsellerowej serii dla dzieci rozbawią Ciebie i Twoje dziecko do łez. Każdy właściciel kota rozpozna w Kocurku swojego futrzaka. Ci, którzy kotów nie mają, zobaczą, jak to jest naprawdę mieć kota w domu. Napisane i narysowane z humorem książki o Złym Kocurku uwielbiane są przez tysiące małych i dużych czytelników. Rodzicu, nie zdziw się, jeśli w Twoim domu Kocurek zamieszka na stałe!

Zły Kocurek. Sto Lat
Autor: Nick Bruel
Wydawnictwo Mamania
Oprawa: twarda
Wymiary: 13,9 cm x 20,3 cm
Wiek: 5+
162 stron
ISBN: 978-83-939019-5-1
Premiera: 23.10.2014

kotek_urodziny_przod

Poznajcie Złego Kocurka. Trafił do swoich właścicieli, kiedy był jeszcze bardzo, bardzo mały. Dzisiaj obchodzi urodziny… no, będzie obchodził, kiedy tylko uda się podnieść go z posłania. Ale kiedy już rozpocznie się przyjęcie, to dopiero będzie impreza! Zbiorą się wszyscy znajomi Kocurka, przyjedzie kocia mama i będzie zabawa. Prawdziwa kocia zabawa. Będzie tort czekoladowy. Nie! Kotom nie wolno jeść czekolady, czekolada jest trująca dla Kocurka! Nie będzie tortu czekoladowego, tylko deser z wątróbki i rybki – Wam by nie posmakował, ale Kocurkowi pewnie tak! No i najważniejsze! Będą prezenty! Tylko pamiętajcie – uważnie wybierajcie prezent dla Kocurka. Dlaczego? Tego dowiecie się z książki…

Zły Kocurek. Kąpiel
Autor: Nick Bruel
Wydawnictwo Mamania
Oprawa: twarda
Wymiary: 13,9 cm x 20,3 cm
Wiek: 5+
128 stron
ISBN: 978-83-939019-4-4
Premiera: 25.10.2014

kotek_kapiel

Koty NIE CIERPIĄ kąpieli, są przy tym wyjątkowo stanowcze w swojej decyzji o NIECIERPIENIU kąpieli. I co tu zrobić, kiedy Zły Kocurek mimo usilnego wylizywania futerka (chyba wszyscy wiemy, że wylizywanie futerka to bardzo zajmujące zajęcie – w końcu kotki lubią być czyste) nadal śmier… no, powiedzmy: pachnie niezbyt ładnie? Trzeba Kocurka wsadzić do wanny, namydlić, wyszorować i wytrzeć. Łatwizna, koty kąpie się raz-dwa – powiecie. Nieprawda! To będzie trudne wyzwanie! Tylko dla odważnych Musisz zaopatrzyć się w zestaw ochronny, który ocali ciebie i twoją rodzinę.Trzeba przygotować łazienkę i przybory do kąpieli, jeszcze ZANIM Kocurek dowie się, że będzie musiał się wykąpać. Będziesz musiał znaleźć Kocurka i zafundować mu kąpiel. I to będzie najtrudniejsze zadanie…

O Autorze:

Nick Bruel napisał i stworzył ilustracje do wielu zabawnych książek. POZA TYM jest również poszukiwany w 37 stanach jako autor „Złego Kocurka” (dostępnego w zwykłym wydaniu oraz wydaniu specjalnym nasączonym kocimiętką), o którym napisano:

„Być może najbardziej prawdziwy i wyrazisty kot, jakiego kiedykolwiek narysowano.” Kirkus Reviews

„Dzieciaki będą się pokładały ze śmiechu.”

Publishers Weekly

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Informacje prasowe
  Subscribe  
Powiadom o

Mało? To może sprawdź kolejny tekst :)

Opowieści Magicznego Drzewa – Cień Smoka


Opowieści Magicznego Drzewa są podstawą znanego na całym świecie cyklu filmów nagrodzonego EMMY AWARD – za wyobraźnię, mądrość i humor. Jakie przygody czekają bohaterów Magicznego Drzewa tym razem?

Nieostrożny czar wywołuje z głębin morza smoka wraz z armią groźnych stworów. By je pokonać, Kuki musi zdobyć figurkę z Magicznego Drzewa. Przedmiot jest nagrodą w konkursie tańca, ale Kuki nie umie tańczyć. Figurka przeistacza się w żywą istotę obdarzoną niezwykłymi cechami. Dzięki niej Kuki, Gabi i gadający pies zwyciężą przybysza z podwodnego świata.  Smok i potężne stwory! Zamek na dnie morza i „cudowne dziecko”… Przygodowa powieść w tempie gry komputerowej, a jednocześnie mądra książka mówiąca o ważnych sprawach dzieci.

