Gry planszowe i nie tylko 23 czerwca 2022

Flex Puzzler – kieszonkowa łamigłówka

Flex Puzzler to prosta – w swoim wyglądzie i działaniu – łamigłówka, której cel gry zawarty został raptem w jednym zdaniu. Brzmi zachęcająco? Owszem! Bo komu się chce czytać długie instrukcje i zgadywać, co autor miał na myśli?

Tutaj nie mamy żadnych wątpliwości co do tego, w jaki sposób będziemy działać. Wystarczy wyginać Flex Puzzlera, czyli kolorowe klocki przytwierdzone do cieniutkiej gumki tak, by jego ułożenie odpowiadało rysunkowi w zadaniu. I nie chodzi o sam kształt (to byłoby zbyt proste!), a o układ kolorów, który musi być idealnie odwzorowany.

Owe klocki, które stanowią malutkie sześciany, można przekręcać i wyginać niemalże w każdą stronę. Piszę niemalże, ponieważ każdy z nich posiada jakby dwa nacięcia, które warunkują ich ruchliwość – ciężko to wyjaśnić pisemnie, mam więc nadzieję, że Ci z Was, którzy nie widzieli na żywo tej łamigłówki, dostrzegą to, o czym piszę na zdjęciach i zrozumieją, o co mi chodzi 😉

W każdym razie poszczególne sześciany można przekręcić i wygiąć tylko w tych kierunkach, na które pozwalają wspomniane nacięcia i elastyczna gumka. Dzięki temu trikowi z pozoru banalne zadanie jest nieco utrudnione.

Generalnie dużej filozofii tutaj nie ma i czasem wystarczy po prostu  wytrwałość w dążeniu do celu, by rozwiązać zagadkę.

Gdybym miała ocenić tę grę, powiedziałabym (szczerze z ręką na sercu), że spektakularnego efektu na mnie nie zrobiła. Czegoś mi w niej brakuje, jakiegoś takiego efektu – wow! Niemniej nie mogę powiedzieć, że jest to zła propozycja, bo ma przynajmniej kilka atutów…

Po pierwsze jest niewielkich rozmiarów – tak naprawdę samego Flex Puzzlera można wcisnąć do kieszeni. Z pudełkiem i mini książeczką z zadaniami raczej się tam nie zmieści, ale malutka torebka czy plecaczek spokojnie wystarczy. Łamigłówka ta więc idealnie nadaje się na wszelkie wycieczki, na zabijanie nudy podczas podróży w aucie czy autobusie, jakiejś poczekalni u lekarza, a nawet na szkolnej przerwie!

Po drugie gra może też służyć, jako zwykła zabawka, zajmująca ręce, którą wygina się w dowolne strony, nie zważając na rozwiązywanie poszczególnych zadań, co zaciekle praktykuje mój czteroletni syn – z racji wieku nie potrafi jeszcze rozwikłać łamigłówek, ale świetnie sobie radzi z własną inwencją twórczą 😉 Z tego też względu Flex Puzzler przypomina mi trochę popularną kostkę Rubika, którą też można układać bez celu – nie umiejąc zbudować nawet jednej ścianki.

Po trzecie, jak na łamigłówkę przystało, głowić się można w pojedynkę, a można to robić z kimś, próbując wspólnie rozwiązać zadania lub rywalizując ze sobą na przykład o to, kto ułoży Puzzlera szybciej lub dojdzie dalej (na wyższy poziom).

Po czwarte i chyba najważniejsze — rozwiązując zadania, zmuszamy nasze umysły do pracy, do logicznego myślenia, rozwijamy wyobraźnię przestrzenną i ćwiczymy koordynację wzrokowo-ruchową, co jest szczególnie ważne w przypadku dzieci.

