Lifestyle 1 czerwca 2021

Na co zwrócić uwagę wysyłając dziecko na kolonie?

Wolny czas od nauki to idealny moment na zorganizowanie dziecku wyjazdu. Im dziecko starsze, tym częściej będzie pytało, czy może spędzić więcej czasu ze swoimi rówieśnikami. Wakacje to ten moment, kiedy można wysłać kilkulatka na kolonie. Obecnie organizowane są one w różnych regionach Polski, wybór dobrego obszaru to gwarancja tego, że dziecko będzie się tam dobrze bawiło.

Co jeszcze ważne w czasie organizacji?

Nie tylko na koszty wyjazdu trzeba zwrócić uwagę, odpowiedzialny rodzic przed wysłaniem kilkulatka na taki pobyt sprawdzi wiele punktów. Sprawdzić należy na przykład warunki mieszkaniowe i żywieniowe. To istotne, gdzie będzie spała pociecha i czym będzie żywiona przez okres dwóch tygodni.

Wybór oferty to wiele ciekawych propozycji. Można dopasować wyjazd do zainteresowań kilkulatka. Szczególnie często wybierane są te oferty, które obejmują naukę języka obcego. Kolonie dla sportowców są równie często wybierane, pozwalają one na aktywnie spędzony czas wakacyjny.

Wyjazd z rówieśnikami tak, ale nie bez kontroli dorosłych

Wysyłając dziecko na kolonie, trzeba poświęcić czas na sprawdzenie, kto będzie się opiekował dziećmi. Ilość opiekunów powinna być odpowiednio duża. Ważne jest także ich doświadczenie i wykształcenie.

Najlepsi będą ci opiekunowie, którzy mają skończone szkoły pedagogiczne i na co dzień uczą dzieci w szkołach. Warto sprawdzić również, czy numery kontaktowe są łatwo dostępne, w ten sposób rodzic będzie mógł każdego dnia porozmawiać z opiekunem. Trzeba poznać zasady organizacyjne takiego wyjazdu.

Plan każdego dnia, jak będą wyglądały zajęcia edukacyjne, sportowe, ile godzin przewidziano na odpoczynek i czas wolny dla dzieci. Kolonia okaże się jeszcze bardziej atrakcyjna, gdy dziecko będzie miała szansę zwiedzić miejscowość, do której jedzie i najbliższe okolice. Dzieci powinny mieć kontakt z osobami w podobnym wieku. Rówieśnicy są w stanie wnieść wiele dobrego do takiego pobytu.

Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu

To, że dziecko będzie poza domem, nie zwalnia rodzica od troski o jego bezpieczeństwo. Gdy taki wyjazd jest organizowany, trzeba sprawdzić, czy na terenie miejsca pobytu będą zapewnione podstawowe warunki higieniczne i sanitarne.

Dostęp do bieżącej ciepłej wody jest wymagany, umożliwi dziecko na umycie się i odświeżenie. Najkorzystniej dla kilkulatka będzie, jeśli zatrzyma się on w tych obiektach hotelowych, które mają dobry standard, o dobrej opinii klientów, bez wyraźnych zaniedbań, z bezpiecznymi wnętrzami i łazienkami. Hotele często położone są blisko najważniejszych atrakcji, na przykład blisko plaży i morza, jezior czy gór.

Opieka medyczna w tych obiektach powinna być zapewniona. Niekiedy na wyjazdach zdarzają się różne nieszczęśliwe wypadki, nierzadko dziecko boli brzuch, głowa, ważne, żeby miało, do kogo się zwrócić i prosić o pomoc. Na kolonii nie powinno braknąć kompetentnych osób, które wiedzą, jak poprawnie zajmować się dziećmi i dbać o ich bezpieczeństwo i komfort.

Artykuł powstał przy współpracy z sportfun.com.pl
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
W przedszkolu 31 maja 2021

Kąpiel w fontannie

Nic tak nie orzeźwia w słoneczny letni dzień, jak kąpiel, zwłaszcza ta pod gołym niebem. Niestety nie wszyscy mają to szczęście, by móc korzystać z kąpielisk miejskich, a już nieliczni z prywatnych basenów. Rodzice zabierają więc swoje pociechy na różnego rodzaju skwery, bulwary czy parki i tam zamieniają fontanny w małe aquaparki.

Pozwalasz dziecku kąpać się w fontannie? Sprawdź, dlaczego nie powinnaś tego robić.

I nie, wcale nie odniosę się do golizny i pożywki dla pedofili, ani tego, że w pewnym sensie jest to rodzaj wandalizmu. To, co powinno cię zainteresować i zaniepokoić zarazem, to kwestia wody. Brudnej, pełnej bakterii i drobnoustrojów. Żeby to zrozumieć, należy rozebrać nie dziecko, a fontannę na czynniki pierwsze. Woda wypychana jest z dyszy do zbiornika lub ścieka szczelinami, by ponownie zostać wyrzucona pod ciśnieniem i znów do niego spłynąć. Działa więc w obiegu zamkniętym. Co to oznacza? Że woda nie jest wymieniana. A skoro tak, to zawiera mnóstwo zanieczyszczeń (te większe zatrzymuje filtr). Jeśli to nie zadziałało na twoją wyobraźnię, pozwól, że przybliżę ci, co zawiera woda w fontannie.