Andrzej Maleszka, reżyser filmowy, autor scenariuszy, powieści i sztuk teatralnych. Jest zdobywcą „telewizyjnego Oscara” EMMY AWARD oraz kilkudziesięciu nagród na festiwalach filmowych w Nowym Jorku, Chicago, Monachium, Kairze i innych.

Książki z serii Magiczne Drzewo wydawane są na całym świecie, m.in. w Japonii, Chinach i Korei Południowej.

Książka będzie dostępna w sprzedaży już 6 października 2014.

Cien-smoka

 

Poniższy tekst jest informacją prasową przesłana nam przez zaprzyjaźnione serwisy. Żadna z naszych redaktorek nie jest autorką poniższego tesktu i nie odpowiadamy za zamieszczone treści. Jednakże dokładamy wszelkich starań, aby przedstawione informacje były zgodne z polityką oraz tematyką naszego serwisu.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

9
Dodaj komentarz

Informacje prasowe
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kindzia
Gość
Kindzia

Przeczytałam w jeden dzień! Coś niesamowitego, genialna książka! Akcja dzieje się super szybko, a dialogi są prześmieszne. Bohaterowie używają gadżetów, takicj jak tablet czy smartfon – całkiem jak zwyczajne dzieciaki. Ta lektura przywrócia u mnie wiarę w magię :))) Polecam każdemu, bez względu na wiek!

Martaaa
Gość
Martaaa

Wspaniała i pouczająca! Syn z chęcią przeczytał! I to w zaskakującym tempie! ;) Gorąco polecam! Książka naprawdę rewelacyjna, wiem! bo sama z ciekawości przeczytałam! ;) Uważam, ze każdy może ją przeczytać. Od najmłodszego do najstarszego! ;)

Marti
Gość
Marti

Seria Maleszki ma świetny wpływ na mojego syna. „Magiczne drzewo” kupiłam zaledwie tydzień temu, a Tomek ma książkę już przeczytaną i co chwila opowiada mi o tym, co przydarzyło się bohaterom. Zachęcam wszystkie mamusie, abyście podsunęły tę książkę swoim pociechom ;)

Eliza
Gość
Eliza

Uwielbiam patrzeć jak mój mąż czyta z synem te książki. „Magiczne drzewo” musi mieć w sobie jakąś magiczną moc;) Pochłaniają ich bez granic… To książka dla małego i dużego poszukiwacza przygód. Teraz hitem w naszym domu jest „Cień smoka”.

Paulinka W.
Gość
Paulinka W.

Wspaniała książka! Moje córki ją uwielbiają i aż miło się patrzy, jak czytają! Musiałam kupić dwa egzemplarze nowej części Magicznego drzewa, bo wprost wyrywały sobie ją z rąk! Coś nieprawdopodobnego :) Sama też chętnie poczytam, jak te smoczyce moje skończą :) Ale już wiem, że książka musi być naprawdę dobra ;)
Polecam!

Paulina J.
Gość
Paulina J.

Maleszka w tej książce po raz kolejny udowadnia jak ogromy ma talent do pisania świetnej fantastyki dla dzieci:) Książka wciąga bez reszty nawet dorosłych, a dzieciaki (przynajmniej moje) przepadają za przygodami Kukiego, Blubka, Gabi i Psa Budynia. Jest zabawnie, magicznie, momentami trochę strasznie i przede wszystkim zawsze CIEKAWIE! Polecam bardzo serdecznie „Cień Smoka” oraz całą serię „Magicznego drzewa”!. Bawcie się dobrze:)

Kamila Pokorna
Gość
Kamila Pokorna

Mój mąż wrócił ostatnio z pracy z tą książką pod pachą, którą czytał razem z moim synkiem i muszę powiedzieć, że oboje bawili się przednie! Dziękuję Panu Maleszce za dostarczenie takiej frajdy mojej rodzinie – to był naprawdę piękny widok! Książka jest zabawna, ciekawa, dużo się dzieje, jest magia, interesujące zwroty akcji.,… naprawdę polecam wszystkim rodzinom (I nie tylko!! :-))

Aldona Pata
Gość
Aldona Pata

Bardzo dobra książka! Super napisana. Ciekawe przygody wciągają jak żadne inne! Bardzo bardzo polecam każdemu :)

Justyna W.
Gość
Justyna W.

Z „Cieniem smoka” zetknęłam się na tegorocznych targach książki w Krakowie. I nie żałuję tego spotkania – mój 8-letni Kuba przechwycił książkę i zatonął w lekturze. A kiedy już się zmęczył samodzielnym czytaniem, usłyszałam tylko „mamo, przeczytasz mi jeszcze?” :). Dla mnie to najlepsza rekomendacja :)

To co? Jeszcze jeden artykuł?