Jeśli chodzi o poziom trudności to połowa wszystkich zadań, czyli czterdzieści z osiemdziesięciu (poziom początkujący i zaawansowany) nie sprawiły mi większych problemów i dość szybko potrafiłam je rozwiązać. Schody zaczęły się, dopiero gdy weszłam na poziom „ekspert”. Tutaj zdecydowanie zwolniłam 😊 ale dzięki temu nie mogę gry rzucić w kąt, twierdząc, że jest nudna, bo rozwikłałam już wszystkie łamigłówki.

Poza tym do każdego zadania można wielokrotnie wracać, bo szybko się zapomina – w jaki sposób wyginało się Flex Puzzlera, by ułożyć go tak, a nie inaczej – i to w zasadzie jest kolejny atut gry.

Tak więc reasumując, Flex Puzzler może nie powala na kolana, ale daje się lubić i jest fajnym sposobem na zajęcie rąk oraz głowy 😉  

Poziom początkujący

Poziom zaawansowany

Poziom ekspert

Poziom mistrz

Dodatkowe zadania

 

Podrzucam Wam też krótki filmik poglądowy, jak to się układa ;-)
https://www.facebook.com/W%20Roli%20Mamy%20-%20wrolimamy.pl/videos/1673349496365597/

Zdjęcia: Fizinka

Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem Rebel.

 

Więcej informacji o grze znajdziesz na stronie GramywPlanszowki.pl | GwP

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Emocje 21 czerwca 2022

Prezent dla nauczyciela, który zrobisz własnoręcznie

Koniec roku szkolnego to nie tylko pora podsumowań osiągnięć dzieci, ale też nauczycieli. To dobry moment na to, by podziękować im za poświęcony czas – często po godzinach pracy, za okazanie cierpliwości, empatii i życzliwości. Za udzieloną pomoc na różnych płaszczyznach i współpracę w wychowywaniu młodych ludzi.

Dziękować można w różny sposób, jedni preferują kwiaty, inni czekoladki czy herbaty, jeszcze inni celują wyżej w bony podarunkowe lub biżuterię. Nie mnie oceniać, co jest dobrym pomysłem, a co nie, choć nie będę ukrywać, że nie jestem zwolenniczką drogich podarunków, chociażby z tego względu, że mogą one stawiać nauczycieli w niezręcznej sytuacji. Poza tym ciężko jest trafić w czyjś gust, po co więc na siłę kogoś uszczęśliwiać?

Osobiście jestem miłośniczką prezentów typu hand made, które stworzymy sami lub z pomocą dzieci, wkładając w nie serce. Nawet jeśli nie będą prezentować się tak pięknie, jak różnego rodzaju gotowce, obdarowywana osoba będzie wiedziała, że poświęciliśmy swój czas, by podarować jej coś wyjątkowego i spersonalizowanego, czego nie kupi w pierwszym lepszym sklepie.

I tak dla przykładu w szybki i prosty sposób z pomocą dzieci możemy wyczarować:

Słodkie wypieki
Upiecz z dzieckiem ciasto, pierniczki, ciasteczka, babeczki… – cokolwiek, co potrafisz. Jeśli masz odpowiednie produkty i zdolności, wierzch swoich wypieków ładnie udekoruj lub zwieńcz napisem  „Dziękuję/emy” – wystarczy odrobina lukru i specjalne cukrowe pisaki.

Notatnik/Kalendarz
W dzisiejszych czasach sporo zapisujemy w smartfonach i pewnie niejeden nauczyciel korzysta z tego udogodnienia, myślę jednak, że klasyczny – papierowy notatnik/kalendarz też może się przydać. Szczególnie jeśli będzie zrobiony specjalnie dla obdarowanej osoby. W tym celu wystarczy kupić ładny zeszyt, kołonotatnik lub kalendarz i własnoręcznie go ozdobić, nie zapominając o dedykacji na pierwszej stronie!