Według specjalistów, w takiej wodzie może znajdować się aż 30 drobnoustrojów, a w tym:
– Gronkowiec:
Wywołuje biegunkę, choroby skóry, takie jak zapalenie mieszka włosowego, czyraki (krostki, pod którymi dochodzi do martwicy i rozpadu tkanek), zapalenie skóry z bardzo ciężkim przebiegiem, liszaje. Wywołuje również zapalenie układu pokarmowego, jelit, wsierdzia, zapalenie płuc i ropniaki opłucnej, zapalenie kości i szpiku, septyczne zapalenie stawów, czy zapalenie pęcherza.
– Salmonella:
Wywołuje bóle brzucha, biegunkę, nudności, wymioty.
– Legionella:
Wywołuje ostre zapalenie płuc, gorączkę, dreszcze, uczucie osłabienia, złe samopoczucie, senność, jadłowstręt, bóle głowy, bóle mięśniowe, kaszel, ból w klatce piersiowej o charakterze opłucnowym, krwioplucie.
E coli: wywołuje zatrucie pokarmowe, wymioty i ostre biegunki.

Choć przytoczyłam niewielki procent tego, co to kryje się w kroplach wody z fontanny, to już w tym momencie cierpnie mi skóra na ciele. Chwila przyjemności może kosztować nasze dziecko wiele cierpienia, bo leczenie może potrwać kilka tygodni. Warto też wiedzieć, że woda w fontannie nie jest objęta nadzorem Inspekcji Sanitarnej. Jeśli jednak w dalszym ciągu nie przekonują cię powyższe argumenty, wiedz, że może was to kosztować i to dosłownie. Łamanie zakazu kąpieli reguluje prawo, za nie dostosowanie się grozi grzywna od 20 do 5000 zł.

Art. 106 kodeksu wykroczeń
Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać, lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka, podlega karze grzywny albo karze nagany.

Art. 55 z kodeksu wykroczeń,
Kto kąpie się w miejscu, w którym jest to zabronione, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
W przedszkolu 28 maja 2021

Jak zwiększyć bezpieczeństwo dzieci?

Porwanie i śmierć 11-letniego Sebastiana wstrząsnęła wszystkimi. Mnie dotknęła tym mocniej, że to tragiczne zdarzenie wydarzyło się blisko mojego miejsca zamieszkania i mam syna w wieku zamordowanego chłopca. Szok i niedowierzanie, że sytuacja miała miejsce w sobotni majowy wieczór, kiedy nie było jeszcze ciemno, i wydarzyła się nie w odludnym miejscu, a na placu zabaw.

Niestety czasu nie cofniemy i nikt nie przywróci życia chłopcu. To, co możemy, to wyciągnąć naukę z tej wielkiej tragedii. Nie będę Was przekonywała, byście bardziej pilnowali i kontrolowali dzieci. Jestem przekonana, że wraz z wiekiem dziecka, należy zwiększać jego swobodę. Na pewno nie zamkniemy i nie zatrzymamy starszego dziecka w domu, dlatego że się boimy o jego bezpieczeństwo. Myślę, że nawet nie powinniśmy próbować tego robić. Warto jednak z dziećmi rozmawiać. I od razu wyjaśnię, że nie sugeruję, że takiej rozmowy zabrakło w rodzinie Sebastiana.

O tym porozmawiaj!

1) Uświadom swoją pociechę, że dorosła nieznana mu osoba raczej nie będzie potrzebowała pomocy dziecka. Nie musi być więc uczynna dla kogoś obcego, kto oczekuje pomocy w odnalezieniu psa, popilnowaniu chorego zwierzaka. W takich sytuacjach u dzieci mogą pojawić się emocje związane ze współczuciem, troską i życzliwością wobec drugiego człowieka. Ktoś o złych zamiarach może je wykorzystać i zwabić ofiarę.

2) Przypomnij swojemu synowi, córce, że jest dzieckiem i absolutnie nie musi udzielać wskazówek kierowcy samochodu, który akurat jego pyta o drogę. Jeśli jakiś pojazd budzi w nim niepokój – powinien uciekać. Co ważne w przeciwnym kierunku niż jadące auto. W razie zagrożenia zaoszczędzi się trochę czasu, jeśli samochód będzie musiał nagle zawrócić.

3) Twoje dziecko powinno od Ciebie usłyszeć, że są sytuacje, kiedy nie musi być grzeczne. Jeśli czuje się zagrożone, jeśli ktoś go na siłę do czegoś namawia, atakuje fizycznie – musi wtedy szarpać się, kopać, gryźć i głośno krzyczeć o pomoc.

4) Zwróć uwagę dziecka na „tajemnice”. Dorosła osoba, i to nie tylko obca, ale i krewny, trener, nauczyciel, czy ktokolwiek inny, nie może namawiać, by dziecko nikomu nie mówiło o ich relacji. Wszelkie groźby – jeśli powiesz to rodzicom, to stanie się coś złego – powinny być sygnałem, by od razu zwierzyć się z tego mamie i/lub tacie.  

To pierwsze kwestie, które przyszły mi do głowy i uważam, że każdy rodzic powinien poruszyć je ze swoim dzieckiem. Zachęcam Was, byście w komentarzach napisali to, o czym ja nie pomyślałam, a na co warto jeszcze w rozmowie z dzieckiem zwrócić uwagę. 

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę zadbała o materiał pomocny do takich rozmów, o czym już kiedyś pisałam. Podrzucam Wam link – https://wrolimamy.pl/przemoc-wobec-dzieci-wykorzystywanie-seksualne/

Oraz drugi, do kampanii profilaktyczno-edukacyjnej katowickiej policji „Naucz mnie, kiedy mówić NIE”

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
top-facebook top-instagram top-search top-menu go-to-top-arrow search-close