Dlaczego chętnie pójdę na Targi Mamaville?


Jak człowiek dobrze poszuka to znajdzie na pewno taką imprezę, która spełnia wszystkie indywidualne kryteria. Nawet taka wybredna maruda jak ja znalazła, a co!

Nigdy nie ukrywałam, że jestem wegetarianką. A życie wegetarianki łatwe nie jest, szczególnie jeśli ta wegetarianka jest mamą niejadki, która w dodatku oświadcza, że również nie będzie jadła mięsa. No sama radość, tylko jak z takim wybrednym dzieckiem gdzieś pójść? Najczęściej kończy się to tym, że obie jemy fryty, bo tylko to jest łatwo dostępne.

Dlatego kiedy padło hasło pójścia na kolejne targi dziecięce w pierwszej chwili pomyślałam: eee, to bez sensu, znowu problem z jedzeniem, nie chce mi się. A potem wczytałam się w plakat i co zobaczyłam? Strefa kulinarna, czyli jedzenie dla wszystkich (także wegetariańskie i wegańskie) No i to jest ta wartość dodana, która sprawiła, że zarezerwowałam sobie niedzielę 28 września na wyprawę na Targi Mamaville. Bo już wiem, że będą to targi inne niż wszystkie!

Tak jak w poprzednich latach Targi Mamaville odbędą się w Warszawie przy ul. Domaniewskiej 37A.

Oprócz strefy kulinarnej, która jakby nie patrzeć odgrywa marginalną rolę, organizator proponuje jeszcze dwie:

strefa zakupów u wystawców znanych marek i wybranych projektantów z branż: ubrania / zabawki / wystrój wnętrz / akcesoria / dodatki / edukacja / wydawnictwa; dla kobiet, rodzin oraz dzieci w różnym wieku, od niemowlaka do starszaka

strefa edukacyjno – rozrywkowo – warsztatowa dla dzieci i dorosłych

wszystkie warsztaty i cała strefa są za darmo!!!


Do kogo skierowana jest oferta?

Do rodziców, do przyszłych rodziców i do dzieci, każdy znajdzie coś dla siebie: ubrania, zabawki, akcesoria, dodatki, ciekawe warsztaty, mnóstwo zabawy…. no i to wegetariańskie jedzenie, mniammmmm ;-D

 

 

Podsumowując:

Kiedy? – 28 września godz. 10.00 – 17.00

Gdzie? – Warszawa ul. Domaniewska 37A

Obecność? – Obowiązkowa!

I jeszcze na koniec mała niespodzianka: po raz pierwszy w tym roku Targi Mamaville zawitają do Wrocławia. Tych Wrocławian, którzy już pożałowali, że mają daleko do Warszawy organizatorzy zapraszają 5 października w godzinach 10.00 – 17.00 do miejsca, które zwie się Browar Mieszczański. Wrocławska edycja Targów Mamaville połączona jest z Wrocławskim Bazarem Smakoszy, imprezą z pewnością dobrze znaną wszystkim Wrocławianom.

10660468_10202864439392574_2022610748_n

 

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

Dodaj komentarz

Mirella
  Subscribe  
Powiadom o

Sprawdź nasz kolejny artykuł

Co w trawie blogowej piszczy


Przyzwyczailiśmy się, że blogosfera, blogi parentingowe i cała rzesza blogerek i blogerów codziennie dzielą się z nami wszystkim. Dosłownie wszystkim. I czasem załamuję ręce. Nie rozumiem jak można napisać elaborat pod wezwaniem haftującego dziecka, tudzież i komentarzy, które mnożą się jak grzyby po deszczu zachwalającej wszystko w tonacji słodko-pierdlawej .

Co w tych wpisach odkrywczego, interesującego, co was tak porywa drodzy czytelnicy? No tak, odpowiedź mamy blisko. Bo tacy już jesteśmy. Lubimy podglądać i niestety też osądzać nie znając często sedna sprawy. Bo przecież tak łatwo wzbudzić w nas empatię od przesranych pieluszek, do zdjęcia półnagiego dziecka podpiętego pod aparaturę medyczną.

Bo bez względu na środki dążymy do celu. Niestety tak. Tylko co powiecie swoim dzieciom kiedy za kilkanaście lat wyrzucą Wam dlaczego tak szafowaliście ich zdjęciami, a to sesja w waniennce, a to sesja przy obiadku, itp. No pytam się, co wtedy odpowiecie?