Album ze zdjęciami
Fajnie jest, gdy dysponujemy zdjęciami, z różnych występów, wycieczek i wszelkich innych wspólnych okazji z całego roku szkolnego. Można je wówczas wywołać i stworzyć z nich pamiątkowy album. Koniecznie opisany datami, tytułami wydarzeń, może wzbogacony jakimiś dodatkowymi komentarzami. Jeśli jednak nie mamy takich zdjęć, zawsze można zwołać dzieciaki (wraz z nauczycielem) w jakieś fajne miejsce i zrobić na szybko mini sesję.

Ramka ze zdjęciem
Jeśli nie mamy z czego stworzyć pełnego albumu, można zastąpić go ramką, do której włożymy grupowe zdjęcie lub stworzymy kolaż z indywidualnych fotek. Warto je podpisać przynajmniej imieniem dzieci, żeby za paręnaście lat nauczyciel mógł przypomnieć sobie, kogo uczył.

Pamiętnik
Z albumu np. do scrapbookingu, można stworzyć pamiętnik, w którym dzieci napiszą coś od siebie albo narysują. Mogą to być życzenia, podziękowania albo po prostu  wspomnienia – co najbardziej zapadało im w pamięć ze wspólnie spędzonego czasu. Dzieci w wieku przedszkolnym, które nie potrafią jeszcze pisać, mogą powiedzieć (podyktować) rodzicom, co chciałyby zapisać.

Słoik życzeń
Zamiast albumu, można wykorzystać słoik, do którego wrzuci się karteczki z życzeniami lub wspomnieniami.

Zakładka do książki 
Nawet jeśli nauczyciel nie czyta dla przyjemności, to jednak na co dzień używa różnych książek, w których może zaznaczać sobie to i owo wykonaną specjalnie dla niego zakładką. Na dodatek dzieci mogą ją zrobić (w dużej mierze) samodzielnie. 

Breloczek
Zamiast zakładki można pokusić się o ręcznie robiony breloczek do kluczy. Ostatnio bardzo popularne są takie ze sznurków do zaplatania makramy – są one proste i uniwersalne, a przy tym ładne. W sieci jest dużo filmików typu DIY, z pomocą których sami wyczarujecie taki gadżet i to bez większych problemów.

Świadectwo
Czy ktoś powiedział, że świadectwo ukończenia roku szkolnego należy się tylko uczniom? Nie! Nauczyciele też mogą je dostać. Wystarczy na kartce papieru wydrukować, ewentualnie odręcznie napisać, dla kogo jest ów dokument i wypisać kilka ocen, chociażby za podejście do uczniów, kreatywność i wyrozumiałość. Myślę też, że warto takie świadectwo oprawić ramką, tak by nauczyciel mógł je powiesić w domowym biurze czy (przed)szkolnej sali. 

 

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ciąża 20 czerwca 2022

Jetlag – zwariowana gra towarzyska od Rebel

Jetlag to zwariowana gra towarzyska — dlaczego? Śpieszę z wyjaśnieniem! Zanim jednak do tego przejdę, kilka słów o tym, czym jest zjawisko jetlag.

Lecieliście kiedyś samolotem, zmieniając strefę czasową? Tak, jetlag to nic innego, jak rozregulowanie rytmu dobowego organizmu. Inaczej, jest to zespół nagłej zmiany strefy czasowej. Czyli pomieszanie z poplątaniem, więc dokładnie tak jak w naszej grze!

 

Zawartość pudełka:

  • 56 kart
  • klepsydra
  • instrukcja

Jetlag to zwariowana gra towarzyska

 

Cel i zasady gry:

Twoim zadaniem jest udzielenie odpowiedzi na pytania lub dokończenie zadania z różnych kategorii. W tej zabawie niezbędna będzie rozległa wiedza z zakresu filmoznawstwa, geografii, matematyki, logiki… No dobrze, trochę zbyt poważnie to przedstawiam ;) Tak naprawdę to pytania dotyczące wiedzy ogólnej. Im więcej prawidłowych odpowiedzi udzielisz, tym więcej punktów zdobywa Twoja drużyna. 