Dziecko to też człowiek, który ma takie same prawa do prywatności jak my. Dlatego głośno mówię NIE dla blogów, które żerują na swoich dzieciach codziennie okradając je z prywatności. Nie dziwcie się potem, że zdjęcia Waszych dzieci, często roznegliżowanych są pożywką dla pedofilów, którzy na pewno podszywają się pod fanów i proszę nie tłumaczcie się, że to NIE WASZA wina.

Sama jestem blogerką, sama piszę o macierzyństwie, ale zanim puszczę tekst zastanawiam się czy i za dziesięć lat mogę się pod tym podpisać, czy moja rodzina nie będzie się mnie wstydzić.

Umieszczam także zdjęcia naszego dziecka w sieci, ale jest ich jest niewiele, po prostu dbam o jego prywatność.

Dzięki Bogu na straży czuwa jeszcze dziewięć koleżanek, bym nie puścić bubla niosącego za sobą informację o tym, jaką dziś piłam kawę i jak dziecko mi ją wypiło i obrzygało nową sukienkę.

Wszystkim blogerom, a przede wszystkim czytelnikom życzę roztropności,  świadomości i poszanowania godności drugiego (małego) człowieka.

Nasze recenzje Zobacz wszystkie »

6
Dodaj komentarz

Agnieszka Jelinek
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Magda
Gość
Magda

Od dłuższego czasu obserwuję to o czym napisałaś. Szukałam odpowiedzi na pytanie skąd to zainteresowanie? Czy aż tak ciekawym jest to, że ktoś zrobił dziś 10 przysiadów, wypił kawę (koniecznie latte w papierowym kubku), a na obiad zjadł fusilloni z cagliata (bo czemu nie po prostu makaron z serem?). Nie chcę nikogo obrażać, ale wytłumaczcie mi dlaczego my -czytelnicy dajemy sie traktować jak niespełna rozumu? Jestem tez pełna zdziwienia kiedy ktoś żali się na sławne hejty. Wystarczy przeanalizować prezentowane treści by dowiedzieć się gdzie jest ich źródło. Mam kilka blogerek na „czarnej liście” za to, ze robią czytelników w balona.… Czytaj więcej »

Rachela
Gość
Rachela

Magda zgodzę się z tobą w 100%. Dziś nasza ludzka ciekawość przeszła wszelkie pojęcie. Może jest to sposób dla niektórych by się dowartościować. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę wstanie w pełni odpowiedzieć na to pytanie. Wiem jedno, omijam z daleka takie blogi.

Magda
Gość
Magda

Poznałam kilka blogerek, które przez to wstydzą się mówić, że tworzą bloga, choć nie piszą o takich „ważnych” sprawach

Olga
Gość
Olga

Pisać należy z głową i mysleć perspektywicznie. Nie lubię blogów świecących ekshibicjonizmem. Internet jak papier przyjmie wszystko, tylko to co opublikujemy zostaje w nim na lata. Zanim jedna z druga „blogerką” opublikuja foto dziecka w w wannie, na nocniku czy opisującpo raz kolejny jego ekscesy żołądkowe niech się zastanowi co powie i jak poczuje się jej dziecko za 10 lat, gdy ktoś mu to pokaże. W polskiej blogosferze parrentingowej jest wiele takich przykładów rzucających cień na naprawdę wartościowe i ciekawe blogi. Blogi bez przesłania, ciekawej merytorycznie treści i pisane po prostu niechlujnie( autorzy nie znają chyba zasad poprawnej polszczyzny) omijam… Czytaj więcej »

Mariola
Gość
Mariola

Ja, choć zgadzam się z Twoimi spostrzeżeniami w 100 %, uważam że każdy pisze o tym, o czym chce…. albo (raczej) umie pisać – bo pisać, za przeproszeniem o gównie, może każdy, a coś z sensem i przesłaniem, już nie. I w zasadzie, bardziej od tego – czemu blogerzy popełniają takie śmierdzące, obrzygane i mało interesujące (mnie) teksty, zastanawia mnie fakt – dlaczego ludzie z takim zainteresowaniem to czytają? Czemu wkładają tyle serca, albo hejtu w komentowanie? A blogi, które prawią o czymś „mądrym”, które pozwalają na chwile refleksji, dają jakieś wskazówki (na życie), bawią – w pozytywnym słowa znaczeniu…..… Czytaj więcej »

Basia De
Gość
Basia De

Bo żyjemy teraz w świecie materializmu i dziecko traktuje się jak obiekt chwalenia, przecież to od dawna wiadomo. Można się pochwalić posiadaniem kosmetyków, szmatek, torebek, dzieci – z tym, że o ile nowy łaszek nie ma uczuć, to dziecko raczej tak.

top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close