 

Przygotowanie do gry:

Do rozpoczęcia rozgrywki potrzebne będą potasowane karty, klepsydra oraz dwie drużyny. Opcjonalnie coś do zapisywania punktacji lub…. miseczka cukierków :D

Jetlag to zwariowana gra towarzyska

Przebieg gry:

Gracz (narrator) bierze kartę ze stosiku i odczytuje kategorie do wyboru (biały pasek po lewej stronie) wybranej osobie ze swojej drużyny. Gdy partner jest gotowy, narrator czyta kolejno pytania. Ale uwaga! Odpowiedzi na pierwsze pytanie można udzielić dopiero w momencie odczytywania pytania drugiego! 

 

Krok 1.
Narrator czyta pierwsze pytanie.

Krok 2
Narrator odwraca klepsydrę i czyta drugie pytanie. W tym czasie partner udziela odpowiedzi na pierwsze pytanie. 

Krok 3
Narrator czyta pytania dopóty, dopóki padają właściwe odpowiedzi lub do momentu przesypania się piasku w klepsydrze. 

 

Całej rozgrywce przygląda się przedstawiciel drużyny przeciwnej, sprawdzając, czy padają właściwe odpowiedzi. Zarówno narratorowi, jak i partnerowi ciężko byłoby nad tym zapanować. 

 

Weźmy na przykład kartę z kategorii “dokładnie 3 litery”. Zadaniem gracza jest odpowiedzieć na pytanie, a konkretnie zadaną frazę, używając trzyliterowych słów:

 

Pytanie                  Odpowiedź

Owad
Ptak                                Ćma
Imię męskie                 Kos
Wielki kot                     Jan
                                        Lew

Jetlag to zwariowana gra towarzyskaPytań jest dziesięć, za które maksymalnie można zdobyć 3 punkty, w zależności od osiągniętego poziomu. Następnie swoją partię rozgrywa drużyna przeciwna. Takich rund łącznie jest pięć i punkty tej ostatniej liczone są podwójnie!

 

Wskazówki:

  • Słowa zapisane kursywą nie stanowią hasła, a opis. 

Pytanie                                                                       Odpowiedź

Owoc dębu
Osoba, która siedzi po Twojej prawej stronie                Żołądź
Warzywo, z którego robi się frytki                                    Imię osoby z prawej strony
                                                                                                  Ziemniak

  • Na niektóre pytania można odpowiedzieć w różny sposób i gracze sami mogą zadecydować czy zaliczyć propozycję, czy sztywno trzymać się podpowiedzi na kartach.

Jetlag to zwariowana gra towarzyska

Zasady gry dla 3 osób:

  • Każdy z uczestników gra indywidualnie.
  • Punkty zdobywają zarówno gracz, jak i narrator.
  • Kolejność: narrator zostaje graczem, gracz sprawdza odpowiedzi, sprawdzający jest narratorem.
  • Partia składa się z 9 rund.

 

Jetlag to pewnego rodzaju wersja kalamburów, ale nieco skomplikowana. Potrzeba tutaj sporo uwagi, a właściwie jej podzielności. Udzielanie odpowiedzi z równoczesnym słuchaniem pytania kolejnego i uciekający czas potrafią nieco namieszać w głowie. Gra idealnie nadaje się na urozmaicenie spotkań z przyjaciółmi. Do tego jest kieszonkowa, w metalowym pudełeczku, więc można ją po prostu wrzucić do torby czy plecaka i czekać na odpowiedni moment :) Jedynym minusem jest wielkość klepsydry. Niestety nie mieści się w pudełeczku, ale kto by się tym przejmował? W końcu szczęśliwi czasu nie liczą!

.

 

Typ gry: towarzyska

Czas gry:  15-25 minut

Ilość graczy: 3-8

Wiek graczy: 12 +

Wydawca: Rebel

 

Dziękuję Wydawnictwu Rebel za egzemplarz do recenzji.

Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close